Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yassarian

włączenie akinetonu prośba o opinię

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim,

 

mam do Was pytanie i prośbę o opinię bo sam trochę już błądzę. Otóż jestem w szpitalu (oddziałdzienny, "S"). W chwili obecnej jestem na przestawieniu leków i na sztywnienie karku dostałem przypadkowo Akineton. Zadziałał on jak żaden inny lek - napięcie i lęki puściły , koncentracja wróciła. Jednym słowem poczułem się dobrze jak po żadnym inny leku które stosowałem (w tym szpitalu i długo przed nim). Lek ogólnie stosowany przy wyjściu z neuroleptyków na drętwienie ciała jest stosowany lub w parkinsonie. Więc w moim przypadku to doraźne rozwiązanie.

 

Chciałem zaznaczyć że drętwienie karku i napięcie mięśni miałem zawsze (co nie trafia do mojego lekarza- uważa żę to polekowe. Jakbym kurwa mu 2lub 3 razy o tym nie mówił). Przeważnie nasila się z lękami ale czasami samo bez powodu.

JEstem trochę rozbity stąd prośba o opinię Was , bo to nie pierwszy raz kiedy lekarz mnie nie słucha i robi coś wg schematu : ten lek na to tamten na to.

 

I teraz: w związku z tym , że naprawdę widzę po nim poprawę o 180 st. czy można to brać wg Was codziennie a nie tylko doraźnie?

Prosiłbym o informację osoby które miały przygodę z tym prochem lub takie które wiedzą co mówią.

 

PS. za teksty typu " słuchaj lekarza bo to Bóg" od razu dziękuję , nie fatygujcie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yassarian, mi lekarz każe brać codziennie po dwa razy dziennie

Ahma , dzięki za odpowiedź. na co to bierzesz? pomaga Ci? uzależnia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ahma, odstawiasz sobie wszystkie leki, a potem masz nawroty, lądujesz w szpitalu i piszesz o jakichś urojeniowych machinach zniszczenia. Ale jeżeli wolisz kiedyś znowu wylądować w szpitalu - Twoja sprawa.

 

PS. za teksty typu " słuchaj lekarza bo to Bóg" od razu dziękuję , nie fatygujcie się.

Dobrze to rozumiem. Gdybym chciał brać tylko to co przepisze lekarz i w zalecanych dawkach, albo bym spał całymi dniami, albo miał depresję, albo napady lęku.

Akineton do leczenia też włączyłem sobie sam niedawno. Mówiąc najprościej - lek reguluje poziom dopaminy. Często dodaje się go przy lekach przeciwpsychotycznych. Ich branie jak wiadomo może powodować stany podobne do tych występujących w chorobie parkinsona. Lek eliminuje drżenie ciała, napięcia mięśniowe także.

Osobiście nie widzę przeciwwskazań do regularnego łykania Akinetonu. Na forum jeden z użytkowników już pisał, że brał regularnie na depresję i lek go nie uzależnił. Czasami biorę regularnie, czasami doraźnie przy jakimś większym dole. Nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych.

 

Oczywiście zaznaczam, że nie doradzam nikomu i nie popieram samowolki w leczeniu. Proszę więc nie kierować się moimi spostrzeżeniami i efektami mojego leczenia tym specyfikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marian_Paździoch, to nie są żadne urojenia. twoja postawa źle wpływa na pole energetyczne. w szpitalu niszczą pole, nie pójde tam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki Marianie za wypowiedź i za zrozumienie. W szpitalu poddałem się bezwzględnie temu co mi podadzą w plastikowym kubeczku. Bez gadania robię co chcą. Niestety 2 razy mnie już nie posłuchali a miałem rację co do objawów skutków ubocznych itd. Słyszałem: nie to nie to , to przez chorobę nie leki. albo" to nie przez leki to Pan sobie to uroił". No i teraz ten akineton ktory mi pomógł i którego " jaPanu nie rpzepiszę tego na weekend" . No i nie przepisała. A że miałem ciężki weekend(długo by opowiadać) to się nażarłem clona. Mówiłem jej że tak się może stać , ale co tam.

 

Jeśli ktoś coś wie jeszcze o akinetonie to prosiłbym o info.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

twoja postawa źle wpływa na pole energetyczne. w szpitalu niszczą pole, nie pójde tam

No i o tym mówię. Nie bierz dalej leków, urojenia będą coraz większe. Widocznie tęsknisz za szpitalem.

