Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jasiek

leki nowe, niedostępne w Polsce, innowacyjne terapie

Rekomendowane odpowiedzi

Obserwuje to forum i wciąż wałkowane są te same leki, może z wyąatkiem agomelatyny i wortioksetyny.

 

 

mnie zawsze ciagnęło do nowości, bo cały arsenał leków przerobiłem z wyjątkiem niektórych tlpd, które zamierzam jeszcze sprawdzić.

 

U siebie mam objawy niskiej motywacji, fobii społecznej, prokastynacji. Z tego co testowałem to pomogły mi tylko metylofenidat plus mirtazapina jak narazie i te leki biorę stale plus parę suplementów.

 

Są na forum ludzie, którzy leczą się niejako na własną ręke? którzy zciągali leki z zagranicy, żyją kilka miesięcy w roku w innych krajach?

 

pamiętam usera z USA tam podejście do leczenia jest całkowicie inne, inny sposób myślenia

 

może mam jakiś uraz ale o lakach ssri, to już nie czytam żadnego tematu, leki te wpieprzyły mnie kiedyś w jeszcze większe bagno, do tego doszła anhedonia

 

 

ssri już dziękuje

 

czytacie forum longecity.org,jak ktoś nie zna angielskiego to z tłumaczem, tam pojawiają się nowości, często zakupy grupowe jakiś substancji (oczywiście być może nie do końca zbadanych wchodzących na rynek), brał ktoś stąd kiedyś udział w podobnych zakupach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie chce do niczego nagabywać, nakłaniać

 

piszę po prostu, ze gdzieś tam jest nowa oferta, a nie w kółko mielenie tematów o ssri (skądinąd bierze się to wszystko z marności naszych rodzimych psychiatrów, bo ktoś te leki wypisuje)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie chodzi mi o nagabywanie itd. tylko o to 'co' możesz dostać i czy to w ogóle ma sens

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są na forum ludzie, którzy leczą się niejako na własną ręke?

Tak, etylofenidatem.

 

Longecity jest mi znane, acz nie mam tam konta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasiek ja rozważam już operację, jestem umówiona na konsultacje z neurochirurgiem, potem założe wątek w którym szczegółowo opisze na czym to polega i jak można się zakwalifikować. Ja nie pozwole by mi to dalej życie niszczyło. Wejdę drzwiami, oknami, a nawet sufitem ale znajdę sposób by się z tego wykaraskać. ja z RC nic nie zamawiałam, ale mówią, że to syf. A ten koleś co piszesz to pewnie od dr amena, ale on nie dostał niczego co by u nas w polsce nie było dostępne. Ja teraz będę testowała Cymbaltę (duloksetyna). Anhedonie też mam, wiec co to za gówno. Ja będę walczyła, nie poddam się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie daj się ciąć, oni by tylko operowali, bardzo chętni są na to. Próbowałaś stymulacji przezczaszkowej? Co do dr. Amena to jedyne czego u nas nie ma to silniejsze od metylofenidatu stymulanty, jak sole amfetaminy, których osobiście chciałbym spróbować i dwa trójpierścieniowe których lubi używać - imipramina i dezypramina. Ale jak nie ma to nie ma. Próbowaliście może hormonu T3?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

t3 nie próbowałem

 

mam t4, ale boje się go trochę,bo jade cały czas na paliwie mirtazapina plus metylofenidat

 

t3 chyba może mocno walnąć po noradrenaline? dlatego kiedyś napewno spróbuje choć podobno tez jest mocno serotoninowe

 

miko co do dopaminy:

to agonizm 5ht2a [powoduje jej wzrost, ale w układzie mezolimbicznym, a nie w obszarze kory czołowej, dobrze prawie?

 

więc pewnie dlatego neuroleptyki blokują ten receptor, gdyż w schizo dopamina w układzie mezolimicznym nie jest potrzebna, tylko w korze czołowej

 

skądinad w necie na paru forach czytałem o remisji objawów negatywnych po lekach snri, ewentualnie samych noradrenalinowych niedostępnych w polsce jak dezypramina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

modafinil -dnri

nie obciąża wątroby specjalnie

 

jest też armodafinil sztucznie można go otrzymać a powstaje normalnie z przemiany w wątrobie z modafinilu

jeśli modafinil nie szkodzi bardzo to armodafinil tym bardziej -a armodafinil ma ciekawy profil jest dri i agonistą d2 -imponujące

 

 

co do tego jeszcze u nas nie ma tri

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jasiek jutro sprawdzę bo będę miał T3. T4 sobie daruj.

 

Dopaminę w korze przedczołowej zwiększa agonizm 5-HT1a i agonizm 5-HT2a oraz antagonizm 5-HT2c. W schizofrenii jest często niedobór dopaminy w korze przedczołowej który odpowiada za objawy negatywne, więc dobrze jak neuroleptyki ją tam zwiększają (poza blokadą w innych regionach).

