Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natrętne myśli niszczą mnie i mój związek


ambasador

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Zacznę od tego ,że swego czasu leczyłem się na fobię społeczną i depresję. Udało mi się z tego wyjść i przez dłuższy czas sytuacja wyglądała w porządku. Od kilku miesięcy jestem w szczęśliwym związku. Od jakiegoś czasu mam non stop natrętne myśli na temat mojej dziewczyny i jej byłego chłopaka. Są to różne myśli , także w charakterze seksualnym co chyba najbardziej mnie frustruje. Myśli te objawiają się tylko w określonych momentach - nie odczuwam ich non stop lecz jedynie przez jakiś okres czasu i o bardzo silnym natężeniu, tak silnym ,że mam ochote zerwać nasz związek z tego powodu :( Niszczy to przede wszystkich nasz związek który dotąd był bardzo udany.

Za niedługo mam wizytę o specjalisty.

Mam pytanie - czy jest ktoś w podobnej sytuacji jak ja? W jaki sposób sobie z tym radzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mieliście takie akcje, że wkręcaliście sobie właściwie że każda spotkana na ulicy dziewczyna/facet to ta jedyna/jedyny i może z nim bym coś ogarnęła/ogarnął, jakiś seksik albo związek na dłużej? Czy też ogólnie, że ta a ta mi się podoba? Teraz natręctwa pt. czy kocham czy nie zmieniły się bardziej na takie, niby męczą mniej, i z moją dziewczyną jest już coraz normalniej, ale też mnie wkurzają i strasznie smucą... :(

 

Tak naprawdę ich nie chce i często na skutek takich natręctw pojawiają się takie takie kontr myśli, że najchętniej wszystkie inne wybić, żeby nie męczyły mi mózgu i nie atakowały mojego szczęścia w postaci związku z dziewczyną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ambasador natrętne myśli nie niszczą! Może i odczuwa się, powiedzmy, dyskomfort (lęk, napięcie) w życiu, ale one nie są niebezpieczne, bo to TYLKO MYŚLI!!! Które tworzysz, a które powstały pod wpływem np. silnych emocji lub innych czynników. One się teraz przykleiły, dodatkowe je analizujesz co je bardziej nakręca, ale nauczysz się je odklejać - psychoterapia powinna pomóc. To tylko myśli i nic więcej - to Ty rządzisz myślami, a nie one Tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ambasador, pamiętaj natrętne myśli to tylko nagromadzony stres, twój umysł daje ci myśli całkowicie przeciwne do tego co czujesz i jaki jesteś dlatego cie to tak szokuje. To nie jest że ty tak myślisz wręcz przeciwnie to twój stres chce ci coś chorego wmówić.

 

Wł mnie najlepszym sposobem jest ignorowanie natręctw, jakby ich wogóle nie było. Jak jakaś myśl się pojawi ignoruj ją i daj przejść. Jak stopniowo będziesz ignorować te myśli i dawał im przejść to odejdą :)

 

drugim sposobem na radzenie sobie z stresem jest zajęcie się czymś co lubisz. rozwijaj pasje, baw się ciesz się życiem, nie powstrzymuj się przed niczym, jak coś chcesz to rób to im bardziej bedziesz ograniczał sie przed tym co chcesz albo co lubisz stres będzie się powiększał.

 

Wiesz znam jeszcze taki sposób. Polega to na wyciszeniu się. Połóż się na chwile na łóżku albo usiądź gdzieś. Teraz leż chwile cierpliwie i daj przechodzić wszystkim myślom. Czekaj cierpliwie aż myśli będą płynąć. Czekaj tak cierpliwie w pewnym momencie poczujesz takie jakby rozluźnienie bo wszystkie rzeczy dręczące przepłyną i umysł będzie czysty. To dobry sposób na rozluźnienie. Najważniejsze bądź cierpliwy, im bardziej będziesz niecierpliwie chcieć to przerwać tym dłużej będziesz się wyciszać bądź cierpliwy i daj myślom przechodzić.

Nie rób tego też za często bo jak za często. Po prostu znajdź dziennie 2-3 chwile na to. To nastroi cię bardziej pozytywnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dawidoff

 

Nie czegos takiego nie miałem. Moje mysli skupiają sie głównie na dziewczynie. zreszta i tak nie widze swiata poza nią :)

 

Myślę ,że udało mi się troche opanować te myśli albo przynajmniej nie zwracać na nie takiej uwagi jak wcześniej. Wyciszanie dobrze działa, od dawna staram się co jakiś czas medytować i działa to bardzo kojąco. Mam nadzieję ,że to pierwszy krok do wolności. A jutro mam wizyte u lekarza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×