Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
FrutaProhibida

Czyj to problem? Patrzenie na inne kobiety

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Opowiem po krótce moją historię...

3 lata temu rozpoczęłam pewien związek. Co jakiś czas wychodziły na światło dzienne kolejne niezgodności naszych charakterów. Największym z nich był mój problem z zazdrością. Mój facet dostawał opieprz nawet, gdy zerknął w kierunku innej laski przez ułamek sekundy. Sama zdawałam sobie sprawę z tego, że jest to chore. Czara goryczy się przelała, gdy przyłapałam go na oglądaniu gołych babek w necie. Wtedy poczułam się jak śmieć... Przestałam czuć się kobietą... Moje poczucie atrakcyjności było na minusie. Zresztą, zawsze miałam problemy z akceptacją swojego wyglądu... Nigdy nie umiałam powiedzieć o innej kobiecie, że jest ładna, bo doprowadzało mnie to do płaczu. Przez kolejne półtora roku próbowaliśmy naprawiać związek, ale w końcu się rozeszliśmy. W finalnej wersji mojego problemu potrafiłam rozpłakać się widząc na ulicy kobietę, która mogłaby być ode mnie wg niego ładniejsza i mógł na nią potencjalnie spojrzeć... To był istny koszmar.

Dziś jestem z innym facetem. Jeszcze zanim zaczęło być poważnie widziałam jak odwraca głowę za innymi. Postawiłam mu ultimatum: albo interesuję go ja, albo inne. Zmienił się, przestał przekręcać głowę. Dużo ze sobą walczyłam po moim ex, aby zmienić myślenie. Utkwiło to w punkcie, gdzie rozumiem już, że w spojrzeniu nie ma nic złego, ja też patrzę na innych ludzi. Rozumiem, że inne kobiety też mogą być ładne. tak samo jak i faceci mogą być przystojni. Sęk jednak w tym, że uważam, że patrzy za długo i też mnie to trochę boli... Próbowałam mu tłumaczyć, ale on ciągle uważa, że mi się wydaje i że mam fobię, bo zna mój poprzedni związek. Gdy rozmawialiśmy on ujął to mniej więcej tak:"odkąd jesteśmy razem, a nawet jakiś czas zanim byliśmy para, na żadna kobietę nie patrzyłem się tak jak Ty to sobie wyobrażasz nawet jak się na kogoś rzeczywiście popatrzyłem dłużej. Wyobraz sobie ze nie tylko ty jedna jedyna na calym swiecie jak jestes w zwiazku to nie jestes zainteresowana nikim innym. Wyobraz sobie ze niektorzy potrafia kierowac sie zasada wiernosci itd. ze nie tylko ty jedna jedyna sluszna istota na ziemi potrafisz patrzec na kogos przez nawet minute i sie jeszcze za nim obejrzec i ten czlowiek w Tobie zadnych emocji nie wzbudzi, patrzylas sie bo się patrzyłas, na prawde, sa jeszcze tacy ludzie poza toba. Moge stwierdzić, która jest ładna, która jest najładniejsza z jakiejś grupy, ale nie będę sie nimi zachwycał!"

Ale mimo wszystko ja na prawdę widzę, gdzie on patrzy i na kogo! :( Mówił, żebym ściskała mu wtedy rękę, to będzie wiedział chociaż o jakie patrzenie mi chodzi, bo nie ma bladego pojęcia... Ale ja jeszcze się nie odważyłam, nie wiem czemu... Nie potrafię przeboleć tego.

Jak rozwiązać taką sytuację? Da się mu przemówić do rozsądku, że na prawdę to robi i mnie to rani? Ściskać tą rękę? Gdzieś w głębi ducha wydaje mi się, że to jak walka z wiatrakami... Ja już uważam że bardzo dużo zrobiłam w tym temacie, porównując mnie sprzed 2 lat do tej obecnej... Ja więcej już nie dam rady zaakceptować, jak zwykłe spojrzenie na człowieka przez 2 sek.... Czy na prawdę nadal mam jakąś chorą fobię... ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy na prawdę nadal mam jakąś chorą fobię... ?

