Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Psychoanalepsja_SS, Eee tam, chwila goryczy nikomu jeszcze nie zaszkodziła :D Wellbutrin testowałeś? Antydepresant, który podobno działa też tak, że podnosi także chęci do bycia żywszym i kreatywniejszym w ciągu dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie testowałem. Obawiam się, że mógłby to być jedynie dużo słabszy metylofenidat z większym banankiem na twarzy i sprowadzonym do poziomu pierwszego piętra progiem drgawkowym. Gdyby szedł taniej, to na pewno bym o niego cisnął sajatrów :D. Dzisiaj od doktorki dostałem tianeptynę. Już brałem, nie pomogła mi za bardzo. Nie wiem, czy przetestować jej potencjał rekreacyjny, odbić kumplowi, czy dać jej jeszcze jedną szansę (no nie brałem zalecanym 1-1-1 systemem i dosyć szybko rzuciłem, ale to nie powinno mieć znaczenia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyliłem się - etylo jednak działa i tolerka nie wybiła/nie wybiła tak mocno. Być może to dzieło pani Metoksetaminki, dzielnie walczącej z lewacką propagandą tolerancji farmakologicznej. Działa etylo, działa, tylko trza się skupić na konkrecie, bo inaczej wkręta w pierdoły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tej amfetaminy i porównania z metylo na poprzedniej stronie to trochę nie do końca jest to uczciwie przedstawione. Generalnie amfetamina (Adderall) jest LEPSZYM środkiem na ADHD niż metylofenidat. Tylko, że porównania amfetaminy z ulicy do metylo aptecznego są bez sensu, bo amfe w takiej formie się wciąga i działa INACZEJ niż amfetamina przyjmowana doustnie. Jest to podobna sytuacja jak z metylo, Ritalin IR również można łatwo wciągać i gwarantuje, że szybciutko się człowiek uzależni po takiej zabawie i zjazdy mogą być okrutne. Amfetamina i metylo doustnie nie powodują takich problemów z uzależnieniem jak zażycie donosowe, gdyż czas wchłonięcia i działania substancji jest dużo wolniejszy i nie powodują takich zmian w jądrze półleżącym.

 

Problem z amfetaminą jest taki, że większość jak słyszy amfetamina to myśli wciąganie itd. a nie rozumie różnicy pomiędzy stosowaniem w różny sposób. Z tego co wiem w Polsce zgłoszono do rejestracji vyvanse, ale jak to będzie z faktem, że w nazwie substancji jest amfetamina to nie wiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, trzeba czekać na lysdeksamfetaminę, może mimo tłuctwa narkofobów uda się ją przepchnąć, a nuż zdobędę kiedyś receptę od lekarza.

Inaczej zostaje liczyć na cud z chińskich labów. Etylofenidat zbyt krótko działa, za niedługo zresztą delegal (1. czerwca, skurwysyny). Ostatnio jakiś nowy metylopodobny zaczął świtać, izopropylfenidat. Cytuję z hypa: "Znalazłem, że może działać dłużej (nawet dwukrotnie) od eph." Pewnie po 1. czerwca zacznie się nieśmiało pojawiać. Tyle że teraz minister będzie mógł ponoć bez głosowania w Sejmie zdelegalizować nowe substancje, więc nadzieja mocno zgaszona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adhd nie istnieje. Psychiatra który "wynalazł" ADHD, przed śmiercią przyznał się że "wymyślił" tę chorobę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaiste, prawdą wielką jest stwierdzenie, że "kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą".

Wypowiedź Eisenberga została wyrwana z kontekstu. Co Eisenberg naprawdę rozumiał przez "ADHD to fikcyjna choroba", to to, że ADHD jest naddiagnozowane.

ADHD istnieje: osobowość nadpobudliwa ze słabą koncentracją, niską motywacją, kiepską kontrolą nad impulsami istnieje, skutki jej w postaci gorszych osiągnięć edukacyjnych, zawodowych, słabszych przeto zarobków, większego ryzyka uzależnienia, samobójstwa, skończenia na ulicy lub w więzieniu... Także i leki, stymulanty, pomagają osobom z ADHD.