 

NRI także zwiększa dopaminę w korze przedczołowej, bo tam nie ma DAT i NET pełni funkcję DAT.

 

Inny mechanizm zwiększający dopaminę w korze przedczołowej to blokada alfa-2.

 

Więc Twoje połączenie metylofenidatu (blokada DAT i NET) + blokada alfa-2 i antagonizm 5-HT2c mirty (plus pośredni agonizm 5-HT1a tego leku) to jest to co może działać. Pewnie zwiększają te leki dopaminę w tym obszarze mózgu a przez to działają na Twoje objawy które przypominają negatywne (ale są obecne też w depresji). SSRI słabo celuje w te objawy bo te leki zmniejszają (zamiast zwiększać) dopaminę w korze przedczołowej (poza fluo która ma słaby antagonizm 5-HT2c, ale i tak przeważna w niej SRI).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten miks dobrze mi robi

 

zastanawiam się jeszcze nad tym agonizmem 5ht2a,może dołoże żeń-szenia, który też jest agonistą5ht2a (?) i będę miał kompleksowo ułożone leczenie

 

 

skądinąd miko może w wolnej chwili wymyślisz jeszcze jakieś dobrego miksa na kore czołową (a może jakieś zioła lub suple by włąćzyć?), choć czytałem Twoje wcześniejsze posty i sugerowałeś już niektóre leki

 

-- 02 lis 2014, 12:16 --

 

uważam jeszcze, aby miks był całkowicie skuteczny do mojego połączenia należałoby dodać agonistę d1, choć nie znam zadnego takiego, a z ziołowych muira puama nie miała spektakularnego działania w tej kwestii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
t3 nie próbowałem

 

mam t4, ale boje się go trochę,bo jade cały czas na paliwie mirtazapina plus metylofenidat

 

 

Czym jest t3 i t4?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To hormony tarczycy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spytalem bo az mi sie nie chcialo wierzyc. Dlaczego mialyby miec potencjal antydepresyjny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bo T3 jest stosowane jako augmentacja w depresji (nie u nas, bo nie ma w Polsce T3 - w innych krajach jest, nie pytajcie dlaczego) a w niedoczynności często występuje depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
, jak sole amfetaminy, których osobiście chciałbym spróbować

2-FA - 2-fluoroamfetamina, działa lepiej, 'czyściej' niż etylofenidat, jeszcze legalna.

 

Ja myślałem nad wypróbowaniem lewotyroksyny, matka ma niedoczynność, mi raczej nic takiego nie wyszło, ale słyszałem, że nawet mała niedoczynność, w granicach 'normy', może dać zauważalne negatywne efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale lewotyroksyna to nie jest aktywny hormon tarczycy - musi się przekształcić w T3 a jeśli masz z tym problem to będzie kiszka. W przypadku depresji w badaniach używano tylko T3, bo to aktywny hormon i działa szybko. Zgadzam się z tym, że nawet mała niedoczynność może mieszać - normy są dla wszystkich a każdy organizm jest inny i ma "swoje" normy. Normą powinno być dobre samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie zgadzam sie z tym, ze normy sa lekko wyimaginowane. Ja mam np. wyniki w normie, a objawy depresji niemal idealnie pasuja do chorb tarczycowych. Moim zdaniem sprawe rozstrzygnela by wiedza na temat poziomu t3 w momencie, kiedy bylismy zdrowi. Skoro przy tamtym poziomie funkcjonowalismy dobrze, to nalezaloby taki utrzymac. Problem polega na tym, ze jak sie jest zdrowym to rzadko sie robi takie badanie. Poszukam swoich badan sprzed 8 lat, moze robilem t3. Porownujac je z badaniami aktualnymi bede mogl ze 100 proc pewnoscia stwierdzic, czy u zrodel mojej depresji nie lezy brak lub nadmiar hormonu tarczycy. Bo suplementacja takim hormonem w ciemno niesie za soba szereg skutkow ubocznych? Czy raczej nie jest niebezpieczna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sama depresja jest dużo bardziej niebezpieczna niż próba jej wyleczenia za pomocą T3. Zauważ, że na zachodzie stosuje się T3 do leczenia depresji i to wysokie dawki 25-50 a nawet 75 mcg. U nas nie, bo po prostu nie ma tego hormonu, nawet dla chorych na tarczycę. Witaj w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, a leki tarczycowe jak dzialaja? Nie moga byc substytutem tego hormonu? Wplywaja jakos na jego poziom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Które leki tarczycowe? W Polsce dostępna jest tylko tyroksyna (T4) - można spróbować, ale w depresji stosowany jest T3. Podobno mózg bardziej "lubi" T3.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×