Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Melanie22

Co dalej?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

Szmat czasu mnie tutaj nie było, przychodzę dzisiaj bo szukam pomocy od osób które z depresji wyszły.

Tak w skrócie. W kwietniu 2013 trafiłam do psychiatry, dostałam leki. Pół roku później zostałam skierowana na terapię, w międzyczasie leczenie zostało zmienione. Jak mi się wydawało, na odpowiednie leki trafiłam w grudniu.

Jakieś dwa miesiące temu od nowa jest coś nie tak. Fakt, wściekła i zmęczona odpuściłam sobie terapię i wizyty u lekarza. Przyszedł moment że miałam po prostu dość bycia "tą wariatką". Jest chyba gorzej, wróciły spadki koncentracji, koszmary, znów jestem paskudnie nerwowa i wiecznie poirytowana. Najbardziej boję się nawracających i natrętnych myśli o okaleczeniu się, samobójstwie.

Nie bardzo wiem co dalej, bo może to się dzieje tylko w mojej głowie i to chwilowa fanaberia. W końcu ponad rok leczenia mam za soba, czy nie powinno być w porządku?

Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia, bardzo proszę o podpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cześć.

Szmat czasu mnie tutaj nie było, przychodzę dzisiaj bo szukam pomocy od osób które z depresji wyszły.

Tak w skrócie. W kwietniu 2013 trafiłam do psychiatry, dostałam leki. Pół roku później zostałam skierowana na terapię, w międzyczasie leczenie zostało zmienione. Jak mi się wydawało, na odpowiednie leki trafiłam w grudniu.

Jakieś dwa miesiące temu od nowa jest coś nie tak. Fakt, wściekła i zmęczona odpuściłam sobie terapię i wizyty u lekarza. Przyszedł moment że miałam po prostu dość bycia "tą wariatką". Jest chyba gorzej, wróciły spadki koncentracji, koszmary, znów jestem paskudnie nerwowa i wiecznie poirytowana. Najbardziej boję się nawracających i natrętnych myśli o okaleczeniu się, samobójstwie.

Nie bardzo wiem co dalej, bo może to się dzieje tylko w mojej głowie i to chwilowa fanaberia. W końcu ponad rok leczenia mam za soba, czy nie powinno być w porządku?

Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia, bardzo proszę o podpowiedzi.

Powróciło złe samopoczucie ponieważ nie dokończyłaś leczenia.Każdy potrzebuje indywidualnego okresu czasu by poczuć się dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jakieś bardziej stresujące sytuacje pojawiły się u ciebie ostatnio? A może nie wyleczyłaś tego do końca? Ja zaniedbałem leczenie depresji, nerwicy, tzn. nie właściwie leczyłem wciągając coraz większe dawki benzo i teraz będzie mi o wiele trudniej z tego wyjść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja zaniedbałem leczenie depresji, nerwicy, tzn. nie właściwie leczyłem wciągając coraz większe dawki benzo.

To tak jak ja. Tyle, ze sama odstawiłam sobie leki na depresję i po roku znowu trafiłam do psychiatry z jeszcze gorszą depresją i uzależnieniem od benzo.

 

Jedyne co mogę Ci poradzić to to żebyś ponownie odwiedziła lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja też odstawiłem antydep. sam, i benzo, alkohol, ćpanie, fajki, wymieniać dalej? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja też odstawiłem antydep. sam, i benzo, alkohol, ćpanie, fajki, wymieniać dalej? ;)

Ja ponownie biorę antydepresanty , ale co z tego skoro ćpam i piję. Coś mi się wydaje ,że moje dni są policzone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pijesz z antydepami? to zabójcze połączenie.

 

-- 15 lip 2014, 05:25 --

 

Może czas najwyższy odstawić alko i zacząć porządnie się leczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

advanced, taki mam plan, ale puki co to same porażki w moim życiu a to nie sprzyja rzucaniu używek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

siostrawiatru, no właśnie, ile razy ja już na prostą wychodziłem... a tu zawsze coś.

trudno zrezygnować z alkoholu jak wokół wszyscy piją.

 

dobra nie piszmy tu już, dziewczyna zobaczy jak tu dużo mi napisali a tu pogaduszki jakieś nie na temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palenie rzucam już hoho, alkohol może nie ale za to szalone ilości kawy.

 

A wracając- zawaliłam leczenie, albo było nieskuteczne. Parcie otoczenia na to że ma JUŻ być w porządku było tak ogromne, że w swojej "mądrości" i poczuciu winy sama sobie powiedziałam starczy taryfy ulgowej. Szczerze mówiąc teraz nie do końca wiem czego sama chcę, wracać do początku, podejmować na nowo leczenie? Nie bardzo, mam dość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Melanie22, a jak z terapią sprawa wygląda na dziś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc temu ją przerwałam. Z dwóch powodów- od rodziny słyszałam że według nich jest nieskuteczna, za tym szedł drugi powód. Skoro nieskuteczna, szkoda mi na to pieniędzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×