Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czasem mam takie czarne myśli,że na niczym się nie znam :? że jetem tylko "głąbem" po zawodówce bez matury.Co z tego,że napiszę że się znam na zoologii ? otóż wiem tyle co przeczytam.Każdy"dureń"tak potrafi.To,że wiem jak wygląda biegus morski lub motacz (pająk) to zasługa książek i netu.Każdy może przeczytać i też będzie "mądry".A książki ? Co z tego,że lubię czytać ? Jak się na tym nie znam,biorę i czytam.Ale żaden ze mnie ekspert :-| bo jakim można być ekspertem od książek bez matury ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A cóż Ci matura daje?

Nigdy w życiu nie patrzyłem na osobę pod kątem wykształcenia.

Na studiach znajdziesz sporo głąbów. Zaś po zawodówkach znam sporo inteligentnych facetów.

Czytasz książki, to już Ci sporo daje. Fakt, że każdy może przeczytać i będzie mądry. Lecz wszystko zależy od tego ile poświęcisz czasu na to. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź sobie program "1 z 10". Też kiedyś myślałem, że tam powinny same osoby po studiach wygrywać. A często jest jakiś technik mechanik, albo ktoś inny ze średnim. Nie pamiętam czy zawodowym ktoś się chwalił, ale właśnie w tym programie widać, że często (oczywiście nie zawsze) wykształcenie i wiedza niekoniecznie idą w parze.

 

Ja od wykształcenia wyżej bym ocenił, czy ktoś wykorzystuje zdobytą wiedzę. Wtedy ten jego proces edukacji ma jakiś sens. Ja jestem zdania, że studia nie są potrzebne, żeby się znać na czymś. Chociaż osobiście chciałbym je kiedyś skończyć, jako taki po prostu "achievment". Jako takie wyzwanie, że oto mam wyższe. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A cóż Ci matura daje?

Nigdy w życiu nie patrzyłem na osobę pod kątem wykształcenia.

Na studiach znajdziesz sporo głąbów. Zaś po zawodówkach znam sporo inteligentnych facetów.

Czytasz książki, to już Ci sporo daje. Fakt, że każdy może przeczytać i będzie mądry. Lecz wszystko zależy od tego ile poświęcisz czasu na to. ;)

Wszystko rozumiem,ale nie mam życiowej wiedzy.Tu na Forum nie umiem,nikomu pomóc czy też doradzić.I to mnie martwi.

 

-- 06 sie 2014, 18:16 --

 

Weź sobie program "1 z 10". Też kiedyś myślałem, że tam powinny same osoby po studiach wygrywać. A często jest jakiś technik mechanik, albo ktoś inny ze średnim. Nie pamiętam czy zawodowym ktoś się chwalił, ale właśnie w tym programie widać, że często (oczywiście nie zawsze) wykształcenie i wiedza niekoniecznie idą w parze.

 

Ja od wykształcenia wyżej bym ocenił, czy ktoś wykorzystuje zdobytą wiedzę. Wtedy ten jego proces edukacji ma jakiś sens. Ja jestem zdania, że studia nie są potrzebne, żeby się znać na czymś. Chociaż osobiście chciałbym je kiedyś skończyć, jako taki po prostu "achievment". Jako takie wyzwanie, że oto mam wyższe. :P

A nazywano Cię w rodzinie głąbem po zawodówie ? Mnie wiele razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sokrates kiedyś powiedział "wiem, że nic nie wiem".

Wykształcenie ABSOLUTNIE nie definiuje tego czy ktoś się na tym i owym naprawdę zna, więc ta opcja odpada.

Na ten przykład JA. Nie jestem wybitna w jakiejś szczególnej dziedzinie.Właściwie to w żadnej. Bóg mi świadkiem, że to prawda.

Ja się z tym pogodziłam, że geniuszem już nie zostanę, a może i średniej nie przekroczę.

