Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam 21 lat.Odkąd pamiętam matka pije,ale teraz to mnie już przerosło.

W swojej roli jako matka się nie najlepiej sprawdziła,teraz mam własną rodzine,narzeczoną,dziecko.Kilka tygodni temu przyszła do nas pod wpływem alkoholu,albo po przepiciu,bo było ją wyrażnie czuć. Mieszkamy z teśćiami,a u nich w domu alkoholu nie ma i sie nie toleruje osób pijących.Tesciowa wyczuła matke,ze jest pod wpływem % i kazała jej opuśćić mieszkanie.Jak to matka nigdy sobie nie da nic powiedzieć,jest na to za dumna zeby kogoś słuchać. Od 3 tygodni nie daje znaku życia,obraziła sie,albo duma nie pozwala jej sie przełknąc tego,ze zle zrobiła przychodząc do nas wypita. Dziś poszedłem do jej mieszkania jak była w pracy,otworzyłem lodówkę,oprócz jedzenia znajdowały sie tam butelka po whisky,wódce,winie. Mam do was pytanie czy można taką osobe wysłać na odwyk bez jej zgody,jak ją przekonać,ze jest w tym wszystkim za daleko i żeby z tym raz na zawsze skończyła?mi już brakuje sił...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam podobną sytuację. Wiesz, dokładnie nie wiem jak ta procedura odwykowa działa, bo mojej matce załatwiał odwyk jej ojciec - mój dziadek. Bez woli uzależnionego chyba nikłe szanse na skuteczność terapii odwykowej tak czy inaczej. Moja matka sama chciała tam jechać. Ale to troche inna sytuacja, bo ona już totalnym dnem była, tak się zaćpała i zachlała, że ledwo ją odratowali. Leżała w śpiączce przez pewien czas.

 

A dopóki nie stanęła na granicy, było przepraszanie, obiecywanie, że nigdy wiecej, że już koniec, jakieś leczenie pseudo też było, ale to wszystko o kant dupy rozbić, sam chyba wiesz.

Moze i da sie nakłonić taka osobę na leczenie, nie wiem. Może inni napiszą coś wiecej w temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do pierwszej części Twojego pytania o przymusowy odwyk to chyba się da to załatwić ale nie wiem dokładnie. Najlepiej idź do poradni lub komisji miejskiej tam Ci wszystko powiedzą.

 

Druga sprawa, niestety nie mam dobrych wieści dla Ciebie.. z alkoholizmem i alkoholikami jest tak ze NIKT I NIC nie zmusi ich do trzeźwości jeśli sami nie podejmą takiej decyzji. Niestety, prawie nic nie możesz zrobić. Pomóc możesz jedynie poprzez okazywanie tzw. twardej miłości czyli nie pomagasz w piciu w ŻADEN sposób (nie idziesz do sklepu, nie sprzątasz po alkoholiku, nie pomagasz mu w załatwieniu alkoholowych wybryków np. załatwieniu wolnego w pracy itd, nie spotykasz się z nim jak jest pijany itd, itp).

Alkoholicy to mistrzowie manipulacji.

 

Jestem niepijącym alkoholikiem, przechodziłem przez to i pisze z własnego doświadczenia.

 

Pozdrawiam, trzymaj się i żyj własnym życiem a nie życiem Twojej mamy - alkoholiczki, bo z czasem możesz dojść do fałszywego wniosku że to przez Ciebie ona pije... . Jest dorosła.

