Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ryszard J.

Pseudoterapia, czyli sekciarstwo

Rekomendowane odpowiedzi

Jak zniszczyć człowieka? Można na wiele sposobów. Najskuteczniejszym jest - poradzić mu aby udał się na terapię do coacha albo do jego guru. Ci pseudofachowcy w ciągu jednego seansu doprowadzą każdego do silnego rozstroju nerwowego, a w skrajnym wypadku popchną go do ostatecznych kroków. Jeszcze skuteczniejszą metodą jest namowienie chorego na... udział w "szkoleniach", podczas których swoimi SEKCIARSKIMI technikami potrafią tak namieszać w głowach, że ludzie z lekkimi schorzeniami stają się chodzącymi wrakami.

 

Nie piszę tego gołosłownie. Po wczorajszym "szkoleniu" moja znajoma dotarła do domu w stanie straszliwego rozstroju nerwowego, z poważnymi dolegliwościami gastrycznymi. "szkolenie" trwało dokladnie tyle, ile potrzeba, aby doprowadzić do totalnego prania mózgów uczestników (ponad 18 godzin!!!) i zaowocowało tym, ze dziewczyna wyszla z niego roztrzęsiona, przekonana o tym, że jest najgorzą matką na świecie, że skrzywdziła osobę, którą kocha ponad życie... czyli własne dziecko. Jak powiedziała, rzygać jej się chciało na swoje życie, na swoje zachowanie, na wszystko... Na szczęście nie miała myśli samobójczych, ale kto wie, czy na dzisiejszej, podobnie długiej sesji nie wypiorą jej tak mózgu, że dojdzie do najgorszego. Wczoraj miała szczęście, że mogła wypłakać się w mój rękaw. A jak będzie dziś??? Obawiam sie o to, że po dwoch dniach takiego "szkolenia" będzie wymagała wielomiesięcznej kuracji, aby p do stanu psychicznego z przedwczoraj.

 

Co można zrobić, aby powstrzymać pseudofachowców (ZE ZNANYMI W ŚRODOWISKU NAZWISKAMI), PRZED NISZCZENIEM PSYCHIKI NIEŚWIADOMYCH LUDZI, których potrafili omamić swoją osobowością i kuglarskimi sztuczkami???

 

Pomożcie, proszę, powstrzymać tych gurusów przed niszczeniem ludzi i zdobywaniem w tn sposób klientów do swoich pseudoterapeutycznych gabinetów!!!

 

Jeżeli ktoś przeżył traumę w wyniku podobnych szkoleń, niech się tu dopisze. Jeżeli ktoś wie, jak na drodze prwnej można rozwiązać ten problem i zlikwidować te sekty, niech się ze mną skontaktuje. Może należy tym sandalem zainteresować media???

 

Zależy mi bardzo na osobie, o której wspomniałem wyżej, ale z drugiej strony nie mogę już wytrzymać tego, co się z nią dzieje po każdym takim "szkoleniu". Moje nerwy nie są z tytanowego drutu!!! Czasem nie wytrzymuję, czasem powiem o jedno słowo za dużo i w koncu ten związek się rozpadnie... A sekciarze zatriumfują - zdobędą kolejną duszę do swojego piekła.

 

RATUJMY TYCH, co jeszcze nie wpadli w te sprytnie zastawiane sidła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, dość emocjonalne wystąpienie ;)

 

Bardzo enigmatycznie piszesz ... tak na prawdę nie wiadomo w czym ta osoba brała udział. Jeśli to tutaj napiszesz, będzie można się odnieść a tak ?

Na marginesie, coaching ani jakieś "szkolenia" nie są LECZENIEM osób z zaburzeniami/chorobami psychicznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby kogoś zainteresował temat, sużę szczególami. Nie odpuszczę tej sprawy! Proszę zainteresowanych o podanie możliwości kontaktu POZA tym forum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz z tym walczyć, a jednocześnie NIC nie piszesz.

Czemu nie napiszesz tutaj w czym brała udział ? Konkretniej ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hehe, dość emocjonalne wystąpienie ;)

 

Bardzo enigmatycznie piszesz ... tak na prawdę nie wiadomo w czym ta osoba brała udział. Jeśli to tutaj napiszesz, będzie można się odnieść a tak ?

