Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NN4V

Hipokryzja i psychomanipulacja

Rekomendowane odpowiedzi

Definicja:

 

Substancja psychoaktywna - substancja chemiczna (związek chemiczny) oddziałująca na ośrodkowy układ nerwowy przez bezpośredni wpływ na funkcje mózgu, czego efektem są czasowe zmiany postrzegania, nastroju, świadomości i zachowania.

 

Porównanie szkodliwości substancji psychoaktywnych:

http://www.sg.unimaas.nl/_OLD/oudelezingen/dddsd.pdf

 

W związku z powyższym pytania:

 

Dlaczego osoba pijąca piwo w knajpie nie jest nazywana ćpunem?

Dlaczego alkohol jest legalnie dostępny w sklepie?

Dlaczego małolata jarającego blanta w bramie gania policja, za moje podatki podbijając sobie "wykrywalność"?

Z czego wynika masowa histeria wobec substancji psychoaktywnych o szkodliwości niższej od alkoholu, przy jednoczesnym przyzwoleniu na spożywanie alko?

 

Jak dla mnie, większość społeczeństwa jest całkowicie pozbawiona zdolnosci racjonalnej oceny faktów. Jest zmanipulowana histerycznym tonem telewizyjnych programów, przedstawiających jednostkowe, spektakularne przypadki, z pominieciem całego tła przypadków zwykłych. Takich jak: przemoc w rodzinie, rozpad związków, zaburzenia osobowości, DDA etc, mających swoje źródło w alkoholu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spożywanie alkoholu w różnych postaciach jest powszechnie akceptowalnym elementem tradycji byle nie dzień w dzień i w nadmiarze bo to też nie jest przez większość akceptowane. Poza tym dla państwa wyroby alkoholowe to źródło ogromnego zysku z akcyzy( alko i papierosy to 1/5 wpływów budżetu). A narkotyki nawet te miękkie mniej szkodliwe od alko nie mają takiej tradycji wręcz odwrotnie większości kojarzą się z degeneracją i narkomanami ze strzykawkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

NN4V, też mnie to nurtuje. Podobnie sytuacja ma się z papierosami. Niby narkotyki są zakazane, ale nikotyną to już można się jarać...a przecież wg WHO nikotyna to narkotyk.

carlosbueno, myślę, że gdyby chodziło o dochód, to państwu raczej opłaciło by się zalegalizować każdą substancje psychoaktywną. A jednak tak nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ego, Korwin Mikke mówi że mafie związane z handlem narkotykami płacą miliony politykom aby nie legalizowały żadnych narkotyków, a na ile to prawda to nie wiem, może coś w tym jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby zalegalizować miękkie narkotyki

to sklepy rc i dopalacze by poszły w ch.....

raz nikt by nie chciał nieczystego chemicznie kupić

dwa sanepid by im się do d............ dobrał

wyszło by na zdrowie

no cóż alkohol to groźny narkotyk porównywalny z np morfiną

bo powoduje uzal fizyczne

papierosy to nie tylko nikotyna a trujące wyziewy którymi truje się innych

no cóż państwo ma to w d..........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikotyna sama w sobie jest silną neurotoksyną jednak w ilościach wdychanych w papierosach nie powoduje niemalże żadnych skutków. To po pierwsze. Po drugie palacze i tak zostali już mocno ograniczeni pod względem palenia w przestrzeni publicznej, że nie przesadzajmy, że aż tak trują osoby postronne. A jak nie podoba się przebywanie wśród osób palących w ich domach itp. wystarczy zrezygnować z takich znajomości. Poza tym wynaleziono alternatywę dla palaczy, jak e-papierosy, które zawierają 1500 razy mniej substancji szkodliwych więc ja nie widzę problemu. Sama się ostatnio przesiadłam na e-fajka i powiem szczerze, że nie widzę absolutnie żadnej różnicy jeśli chodzi o samopoczucie. Może psychicznie czuję się lepiej, że nie dostarczam do organizmu całej tablicy Mendelejewa w jednym papierosie, ale fizycznie nie czuję żadnej różnicy absolutnie, a powiem szczerze, że oczekiwałam choćby minimalnie widocznej różnicy i jestem mocno zawiedziona. Tyle, że ja nie śmierdzę i w mieszkaniu nie śmierdzi. Poza tym idąc do pracy pod wpływem nikotyny nie wkrecę sobie gdzieś palucha na produkcji czy nie stracę panowania za kierownicą jak po alko. Więc nie porównujmy działania innych substancji psychoaktywnych z nikotyną.

