Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam fioła na punkcie zwierząt !!!


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Moje futrzaki zdecydowanie działają przeciwdepresyjnie. Samo przyglądanie się im jest tak zabawne, że ciężko się nie uśmiechać, a przytulanie ich stymuluje naturalnie wydzielanie oksytocyny i serotoninyIMG_0706.thumb.jpeg.227fdec51edbe827427f6462da6c63a0.jpegIMG_0320.thumb.jpeg.1ed9a82debf97a43d93d4ff4e31a498c.jpeg

IMG_0691.jpeg

Edytowane przez minou

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boje sie zwierząt, tego że są brudne. Boje się, że mnie dotkną. 

W firmie mamy psy (szefowa i kierownik czasami przychodzą ze swoimi). Boje się kontaktu z tymi psami. Najgorzej jak dotkną mnie powiedzmy powyżej kolan. Jeden piesek jest mały, wiec przy nim czuje sie jeszcze w miarę bezpiecznie. Czasami wyskakuje mi przednimi łapkami na kolana i liże po rękach. Mówię mu wtedy, że jest super pieskiem i głaszcze, ale uważam żeby nie dotknąć go np. rękawem. Jak odchodzi to idę myć ręce. Drugi pies jest duży i tu już jest gorzej, bo gdy stoi to może dotknąć mnie pyskiem na wysokosci pasa. Brzydzi mnie każdy jego dotyk, a nawet dotyk czegoś co on dotknal. Ostatnio dezynfekowalam spodnie jak otwarłam się o zmywarkę bo pomyślałam, że jak chodzi to dotyka jej ogonem. Kiedyś dotknął ogonem mojej kurtki na wieszaku, spryskałam ją spreyem dezynfekujacym, jak dotknęł mi sweter to go ściągnęłam. Wiem że są to fajne pieseki ale ocd jest silniejsze. Mysle że szefowa wie ze nie chce żeby jej pies do mnie podchodził, bo jak probuje to go woła. Nie wiem czy wie dlaczego nie chcę.

 

Jak byłam niedawno na rozmowie kwalifikacyjnej i u prezesa w gabinecie były dwa psy które zaczęły mnie dotykać to myślałam że padnę. Starałam się nie dać po sobie poznać, że jest źle ale byłam bardzo spięta. Pracownik powiedział mi że te psy przychodza też czasami do nich. Pomimo tego nie chciałam zrezygnować z pracy ze względu na to, przekonywałam się żeby nie rezygnować ze względu na ocd, że dam radę. Swoja droga trzeba miec szczescie, żeby w biurze tak spotykać psy bojąc się ich.

 

Chciałbym sie czasami pobawić z psem, poprzytulać go. Jak patrzę na filmiki jak ludzie żyją z psami to jest mi mega żal, że  jest to poza moim zasiegiem. Pamietam jak w dzieciństwie nosiłam zwierzęta na rękach. Moje marzenie to mieć dom, kochajaca rodzinę i... golden retrievera.

 

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@minou @Maat Słodkie kotki. Urocze. ❤️

Uwielbiam zwierzęta. Szkoda, że nie mogę mieć żadnego futrzaka z powodu mojego uczulenia na sierść. :( 

Niby fajną opcją są żółwie czy jaszczurki, ale one niestety nie są zbyt kontaktowe.

W dniu 21.02.2025 o 15:08, bei napisał(a):

Boje sie zwierząt, tego że są brudne. Boje się, że mnie dotkną. 

W firmie mamy psy (szefowa i kierownik czasami przychodzą ze swoimi). Boje się kontaktu z tymi psami.

Serdecznie współczuję.

