Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kasia5266

Leki czy psychoterapia?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie wyleczyła psychoterapia poznawczo-behawioralna z baaaaardzo ciężkiego stanu - stanu w którym już lekarz mi nawet powiedział że nie ma pojęcia co z tym zrobić i załamał ręce

dlatego będę powtarzać tu wszystkim jeśli macie objawy mimo brania leków i nie próbowaliście terapii poznawczo-behawioralnej to tak jakbyście się nie leczyli

W Polsce jakoś rzadko się spotyka żeby psychiatra wysyłał osobę z ocd na terapię poz-beh (ja widziałam się z 6 lekarzami - ani jeden nawet nie wspomniał o terapii!)- co dziwi, jako że nawet w podręcznikach psychiatrii jest zawsze czarno na białym że leczenie to psychoterapia poz-beh i leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na swoim przykładzie powiem, że jedno i drugie ale bez leków za cholerę bym tego nie udźwignęła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W Polsce jakoś rzadko się spotyka żeby psychiatra wysyłał osobę z ocd na terapię poz-beh

 

To prawda. Odniosłem wrażenie, że jak zawsze chodzi po pierwsze o kasę, a po drugie o zwykłe lenistwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym stawiała bardziej na takie podejście psychiatrów że leki to medycyna a psychoterapia to takie tam pitu pitu. I w sumie się nie dziwię, bo często psychoterapia tak właśnie wygląda. Ile ja się już bzdur nasłuchałam od ludzi którzy chodzili do psychologa który miał marne pojęcie o tym jak się leczy ocd. Aż strach czasem słuchać...

Ludzie często nie odróżniają psychologa od psychoterapeuty i myślą że jak pogadali sobie o dzieciństwie i wewnętrznych konfliktach to psychoterapia była.

 

Psychoterapia na ocd jest krótka i konkretna - polega na uczeniu się tego jak się zachowywać i jak myśleć żeby objawy nie były uciążliwe i w końcu zniknęły. Nie szuka jakichś ukrytych przyczyn tylko rozwiązuje aktualne problemy. Daje wiedzę dzięki której osoba z ocd potrafi rozpoznać swoje objawy i wie co ma robić kiedy występują a czego absolutnie nie robić żeby nie pogorszyć swojego stanu. Takie umiejętności raz zdobyte i dobrze przećwiczone (nie raz na tydzień z terapeutą tylko cały czas przez jakiś czas ćwiczy się samemu lub z pomocą kogoś bliskiego to czego terapeuta uczy) dają praktycznie gwarancję że nie będzie nawrotów: bo nawet w razie jakiejś ciężkiej sytuacji wie się jak reagować, żeby nie wejść znów w obsesje i natręctwa. Pod tym względem właśnie terapia jest konieczna jeśli chce się wyjść całkowicie z ocd. Według badań tylko 10 % osób po odstawieniu leków nie ma nawrotów. Tymczasem po przejściu terapii nawroty zdarzają się baaaaardzo sporadycznie. Ja mam tą przyjemną pewność że już nigdy mnie nie dopadnie taki stan jak przed terapią. I to jest, wierzcie mi, wspaniałe uczucie :)

 

Dlatego radzę wam: jeśli jesteście w stanie chodzić na terapię cbt: zróbcie to. Jeśli macie ciężkie objawy i nie dajecie rady z terapią: na początek leki i jak tylko znajdziecie w sobie odrobinę siły i odwagi: terapia - i po jakimś czasie powolne odstawianie leków...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety na chwilę obecną tylko leki.

 

dlatego będę powtarzać tu wszystkim jeśli macie objawy mimo brania leków i nie próbowaliście terapii poznawczo-behawioralnej to tak jakbyście się nie leczyli

W Polsce jakoś rzadko się spotyka żeby psychiatra wysyłał osobę z ocd na terapię poz-beh (ja widziałam się z 6 lekarzami - ani jeden nawet nie wspomniał o terapii!)- co dziwi, jako że nawet w podręcznikach psychiatrii jest zawsze czarno na białym że leczenie to psychoterapia poz-beh i leki.

 

Chyba mam szczęście, bo moja obecna p. a już na pierwszej wizycie doradzała BCT, ale może dlatego, że młoda, naprawdę zainteresowana pacjentem i stale poszerzająca swoją wiedzę.

Ale fakt, wszyscy poprzedni nawet słowem o tym nie pisnęli, oprócz jednej która doradziła psychodynamiczną (bo sama w tym nurcie pracowała), a która raczej nie nadaje się do leczenia zaburzeń lękowych, a z depresji też mnie jakoś wtedy nie wyciągnęła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×