 

Co do alko osobiście mnie to nie obchodzi. Jak ktoś jest na tyle głupi, że pozwala sobie na uzależnienie się fizyczne to jest jego sprawa. Nie podoba mi się tylko, że funkcjonuje coś takiego jak renta dla alkoholika, który ma w dupie cały świat, nie chce się leczyć, zatruwa życie mnóstwie osób i jeszcze dostaje za to pieniądze w ramach jakiejś choroby alkoholowej (choroby? WTF?) z podatków nas wszystkich. Jeśli chce żyć w syfie i we własnych odchodach proszę bardzo, ale nie za moje pieniądze. Niech płaci za swoje dłuuuuugie leczenie psychiatryczne, czasami przymusowe właśnie dlatego, że sam się do tego doprowadził. No i rzecz jasna powinien być odgórny, bezwzględny zakaz rozdawania lokali socjalnych dla czynnych alkoholików.

 

Narkomania mnie generalnie nie obchodzi. Nad ćpunami na szczęście jeszcze mało kto się tak bardzo lituje jak nad alkoholikami. Jeśli ktoś jest na tyle głupi, że pozwala dragowi rządzić swoim życiem to jest też jego sprawa. Problem jest tylko z tym, że o ile nawalonego alkona można w pracy zgarnąć, bo po wypitym człowieku to widać no i rzecz jasna czuć, natomiast po wielu dragach czy na zejściu z dragów często nie widać nic i taki delikwent siada za kółko i wiezie dzieci do szkoły, chwyta za skalpel i grzebie komuś w mózgu i takie inne sytuacje. Jak dla mnie to wszystko może być legalne, mam wybór bo nie muszę przebywać w środowisku ćpunów, alkoholików, palaczy, korwinistów i wszystkiego innego. Z tym, że nasze społeczeństwo jest za głupie na pełną wolność. Coraz częściej słychać o tragicznych wypadkach samochodowych popełnionych pod wpływem alkoholu czy dragów, w naszym społeczeństwie nie funkcjonuje coś takiego jak racjonalne korzystanie z używek i dóbr doczesnych. No i pojęcie odpowiedzialności jest również dość mocno ograniczone. Tak więc wybaczcie, ale nie wyobrażam sobie czuć się bezpiecznie w sytuacji kiedy naćpanemu fetą czy ziołem się będzie wydawać, że jest w stanie prowadzić samochód i jeden rozpędzi się do 150 w obszarze zabudowanym bo będzie czuł moc, a drugiemu się przyśnie na autostradzie. Sorry, ale wystarczy, że nawaleni idioci jeżdżą pod prąd na drodze ekspresowej i łażą szlaczkiem po nieoświetlonych poboczach. Choćby na tych przykładach widać ograniczenia w mentalności naszego społeczeństwa, więc dopuszczenie do legalnego obrotu wszystkiego co psychoaktywne to myślenie dość mało perspektywiczne. Chyba, że z racji tego codziennie przed wejściem do odpowiedzialnej roboty każdemu będzie się wykonywało testy na obecność wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

MalaMi1001, Gdyby nikotyna nie powodowała żadnych skutków, to biznes tytoniowy, by już dawno upadł... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ego, nie no nikotyna uzależnia, ja nie twierdzę, że nie, sama jestem od niej uzależniona, więc to byłaby hipokryzja z mojej strony gdybym sądziła inaczej. Ale oprócz uzależnienia, które jest moją czystą głupotą i nie oczekuję z tego tytułu współczucia nie stwarzam wdychając ją zagrożenia na drodze, w pracy, w domu, nie jest to tak silne uzależnienie, że pójdę kraść fajki ze sklepu czy włamywać się komuś do domu, żeby mieć kasę, nie zacznę wynosić z domu rzeczy i okradać babci byle sobie tylko zajarać. Ogólnie pojęte społeczne skutki nikotynizmu są nieporównywalnie mniejsze od skutków kosztowania innych substancji psychoaktywnych. No chyba, że ktoś chce zaprzeczać, że pozostałe substancje psycho nie uzależniają to nie ma o czym rozmawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do nikotyny nic nie mam ale do palaczy tak bo to paskudne substancje i jest szczytem bezczelności jak ktoś podaje się na swoją wolność i smrodzi innym

a e-fajka jest ok tylko koncerny tytoniowe się uwzięły co do alko tak samo jak heroina kokaina metamfetamina prowadzi do chorób i śmierci

tylko że alkohol jedyny jest legalny stymulanty jak meta czy koka nie uzal fizycznie

więc wiadomo że alko jest najgorszy -nikotyna jest całkiem mocna ale sama bez śmierdzących dodatków jest całkiem całkiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×