Ja nie mam problemu z kontaktem ze zwierzętami, ani ogólnie z kontaktem z zarazkami, choć zawsze przed wejściem do kuchni lub dotknięciem czegokolwiek związanego z jedzeniem, naczyniami, sztućcami itd., muszę umyć ręce. To, że klawiatura komputera, pieniądze, klamki, uchwyty do szuflad, długopisy, notatniki itd. mają na sobie zarazki, jest dość oczywiste, choć nie mam z tym problemu - jednak po dotknięciu ich, a przed dotknięciem czegokolwiek kuchennego czy żywnościowego, muszę umyć ręce. Po dotknięciu zwierząt oczywiście też. Choć znam ludzi, którzy nawet po głaskaniu zwierząt potrafią nieumytymi rękami chwytać szklanki, garnki, talerze, sztućce itd. - ja tak nie robię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

@minou @Maat Słodkie kotki. Urocze. ❤️

Uwielbiam zwierzęta. Szkoda, że nie mogę mieć żadnego futrzaka z powodu mojego uczulenia na sierść. :( 

Niby fajną opcją są żółwie czy jaszczurki, ale one niestety nie są zbyt kontaktowe.

Serdecznie współczuję.

Ja nie mam problemu z kontaktem ze zwierzętami, ani ogólnie z kontaktem z zarazkami, choć zawsze przed wejściem do kuchni lub dotknięciem czegokolwiek związanego z jedzeniem, naczyniami, sztućcami itd., muszę umyć ręce. To, że klawiatura komputera, pieniądze, klamki, uchwyty do szuflad, długopisy, notatniki itd. mają na sobie zarazki, jest dość oczywiste, choć nie mam z tym problemu - jednak po dotknięciu ich, a przed dotknięciem czegokolwiek kuchennego czy żywnościowego, muszę umyć ręce. Po dotknięciu zwierząt oczywiście też. Choć znam ludzi, którzy nawet po głaskaniu zwierząt potrafią nieumytymi rękami chwytać szklanki, garnki, talerze, sztućce itd. - ja tak nie robię.


Pierwszy kot, którego mieliśmy jak już założyłam rodzinę, to Syberyjski leśny. Mój mąż był alergikiem i baliśmy się, że dzieci też mogą być. Koty syberyjskie nie uczulają, bo nie produkują tego białka, które jest przyczyną większości alergii na te zwierzaki.

Odwiedzali nas goście z alergią na koty i nie reagowali na niego, choć to długowłosy i futro lata wszędzie 😁 

Jest też niewielkie ryzyko innych alergii niestety. Np moja koleżanka była uczulona nie na sierść a na mocz i jak raz chomik, którego trzymała, zrobił siku, to dostała natychmiast wysypki. 
Ale zawsze możesz się wybrać do hodowli kotów syberyjskich i zobaczyć czy Cię uczulą. Są też bezwłose egipskie, ale to już dla prawdziwych entuzjastów 😝 moim zdaniem są słodkie, każdy zwierzak jest, ale łysy kot to trochę nie to samo…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwierzęta...
W sumie w temat wciągnął mnie Tato i jego siostra Jasia.
Jasia prezentując mi pudla średniego Cezara który towarzyszył mi i rodzinie przez 16 lat.
A Tato wcześniej jeszcze wciągając mnie w akwarystykę (dziś nie mam akwarium i trochę mi go brak).

Hmm był taki okres że się trochę jakby żegnałem z ówczesna teraźniejszością więc jest to też zapis początku mojej choroby jeszcze przed diagnozą - ale właśnie wtedy opisałem swoje ostatnie kontakty ze zwierzakami:
https://ext-5849226.livejournal.com/2210.html
https://ext-5849226.livejournal.com/2342.html
https://ext-5849226.livejournal.com/4531.html
(innych postów chyba lepiej nie czytać a przynajmniej ja nie powinienem tego robić)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Przemek_Leniak podpowiedz od strony fachowej co warto, a czego nie warto kupować dla pieska. Może są jakies rzeczy które np. nie są bardzo drogie, a pieski lubią i jest to dla nich zdrowe.  Pytam ogólnie o jedzenie, zabawki. 

