Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Birchmen

Problemy ze snem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Mam 25 lat i od paru juz lat mam problemy ze snem a oprocz tego mam fobie spoleczna na ktora nie biore juz lekow ponad rok czasu i jakos zyje. .Mam zaburzenia rytmu okolodobowego, trudnosci z zasnieciem i utrzymaniem snu, ostatnio coraz ciezej jest mi sie wyspac. Probuje ostatnio bez lekow to unormowac kladac sie o jednakowej godzinie i wstawac o jednakowej ale narazie to mi nie pomoga a wrecz skutkuje tym ze coraz gorsze mam problemy z zasnieciem i czuje sie zle. :(( np na sile wstaje o tej 7 rano i mimo to nastepnej nocy spie czstokroc jeszcze krocej albo nie moge spac wcale i czuje sie drazliwy, ostatnio nawet potluklem pare rzeczy w amoku... Leki jakie bralem na te bezsennosc to promazyna od 25 do 100-200mg i przy 100-200 bylo spoko ale odstawilem ze wzgledu na tachykardie po nich. Potem zaczelem zabawe z mianseryna i musze powiedziec ze nic mi nie dawalo tak dobrego snu jak ona, nawet po 6 godzinach snu bylo ok. ,lecz szybko zwiekszala mi sei na nia tolerancja i doszedlem do 60mg i znowu pojawila sie tachykardia i ja odstawilem :(, dosyc niedawno... Niewiem dlaczego ta tachykardie mam, jestem aktywna osoba, cwicze na silowni i biegam 3 razy na tydz i bez lekow tetno mam 60-80. No moze nadcisnienie mam delikatne czasem, ale ostatnio nie przekracza 150-100 a srednio 130-90.Prosze niech ktos mi pomoze bo ja juz nie wiem co mam robic... Wracac do lekow i dac np bisocardu do nich z 5mg zeby zbic te ttachykardie? Czuje ze nia dam rady bez lekow...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Birchmen, witaj :P Rozumiem Twoje problemy aż za dobrze z własnego doświadczenia :silence: Ja z bezsennością męczę sie w zasadzie od dziecka, a od 10 lat jestem na prochach :bezradny: Początkowo przez ponad 3 lata brałam benzodiazepiny ( których nie polecam nikomu, bo uzależniają i nie leczą ), od 7 lat jestem na mrtazapinie ( obecnie w dawce 45 mg ). Gdyby nie ten lek, nie zasnęłabym w ogóle :time: ( choćbym nie wiem, jak była zmęczona ). Dziękuję, że wynaleziono ten lek, chociaż chciałabym zredukować dawkę do 30 mg ( przez długi czas taką brałam, ale potem się zjebało ! ). To tyle o mnie. Teraz odniosę się do Ciebie :P Sam piszesz, że tzw. szumnie nazywana "higiena snu" niewiele Ci daje :bezradny: , dlatego na Twoim miejscu nie czekałabym dłużej na cud. Bezsenność potrafi wykończyć nawet anioła, a w dalszej perspektywie także otoczenie tego anioła, bo tu nawet najlepsza wola i chęci nie pomogą :bezradny: Masz już doświadczenie z pewnymi lekami, więc uważam, że mógłbyś popróbować także z innymi. Brałeś mianserynę, to jest lek o podobnym działaniu do tego, który ja biorę - czyli mirtazapiny. Są na forum osoby, na których miansa przestała działać, a potem mirta u nich "zaskoczyła" ( jasne, że nie jest powiedziane, że tak będzie u Ciebie, ale zawsze warto próbować ) - tu zakres dawek też jest szeroki - od 7,5 mg ( rzadko ) do 45 mg ( przeważnie 15-30 mg ). Z kolei ten drugi lek, który brałeś, czyli promazyna należy do neuroleptyków, z tej grupy leków przy problemach ze snem przepisywane są także chlorprotiksen i kwetiapina ( brałam przez krótki czas kwetę razem z mirtą, ale później na szczęście odstawiłam, bo nie przepadam za nadmiarem leków ). O każdym z tych leków możesz poczytać na forum w odpowiednich działach, ale najlepiej to z lekarzem, żeby Ci dobrał indywidualnie substancję i dawkę :!: I nie zniechęcaj się zbyt szybko - jakoś problem na pewno się rozwiąże :great: Na forum jest jedna dziewczyna, która łączy mirtę z promazyną i dopiero na takim zestawie zaczęła i nadal śpi ( a wcześniej brała nawet po 20 stilnoxów :time: ). Stąd wiem, że takie połączenia się stosuje, tak samo jak z kwetiapiną ( to wiem od swojego lekarza ). Nie mam natomiast pojęcia, jak to się ma do leków na tachykardię, dlatego odsyłam jak najszybciej na konsultację do lekarza. Na forum możemy Ci coś doradzić, podzielić się doświadczeniem, ale nikt z nas recepty Ci nie wypisze i nie poniesie odpowiedzialności za Twoje leczenie. Życzę powodzenia i utrafionego leku :great: Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, tylko ze ja problemow ze snem nie mam od dziecka, w zaszadzie to zaczelo sie odkad zaczalem sie izolowac i przesiadywac po nocah przy kompie, wczeniej potrafilem nie spac cala noc a potem spac 14 lub wiecej godzin bez przerwy, takze nie mialem zadnych problemow z odsypianiem pozatym nie mialem najmniejszych problemow z przestwianiem godzin spania. Jesli chodzi o leki to tez probowalem roznych i polaczenia promy z miansa tez ale wtedy mialem jakies bole w klatce piersiowej, zreszta po miansie w dawce 60 a nawet 30 mg tez. Benzodiazepiny tez probowalem ale po nich nie zasypialem a sen jak byl to byl tak marnej jakosci ze szkoda gadac. najlepsza jest miansa, to ona mi daje gleboki sen i duzo hormonu wzrostu, potrzebnego mi do cwiczen ;). Moim glownym problemem zwiazanym z braniem lekow jest ta tachykardia i towarzyszacy jej lęk a czasem takze dusznosc, zeby nie te dolegliwosci to wcale bym sie nie zastanawial tylko walil prome 200 mg albo mianse 60 lub wiecej, jestem kawal chlopa takze 30 mg czy mniej miansy slabo mnie klepie...Czy jak bym ignorowal te tachykardie przez dluzszy czas to jest ryzko rozwalenia pikawy? I o czym ta tachykardia swiadzczy? Kazdy tak ma?