Na marginesie, coaching ani jakieś "szkolenia" nie są LECZENIEM osób z zaburzeniami/chorobami psychicznymi.

" wiem od zainteresowanej osoby, wiec mogą być jakieś

 

O przebiegu tych "szkoleń" wiem od opisanej osoby, sam w nich nie uczestniczę. Jest to rodzaj grupowej terapii, skoro uczestnicy są zmuszani do publicznego opowiadania o swoich najbardziej traumatycznych przeżyciah z przeszłości. Potem te wypowiedzi są komentowane przez innych uczestników.

 

Szczegółami - z adresem gdzie to się odbywa" podam zainteresowanym na priv...

mój priv to felix.lynx@gazeta.pl

 

-- 17 sie 2014, 09:48 --

 

Chcesz z tym walczyć, a jednocześnie NIC nie piszesz.

Czemu nie napiszesz tutaj w czym brała udział ? Konkretniej ?

 

Skrzywdzić kogoś łatwo. Gdybym był na takim "szkoleniU", nie zastanawiałbym się ani chwili, aby to opisać i opublikować z najdrobniejszymi szczegółami. Niestety, znam to z ust osoby, którą to spotkało, a nie mam możliości zweryfikowania, czy nie ma w tym przekłamań, dlatego unikam podawania szczegółów, np. adresu czy nazwisk organizatorów tych "szkoleń".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy twoja znajoma jest zmuszana do tego szkolenia że chodzi na nie pomimo że ono jej tak szkodzi?

Jak to się dzieje że ty nie możesz tego wytrzymac a ona jakoś to wytrzymuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy twoja znajoma jest zmuszana do tego szkolenia że chodzi na nie pomimo że ono jej tak szkodzi?

Jak to się dzieje że ty nie możesz tego wytrzymac a ona jakoś to wytrzymuje?

 

Nikt jej nie zmusza. Natomiast "zmusza" ją wewnętrzna potrzeba uczestnictwa, stąd teza o sekciarstwie. Znam kilka sekt i wiem, że ich czlonkowie poddani różnym zabiegom socjotechnicznym właśnie tak się zachowują jak ona, takiego samego języka używają i takiej samej retoryki, opartej bardziej na inwektywach i zachwycie nad genialnym guru, niż na rzeczowych argumentach. Podobnie zachowują się np. wyznawcy Amway.

 

Czy ona wytrzymuje? Tak, ale chyba głównie na zasadach, ślepej wiary w geniusz guru. Potem w domu odreagowuje to, opowiada o tym i to ją kompletnie wykańcza, dołuje. Ale ponieważ guru powiedział, że tak musi być, a ona mu wierzy, więc nie trafiają do niej żadne argumenty. Denerwuje się, płacze, staje się agresywna lub całkowicie bierna, zamknięta w sobie. Obawiam się o jej zdrowie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli jest tak jak piszesz to sprawa jest poważna.[/quoteŁłą]

 

RATUNKU!!!

 

Sprawa stała się bardzo powazna! Kobieta, o której piszę, zaczęła ćpać i chlać! Jej psychika nie wytrzymała tego "szkolenia". Powiedziała, że już tego nie wytrzymuje, ma dosyć i musi "się odprężyć". Wczoraj naćpała się, chyba "kwacha" i popiła dużą ilością alkoholu. To jest efekt tych szkoleń. Jeżeli wiecie, jak te "szkolenia" rozgonić na cztery wiatry, proszę pomóżcie!!!

 

Nie zostawię jej samej, nie ukrywam że bardzo mi na niej zalezy. Ale jeżeli jej nauka COACHINGU ma zapędzić ją tam, skąd nie ma powrotu, to zrobię wszystko, żeby jej to uniemożliwić. Na razie wiem mniej więcej, skąd zdbywa narkotyki - bierze je na kredyt bo nie ma pieniędzy! Niestety, prez to picie i ćpanie kontakt z nią jest prawie niemożliwy. Nie che sluchać, nie przyjmuje do wiadomości, że JUŻ ZACZĘŁA tonąć. Już weszła na równię pochyłą, z której powrót będzi ciężki.

 

Proszę każdego, kto będzie mógł pomóc, o kontakt na prywatny anonimowy mail felix.lynx@gazeta.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×