Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
high

Natręctwa względem uczuć innych

Rekomendowane odpowiedzi

Powiem szczerze, że nie wiedziałem jak nazwać ten temat....

Zauważyłem u siebie pewien problem, który strasznie przeszkadza w życiu.

 

Mianowicie bardzo przejmuję się zdaniem innych. Mam natrętne myśli dotyczące tego, co inni o mnie myślą.

 

Inną rzeczą, są emocje ludzi.

Na przykład w sytuacjach kiedy muszę komuś odmówić np. spotkania, strasznie się boję, że dana osoba będzie przeze mnie smutna lub też będzie na mnie zła. Nie potrafię znieść myśli, że ktoś może przeze mnie cierpieć, obrazić się na mnie.

Jeszcze odmienną rzeczą jest zazdrość....

 

Macie coś podobnego? Nie mam pojęcia, czy dobrze wyjaśniłem moje problemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

high, ja mam podobnie.. Właśnie się męcze, że wywołałam w kimś niechciane przeze mnie emocje. Że jego zdanie na mój temat zmieniło sie o 180stopni, bowiem milczy, nie odpowiada na wiadomość. Bardzo długo zastanawiam się nad wydźwiekiem moich słów podczas pisania listów/mejli/sms, czasem dwa dni przeczekuje, zanim je wyślę. Nie raz czuje już takie zmeczenie od zastanawiania się, jak może ktoś zareagować, że dwoi mi się w oczach. Zostaje w kompletnej rozsypce. U mnie, nie wiem, jak u Ciebie, na pewno te objawy sycą się negatywnymi doświadczeniami w kontaktach z ludźmi. Czasem jestem oderwana od ziemi i wówczas podobno jestem dosyć dziwna..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

White Rabbit, widzę, że się chociaż trochę rozumiemy

Ja nawet potrafię analizować wysłane już przeze mnie wiadomości, albo wysłane do mnie... Wracam, czytam, analizuję...

Hmmm negatywne kontakty z ludźmi bywały niestety u mnie. Miałem do czynienia ze specyficznymi ludźmi... Przez te kontakty moje niektóre zachowania mogły się jeszcze bardziej pogorszyć.

 

Strasznie męczące jest reagowanie na wszystko aż tak emocjonalnie. Wszystko przeżywam parę razy mocniej... Czasami panikuję, reaguję płaczem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To niezbyt dobrze opowiada o Twoich rodzicach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

high, kiedyś tak miałam ale w tej chwili zupełnie nie zaprząta mi to głowy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś chyba również się przejmowałam tym co mogą o mnie pomyśleć inni.

Zmieniła to jednak pewna racjonalizacja

 

Zaczęło się chyba od postrzegania innych względem siebie (co może nie było najsłuszniejsze, jednak efekt był zadowalający)

Po prostu doszłam do wniosku, że skoro ja nie roztrząsam i nie zaprzątam sobie głowy innymi osobami i ich zachowaniami, to zapewne inni mają podobnie (teraz jednak mam co do tego wątpliwości, ponieważ z biegiem lat zauważyłam, że ludzie są jednak różni :P:D )

Jednak oprócz tego zaczęłam się też zastanawiać i stwierdziłam, że istotna byłaby selekcja niektórych czynów, a konkretniej to czy postrzeganie danej osoby miałoby na mnie jakikolwiek fizyczny wpływ, jeśli nie, to jakiekolwiek zamartwianie się nie miałoby sensu

Poza tym kwestia tego, czy moje przejmowanie się, zmieni moje położenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....

Po prostu doszłam do wniosku, że skoro ja nie roztrząsam i nie zaprzątam sobie głowy innymi osobami i ich zachowaniami, to zapewne inni mają podobnie (teraz jednak mam co do tego wątpliwości, ponieważ z biegiem lat zauważyłam, że ludzie są jednak różni :P:D )...

W istocie jest to prawda.

Faktycznie istnieją ludzie (nieliczny odsetek), którzy z braku własnego życia zajmują się cudzym.

Jednak czy warto się z nimi zadawać w stopniu powodującym konieczność liczenia się z ich zdaniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V, nie wiem, czy to ja źle zrozumiałam, czy Ty, lecz mnie się wydaje, że autorowi chodziło o nadmierną uczuciowość i nieadekwatną do sytuacji taktowność wobec innych.