Ps. skoro mowisz zeby mirty sprobowac to tak zrobie :). A o efektach napisze ;)

 

-- 02 gru 2014, 14:43 --

 

Kurcze zapomnialeem jednej waznej, istotnej rzeczy dopisac. Z tym snem znacznie mi sie pogorszylo jak odstawilem paroksetyne, lekarz mi mowil ze bez niej nie bede dobrze spal nigdy. Tylko ze ja tego syfu juz nie chce brac ;), bezsennosc jest gorsza od fobii ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Birchmen, na tachy się nie znam, dlatego niech się ktoś bardziej obeznany w temacie wypowie :P

Co do paro, to nie wiem, jak długo brałeś i czy odstawiłeś nagle, czy stopniowo ? Niby nic nie powinno się dziać ( w teorii ), a jednak okazuje się, że są ludzie, którzy któryś raz z rzędu bezskutecznie próbują odstawić ten lek :bezradny: Ja się wolę trzymać z daleka od wszystkich ssri, bo się ich zwyczajnie boję :zonk: A o nocnym przesiadywaniu przy kompie nawet mi nie mów - głupota niestety boli :time:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja paroksetyne odstawialem bardzo pomalu, kruszylem tabletke na kawaleczki i dalem rade w ten sposob odstawic ale efekty odstawienne byly :/. Najgorsze to bezsennosc, okropna drazliwosc i agresja. A najlepsze to okropny wzrost libido ;))).

 

-- 28 gru 2014, 10:50 --

 

odswiezam temat bo wrócilem do leków i chcialbym zdac relacje ;). Najpierw pare dni temu znalazlem jakies resztówki promazyny, przypadkiem. przyjalem z marszu 2x25mg i spalo sie niezle, nawet moze z 8 godzin :) tachykardii jakos nie bylo ale to jest taka dawka przy ktorej nie wzrasta mi tetno :P, tak czy siak nastepne dni to juz gorzej bylo bo 50 juz tak nie klepalo :/. Lek skonczyl mi sie szybko 3-4 dni. Odnosnie promazyny to zawsze skarzylem sie lekarzowi ze jest dobra ale dziala za krotko, gdyby dzialala tyle co mianseryna to by byl chyba lek idealny jak dla mnie.Promazyna jest lepsza pod tym wzgledem ze rozluznia mi miesnie jak leze, przestaje wiercic sie z boku na bok i machac nogami i nawet na podlodze czlowiekowi jest wygodnie :). apropo to mam czesto takie jazdy ze mi niewygodnie w lozku i klade sie na podloge, spie kilka dni na podlodze a potem znowu stwierdzam ze mi nie wygodnie i wracam na lozko :), natomiast jak wzeme 100-200 mg promazyny to wszedzie mi wygodnie :), tylko wterdy jest ten jebany wzrost tetna :/.Dobra to tyle o promazynie. Od wczoraj natomiast jestem szczesliwym posiadaczem mianseryny 30 mg :), wzialem wczoraj od razu jenda i wreszcie od paru dni pospalem dluzej i nawet jak obudzilem sie nad ranem zeby isc sie wyszczac to dosyc szybko potem zasnalem. Wlasnie! Czuje ze z tymi przebudzeniami mam problem duzy, bo jak sie obudze po 5,6 godzinach a zdarza mi sie to bardzo czesto to ciezko mi usnac i potem juz nie spie a w dzien czuje sie jak szmata, nawet do przyjemnych rzeczy musze sie zmuszac :/... co to kurwa jest?! kiedys to normalnie obudzilem sie wysikac czy zrobic kupe w srodku nocy albo nawet jak ktos mnie przebudzil to i tak zaraz zasypialem i nierzadko spalem po9-10 godz i nie narzekalem ze jestem niewyspany ale jak spalem 8 godzin to juz nieraz narzekalem troche. A teraz? teraz to jak pospie 8 godzin to jestem juz szczesliwy :) a wracajac do miansy to dzisiaj znowu wzialem 30mg i dzisiaj juz chujnia, nie tak ladnie jak wczoraj... polozylem sie ok 24, z pol godziny zasypialem i obudzilem sie o 7 :/... i czuje sie chujowo :/ moze dowalic ze 60 mg miansy? wkoncu waze 112-115 kilo. a moze jakbym polaczyl miasneryne z promazyna? jakie wtedy dawki? 30 miasneryny i 50 promazyny czy wiecej?czekam na opinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×