Jak to zrobiłam to już zapomniałam ale jak sobie przypomnę to napiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A nazywano Cię w rodzinie głąbem po zawodówie ? Mnie wiele razy.

detektywmonk, mnie też nie raz rodzina nazwała głąbem, idiotką itp. itd., pomimo, że mam maturę, mam skończone studia...

A to jaką kto szkołę skończył i jakie ma wykształcenie o niczym nie świadczy. U mnie pokończyli studia ludzie, którzy totalnie się do tego zawodu nie nadają i najprostsze czynności sprawiały im problemy.

Znowu znam też osoby, które są po zawodówkach, a inteligencją przewyższają niejedną osobę, która ma nawet po 2 fakultety skończone ;)

Nie ma co się porównywać z innymi, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy od nas, ale znajdzie się też ktoś gorszy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawet jestem zdania, że nie kończąc studiów mamy większe szanse na bycie ekspertem:

 

1. Studia to kolejny etap w edukacji, jak wiadomo edukacja w kraju to pewna machina, książki są powielane w tysiącach egzemplarzy i każdy uczy się tego samego, powtarzając te same wzorce. Zmniejsza to świeżość myślenia i człowiek staje się urobiony i sztampowy.

 

2. Mniej czasu w życiu. Dużo czasu na studiach spędza się na logistyce, która nie ma nic wspólnego z uczeniem się. Kupowanie książek, kserowanie notatek, spędzanie czasu na przerwach i okienkach w szkole. Czasem przejedziesz całe miasto na uczelnię, a okaże się że zajęcia odwołane i wracasz do domu. Zużyty czas mógłbyś poświęcić na rozwijanie pasji, czytanie, analizowanie. Ale nie możesz, bo właśnie obierasz studenckie jajko i kombinujesz co tu zjeść, bo skończyły się konserwy od mamy.

 

W sumie to tyle, więcej nie będę pisał. Rada odnośnie wykształcenia ode mnie jest taka, że te zawsze można uzupełnić. Ucząc się zaocznie w szkołach dla dorosłych. Tam nie ma wygórowanych wymagań, typu kupowanie książek, robienie notatek. Nie ma takiej dziecinady. Chcesz to się uczysz. Dlatego polecam ukończenie liceum i zdanie matury zaocznie, pewnie nie miałbyś większych trudności. Potem studia można robić zaocznie, ale tu problemem są finanse. Ja może kiedyś jeszcze ukończę uczelnię, ale chciałbym to zrobić jak najbardziej eksternistycznie, może w jakiejś szkole poprzez powstający w Polsce e-learning.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co się porównywać z innymi, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy od nas, ale znajdzie się też ktoś gorszy ;)

Jakby opracować jakiś współczynnik pozytywności albo negatywności na podstawie średniej wad i zalet, to znalazłaby się osoba, która ma ten współczynnik najniższy i taka, która ma najwyższy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Patron mojego nicka pokazuje, że bez wykształcenia też można sporo osiągnąć. Jakoś nie czuję się gorszy tylko dlatego, że nie mam skończonych studiów. Zresztą co są warte studia człowieka, który nagminnie ściąga...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Detektywmonk napisałeś "każdy może przeczytac i też będzie mądry". Tak, każdy może przeczytac, ale nie każdemu się chce. Zawsze mnie zachwyca głęboka wiedza w jakimś temacie, a jeszcze do tego wyrażana z pasją... Wykształcenie nic do tego nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami trzeba pogodzić się z tym, że czapki od Mensy się nie dostanie. I z tym ,że nie każdy musi zdać maturę.

Można być świetnym np.spawaczem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A nazywano Cię w rodzinie głąbem po zawodówie ? Mnie wiele razy.

detektywmonk, mnie też nie raz rodzina nazwała głąbem, idiotką itp. itd., pomimo, że mam maturę, mam skończone studia...

