Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Korat

Nasze osiągnięcia/30+/cele

Rekomendowane odpowiedzi

Co udało wam się osiągnąć do i po trzydziestce i pomimo jakich zaburzeń to się udało? Jakie cele sobie stawiacie na powiedzmy przyszły rok?

 

Zacznę od siebie.

 

Oficjalna diagnoza: Depresja, osobowosc schizoidalna

 

Nieoficjalnie:

Zestaw Korata-Dystymia, depresja, chroniczne zmęczenie, ruminacje negatywnych mysli, prokrastynacja, przewlekły ból.

 

Osiągnięcia:

-mam kochającą dziewczynę

-mieszkam sam(na pokoju) i sam się utrzymuję

-praktycznie skończyłem studia

-dużo bardziej dbam o siebie niż kiedys

 

Cele:

-bardziej pokochać siebie

-poprawić sprawnosc fizyczną

-pracować na terapii i samemu nad sobą żeby zaburzenia miały mniejszy wpływ na życie

-dopełnić do końca wszystkie kwestie związane z uczelnią i ruszyć na podbój lepiej płatnej pracy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie po 30 nie udało się osiągnąć niczego :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak po trzydziestce będę żył, to się zabiję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie po 30 nie udało się osiągnąć niczego :cry:

A mi przed 30.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Co udało wam się osiągnąć do i po trzydziestce
NIC, a przynajmniej nic takiego, co było dla mnie osiągnięciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osiągnięcia:

 

- próba podjęcia pracy pomimo zaburzeń osobowości

- 3 psychoterapie w ramach oddziałów dziennych

- póki co sam się utrzymuję

 

Cele:

 

- dostanie się na terapię w ramach oddziału stacjonarnego 7f

- wyprowadzka od rodziców i całkowite od nich uniezależnienie

- znalezienie i utrzymanie satysfakcjonującej pracy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osiągnięcia

sama się utrzymuję

"dopchałam się" na wolontariat gdzie realizuję swoją pasję

 

Cele

No i tu jest właśnie problem. Nie mam celów. Wszystko wydaje mi się żałosne...nie chcę zakładać rodziny, nie chcę otwierać własnej firmy, nie chcę jechać na wakacje na Bali...

Na razie tak sobie egzystuję z dnia na dzień i jeszcze mam nadzieję (naiwna), że cel się kiedyś pojawi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

osiągnięcia od dzieciństwa do 30-stki:

- obrona tytułu technika (paradoksalnie było to zdecydowanie trudniejsze niż obrona pracy dyplomowej na studiach, więc to jest dla mnie osiągnięcie, a nie obrona na studiach)

- zdanie matury ustnej przy ekstremalnej fs (na obronie na studiach emocje były niższe, więc osiągnięciem dla mnie jest matura ustna)

 

w innych sferach nie mam żadnych osiągnięć

 

cele:

teoretycznie celem mogłoby być podjęcie działań, żeby do 40-stki nie leżeć już w grobie, ale nie traktuje tego stricte jako cel, bo nie widzę możliwości, jak go zrealizować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×