Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
phylosibe

pobędę tu chwilę...

Rekomendowane odpowiedzi

Tak, znalazłam forum, poczytałam i piszę...Co dzień jest gorzej, ciemniej i smutniej, o ile może być jeszcze smutniej, nie mam siły na nic, nie chcę nic, nic nie cieszy, najchętniej uciekłabym przed ludźmi i światem przed siebie. Obecnie jestem na L4 od 01.06, nie mogę nawet myśleć o powrocie do pracy, przeraża mnie. Najgorzej jest rano, łzy same sobie płyną a ja sobie siedzę, najlepiej siedzieć przy zasłoniętych oknach tak w bezruchu, czasami coś robię, coś mówię-wszystko bez sensu, jedyna myśl to, że się do niczego nie nadaję, po co komu taki ktoś jak ja. Mąż mówi żebym się wzięła w garść, coś zrobiła, że mam się uśmiechać...Nie mam siły i wcale nie chcę. Jesm po wizytach u psychiatry, pan lekarz uprzejmie wysłuchał ale ja nie mogłam zbyt wiele powiedzieć, po co? Dostałam Cital ale nic nie jest lepsze, co dzień gorzej i źle, zwiększył mi dawkę i dalej nic, wielkie nic. boję się czegoś, coś przeraża a ja nawet nie rozumiem co, nie wiem co będzie dalej, czy coś będzie dalej...Nawet prosta decyzja jest dla mnie wielką zagadką. To tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj phylosibe :smile: przebywaj tyle ile ci potrzeba. :)

 

Dostałam Cital ale nic nie jest lepsze, co dzień gorzej i źle, zwiększył mi dawkę i dalej nic, wielkie nic

może poproś o zmianę leku. Czasem lekarz nie trafia tak od razu. Jeśli ten nic nie pomaga, może czas spróbować z czymś innym. Wybór jest wielki.

nie mogłam zbyt wiele powiedzieć, po co?

ale chyba właśnie trzeba mówić i trzeba być szczerym żeby mogli pomóc. Zresztą od tego są żeby wysłuchać i doradzić. ;)

trzymaj się i walcz o siebie i o swoje życie. Chcesz walczyć, prawda??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wez sie w garsc! Wiem ze prosto mowic i trudniej zrobic, ale taka abnegacja do niczego nie doprowadzi! Wybierz sie do psychologa, który moze wiecej z cebie wyciagnac niz ci sie wydaje. To moze pomóc. Ja zaliczyłam taki spadek w styczniu, tez l4 siedzenie w chacie itp. No i jakos sie zmusiłam zeby wyjsc. Codziennie pod prysznicem płacz. Ale pozniej juz z dnia na dzien było coraz lepiej. Cos ci dolega, wiec postaraj sie znalezc przyczyne. Odpuszczaie jest bez sensu- nie dosc ze meczysz sie tak samo, albo i bardziej, to jeszcze nie zmierzasz w żadnym kierunku. Jak masz ochote pisz na priva. I głowa do góry. Wszystko w krótce bedzie juz wygladac duzo lepiej. Tak to już w zyciu sie układa:) Pozdrawiam ciepło!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z psychologiem gadałam wiele razy, nie pomogło. Radzą mi iść do szpitala ale ja się boję, szpital źle mi się kojarzy...coraz częściej myślę o skończeniu tego żałosnego spektaklu Życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

phylosibe witaj, tak jak poprzednicy, czasami szukanie leku zajmuje troche czasu, idz i powiedz jak sie czujesz to zapewne zmieni lek. i rozmawiaj, chociazby na forum. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:lol:

hej teraz masz nie ciekawy obraz swiata ale wiedz na 100 %to mine i nie poddawaj sie.wszyscy miewamy lub mielismy takie stany z ktorych wydawalo sie ze nie ma wyjscia a jednak przetrwalismy i jest czasami lepiej a czasami gozej.pomysl sobie ze zycie jest piekne wiec warto o nie walczyc.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki, że się odezwaliście, mam złe dni, smutne i do d... jutro idę do lekarza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej Phylosibe, witaj :D

Wielka czarna chmura burzowa zawisła nad Twoją głową zasłaniając wszystko. Ale nie martw się. Da się ją przegonić i znowu zaświeci słońce.

 

do niczego nie nadaję, po co komu taki ktoś jak ja

 

Po co? Żebyś pomagała takim jak my :D

A mąż jest chyba nie poważny. To on powinien zająć się teraz Tobą! A może tak terapia? Zmiana lekarza? Pomyśl o tym poważnie bo jak sama widzisz to się dzieje naprawdę i sama nie dasz rady. Lekarz dobry to taki, który będzie wobec Ciebie wyrozumiały i będzie cierpliwie czekać, aż znajdziesz słowa. Takie choroby nie załatwia się w ciągu dwóch dni. I Tobie życzę dużo wyrozumiałości i cierpliwości dla siebie samej! Walcz walcz walcz. Jest po co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×