Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anonim41

Depresja , strach , szkoła - Pytanie do specjalisty

Rekomendowane odpowiedzi

Witam , mam ogromny problem . Mam 15 lat jestem nastolatkiem , przechodzę okres dojrzewania od 6 klasy podstawówki do teraz , aktualnie idę do 3 gimnazjum . Do 6 klasy wszystko było super , byłem odważny , uśmiechnięty , potrafiłem cieszyć się dzieciństwem .. Potem przyszedł ten okres dojrzewania i wszystko się zmieniło .. Nie potrafie rozmawiać z ludźmi oko w oko , nie potrafie się naturalnie zachowywać podczas rozmowy , gdy ktoś mnie obserwuje jak rozmawiam robię dziwną minę i nie wiem co wtedy robić .. Nie spotykam się prawie wogóle ze znajomymi , całe wakację praktycznie przesiedziałem oglądając TV lub grając na komputerze .. Od 1 klasy gimnazjum mam codziennie bóle brzucha , biegunki i ogromny stres przed szkołą . Co 2 dzień praktycznie uciekałem z lekcji bo nie mogłem wytrzymać na lekcjach .. Zacząłem nawet brać narkotyki , tabletki odurzające , marihuana , z tej presji właśnie to mnie wyciągało , pod ich wpływem mogłem normalnie iść do szkoły i czułem się świetnie .. Nic mnie nie bolało , mogłem porozmawiać ze znajomymi .. Nie trwało to długo , przestałem brać po 2 miesiąch . Postanowiłem więc zwierzyć się mamie , ona porozmawiała z psychologiem szkolnym do którego chodziłem co tydzień , byłem u niej z 4-5 razy , powiedziała mi że to jest normalne , to jest tylko okres dojrzewania i z czasem mi przejdzie .. Lecz nie , ja nie czuję że jest lepiej , nie potrafię już wytrzymać , nawet zaczynam już tracic nadzieję że kiedykolwiek będę mógł żyć normalnie , znalesc dziewczynę , spotykać się normalnie ze znajomymi ... Powiedzcie mi co ja mam zrobić , 1 tydzień został do zakończenia wakacji , a ja już na samą myśl że przejdę to znowu odechciewa mi się żyć .. Proszę pomóżcie mi ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pewno nie warto iść w używki i izolacje, bo to niczego nie zmienia, a obróci się przeciw tobie. Zastanawiałeś się, co jest przyczyną takiego samopoczucia. Z czym ci najbardziej trudno, czego się boisz? Chodzi o ludzi czy szkołę (presję nauki, wymagania)? Warto by to nazwać, określić, żeby nie dreptać w kółko, tylko skupić się na jakimś konstruktywnym działaniu. Jeśli nie masz z kim pogadać, może warto wrócić do tego psychologa, a może nie do szkolnego, tylko spoza, żebyś mógł czuć się bezpiecznie, że ci kumple łaty psychicznego nie przylepią..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak , zastanawiałem się .. Nie to nie presja czy wymagania , koledzy też nie .. Szczerze mówiąc nie wiem co jest przyczyną . Myślicie że powinienem udać się do jakiegoś psychoterapęty na jakąś terapie ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na początek do zwykłego psychologa, on Cię pokieruje dalej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciał bym się jeszcze dowiedzieć , czy ktokolwiek z tego forum miał coś podobnego do tego co ja mam ... Co on z tym zrobił , i jak jest teraz ? Czy jest taka osoba ? Proszę o odpowiedź :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja cierpię na fobię szkolną i społeczną, staram się coś z tym robić, ale nie bardzo wychodzi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na fobię społeczną najlepsze jest połącznie farmakoterapii z psychoterapii,a grupową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj anonim41!

 

Podejrzewam, że na tym forum znalazłyby się osoby w podobnym wieku do Twojego z podobnymi problemami do Twoich. janko dobrze Ci podpowiedział - nie warto iść w używki, bo one na pewno Ci nie pomogą. Możliwe, że na chwilę poprawiają samopoczucie i "dodają odwagi", ale pseudo-efekty są chwilowe, a poza tym w ten sposób niszczysz swoje zdrowie i psychiczne, i fizyczne. Możliwe, że faktycznie przechodzisz teraz trudny okres w swoim życiu związany z dojrzewaniem i to wszystko minie. Niemniej jednak problemów nakreśliłeś wiele - nieśmiałość, troska o to, czy znajdziesz dziewczynę, lęk przed szkołą, nieśmiałość, unikanie towarzystwa i uciekanie w świat wirtualny (telewizja, komputer) plus wspomniane używki. Jeżeli czujesz, że sam sobie nie poradzisz, że jest coraz gorzej, to najlepiej, byś skorzystał z pomocy specjalisty, np. w lokalnej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Możesz też skorzystać z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży: http://www.116111.pl/. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj anonim41!

