Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Legalna Brunetka

Zginanie rąk, dłoni jako reakcja na widok, myśl o ...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam, pisałam już wcześniej o moim problemie niepohamowanego jedzenia słodyczy, ale mam jeszcze jeden. Nie jest tak uciążliwy, jednak bardzo.. dziwny. Mianowicie, na widok lub mysl o krwi, o jej przepływie, o igle, pobieraniu krw, czasem nawet zranieniu, lub po prostu zobaczeniu czegos takiego w tv, w filmie moje ciało reaguje w dziwny sposób. Ręce "pod łokciami" i w śródręczu-nadgarstku zginają mi sie. Tak jakbym chciala jak najszybciej zasłonic te miejsca, delikatne. Czasem potrafie wyczuc (a może tylko mi się wydaje, że to czuję) jak krew mi w tych miejscach przepływa, co zaczyna mi nawet sprawiac ból. Jest to bardzo trudne do opisania :( Nawet teraz kiedy o tym piszę i mysle, robię to ze zgiętymi rękoma. Bardzo często nasila mi sie to w nocy i strasznie nie lubie kiedy leżę juz w łózku i mając głowe na nim potrafie wyczuć,wsłuchac się w mój puls. To sa te najgorsze momenty, bo ręcę w nadgarstku potrafia sie zgiąć tylko do pewnego momentu. Ja wtedy nie mogę zasnąc i usilie staram się myslec o czyms innym, żeby zapobiec jakos tej reakcji. Nie wiem czy jest to natręctwo, czy tylko moje dziwactwo. Nie jest to bardzo uciążliwe, chociaż potrafi dziwnie wyglądać, gdy nagle muszę zgiąć ręcę, żeby schować te dwa miejsca. jestem ciekawa czy jest ktos z podobna przypadłością? Pozdrawia i licze na odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też tak mam. Czytając twojego posta nie moglam uwierzyc w to, ze ktos tez to ma. :D

A masz cos takiego, ze masz wrazenie ze jestes w stanie kontrolowac przeplyw swojej krwi (mimo, ze jest to mysl calkowicie absurdalna)?

Ja mam nerwice natrectw, wiec to co opisujesz jest pewnym z jej objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No popatrz! Juz myślałam, że tylko ja mam takie dziwactwo ;) również miewam takie wrażenie, jednakże najgorsze jest to "słyszenie" tego przepływu. Jak juz napisałam, jak leżę w łóżku. A masz też tak, że czasem nagle po prostu czujesz takie mocne pulsowanie w tych miejscach i wtedy tez jest potrzeba zgięcia rąk? Nigdy nie myslalam o tym w kontekscie nerwicy, może dlatego, że nie jest to takie uciążliwe. Mam tez skłonności do liczenia dziwnych rzeczy, sumowania przypadkowo naptkanych liczb, mruczenia lub wystukiwania czegos konkretną ilość razy, ale widzę, że to mija samo.. chyba.. zreszta nigdy nie bylo nasilone. Więc to nie jest dla mnie problem. Ale ostatnio zauważyłam inna ciekawą rzecz :) mianowicie, nieraz jak sobie leżę, siedzę, odpoczywam i zauważę jakies słowo, czy po prostu przyjdzie mi ono na myśl to staram się je 'napisać' w myslach tak jakby na klawiaturze komputera i wyobrażam sobie w głowie klawiaturę i wystukuję sobie ten wyraz. :) takie inne dziwactwo ;) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam identycznie tylko, ze nie z klawiaturą komputera, ale telefonu komórkowego :D.

Co do zginania rąk, tak mam bardzo podobnie i też zwykle w łóżku, przed pójściem spać. Gdy za długo się skupiam na jakiejś części ciała np. ręce to musze nią ruszyć, pomachać czy cokolwiek, bo mam wrażenie, ze mi tam krew spłynie z głowy. Co do pulsu...podobnie, więc gdy go słysze to zmieniam pozycję spania tak, żeby go nie słyszeć. Np. wyjmuje rękę spod głowy itp.

 

Te natręctwa też nie sprawiały mi kiedyś żadnych problemów (nie przejmowalam się nimi), niestety jakoś tak się stało, że się nasiliły, a następnie pojawiły inne (niestety gorsze) w wyniku czego chodzę teraz do psychiatry i psychologa.

 

Oczywiście nie znaczy to, że Ciebie też to musi spotkać czego z całego serca Ci nie zycze, bo to okropna rzecz.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja czasem mam wrażenie, że doszukuję se u siebie pewnych symptomów, ale po długim analizowaniu, dochodzę do wniosku, że przeciez nic nie wymyslam, że tak jest.. Jeżeli możesz, przbliz mi proszę jakie natręctwa Cię męczą? Czy to nagle stało sie uciążliwe, czy stopniowo? Jak długo to juz trwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okres, gdy natręctwa były bardzo delikatne przypada na dzieciństwo. Stały się intensywniejsze po pewnym incydencie (zemdlałam w kościele), po którym pojawił się przeraźliwy lek przed zemdleniem gdziekolwiek. Wtedy natręctwa się nasiliły, potem natręctwa myśli przed zrobieniem czegoś okropnego. Sama z tego wyszłam, trwało to, nie wiedziałam co ze mną jest ale wyszłam z tego. Po ok. 3-4 latach czyli teraz wróciły okropne natręctwa myśli. Próbowałam sobie dac z nimi radę, jednak po 3-4 miesiącach zrobiło się gorzej i wybrałam się do lekarza.

Żałuję, że nie zrobilam tego wczesniej, gdy natrectwa nie byly takie silne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

no no Marianek, to widzę, że impossible is nothing ;)

aż mnie skręca, a raczej ręce wykręca.. na sama myśl o pobieraniu krwi..

brrrrr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo brzydzę się krwi, nie mogę patrzeć na własne żyły. Kiedyś miałam tak, jeszcze jako dziecko, że gdy ktoś opowiadał mi, że np. spadł z roweru, odczuwałam kłucie w palcach u stóp. Albo nimi ruszałam, a najlepiej było zdjąć buta i pomasować palce. Teraz nawet gdy w tv słyszę o wypadku, to albo zginam pięść tak mocno, by wbić paznokcie w wew. stronę dłoni, albo właśnie obejmuje nadgarstek drugiej ręki i nim macham.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej malva kiedys tez tak robiłam, że obejmowałam nadgarstek i nim machałam. Teraz niestety nie jestem w stanie sie w tych miejscach doknąć, a najgrzej jak komus innemu się zdarzy niechcący :( ażżż mnie wzdryga na sama myśl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak. Słyszałam o takich przypadkach, lecz wtedy nie da się pobrać krwi w wyniku zbyt wysokiego ciśnienia, które powoduje wlaśnie zdenerwowanie, strach, napięcie.

 

Mi chodziło brdziej o takie kontrolowanie przepływu swojej krwi w ciele ot tak, do góry czy w dół. Jest to jedno z kolejnych moich natręctw, które się mnożą i mnozą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×