Chorobliwą zazdrość,zrytą samoocenę.

Nie wiem co spowodowało u ciebie,aż taki brak zaufania do ludzi,czy co ogólnie spowodowało takie zachowanie,jakie zdarzenia się przyczyniły do tego.

Ale wybacz mi szczerość,takie reagowanie jest niestety...chore,zupełnie nieadekwatne do sytuacji.

Ok,gdyby lampił się pół godziny,komplementował czy cholera co wyczyniał,każdy może się zdenerwować czy poczuć lekko zazdrosnym,wtedy może należy lekko zwrócić uwagę,że ci się to nie podoba,ale nie urządzać afer o taką..wybacz bzdurę.

 

Zalecałbym pójść do dobrego terapeuty/tki,bo inaczej rozwalisz sobie kolejny związek,raniąc siebie i swojego partnera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem ze masz problem ale az chce sie napisac ..to wydlub mu ku.rwa oczy 8) Leczysz jakos te zazdrosc czy tak systematycznie bedziesz rozwalac nastepny zwiazek

 

Kasia chyba o Tobie spiewala

Są chwile

Gdy wolałabym martwym widzieć Cię

Nie musiałabym

Się Tobą dzielić nie nie

Gdybym mogła schowałabym

Twoje oczy w mojej kieszeni

Żebyś nie mógł oglądać tych

Które są dla nas zagrożeniem

Do pracy

Nie mogę puścić Cię nie nie

Tam tyle kobiet

Każda w myślach gwałci Cię

Złotą klatkę sprawię Ci

Będę karmić owocami

A do nogi przymocuję

Złotą kulę z diamentami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FrutaProhibida, podnies sobie samoocene, uwazasz sie za gorsza od innych kobiet i dlatego postrzegasz je jako zagrozenie dla zwiazku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, Jeśli pytasz czy chodzę do psychologa to nie. Nie wiem czy to się kwalifikuje. Jest cały ogrom wpisów kobiet na forach, że ich facet rani je w taki sposób, więc skoro mam tak, jak jakaś część, to może nie jest ze mną aż tak źle? A ze skrajności sama się wyleczyłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FrutaProhibida, zazdrosc moze brac sie z wielu czynnikow i nie wyleczylas sie. Maskujsz zeby nastepngo faceta nie stracic. Idz na porzadna psychoterapie bo ta zazdrosc to pewnie wierzcholek gory lodowej Twoich problemow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, Może być... Swojego wyglądu nie akceptuję, od kiedy tylko zaczęłam dorastać, zawsze uważałam, że inne są ładniejsze itp., choć faktycznie w ostatnim czasie jest lepiej, bo ten biedny chłopak dużo mi tłumaczy. I wiem, że jest ze mną szczery :) Także nic nie maskuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jestjakis kosmos zeby on se musial t;umaczyc z patrzenia na inne kobiety :roll: domyslalam sie ze o kolezankach tez nie ma mowy, wychodzicie gdzies ze znajomymi parami czy to za duze ryzyko ze sie na ktoras spojrzy a nie daj bosze usmiechnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FrutaProhibida, jezeli nie rozumiesz dlaczego to kosmos, to zdecydowanie masz problem.... bagatelizujesz i racjonalizujesz swoje chorobliwe zachowanie, dlatego nie chcesz sie wybrac do psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

FrutaProhibida, Twoj problem jak zechce zdradzic to i tak zdradzi. Ja sie tez gapie na innych facetow, a moj maz na baby i z tego powodu nie robie histerii. A co do filmow, zdjec erotycznych co 2 baba tutaj pisze jakie to straszne, chyba wiekszosc zupelnie nie rozumie facetow, chce sie pogapic niech sie gapi na te obrazki, wiadomo byle nie zboczone typu ze zwierzakami itd bo to chore i obrzydliwe, a jak sie pogapi na filmik, albo fotki to zaraz wielka histeria. Faceci sa wzrokowcami i lubia sobie poogladac, robi to w domu, sam to niech sie od czasu do czasu pogapi. Na pewno facet szybko ucieknie od wiecznie marudzacej baby i ciosajacej mu kolki z zazdrosci za nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×