Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Shannon

Złe samopoczucie wieczorami

Rekomendowane odpowiedzi

Od września biorę kwetiapinę. Zawsze biorę ją przed zaśnięciem. Na początku działała tak, że po kilkunastu minutach od jej brania czułam się zmęczona i jednocześnie miałam bardzo złe samopoczucie, lęki, czarne myśli, często miałam mdłości od złego samopoczucia, kręcilo mi się w głowie, ale szybko zasypiałam, więc to był jakiś plus. Dodatkowo ten lek wywołał u mnie zanik emocji, więc miałam dołączoną sertralinę, 50 mg, potem 100, nic się nie zmieniło, poza tym, że ten lek już mnie nie usypiał. Od pewnego czasu, każdego dnia, gdy nadchodzi 21, jeszcze przed wzięciem kwetiapiny (czasem mam tak po 19, czasem później) moje samopoczucie jest straszne, serce bije mi bardzo szybko, jestem roztrzęsiona, mam myśli samobójcze, jestem bardzo przestraszona.

Mam zmienioną z sertraliny na fluoksetynę, którą biorę rano, od 2 tygodni i nic na razie się nie zmienia, poza tym, że trochę uczuć do mnie wróciło, głównie tych złych.

Wiem, że w najbliższym czasie moje nocne samopoczucie nie zmieni się, choć w dzień staram się o tym nie myśleć, to zawsze wieczorem wraca, właściwie to boję się na samą myśl, czy istnieje jakiś sposób, by coś z tym zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shannon, leki bierzesz - to już wiemy, a czy korzystasz z jakieś psychoterapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shannon, wrzucę swój artykuł i myślę, że może Ci pomóc

http://cloudymind.pl/wordpress/jak-powstrzymac-strach/

 

Miałam dokładnie taką samą sytuację jak Ty teraz i chyba warto wziąć tę hipotezę pod uwagę. Ja miałam problemy ze snem i duży lęk przed snem i zasypianiem i w końcu zaczęłam bać się jak tylko zaczynało się ściemniać. Może tak bardzo przyzwyczaiłaś swój organizm do takich reakcji, że teraz automatycznie następuje przygotowanie ciała do obrony przed porą snu? To nawet nie musi być kwestia lęku- jakakolwiek emocja może być przypisana do konkretnej sytuacji. Spróbuj ćwiczeń związanych z odwracaniem uwagi, wyciszaniem się, akceptacją itp. Jeśli nie wiesz jak się za to zabrać, chętnie Ci pomogę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi.

Shannon, leki bierzesz - to już wiemy, a czy korzystasz z jakieś psychoterapii?

Niestety nie, chociaż na terapia jest mi potrzebna. W mojej okolicy nie mam opcji, by chodzić na terapię, musiałabym jeździć dość daleko, poza tym nie stać mnie za bardzo na to, a w Toruniu trudno znaleźć terapię refundowaną. Zapisałam się do psychologa, niestety, dopiero za 2 miesiące, jednak pomyślę o regularnych wizytach.

. Może tak bardzo przyzwyczaiłaś swój organizm do takich reakcji, że teraz automatycznie następuje przygotowanie ciała do obrony przed porą snu? To nawet nie musi być kwestia lęku- jakakolwiek emocja może być przypisana do konkretnej sytuacji.

Myślę, że ma to związek z tym, że miałam wiele złych przeżyć. W dzień wszystko było dobrze, nie myślałam o nich, a gdy tylko nadchodziła pora spania, godzinami płakałam w łóżku, czułam wyobcowanie i straszny niepokój. Przeczytałam Twój artykuł. Spróbuję, by tego wieczoru nie było źle, jednak czuję jak powoli się to zbliża, przerasta mnie i tracę kontrolę nad swoimi emocjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie sęk w tym, że trzeba tym emocjom pozwolić być. Nie koncentruj się na nich, tylko zajmij się czymś innym :) Możesz sobie na kartce zapisać różne sprawy do przemyślenia, najlepiej zajmujące i przyjemne i za każdym razem jak pomyślisz o wieczorze, zaglądaj do kartki i zaczynaj myśleć o tym. Możesz się nawet na głos zastanawiać nad czymś interesującym. Typu co zrobić z jutrzejszym dniem?", "Co bym zrobiła z milionem, gdybym wygrała w loterii?";p Takie proste, ale działa :)

Nie pijesz kawy po 12? To też bardzo przeszkadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pijesz kawy po 12? To też bardzo przeszkadza.

Od kilku dni piję, jednak wcześniej zdarzało się rzadko i nie widzę by miało to na mnie wpływ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od kilku dni piję, jednak wcześniej zdarzało się rzadko i nie widzę by miało to na mnie wpływ.

 

Czasami nie widać, a jednak kawa ogólnie ma duży wpływ na poziom pobudzenia wieczorem i przy jakiejkolwiek bezsenności lepiej odstawić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×