Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
smutnamiss

Problem z niezdecydowanym facetem -pomożcie ludzie

Rekomendowane odpowiedzi

Pół roku temu poznalam faceta byłam po rozstaniu wiec zwiazku nie chciałam dlatego tez wymysliłam relacje bez zobowiazań. obiektem moich uczyc jest facet po dlugim zwiazku kilkuletnim, typ zraniony jak sam mowi nie potrafiacy kochać. Spotykamy sie regularnie na poczatku dla seksu potem dla wspolnie spedzonego czasu. i tu pojawia sie problem ja chce zwiazku on mowi ze zwiazek stworzy wtedy gdy bedzie miłosc a mnie wiecej niz lubi. Nie wiem czy probowac go rozkochac czy dac sobie spokoj. poradzcie mi prosze

ps wiem ze nie chodzi tylko o seks, to bardzo wrazliwy facet potrzebujacy czulosci, spotkania sa czeste gadamy codziennie, relacja na wyłacznosc(tak mowi)

jedyne co mi przeszkadza to brak nazwania tej relacji i poznania jego otoczenia rodzicow znajomych reszta to spelnienie marzen

Zaczynam mu ostatnio jeczec bo potrzebuje poczucia bezpieczenstwa on nie do konca rozumie moje rozterki, mowi ze za duzo mysle, wtula sie we mnie gdy probuje o tym gadac, o tym ze odejde ze zerwiemy kontakt zanim on to zrobi

jestem w rozsypce potrzebuje rady madrych ludzi

dodam ze gadalam z nim o tym przyparlam do muru powiedzial ze gdyby na zwiazek szansy nie było to by sie nie spotykał

ile czekac jeszcze, jak sie zachowywac

 

-- 27 sie 2014, 16:24 --

 

proszę bardzo o jakaś radę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po pół roku juz powinien sie zdecydowac okreslic, powinnas poznac jego znajomych rodzine. Dziwne ze jeszcze tego nie zrobil...ja bym dała ultimatum i jak nie to do widzenia, jak on chce ciagle sie nad soba uzalac i czekac to powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze.ze swokego doswiadczenie. Olej to bo skonczy sie to zle tylkobi wylacznie dla ciebien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
co mi przeszkadza to brak nazwania tej relacji i poznania jego otoczenia rodzicow znajomych

 

brak nazwania relacji to nie problem, rodzice to nie problem (uwierz, często im później tym lepiej) - ale znajomi? spotykacie się od zawsze tylko we dwoje? to jest dziwne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

smutnamiss, Co za facet, który po półrocznym związku nie potrafi nazwać relacji między Wami ?!

Obydwoje jesteście po rozstaniach. Tobie na pewno też nie było lekko po rozstaniu w poprzednim związku, ale stanęłaś na nogi.

Czy poznałaś jego rodzeństwo, znajomych ?

 

Powinnien określić się w końcu, kim jesteś dla niego. Trudno ciągnąć ten związek, nie wiedząc co on o nim myśli, co planuje...

Postaw sprawę jasno. Powiedz, że zależy Ci na tym, by określił Twoją rolę w waszym związku teraz.

Jeśli tego nie zrobi, to odpuść.

 

Znajdziesz na pewno wartościowego człowieka, który będzie wiedział czego chce, na którym będziesz mogła polegać oraz czuć jego wsparcie i miłość :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie poznalam nikogo zjego otoczenia, bylo kilka wyjsc a tak to tylko w domu i nic wiecej. On mowi ze jest szansa na zwiazek i tyle ale deklaracji teraz nie da

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

Decyzja należy do Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamy 27 i 26 lat, poznalismy sie przypadkiem na jednym z czatow, spodobał mi sie i zagadalam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja bym tam ze znajomymi nie poznawała i z rodzina jakby mi nie zależało, ty kazdego pierwszego faceta przyprowadzasz i rodzicom przedstawiasz , pewnie nie, tylko tycvh , na których zalezy , wiec to jest odpowiedź na twoje pytanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedyne co mi przeszkadza to brak nazwania tej relacji

Jak to brak? spotykacie sie dla seksu i wspolnego spedzania czasu. Relacja jest jasna... to Ty lamiesz uklad chcac ni z gruchy ni z pietruchy czegos wiecej. On sie jasno okreslil

jak sam mowi nie potrafiacy kochać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Candy dobrze mówi. Byliście w układzie, ale to działa tylko na jakiś czas i jeśli nie przekraczasz ustaleń. Niepotrzebnie to przedłużasz i robisz sobie nadzieję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś słyszałam taką teorię, że kiedy facet nie kocha i nie chce skrzywdzić kobiety zachowuje się tak jakby nie był do końca pewny czy chce tylko seksu czy czegoś więcej. Poza tym mam też taka koleżankę, którą kiedyś facet zostawił, bardzo skrzywdził i wjechał na ambicję, przez jej głupotę w sumie, ale ona od tamtej pory jest strasznie zakompleksiona i szuka w mężczyznach głównie pocieszenia - ma takiego "kolegę od wszystkiego", który w zasadzie jest dla niej jak chłopak, tyle, że ona go tak nie nazywa, bo go nie kocha... Po kieliszku wyznał szczerze, że i on kiedyś kogoś bardzo kochał, ale związek zakonczył się wielkim fiaskiem i nie chce wchodzić w kolejną toksyczną znajomość. Może to tu tkwi problem - ten Twój koleś może też jeszcze jest pogrążony w żałobie po rozstaniu, a może się boi zacząć kochać... Nie mnie go oceniać, ale jeśli tak jest, to może lepiej dać sobie z nim spokój, nim Ty go pokochasz na zabój?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dałam sobie spokoj, nie było wyjscia jak facet walnie teksty typu nie umiem kochac czy nie chce zwiazku to bede zwiewać gdzie pieprz rośnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