U mamy jest suczka kundelek. Ma niecały rok, waży ok 15kg. Taka energiczna wariatka z niej. Jak np. dostnie zabawkę ze zbyt ciekiej gumy to pogryzie i zje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, bei napisał(a):

@Przemek_Leniak podpowiedz od strony fachowej co warto, a czego nie warto kupować dla pieska. Może są jakies rzeczy które np. nie są bardzo drogie, a pieski lubią i jest to dla nich zdrowe.  Pytam ogólnie o jedzenie, zabawki. 

U mamy jest suczka kundelek. Ma niecały rok, waży ok 15kg. Taka energiczna wariatka z niej. Jak np. dostnie zabawkę ze zbyt ciekiej gumy to pogryzie i zje. 

No cóż młody pies będzie gryzł zabawki także lepiej gruba guma sznury i zabawki takiej wielkości by nie łyknął. Nie kotkowe piłeczki bo to poważne zagrożenie zatkaniem jelit i trudną operacją.. Pluszak materiałowy do zniszczenia jak najbardziej jest ok
zrób sama matę węchową pokażę ci jaką za chwilę
możesz też poszperać za tanimi zabawkami sensorycznymi - też ci fotkę dam.

Jedzenie - nieźle trafiłaś bo Iwka (moja formalnie była żona) jest dietetykiem psów i kotów
coś mi podpowie a mam też jej notatki.
Potrzebuję tylko trochę więcej info - czy sunia jest po kastracji? 
no i jakiej długości ma łapki w sensie czy jest z wysokich piesków czy z jamnikowatych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Przemek_Leniak napisał(a):

Potrzebuję tylko trochę więcej info - czy sunia jest po kastracji? 

Nie. A kastracji nie robi sie dopiero po pierwszej cieczce, bo ona jeszcze nie miała.

 

20 minut temu, Przemek_Leniak napisał(a):

no i jakiej długości ma łapki w sensie czy jest z wysokich piesków czy z jamnikowatych?

Ona jest wysoka i ma dlugie łapki na pewno nie jak jamnik. Jak stanie na tylnich łapkach to przednimi dostaje klatki piersiowej. Urosla większa jak matka, a ojciec jest nieznany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mata węchowa - robi się ją z polaru z ciuchlandu pociętego na paski i zawiązanego gęsto na kanwie z takiego plastikowego wkładu do zlewozmywaka

jest to super zabawka dla każdego psa 
używa się jej banalnie chowając w niej małe smaczki lub suchą karmę którą pies lubi
ogólnie to nie karmimy raczej suchą bo są z tego kłopoty ale do maty węchowej jest idealna

Psy są przede wszystkim węchowcami także taka zabawa kilka razy dziennie jest dla nich bardzo wartościowa
oczywiście ilości karmy są minimalne pół garstki na raz.

podobną funkcję ma zabawka z lidla bodaj na fotce też się tam chowa smaczki a pies je wydłubuje

typowe zabawki gryzaki do zniszczenia masz na ostatniej fotce - jak widać były intensywnie używane

acha zabawkom usuwamy oczka plastikowe - koniecznie inaczej pies je zje!!!

odnośnie spraw dietetycznych to na piszę Ci raczej późnym wieczorem

IMG_20250731_163444.jpg

IMG_20250731_163452.jpg

IMG_20250731_163744.jpg

IMG_20250731_163539.jpg

Edytowane przez Przemek_Leniak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pluszaków pies nie zje? 

U niej już jest wypróbowane, że zabawka musi byc naprawdę mocna. Ostatnio zamówiłam jej największy szarpak jaki znalazlam to go nie przegryzla, bo taki cieki jakby jej zostawic to by zjadła. Tak samo piłki tenisowe. Nie można jej zostawić bo by oskorowała i kto wie czy nie zjadła. 

Nie wiem może ona głodna jest i trzeba jej dawać wiecej jedzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, bei napisał(a):

A pluszaków pies nie zje? 