 

Jeszcze jedno, jako dziecko osoby uzależnionej wg mnie powinieneś udać się na konsultacje do terapeuty uzależnień. Są specjalne grupy DDA (Dorosłe dzieci alkoholików) gdzie osoby taki jak Ty otrzymują fachową pomoc i uczą się jak żyć z alkoholikami. Wbrew pozorom alkoholizm w rodzinie nie jest tylko problemem osoby pijącej. Szczerze polecam kontakt z terapeutą, na pewno Ci pomoże zrozumieć wiele spraw. Trzymaj się i głowa do góry. Nie odpowiadasz za to, co robi Twoja mama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem błąd,bo gdy jeszcze z nią mieszkałem chodziłem do sklepu po alkohol za co ludzie mnie wytykali palcami,sprzątałem po niej....Matka już raz była w szpitalu,diagnoza lekarska-wątroba na wyczerpaniu. Wróciła,nie piła może przez tydzien było spoko,powiedziałem,ze jak zobacze alkohol to odejde.Spoko nie piła przez tydzien,potem zaczeła ukratkiem jak mnie w domu nie było,a potem już wróciła do dawnej codziennosci czyli poszukiwaniu szczęśćia na dnie flaszki.Pytałem dlaczego pije,czy nie jest jej wstyd jak ją ludzie widzą,sprzedawcy,w pracy przecież to czuc tym bardziej jak pracuje sie w biurze w znanej firmie,i jak mnie postrzegają przez to,ale odpowiedz była''bo mam dosc,albo milczenie pod wpływem nacisku wrzeszczała po mnie. Nic do niej nie dociera,ze traci dziennie pieniądze na alkohol,a to nie są kwoty typu 10,15 zł+ paczka papierosów za 15,60zł,nie jedna przez cały dzien.Myslałem,ze jak chociaż dziecko będe miec to sie opamięta,ale widać nawet to nie pomogło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zrobiłem błąd,bo gdy jeszcze z nią mieszkałem chodziłem do sklepu po alkohol za co ludzie mnie wytykali palcami,sprzątałem po niej....Matka już raz była w szpitalu,diagnoza lekarska-wątroba na wyczerpaniu. Wróciła,nie piła może przez tydzien było spoko,powiedziałem,ze jak zobacze alkohol to odejde.Spoko nie piła przez tydzien,potem zaczeła ukratkiem jak mnie w domu nie było,a potem już wróciła do dawnej codziennosci czyli poszukiwaniu szczęśćia na dnie flaszki.Pytałem dlaczego pije,czy nie jest jej wstyd jak ją ludzie widzą,sprzedawcy,w pracy przecież to czuc tym bardziej jak pracuje sie w biurze w znanej firmie,i jak mnie postrzegają przez to,ale odpowiedz była''bo mam dosc,albo milczenie pod wpływem nacisku wrzeszczała po mnie. Nic do niej nie dociera,ze traci dziennie pieniądze na alkohol,a to nie są kwoty typu 10,15 zł+ paczka papierosów za 15,60zł,nie jedna przez cały dzien.Myslałem,ze jak chociaż dziecko będe miec to sie opamięta,ale widać nawet to nie pomogło...

To absolutnie tak nie działa.. wyjście z alkoholizmu moim skromnym zdaniem wymaga sięgnięcia do podstaw problemów, a tego osoba musi chcieć.. zazwyczaj jednak tak nie jest. Najlepiej jeśli jest w ogóle jakaś szansa opracować plan działania z jakąś poradnią specjalizującą się w alkoholizmie. Być może wtedy coś się uda.. inaczej nie ma szans..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myslałem,ze jak chociaż dziecko będe miec to sie opamięta,ale widać nawet to nie pomogło...

 

No cóż, taka to choroba... . Nic na to nie poradzisz. Jedynym wyjściem z sytuacji jest wg mnie ratowanie siebie (poradnia + terapia DDA) inaczej jest możliwość, ze sam wpadniesz w kłopoty. Matce nie możesz pomóc dopóki sama sobie nie pomoże. Myśl o sobie i swojej rodzinie, to jest najważniejsze. Nie czekaj, idź na rozmowę z terapeutą, czas działa na Twoją niekorzyść. Nie obawiaj się kontaktu z terapeutą, po prostu idź i szczerze mu powiedź co Ci leży na sercu, to pomoże, uwierz mi. Trzymaj się, i działaj a będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myslę własnie nad tym żeby isc na terapie,bo niechce wpaść w to bagno jakim jest alkoholizm. Myśle tylko i wyłącznie o mojej rodzinie,bo z czasem zaczołbym ich tracić jakbym co chwile matce zaczoł pomagać na siłe.Macie racje,taka osoba sama tego musi chciec,tylko ile złego musi sie jeszcze stać zeby to zrozumiała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myslę własnie nad tym żeby isc na terapie,bo niechce wpaść w to bagno jakim jest alkoholizm. Myśle tylko i wyłącznie o mojej rodzinie,bo z czasem zaczołbym ich tracić jakbym co chwile matce zaczoł pomagać na siłe.