 

Podejrzewam, że na tym forum znalazłyby się osoby w podobnym wieku do Twojego z podobnymi problemami do Twoich. janko dobrze Ci podpowiedział - nie warto iść w używki, bo one na pewno Ci nie pomogą. Możliwe, że na chwilę poprawiają samopoczucie i "dodają odwagi", ale pseudo-efekty są chwilowe, a poza tym w ten sposób niszczysz swoje zdrowie i psychiczne, i fizyczne. Możliwe, że faktycznie przechodzisz teraz trudny okres w swoim życiu związany z dojrzewaniem i to wszystko minie. Niemniej jednak problemów nakreśliłeś wiele - nieśmiałość, troska o to, czy znajdziesz dziewczynę, lęk przed szkołą, nieśmiałość, unikanie towarzystwa i uciekanie w świat wirtualny (telewizja, komputer) plus wspomniane używki. Jeżeli czujesz, że sam sobie nie poradzisz, że jest coraz gorzej, to najlepiej, byś skorzystał z pomocy specjalisty, np. w lokalnej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Możesz też skorzystać z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży: http://www.116111.pl/. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Dzięki za tą wypowiedź , mam nadzieję że wszystko w swoim czasie się poukłada . Zobaczę jak to będzie w tym roku szkolnym , jak nic się nie zmieni zastanowię się nad wizytą u tego psychologa .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,jestem w tym samym wieku co Ty i mam podobny problem... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cześć,jestem w tym samym wieku co Ty i mam podobny problem... :?

 

Chcesz pogadać? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja cierpię na fobię szkolną i społeczną, staram się coś z tym robić, ale nie bardzo wychodzi :(

A czym się charakteryzuje fobia szkolna - możesz opowiedzieć jak się czujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć,jestem w tym samym wieku co Ty i mam podobny problem... :?

 

Chcesz pogadać? :)

Bardzo chetnie :) Tylko ,że moje narzekanie jest często nie do zniesienia... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czesctoja, boję się szkoły, może nie tyle samego budynku, choć on też mnie przeraża, co jej uczniów. Objawy to walące serce, trzęsące się ręce, ból głowy i brzucha, nudności itp.

 

Izoana, spoko, moje też ;-) Napisz mi na PW swój numer gadu ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ;)

Mam 14 lat i nie dawno przeprowadziłam się do Norwegii... Od 18 sierpnia chodzę tutaj do szkoły do 8 klasy ( w Polsce to 1 gim.). Na początku wszystko było fajnie. W klasie jest ze mną jedna Polka. Bardzo się cieszyłam, gdy powiedzieli mi że nie będę sama. Ona zadaje się bardziej z takimi dziewczynami które są ,,popularne". Od samego początku szukałam oparcia właśnie w tej Polce, bo w sumie nie miałam nikogo innego, bo norweskiego nie umiem, a angielski też nie za bardzo. Na początku wszyscy bardzo mi pomagali, ale teraz to się zmieniło... śmieją się ze mnie, upokarzają i bardzo uprzykrzają mi życie. Wolałabym siedzieć cały czas na lekcji, bez przerw, bo wtedy nic mi nie robią, ponieważ w pobliżu jest nauczyciel, chociaż słyszę często śmiechy i potem jak się patrzą w moją stronę i się ze mnie wyśmiewają. Ale przerwy są i nic z tym nie zrobię ( pierwsza przerwa trwa 15 min, druga 30 min, a trzecia 15 min)... najczęściej wychodzę na dwór i po prostu idę do toalety i tam siedzę przez całą przerwę ( tutaj toalety są tak jakby w odrębnym budynku). Na tej ostatniej przerwie wszyscy musimy siedzieć na dworze, zazwyczaj siedzę w toalecie... albo sama na ławce i słucham muzyki. W szkole jestem o 7.30 a lekcje zaczynają się o 8.00 i wtedy też stara się pójść w jakieś uboczne miejsce i tam przeczekać do rozpoczęcia lekcji. Najgorzej jest na w/f bo wtedy w sumie mam największy kontakt z całą klasą... a szczerze mówiąc nie jestem jakoś specjalnie uzdolniona ( mówiąc o sporcie). Wtedy też się ze mnie wyśmiewają. Tutaj idzie się do 2 szatni ( czyli krótko mówiąc w jednej są dziewczyny ,,nie popularne", a w drugiej te ,,popularne") i poszłam wtedy tam gdzie ta Polka... czyli do tych ,,popularnych". Zaczęły się ze mnie śmiać i rzucać jakimiś rzeczami... a ja się przebrałam i po porostu wyszłam.

