Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Inga_beta

ott3

Rekomendowane odpowiedzi

Kiki-4,

Ja kiedyś w ciąży byłam w podobnym stanie psychicznym, bo miałam zaburzenia schizotypowe, ale u mnie dodatkowo jeszcze mój mąż się nade mną znęcał i groził że mnie zabije.

Też czułam że jestem na granicy oszalenia i nie miałam nikogo kto by mnie wsparł czy jakoś pomógł.

A ta pani, która tutaj udaje dobrą, EmInQu, tak skomentowała to co przezyłam:

 

"Ktoś Ci przystawił pistolet do skroni i na siłę wcisnął obrączkę na palec? Dziecko Cię prosiło o życie ze zwyrodnialcem? Do ciąży doszło w wyniku gwałtu, czy dzięki korzystaniu z przyjemności?

 

Chcesz, żeby ktoś głaskał Cię po główce za to co Cię spotkało, a Ty jak się zachowujesz w stosunku do własnego dziecka i jego przyszłości(również przyszłych wspomnień)? Jesteś osobą dorosłą i nie jesteś bezbronna, a Twoje dziecko jest. Taka jest zasadnicza różnica na chwilę obecną. Twoje dziecko nie jest odpowiedzialne za Twoje dzieciństwo, a Ty za jego owszem, bo się na nie zdecydowałaś. Wybacz, ale lukru na Ciebie nie zamierzam wylewać.

 

Żałuję, że nie mam możliwości poznania Cię z pewną dziewczyną, która była w podobnej(sytuacja mieszkaniowa i finansowa oraz znęcanie się), acz z drugiej strony gorszej sytuacji od Twojej( dwoje małych dzieci, w tym jedno upośledzone). Ona uciekając z dziećmi i paroma złotówkami w portfelu ten Twój ckliwy/żałosny usprawiedliwiający się tekst przeżułaby i wypluła .

Cały czas zależy Ci tylko na rycerzykach stających w Twojej obronie, którzy będą klepać Cię po ramieniu i przymykać oczy na Twoje złe decyzje. Masz więc takich. Czerp zatem energię, by bez końca się usprawiedliwiać i robić z siebie ofiarę. To Twoja rola.

Dlaczego(Twoim zdaniem, nie moim) miałaś więcej odwagi by znosić ból fizyczny i psychiczny niż ratować dziecko? Dlaczego ( wg. Ciebie) dziecko znaczyło dla Ciebie mniej niż ten, który Ci je zrobił?

 

Chcieć, a móc to dwie różne sprawy. Nie byłaś nawet w stanie ochraniać go, gdy było w Twoim brzuchu. Pisałaś, że mąż się wtedy nad Tobą znęcał. W porządku. Miałaś do czynienia ze zwyrodnialcem. Dziecko jednak nie było wówczas u Ciebie na szczycie hierarchii ważności, by o jego bezpieczeństwo walczyć. Swój brak zaangażowania usilnie próbujesz teraz rozgrzeszyć swoją traumatyczną przeszłością. Dziecko jednak z nią nic wspólnego nie ma. Nie ono Cię skrzywdziło"

 

Można przeczytać w wątku Ewidentny koniec

 

To co przeżywamy uznawane jest za robienie z siebie ofiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ta pani, która tutaj udaje dobrą, EmInQu, tak skomentowała to co przezyłam:

 

Żal mi Cię i Twojej zazdrości . Nie potrafisz nawet uszanować nie swoich tematów(innych użytkowników), tylko je zaśmiecasz swoją frustracją. Uważasz się za pępek świata wokół którego wszystko powinno się kręcić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znoszę takich fałszywych ludzi jak ty, którzy idą się na kimś wyżyć, po to aby się pozbyć swojej agresji a potem udają dobrych, bo potrzebują być lubiani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie znoszę takich fałszywych ludzi jak ty, którzy idą się na kimś wyżyć, po to aby się pozbyć swojej agresji a potem udają dobrych, bo potrzebują być lubiani.
Nie wystarczył Ci Twój własny temat do robienia z siebie ofiary? Ciekawe czym Ci zawinił autor tego tematu, w którym teraz śmiecisz? Masz to jak zwykle gdzieś? Nieprawdaż? Liczysz się tylko Ty!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam pozbyłaś się agresji a na tym wątku nabijasz sobie punkty.

 

Zarzucasz mi że ja nie uszanowałam autora. A ty mnie uszanowałaś? To ja nie zasługuję na szacunek. ? Twoje posty wyrażają szacunek do mojej osoby?

jedne osoby się szanuje a na drugie wylewa błoto?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tam pozbyłaś się agresji a na tym wątku nabijasz sobie punkty.

Łazisz za mną jak osiołek za marchewką. Musisz mnie chyba bardzo lubić skoro nie możesz beze mnie żyć :mrgreen: Pomyliłaś chyba to miejsce z marketem i akcją promocyjną polegającą na zbieraniu punktów . Tutaj gratisów się nie dostaje. I powtarzam, autor tego tematu nic złego Ci nie zrobił żebyś wykorzystywała sobie teraz jego temat do osobistych wycieczek zaspokajając swoją chcicę. Wypadałoby go teraz przeprosić.

Nie zamierzam więcej ciągnąć tego Twojego worka ze śmieciami(off-topu) nie mającego żadnego związku z problemem autora. Taplaj się sama w tym swoim egoistycznym jadzie. Widać teraz , że ani trochę nie pomyliłam się w ocenie Twojej osoby i to Cię właśnie tak zabolało.

 

 

p.s. Kiki ze swojej strony przepraszam za te kilka moich postów(off-topu) w odpowiedzi na off-top użytkowniczki Ingi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kiedy ty mnie przeprosisz? Za co mnie zaatakowałaś?

Wyśmiewasz się z emotek i empatii a sama bardzo zabiegasz o sympatię nowych osób które cię tu jescze na forum nie znają, wpisując się w powitania.

Dam ci spokój jak mnie przeprosisz.

Zabolały mnie bezpodstawne ataki. Nie pomyliłaś się w mojej ocenie oceniając mnie jako słabą na której łatwo będzie się wyzyć- bo takiej osoby szukałaś.Szukałaś ofiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×