U niej już jest wypróbowane, że zabawka musi byc naprawdę mocna. Ostatnio zamówiłam jej największy szarpak jaki znalazlam to go nie przegryzla, bo taki cieki jakby jej zostawic to by zjadła. Tak samo piłki tenisowe. Nie można jej zostawić bo by oskorowała i kto wie czy nie zjadła. 

Nie wiem może ona głodna jest i trzeba jej dawać wiecej jedzenia. 

To nie głód chyba że głód zabawy 😉
Psy tak mają.
Jak znam psy to najlepsze są buty pani... 
Z zabawkami jest tak że owszem zostaną rozpirzone - to zielono fioletowe coś kiedyś było zebrą.
Ze zjadaniem ważne jest by pies nie zjadł czegoś co może go zatkać lub coś mu w środku przebić
jak zje skrawki materiału - to nie jest problem - wyjdą drugą stroną
problemem są folie bo mogą przylgnąć do ściany jelita a mało je widać na obrazowaniu usg czy rtg, różne fragmenty pianki i twardy plastik czy tym podobne rzeczy bo mogą przeciąć jelita czy żołądek
Hmm życie z psem w sumie na tym polega że on patrzy co jesz ty a ty co je on....

Z takich rzeczy co mogę ci polecić żeby gryzła i jadła to oczywiście uszy świńskie, królicze z futrem, żwacze, penisy - wszystko oczywiście straszliwie cuchnie ale w hurcie w necie jest dość tanie

psy uwielbiają rytuały więc ucho po wieczornym posiłku możesz zrobić właśnie rytuałem
Te królicze suszone z futrem mają doskonały wpływ na przewód pokarmowy i na zęby
nie cuchną za to poroża - tylko wielkość trzeba dobrze dobrać do psa

Edytowane przez Przemek_Leniak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, bei napisał(a):

Nie wiem może ona głodna jest i trzeba jej dawać wiecej jedzenia. 

To jest jeszcze szczeniak, a szczeniaki z natury są głupie i gryzą wszystko co im się pod zębiska nawinie. Młodość musi się wyszumieć :P nawet jak dasz więcej jedzenia to i tak będzie gryzła zabawki, ale tym tropem bym nie szła bo tylko możesz utuczyć psa nadmiarowo :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Przemek_Leniak napisał(a):

Z takich rzeczy co mogę ci polecić żeby gryzła i jadła to oczywiście uszy świńskie, królicze z futrem, żwacze, penisy - wszystko oczywiście straszliwie cuchnie ale w hurcie w necie jest dość tanie

Te wszystkie gryzaki sa w miare bezpieczne? W sensie ze nic jej nie siadzie na żołądku? Mnie te uszy z futerkiem brzydzą, balabym sie tego dotknąć 😉

44 minuty temu, Przemek_Leniak napisał(a):

nie cuchną za to poroża - tylko wielkość trzeba dobrze dobrać do psa

A poroże jest tylko do gryzienia, tak? Ono jest na tyle twarde ze pies go nie zje? Jak sie dobiera ten rozmiar? Byslalam nad prorozem albo patykiem. Widziałam, że są jeszcze jakieś patki z kawoca czy z czegoś tam. Ponoć bezpieczne. Bo ona ma fioła na punkcie patyków, galezi itp.

 

31 minut temu, Catriona napisał(a):

To jest jeszcze szczeniak, a szczeniaki z natury są głupie i gryzą wszystko co im się pod zębiska nawinie.

Tak mama mówiła, że nawet do cegły się dobrała.