Jest tutaj w szkole w Nes jeszcze polak i polka. Polka jest starsza o rok,wydaje się sympatyczna, ale jest taką zbuntowaną dziewczyną, że to tak ujmę. ( mówię tutaj o tym, że ubiera się na czarno, ma kolczyka w nosie, fioletowe i bardzo się maluje) Rozmawiałam z nią tylko raz i sprawia bardzo dobre wrażenie... chociaż w sumie długo nie rozmawiałyśmy, bo należę do nieśmiałych osób i nie mogłam za bardzo znaleźć tematu.

Zawsze potrzebowałam czasu żeby się z kimś zakolegować.

Polak jest również starszy o rok... ale mama, ciocia i kuzyn mówią mi że jest okropny... ma ADHD, jest nie wychowany, nie ma do nikogo szacunku i żebym lepiej się z nim nie zadawała. Widziałam się z nim parę razy... ale rozmawiałam raz i to krótko.

W Polsce byłam raczej lubiana... ale nie trzymałam się tych całych ,,popularnych osób". Miałam wiele przyjaciół... w sumie to 2, a reszta to bardzo dobrzy znajomi.

Nie chce chodzić do szkoły. Codziennie rano, nawet dobrze się nie obudzę i już myślę kiedy będzie 13.30 i będę wracać do domu. A jak już jestem w powrotnym autobusie i jadę do domu myślę o tym, żeby było już jutro po lekcjach. Zawsze rano boli mnie brzuch i czuje nie pokój. Wróciły mi (od kiedy chodzę do szkoły) kołatania i kłucia serca, wtedy nie mogę brać wdechów bo tak bardzo mnie boli i muszę czekać, aż to przejdzie. Mam to przynajmniej raz dziennie. Kiedyś jak się przeprowadzałam w Polsce do innego miasta zaczęły mi się takie kłucia i kołatania serca. Miałam wtedy 7 lat i mama zapisała mnie do psychologa dziecięcego, z którym dużo rozmawiałam i po tym mi przeszło.

Tutaj nie mam żadnej osoby z którą mogę porozmawiać; nie mama, czy tato... czy ciocia..., po prostu. Która by mnie nawet tylko wysłuchała i tyle by mi wystarczyło. Jakby na to nie patrzeć to jest ta Karolina z Polski, ale boję się zacząć z nią taką rozmowę.

Najbardziej chciałabym żeby byli tutaj moi przyjaciele z Polski. Nie wiem jak ja sobie z tym poradzę... jeszcze cały rok szkolny przede mną.

A z moją teraźniejszą klasą będę przez 3 lata.

Proszę o pomoc....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Julia1102!

 

Rzeczywiście zostałaś rzucona na głęboką wodę. Poszłaś do nowej szkoły, nowej klasy, w obcym kraju, nie znając języka norweskiego i ze średnim angielskim. Koledzy i koleżanki z klasy najwyraźniej robią z Ciebie "kozła ofiarnego" i wyśmiewają się z Ciebie, co spowodowało, że pojawiły się u Ciebie objawy nerwicowe i lęk przed szkołą. Niewyuczone, że to wszystko może doprowadzić do rozwoju fobii szkolnej. Chociaż nie chcesz rozmawiać z nikim z bliskich o swoich problemach, uważam, że powinnaś o wszystkim powiedzieć, np. mamie. Poza tym powinnaś skonsultować się z psychologiem, tym bardziej, że już wcześniej korzystałaś z tego typu pomocy i to Ci pomogło. Może tym razem byłby podobnie? Pewnie w Twojej szkole jest jakiś specjalista - pedagog albo psycholog szkolny, z którym mogłabyś porozmawiać. Nie bój się i skorzystaj z tego wsparcia. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym problem że tutaj nie ma właśnie żadnego polskiego psychologa...

A mamie raczej nie chce mówić. Powiedziałam jej tylko o sprawie w szatni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×