 

yassarian, w razie pytań wal na PW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k, na stany lękowe , depresję , mam też stany somatyczne schizofrenii. Szczerze to k. sam już nie wiem. Wiem co mi dolega ale leki mam non stop inne , z innej działki chorób psychicznych i zero precyzyjnej diagnozy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę Akineton. Powinienem go przyjmować regularnie dwa razy dziennie. Ale mięśni nie mam aż takich sztywnych, więc biorę go w sytuacjach awaryjnych kiedy czuję rozdrażnienie. Pomaga, powoduje ogólne rozluźnienie. Czasem działa trochę demotywująco. Szczególnym ratunkiem jest kiedy po zbyt długim spaniu rano czuję się rozbity, pomaga usunąć to nieprzyjemne odczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sam sobie zdiagnozowałem

Jak to zrobiłeś, przecież jeśli masz urojenia to wierzysz w nie i nie da się ich skorygować najlepszymi argumentami, więc to nie były urojenia

 

-- 01 cze 2014, 13:50 --

 

Dobrze to rozumiem. Gdybym chciał brać tylko to co przepisze lekarz i w zalecanych dawkach, albo bym spał całymi dniami, albo miał depresję, albo napady lęku.

Akineton do leczenia też włączyłem sobie sam niedawno. Mówiąc najprościej - lek reguluje poziom dopaminy. Często dodaje się go przy lekach przeciwpsychotycznych. Ich branie jak wiadomo może powodować stany podobne do tych występujących w chorobie parkinsona. Lek eliminuje drżenie ciała, napięcia mięśniowe także.

Osobiście nie widzę przeciwwskazań do regularnego łykania Akinetonu. Na forum jeden z użytkowników już pisał, że brał regularnie na depresję i lek go nie uzależnił. Czasami biorę regularnie, czasami doraźnie przy jakimś większym dole. Nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych.

 

Oczywiście zaznaczam, że nie doradzam nikomu i nie popieram samowolki w leczeniu. Proszę więc nie kierować się moimi spostrzeżeniami i efektami mojego leczenia tym specyfikiem.

 

Akineton jest na receptę więc ktoś musiał Ci go wypisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imipramino droga nie wnikaj, nie oceniaj bo od tego można dostać twarzy do kota podobnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucy, byłam zwyczajnie ciekawa :-( nikogo nie oceniałam tylko myślałam, że jak się ma urojenia to się ślepo w nie wierzy i dopiero po lekach spadają klapki z oczu

No a że lek jest na receptę to musiał go ktoś zlecić i wypisać receptę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No a że lek jest na receptę to musiał go ktoś zlecić i wypisać receptę

 

Jesteś w błędzie, to nieuprawniona indukcja. Akineton jest na receptę, ale to nie oznacza automatycznie, że ktoś go musiał zlecić i wypisać receptę. Marian mógł go równie dobrze ukraść z apteki albo hurtowni (Marian- nie bierz tego osobiście do siebie ;) ), mógł zsyntetyzować jego substancję czynną (biperyden) w przydomowym, garażowym laboratorium bo jego alter ego to szalony chemik organik, a opisy syntezy są dostępne w internecie, mógł go kupić na czarno, w internecie, z drugiej ręki, od ludzi leczących się na chorobę Parkinsona, może miał znajomego w Desma GmbH albo Sirton Pharmaceuticals (dystrybutor i wytwórca). Wkleiłbym link do strony gdzie możesz kupić każdy lek jaki Ci się tylko podoba- psychotrop, benzo, hormon, opioid, środki na potencję, antykoncepcyjne, pigułki gwałtu, poronne i inne ciekawe rzeczy, ale obawiam się, że po czymś takim musiałbym sam sobie przyznać ostrzeżenie za złamanie regulaminu. :P Zresztą jeśli po dokonaniu przelewu ktoś zamiast zakupionego leku wyśle Ci cegłę albo mąkę kartoflaną to już niestety ryzyko wkalkulowane w robienie zakupów na czarno. A nawet przyjmując najbardziej oczywistę i prawdopodobną wersję, że ktoś to Marianowi wypisał to zdarzają się tacy lekarze, którzy po zainkasowaniu odpowiedniego honorarium wypiszą Ci pół apteki, so...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pewnie lekarz mu wypisal, ze sam sobie wlaczyl nie oznacza ze nie mogl przekonac lekarza do wypisania, czasami lekarze przychylaja sie do prosb pacjentow o wlaczenie leku i wypisuja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, jeśli masz fajnego lakarza to możesz rozmawiać z nim na temat dlaczego ten lek i dlaczego nie itd

Z drugiej strony nie branie leków w zalecanych dawkach - podobno 1/3 bierze leki jak zalecono, 1/3 bierze w innych dawkach niż zalecono, 1/3 nie bierze wogóle - coś w tym jest skoro ok. 30% depresji jest tylko jeden raz w życiu

 

Lekarz nie jest bogiem, ale myślę, że warto posłuchać, bo często to lata doświadczeń w walce w chorobą - ja z mojemu mówię co i jak, i wiem, że mogę czasami zwiększyć dawkę leku między wizytami - oczywiście w granicach rozsądku i nie ma do mnie pretensji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×