A to jaką kto szkołę skończył i jakie ma wykształcenie o niczym nie świadczy. U mnie pokończyli studia ludzie, którzy totalnie się do tego zawodu nie nadają i najprostsze czynności sprawiały im problemy.

Znowu znam też osoby, które są po zawodówkach, a inteligencją przewyższają niejedną osobę, która ma nawet po 2 fakultety skończone ;)

Nie ma co się porównywać z innymi, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy od nas, ale znajdzie się też ktoś gorszy ;)

Niestety w mojej rodzinie,uważa się że inteligencja =wykształcenie.Jestem jedynym w rodzinie bez matury.

 

-- 07 sie 2014, 09:48 --

 

Czasami trzeba pogodzić się z tym, że czapki od Mensy się nie dostanie. I z tym ,że nie każdy musi zdać maturę.

Można być świetnym np.spawaczem.

A zapomniałem,też dodać mam dwie lewe ręce :mrgreen:

 

-- 07 sie 2014, 09:50 --

 

Detektywmonk napisałeś "każdy może przeczytac i też będzie mądry". Tak, każdy może przeczytac, ale nie każdemu się chce. Zawsze mnie zachwyca głęboka wiedza w jakimś temacie, a jeszcze do tego wyrażana z pasją... Wykształcenie nic do tego nie ma.

Hmm,ciekawe spostrzeżenie.Ale jak daleko można w życiu zajść,mając wiedzę o zającach i bażantach ?

 

-- 07 sie 2014, 09:50 --

 

Patron mojego nicka pokazuje, że bez wykształcenia też można sporo osiągnąć. Jakoś nie czuję się gorszy tylko dlatego, że nie mam skończonych studiów. Zresztą co są warte studia człowieka, który nagminnie ściąga...?

A kto to był patron Twego nicka ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Detektywmonk"Jak daleko można zajśc mając wiedzę o zającach i bażantach" - można zostac opiekunem w zoo, czy schronisku dla dzikich zwierząt, sprzedawcą w sklepie zoologicznym, pracowac w Lasach Państwowych itd. Można wreszcie wziąc się do roboty, zrobic maturę i pójśc na studia związane tematycznie, żeby miec większy wybór. Jakoś z twoich postów głąbowatością nie wieje, więc dasz radę :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam specjalistką od życia nie jestem i jakoś w swoim otoczeniu takowych nie widzę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk ja się nie znam, ale na tym forum to chyba jesteśmy przede wszystkim dla siebie... To jest nasza terapia.

Wspaniale jeśli się uda komuś przy okazji doradzic, poprawic humor, rozśmieszyc, a czasami ktoś cię po prostu czyta i przez to jest mu lepiej. Skąd wiesz, czy komuś jakoś nie pomogłeś, przecież nie wszyscy odpisują, nie wszyscy w ogóle piszą, a ile osób niezalogowanych to przegląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie wiem. A że nie wiem, to mogę tylko przeczytac z uwagą i empatią, to co napisali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czasem też odnoszę takie wrażenie. Wynika to z tego, że coraz mnie mnie interesuje, a to co mnie interesuje interesuje mnie w coraz mniejszym stopniu, w związku z czym coraz mniej wiem i jest coraz mniej rzeczy o których mógłbym porozmawiać. Wszystko wydaje mi się takie płytkie i bezwartościowe. Właściwie dla mnie dysputy na temat słów jakiegoś wybitnego filozofa niczym nie różnią się od dyskutowania o słowach jakiegoś celebryty z pudelka. Wszystko i tak jest bez znaczenia więc po co to wszystko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A kto to był patron Twego nicka ?
Ramanujan, hinduski matematyk, samouk. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

detektywmonk, ja go znam z filmu "Buntownik z wyboru", z matmy raczej dobry nie jestem. Zaimponowało mi jednak to, że bez wykształcenia sporo osiągnął. Mógł więcej, jakby nie zmarł w młodym wieku. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×