Dlaczego ci, którzy zaprzeczają istnieniu ADHD zazwyczaj nie zaprzeczają istnienia schizofrenii? Bądźcie konsekwentni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMO:

 

- ADHD to przede wszystkim EFDD: executive functions deficit disorder, czyli generalnie opóźnienie rozwojowe i zmniejszona aktywność obszarów związanych z funkcjami wykonawczymi mózgu, a zaburzenia koncentracji itd. to po prostu symptomy. Zakładanie, że coś takiego nie istnieje to zakładanie, że nie mogą wystąpić problemy z pewnymi częściami ciała człowieka, - absurd. Leki na ADHD mają bardzo wysoką skuteczność właśnie z powodu tego, że wiadomo co jest dokładnie nie tak w pracy mózgu (generalnie farmakologiczne leczenie objawów jest bardziej efektywnie niż np. w depresji i innych najczęstszych zaburzeniach i chorobach), co wymaga poprawy i jest czym to zmieniać.

- problem w tym, że w przeciwieństwie do schizofrenii, dwubiegunówki itd. nie jest to problem tak bardzo związany z układem limbicznym i efekty "na zewnątrz" przypominają normalne problemy przeciętnego człowieka, pamięć robocza tak samo się u normalnej osoby zapycha, tak samo normalne osoby zapominają wielu rzeczy, tak samo czasami się rozkojarzają itd. itd. Stąd nie dziwne, że jest to tak kontrowersyjne zaburzenie, gdyż dla kogoś kto nie jest w temacie często symptomy brzmią jak normalne problemy w dzieciństwie czy dorosłości. Przy schizofrenii problem już wygląda inaczej, bo dużo bardziej widać co jest nie tak.

 

Zła diagnoza, nadmierne diagnozowanie itp. to już natomiast zupełnie inna bajka i tu z wieloma argumentami mogę się zgodzić i sam jak patrzę na to co się dzieje w USA to mi się to mocno nie podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może masz rację z EFFD, słyszałem o tym, poczytam jeszcze.

Schizofrenia to takie "książkowe" wariactwo, więc nie mają ludzie niepewności co do nazywania jej chorobą. Drugi koniec kija - depresja kliniczna jest często zbywana jako zwykłe doły zmieszane z lenistwem, z których można wyjść "wzięciem się w garść".

Sam się często zastanawiam, czy ja zwyczajnie nie jestem leniwy, a moje problemy z funkcjami wykonawczymi, koncentracją i, jak mi się również wydaje, pamięcią nie są zwyczajne. Ale przecież próbowałem "wziąć się w garść" z uwagi na ból, który mi one sprawiają i nie wychodziło.

 

Stwierdzenie zasłyszałem, że ADHD jest i naddiagnozowane i poddiagnozowane równocześnie: nad- u dzieci, a pod- u dorosłych. Przynajmniej w polskich realiach nie byłoby to dalekie od prawdy, gdzie losowy psychiatra prawdopodonbnie powie, że "z ADHD się wyrasta".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest tak, że jak jest ADHD to po prostu kłopoty z koncentracją i koniec. W każdym zaburzeniu i chorobie są zaburzenia koncentracji, tylko różnią się od siebie, bo pewne aspekty koncentracji są upośledzone w jednym zaburzeniu a inne w drugim. W ADHD jest to głównie nadmierna odpowiedź na bodźce rozpraszające i słaby powrót do zadania, problemy z pamięcią roboczą, a także potrzeba silniejszych bodźców do koncentracji. Stąd te "wariujące" albo w kółko "zamulone i odpływające" dzieci".

 

Przyjmuje się tak, że ŚREDNIO wiek rozwoju funkcji wykonawczych jest opóźniony o 1/3 w stosunku do średniej populacji. Także dziecko z ADHD w wieku 10 lat ma przeciętnie samokontrolę siedmiolatka (może być gorzej i lepiej w różnych przypadkach). Funkcje wykonawcze i zorientowanie "na przyszłość" i możliwość wykonywania zadań, które przynoszą skutki w przyszłości rozwijają się powoli i np. szkoła jest tak ułożona, że im dziecko starsze tym więcej ma materiału do nauki i musi poświęcać więcej czasu na naukę, bo z wiekiem funkcje wykonawcze dojrzewają i człowiek ma coraz większa możliwość regulacji na co będzie poświecał swoją uwagę.