 

31 minut temu, Catriona napisał(a):

nawet jak dasz więcej jedzenia to i tak będzie gryzła zabawki, ale tym tropem bym nie szła bo tylko możesz utuczyć psa nadmiarowo

Właśnie mama się boi żeby się nie przejadła. A ile razy dziennie powinno się karmić psa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hi hi to jest ten problem że psy lubią to czym się my brzydzimy zazwyczaj
patyk może być ale fajny jest taki który nie daje drzazg (są niebezpieczne)
Poroże to kość więc pies ją zje w końcu ale dość twarda także nie od razu
wielkość musi być taką by pies nie dał rady kawałka połknąć.

a z karmieniem to wieczorem naprawdę bo temat obszerny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Przemek_Leniak napisał(a):

Poroże to kość więc pies ją zje w końcu ale dość twarda także nie od razu
wielkość musi być taką by pies nie dał rady kawałka połknąć.

Ale jaknsobie odgryzie to tez moze polknac kawałek.

 

32 minuty temu, Przemek_Leniak napisał(a):

patyk może być ale fajny jest taki który nie daje drzazg (są niebezpieczne)

Oglądałam kiedyś na allegro i niby pisało, że maja być bezpieczne. Mam nadzieje, że za 30 zl nie dadzą patyka o jakości takiej jak pierwszy lepszy z lasu. Na allegro jest jeszcze o tyle dobrze,  że można opinie poczytać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kości są ok ale niebezpieczne są te gotowane a szczególnie ptasie bo się łupią na drzazgi właśnie.
Kości też nie może być za dużo bo robią się kamienie kałowe z nich - dość nieprzyjemne przy wydalaniu
bywa że trzeba lewatywy.
Ale jakaś ilość surowych nie jest problemem - psy dają z tym radę.

propos patyków są rodzaje drewna które nie dają drzazg ale na drewnie to ja się w sumie nie znam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to dobra bierzemy się za to karmienie powoli
Sunia z większych psów ok 8 mcy (skoro nie miała cieczki to raczej mniej)
waga 15 kg niekastrowana RER czyli zapotrzebowanie spoczynkowe to ~480 kcal
DER czyli dzienne zapotrzebowanie na teraz wynosi zatem ~864 kcal do 1000 kcal
Tyle w sumie dziennie powinna sunia dostawać.
tu masz dane o karmach typowych https://karmopedia.pl/
 wszystkich tam nie ma a często producenci nie podają kaloryczności ale da się ją policzyć ze składu
my karmimy Rafi Grain free która ma ok 100 kcal w 100 g czyli twoja sunia powinna dostawać minimum puszkę 800 g dziennie takiej karmy i to jeszcze trzeba by uzupełnić czymś więcej do średniej 900 kcal - np 50 g suchej karmy.
podałem to jako przykład oczywiście.
kalorie to rzecz najważniejsza
reszta to przy tym pikuś

Ile razy dziennie - cóż optymalne jest dwa szczególnie w tym wieku - rano i wieczór 
oczywiście dzielisz wtedy dzienną dawkę odpowiednio na każdy posiłek tak by dziennie tego 1000 kcal nie przekroczyć

Optymalnie stosować karmy dla młodzieży czyli typu junior ale to nie jest konieczne.

wypadałoby po suplementować nieco stawy na tym etapie zapytaj o to lokalnego weta.

jak dajesz smaczki czy uszy to je dolicz do dziennego bilansu... (zazwyczaj są to ilości nieznaczne)

co warto jeszcze?
ano dawać np raz w tygodniu surowe jako (bez skorupki  choć można i z)
raz na jakiś czas zamiast karmy gotowej surowiznę - mięso, podroby (nerki, wątrobę, serca)
mogą też być sparzone ale lepiej nie gotowane

jakieś smaczki na zęby też nie zaszkodzą 
chyba tyle...

jak Ci trzeba policzyć jakąś karmę ile ma kalorii to napisz - policzę
pozdrowki

1 godzinę temu, bei napisał(a):

Ale jaknsobie odgryzie to tez moze polknac kawałek.

 

Oglądałam kiedyś na allegro i niby pisało, że maja być bezpieczne. Mam nadzieje, że za 30 zl nie dadzą patyka o jakości takiej jak pierwszy lepszy z lasu. Na allegro jest jeszcze o tyle dobrze,  że można opinie poczytać. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×