Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
czesctoja

Podtrzymanie rozmowy

Rekomendowane odpowiedzi

Nie mówię o tym, że czasami zapada "niezręczna cisza", bo to makażdy i jest raczej normalne,ale nieumiejętność zaczęcia nawet jakiekolwiek rozmowy to chyba nie jest normalna. Ktoś chce zacząć ze mną rozmwiać i zagaduje widze, że chce pogadać, ale ja nie wiem co odpowiedzieć i rozmowa wygląda np. tak:

 

- Cześć, co tam?

 

- Cześć, wszystko w porządku.

 

 

No i nawet jak powiem:

 

- A wiesz, po staremu. Ostatnio byłem z Jolą i Jankiem na lodowisku.

 

To on coś odpowie i ja nie wiem co dalej i romowy KONIEC.

 

Oczywiście miewałem rozmowy barzo długie ale są one raczej na tematy głebokie lub gdy druga osoba prowadzi monolog.

Tak to wygląda - NIektórym wytarczy:

-tak, mhm, ok, spoko, hahaha, ale jak to?

I jest rozmowa na pare godzin - ale takich osób jest nie wiele i w sumie nadłużzą mete to nudzą takie rozmowy.

 

jest może jaiś sposób na rozwijanie umiejętności rozmawiania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba pewnie wyczuć drugą osobę. Nie z każdym pogada się o tym samym. Pierwsze co przychodzi do głowy, to rozmowa o sytuacji, czyli jakiś komentarz do tego co się dzieje. Potem można mówić o czymś ciekawym. Dowiedzieć się, co może być interesującego dla drugiej osoby. Jak lubi słuchać muzykę, to pytać o ulubiony zespół, gatunek. Generalnie widać to na forach i w komentarzach na stronach, że ludzie lubią komentować, oceniać. To ich główny chleb powszedni. Nie tyle chcą znać suche fakty, ile coś ma Mhz czy Watów, KM itd. Ale dopasować jakąś ripostę. Że jak od Samsunga to pewnie szybko się psuje, a jak od Microsoftu, to ile dolarów zarobi na tym Bill Gates.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trzeba pewnie wyczuć drugą osobę. Nie z każdym pogada się o tym samym. Pierwsze co przychodzi do głowy, to rozmowa o sytuacji, czyli jakiś komentarz do tego co się dzieje. Potem można mówić o czymś ciekawym. Dowiedzieć się, co może być interesującego dla drugiej osoby. Jak lubi słuchać muzykę, to pytać o ulubiony zespół, gatunek. Generalnie widać to na forach i w komentarzach na stronach, że ludzie lubią komentować, oceniać. To ich główny chleb powszedni. Nie tyle chcą znać suche fakty, ile coś ma Mhz czy Watów, KM itd. Ale dopasować jakąś ripostę. Że jak od Samsunga to pewnie szybko się psuje, a jak od Microsoftu, to ile dolarów zarobi na tym Bill Gates.

 

Hmm, ja osobiście nie słucham muzyki (no słucham, ale zapewniam, ze nikt nie słucha tej samej - TYLKO) :)

 

Jak powiedzieć coś w stylu: "ale się musiał, na tym nachapać" - To mnie skręca.

 

Moje zainteresowania są różne od zainteresowań moich rówieśników - teologia, psychologia i kabaret ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teraz jesteś w szkole... a pracy u mnie to są tematy!

 

- poniedziałek - co robiles w weekend

- wtorek - jak ciężko wstać rano

- środa - połowa tygodnia, niedługo weekend!

- czwartek - o planach na weekend

- piątek - to już prawie weekend, ciekawe jaka będzie pogoda

 

ogólne tematy: czy będzie chłodna jesień i zima, co mamy za oknem, czy kawa jest dobra w ekspresie i co mamy na lunch i czy nam smakowało...

 

i tak cały czas...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
teraz jesteś w szkole... a pracy u mnie to są tematy!

 

- poniedziałek - co robiles w weekend

- wtorek - jak ciężko wstać rano

- środa - połowa tygodnia, niedługo weekend!