są tacy ludzie, którzy nigdy nie sa szczęsliwi i zawsze im cos nie pasi, moze to taki typ, zawsze niepewny niczego nie wie, taki wiesz bez charakteru w sumie bop sie boi odpowiedzialnosci, tqaki chłopiec wystraszony całe zycie sam tak naprawde a jedyne co potrafi to kt\rótkir nir\e zobowiazujace znajomosci a wnocuy sobie marzy ,ze fAJN IE MEIC KOGOS A JAK COS ZACZYNA SIE DZIAC TO SPIEPRZA, sa tacy faceci i sa oni w sumie beznadziejni na związki

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeciez to Ty

zwiazku nie chciałam dlatego tez wymysliłam relacje bez zobowiazań
wiec o co do niego pretensje? On przyjal ten uklad

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po kieliszku wyznał szczerze, że i on kiedyś kogoś bardzo kochał, ale związek zakonczył się wielkim fiaskiem i nie chce wchodzić w kolejną toksyczną znajomość.

 

Toksyczna to jest relacja, w której obydwoje krzywdzą siebie nawzajem ciągnąc tą relację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przeciez to Ty
zwiazku nie chciałam dlatego tez wymysliłam relacje bez zobowiazań
wiec o co do niego pretensje? On przyjal ten uklad

 

przyjał na poczatku po 2 miesiącach się z niego wycofałam ale nadal się spotykaliśmy teraz przestało mi wystarczać to co on proponuje bo wiem że chce kogoś na stałe, myślałam ze zaczyna mnie lubić bardziej niż koleżanke ale się pomyliłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak... ale to Ty zmienilas zdanie wiec nie mozesz od niego oczekiwac ze sie dostosuje. Ja go rozumiem bo bylam kiedys w takim ukladzie z fajnym facetem. Od poczatku postawilam sprawe jasno ze nie bedziemy para bo nie szukam faceta do zwiazku ale do luznego ukladu. I kurcze bylo fajnie bo facet byl zabawny, milo spedzalismy razem czas, seks byl ok dopoki on sie nie zaangazowal i nie zepsul wszystkiego. Wiem jak mnie to wkurzylo bo nie tego oczekiwalam. Myslalam ze jestem bezpieczna bo to zazwyczaj kobiety nie potafia oddzielic seksu od uczuc wie nie spodziewalam sie tego po facecie. :roll: Musielismy sie rozstac bo zlamal zasady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po kieliszku wyznał szczerze, że i on kiedyś kogoś bardzo kochał, ale związek zakonczył się wielkim fiaskiem i nie chce wchodzić w kolejną toksyczną znajomość.

 

Toksyczna to jest relacja, w której obydwoje krzywdzą siebie nawzajem ciągnąc tą relację.

 

Taka by była ich relacja, bo Paweł sam przyznaje, nie umie żyć w związku z kobietą, raz był i nie wyszło, teraz chce tylko seksu od kobiety, bo od wypłakiwania się ma kumpli. Z Justyną lubi pogadać, przytulić się, a to tylko koleżanka, a więc jego zdaniem nikt ważny... Taki układ obydwojgu pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko teraz jak zapomnieć i poradzić sobie z jego brakiem, nie odzywa sie nic a mi przykro i źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz Ci ciężko, ale po jakimś czasie przestanie boleć, a Ty znów będziesz mogła oddać komuś innemu swe serce :) Jest Ci przykro bo tracisz kogoś ważnego, ale teraz dasz sobie z tym radę, gorzej by było jakbyś ciągła tę znajomość. Niewykluczone, że taki związek by tylko Cię krzywdził, odbierał radość dnia, a Ty stałabyś się kłębkiem nerwów. Wiedz, że lepiej nie być z kimś, kto chce od Cb tylko i wyłącznie seksu - kazdy normalny człowiek potrzebuje miłości i jakiegoś oparcia w partnerze a nie tylko cielesnej więzi. Zakochałaś się, zauroczyłaś i zawiodłaś, ale wiedz, że dobrze się stało, że przerwałaś to w dobrej chwili. Za pół roku może już nie umiałabyś wyobrazić sobie życia bez kogoś, kto tylko daje Ci nadzieję? Może bardziej by bolało? Ten typek nie był Ci pisany, bo najwyraźniej nie jesteś dla niego ważna. Zasługujesz na prawdziwego faceta, a nie na dzieciaka, który sam nie wie czego chce :)

Nie smuć się już, poczekaj chwilę, a zobaczysz że tak naprawdę pozbyłaś się "kamienia" ciążącego Ci na sercu. Poczujesz wolność od rozmyślań o partnerze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje Ci za tą wypowiedz naprawdę masz racje, facet sam powinien chcieć trwanie w tym mogłoby byc stratą czasu wiem że za jakiś czas gorzej by bolało

 

-- 01 wrz 2014, 08:26 --

 

kilka dni ciszy zadzwonił bo mu mnie brakowało wrociłam do punktu wyjscia . Wtulał się we mnie na spotkaniu ale do nieczego innego nie doszło. Jak ja mam sie wyplątać z tej dziwnej relacji. Brakuje nam siebie a perspektywy marne. Co robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To sie w koncu wyplataj, od wtulania kup mu misia i powiedz adieu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×