 

 

 

high, kiedyś tak miałam ale w tej chwili zupełnie nie zaprząta mi to głowy ;)

Niewątpliwie. Łatwo Tobie idzie wyzywanie innych od ,,głupszych niż ustawa przewiduje". ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NN4V, nie wiem, czy to ja źle zrozumiałam, czy Ty, lecz mnie się wydaje, że autorowi chodziło o nadmierną uczuciowość i nieadekwatną do sytuacji taktowność wobec innych.

Znaczy Evii?

Cytując odnoszę się do jej wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, ale wydaje mi się, że Evia napisała o tym samym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie, ale wydaje mi się, że Evia napisała o tym samym.

 

Hmm, szczerze mówiąc to nie wiem o co chodzi :lol: jednak uważam, że niezależnie od tego co autor miał na myśli, to moja wypowiedź powinna być do tego adekwatna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, nieważne. Być może nadinterpretuję. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja odkąd mam nawrót nerwicy połaczony z depresją, zauwazyłam ze bardzo porównuje sie z innymi ludzmi i im czegos zazdroszcze, a to pracy, a to partnera, fajnych znajomych, słowem wielu rzeczy. Nie wiem dlaczego tak mam, bo sama cos tam osiągnełam, lecz choroba jaka jest nn zatacza coraz szersze kręgi, aby człowieka udupic i wmówic mu ze jest nikim :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 Witaj witaj Pawełku :D ja sie tak nie ciesze, bo kiedy tu wracam to przewaznie, gdy to wraca :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mae, nie zacytuje twojego pw do mnie publicznie jak ty i twoj ma to w zwyczaju. ;) Nie prowokuj

ladywind, to raczej nn. Pomyśl sobie, że te osoby wcale tak fajnie nie mają.

Życie jest bardzo przewrotne.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mae, nie zacytuje twojego pw do mnie publicznie jak ty i twoj ma to w zwyczaju. ;)

A możesz cytować, hipokrytko. Nie mam niczego do ukrycia. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mae, weś ochłoń i zdanie z cytatu podtrzymuje mimo, że to w pw pisałam. Tylko to było jakies 2 miesiace temu masz refleks. A co do tematu nie dbam o Twoje uczucia skutecznie mnie odwiodłaś od tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mae, weś ochłoń i zdanie z cytatu podtrzymuje mimo, że to w pw pisałam. Tylko to było jakies 2 miesiace temu masz refleks. A co do tematu nie dbam o Twoje uczucia skutecznie mnie odwiodłaś od tego

Mehehe, przyganiał kocioł garnkowi. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwilę mnie nie było, już nadrabiam ;)

 

 

To niezbyt dobrze opowiada o Twoich rodzicach.

Nie, to nie rodzice, chodziło mi o środowisko szkolne, znajomych, dziewczyny.

 

NN4V, nie wiem, czy to ja źle zrozumiałam, czy Ty, lecz mnie się wydaje, że autorowi chodziło o nadmierną uczuciowość

taaak :)

 

Ja odkąd mam nawrót nerwicy połaczony z depresją, zauwazyłam ze bardzo porównuje sie z innymi ludzmi i im czegos zazdroszcze, a to pracy, a to partnera, fajnych znajomych, słowem wielu rzeczy. Nie wiem dlaczego tak mam, bo sama cos tam osiągnełam, lecz choroba jaka jest nn zatacza coraz szersze kręgi, aby człowieka udupic i wmówic mu ze jest nikim :(

 

To jest trafne zdanie, także zazdroszczę innym wielu rzeczy... Czasami czuję się tak, jakbym był żałosnym gościem

 

high a ta zazdrosc na czym polega?

Zazdrość dotyczy przede wszystkim partnerek/ przyjaciół

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chwilę mnie nie było, już nadrabiam ;)
To niezbyt dobrze opowiada o Twoich rodzicach.

Nie, to nie rodzice, chodziło mi o środowisko szkolne, znajomych, dziewczyny.

...

A mi chodziło o poczucie umiejscowienia kontroli (LoC) i (zwłaszcza) zewnątrzsterowność, którą kształtują warunki w okresie dzieciństwa.

Stąd domniemanie tychże warunków.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Poczucie_umiejscowienia_kontroli

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zewn%C4%85trzsterowno%C5%9B%C4%87

http://monz.pl/fulltxt.php?ICID=1075140&usg=AFQjCNFi0bMZttV_8qTF8OLAms9ONM4HDA&sig2=72oHjtvbUAgsfJnhiQ-j4g&bvm=bv.104819420,d.bGQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Mehehe, przyganiał kocioł garnkowi. :mrgreen:

Nie kop pani, bo się jej wkładka zluzuje i jeszcze się rozmnoży. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×