- czwartek - o planach na weekend

- piątek - to już prawie weekend, ciekawe jaka będzie pogoda

 

ogólne tematy: czy będzie chłodna jesień i zima, co mamy za oknem, czy kawa jest dobra w ekspresie i co mamy na lunch i czy nam smakowało...

 

i tak cały czas...

 

I ludzie lubią takie wyjałowione rozmowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to lepsze niż zwierzenie się komuś w pracy (nawet z jakiejś błahostki) a potem ktoś to wyciąga przeciwko Tobie.

 

Mnie to dołuje bo to w sumie jedyni ludzie z jakimi rozmawiam...

Jak wracam to nie mam z kim porozmawiać... :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest to lepsze niż zwierzenie się komuś w pracy (nawet z jakiejś błahostki) a potem ktoś to wyciąga przeciwko Tobie.

 

Mnie to dołuje bo to w sumie jedyni ludzie z jakimi rozmawiam...

Jak wracam to nie mam z kim porozmawiać... :why:

 

 

Zwierzyć możesz się mi - jak chcesz to moge podać GG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym zwierzeniu się chodzi raczej o stworzenie możliwości do bliskości - realnych i obecnych fizycznie w moim życiu ludzi.

 

Nie umniejszam tego i dziękuję za propozycję :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W tym zwierzeniu się chodzi raczej o stworzenie możliwości do bliskości - realnych i obecnych fizycznie w moim życiu ludzi.

 

Nie umniejszam tego i dziękuję za propozycję :*

 

No to może się odważ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pracy nie ma na to miejsca. I to nie kwestia odwagi a braku odpowiednich ludzi, których nie ma. Płytkie, puste i nic nie znaczące chwilowe kontakty...

 

I to moja wina, brak umiejętnosci ich pogłębiania, wewnętrzne lęki i brak ochoty na staranie się i zabieganie o drugą osobę bo z góry skazuję się na porażkę...

 

Trzeba się ogarnąć...

 

 

ale robię Ci OFFTOPA W TEMACIE!!!!! :mrgreen:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W pracy nie ma na to miejsca. I to nie kwestia odwagi a braku odpowiednich ludzi, których nie ma. Płytkie, puste i nic nie znaczące chwilowe kontakty...

 

No to nie ma czego żałować, czyż nie? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest smutek bo jest coraz gorzej i coraz puściej wokół mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam identyczny problem. Od ponad roku bardzo zaczęło mi to przeszkadzać, między innymi przez problemy z rozmowami trafiłem do szpitala a później na terapię. Co najśmieszniejsze terapia i moja praca tam włożona pomogły mi pokonać wiele problemów ale w rozmowach nadal mam problem i ostatnio zaczyna mnie to coraz bardziej denerwować. Gdy na terapii czy też u psychologa i psychiatry opowiadałem o tym problemie to lekarze czy terapeuci nie potrafili mi pomóc wyglądało to trochę tak jak by "problem z mówieniem (ta pustka w głowie) to żaden problem" ludzie są różni. I tak oto dalej muszę się męczyć bo nikt nie potrafi zrozumieć jak to jest.

 

czesctoja rozumiem Ciebie w 100%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też mam z tym problem. Kiedy trzeba gadać mój mózg się zawiesza.

Wydaje mi się, że z racji na zaburzenia lękowe, zbyt dużo uwagi kieruję na siebie. Przez to nie mogę spokojnie konwersować na "zewnętrzne" tematy. Nie powiem "o! nowa fryzura!" "co tam u siostry?" "jak w nowej pracy?" itd., bo o tym nie myślę ..cały czas jestem zagłębiony w swoim wnętrzu, regularnie tracę kontakt z rzeczywistością, z tym co widzę, słyszę..

Jeśli zależy mi na podtrzymaniu rozmowy, moja uwaga i tak skupia się głównie na technicznych aspektach, analizie, przewidywaniu następstw wypowiedzianych słów ..w konsekwencji oddalam się od rozmówcy i tematu rozmowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×