 

Napisałem, że ADHD to nie tylko koncentracja, bo tu zaburzenia przechodzą na wszystkie aspekty życiowe, gdzie potrzebne są funkcje wykonawczne:

- emocje i kontakty z innymi ludźmi, czyli najczęściej problemy z moderawaniem emocji, głównie w konfliktach. Różnica w porównaniu z innymi zaburzeniami jest taka, że w ADHD są to problemy sprowokowane przez coś (czyli problem jaki się pojawił jest odczuwany tak jak u innych tylko w bardziej "surowy" sposób, emocje jakie są z nim związane są silniejsze i możliwość kontroli nad emocjami mniejsza), a nie spowodowane zmianami nastroju bez wyraźnego powodu itp.

- problemy w pracy, częstsze konflikty, zmiany pracy z powodu znużenia, błędów spowodowanych przez słabą dokładność itd

- częstsze wypadki komunikacyjne

- częstsze problemy z prawem z powodu zachowań impulsywnych

- seksualność, czyli większa ilość zaburzeń seksualnych (też cięższych typu pedofilia), partnerów seksualnych. Nie ma lepszego wskaźnika prawdopodobieństwa ciąży u nastolatki niż ADHD.

- częstsze zaburzenia lękowe

- problemy z impulsywnym wydawaniem pieniędzy i otyłości

 

Wszystkie te problemy są znacznie częściej u ludzi z ADHD, co jest raczej oczywiste, ciekawe jest to, że w PORÓWNANIU do innych zaburzeń są częstsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam obecnie "W świecie ADHD" Hallowella. Dobra lektura, myślę, że świetna dla laików, którym ADHD kojarzy się wyłącznie z rozbrykanymi dziećmi. i "odkrywcą ADHD, który stwierdził, że ADHD nie istnieje". Autor, psychiatra sam jest ADHD+, więc zna kwestię z autopsji. W książce znajdziemy opisy przypadków osób przyjętych przez dr. Hallowella, opis diagnozy i terapii, proponowane podtypy zaburzenia, problemy osób z ADHD w różnym kontekście oraz porady, jak sobie radzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. 

Mam kilka pytan. Mam cos podobnego do ADHD albo samk ADHD wiec mam pytanie czy zamiast trudno dostepnego metylofenidatu da sie dostac wellbutrin latwiej albo edronax? Czy edronax jest tak samo skuteczny jak metylofenidat w leczeniu ADHD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Pawel.770 napisał:

wiec mam pytanie czy zamiast trudno dostepnego metylofenidatu da sie dostac wellbutrin latwiej albo edronax?

da się łatwiej dostać .

 

21 godzin temu, Pawel.770 napisał:

Czy edronax jest tak samo skuteczny jak metylofenidat w leczeniu ADHD?

 ADHD leczą edronaxem ?  

 Metylofenidat nie zawsze jest skuteczny na ADHD , nawet u dzieci .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.04.2015 o 12:19, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Mądrze prawisz Soroz 30.

Już zacieram rączki co do tej nowej substancji na ADHD . Ciekawe tylko kiedy u nas i za ile .

http://en.wikipedia.org/wiki/Lisdexamfetamine

 Jest w Uk dostepna 🙂 Tez zacieram rece Kaleb😄😄😄Czasem daja nawet na pierwszy rzut ale przewaznie Metylo leci jako pierwszy. Karmia tez Strattera ale to ciul wie co to jest podobno nie stymulant. Jednak najpierw muszs u mnie potwierdzic ADHD zebym mogl na fundusz dostac. A ceny metylo bardzo niskie 10 funtow za pake 20mg Xl. Czekam teraz na diagnostyke przez jakiegos specjalnego psychiatre bo kurna przeciez jak nic nie pomaga to moze to rzeczywiscie ADHD. Od dziecka jestem nadpobudliwy, nerwowy, niecierpliwy, nie mogw w miejscu usiedziec... mysle ze pewnie mi zdiagnozuja😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×