:great: Tak właśnie jest. Dobrze myślisz.

 

ile złego musi sie jeszcze stać zeby to zrozumiała.

 

Tego nie wie nikt. Jest takie powiedzenie, ze każdy alkoholik przestaje pić ale nie każdy za życia ... smutne to ale niestety prawdziwe.

 

Nie myśl o tym. Leć do terapeuty i działaj dla siebie i rodziny, będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Cię lastsmile :)

 

cóż , by Ci tu powiedzieć :D moja matka jest alkoholiczką odkąd pamiętam , więc doskonale Cie rozumiem , wiem co przeszłam ile razy wyciągałam matkę z melin , albo nawet podnosiłam ledwo przytomną ze srodka ulicy... , ile razy jeździłam z policją i wyciągałam ją od mentów żeby na śmierć się nie zapiła raz prawie zamarzła , wiem ile walczyłam z różnymi instytucjami i ile razy starałam się pomóc... , moja matka potrafi pić 2 miesiące cały czas też wiele razy słyszłam że to ostatni raz itp. i że więcej się nei napije... ale potem oczywiście kończyło się inaczej.

 

ile wastydu się najadłam eh , tak to fakt powinniśmy stosować twardą miłość ale ja tak nie umiem jeśli widze moja matke pijana za każdym razem ja pdonosze ale prawda jest taka ze może zniszczyć twoja rodzine jeśli nie będziesz umiał powiedzieć stop ,żadne tłumaczenia nie pomogą bo ktoś sam musi chcieć. moja matka wszystkich szantażuje , i tak już ciągnie się od lat i końca nei widać eh

 

-- 07 maja 2014, 20:48 --

 

i ja przez te problemy nabawiłam się tylko nerwicy natręctw.... i swoje też przeszłam eh dużo by tu pisać , psycholog powie

Ci żebyś się odizolował ale co jeśli matka właśnie nachodzi Cie w domu itp., i to jest tak z jednej strony ma się dość itp. a zdrugiej to matka... i tak strasznie to boli to co robi..., ale najgorsze ,zebyś nie musiał płacić długów które narobi... , ja z moja matka to już tyle przeszłam , i z izb wytrzeźwień ja odbierałam itp. itd. a na jednej melinie załapała nawet świeżba i wszy to dopiero był koszmar,,,, przepite pieniądze ,zniszczone zdrowie, stracona godność i tyle...

 

ja na twoim miejscu nie kontaktowałabym się z matką

 

a co to odwyku , to jeśli sama nie będzie chciała nie wezmą jej a nawet jak to jeśli będzie chciała wyjść to ja wypuszcza kiedy chce,,, Polska hehe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też coś o tym wiem. Jak byłam mała to pamiętam jak szłam zawstydzona za pijaną matką. Do teraz muszę się wstydzić. Często chodzi zasikana, w ogóle tego nie kontroluje. Myślałam, że ją zabije jak szłam za nią z moim kolegą a tam takie coś... Chyba wszyscy moi znajomi już ją widzieli w takim stanie. Znajomi, sąsiedzi, ekspedientki w sklepie. Potem słucham co to ona nie zrobiła, ile to piw nie kupiła. Ma wszystko w dupie. Mnie, moją siostrę, całą rodzinę. Też myślę żeby ją wysłać gdzieś na leczenie ale nie wiem co z tego wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×