Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Etna

Spamowa wyspa

Rekomendowane odpowiedzi

Yvaine, Gratuluję magistra! Widzisz, udało się, a niby szło jak po grudzie.

Tak mi przykró z powodu twojej straty. Mogę Cię tylko wirtualnie przytulic i powiedziec banalnie żebyś się trzymała. :( Mam nadzieję, że masz w kimś oparcie i jakoś szybko przejdziesz przez ten trudny okres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, za przytulenie i słowa otuchy bardzo dziękuję. I za gratulację oczywiście :)

Oparcie na szczęście mam. I to bardzo duże. Ale chyba będę teraz częstszym gościem na forum. Pustka woła o wypełnienie, a koniec życia chce być zrozumiany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yvaine, bardzo się cieszę że masz duże oparcie... Na pewno będzie trochę łatwiej... :) I zawsze to rozmowy na forum mogą pomóc... Również serdecznie przytulam, mimo że dopiero się poznajemy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89, filip133, dziękuję Wam bardzo. Jakoś tak raźniej, kiedy czuje się empatię wirtualnych, nowych znajomych ;) Muszę zaakceptować nową sytuację - w końcu śmierć nie jest końcem istnienia. Czuję opiekę i obecność Kochanej Osoby. I wiem, że tam na chmurce Jej lepiej, bo nic już nie boli. I choć nie ma już ciała to ogrom miłości jaki mi dała, wciąż żyje. W moim i w Jej sercu.

A tymczasem dobrej nocki wszystkim ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, i tak nie mogłam spać, bo w niedzielę spałam po południu, poza tym zmieniłam się w wilka.

 

kosmostrada, ja jak co tydzień lekko podziębiona.

 

Dzisiaj w nocy odsypiałam, ale mnie sąsiadka z wiertarą obudziła. Ona sama dobrze wie, że źle zorganizowała remont, więc już nawet nam się na oczy nie pokazuje. W szkole też się tłuką, więc dalej uważam, że to zmowa właścicieli mieszkań i budynków przeciwko mnie.

 

Lecę do pracy :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahoj

 

U mnie też poranna wiertarka.

 

Leżałam w łóżku nie mając sił psychicznych, żeby się podnieść. Ale kiedyś trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Ja dziś już spokojnie sobie pracuję, mam sryliard papierzysk do przejrzenia.

Rano terapia, ryneczek, kupiłam zapas warzyw i 2 ogromne piękne prawdziwki tzw. królewskie ( co zrobić, jak sama zebrać nie mam jak).

Kawsko piję, ale niewiele pomaga, bo nie spałam dobrze w nocy, strasznie kaszlałam. Pogoda u mnie na ból głowy, leje, potem wychodzi słońce, potem chmury. No cóż jesień... Ale i tak wskoczyłam w sukienczynę pod swetrzysko, tylko w nogi trochę ciągnie w balerinach.

 

Aurora88, Kochana, udało Ci się rozkręcić? Mam nadzieje, że masz chwilową zniżkę formy, którą pozostaje tylko przetrwać. Nie masz teraz na terapii jakiś ciężkich tematów, bo też czasami odchorowujemy i to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieje, ze dzień Wam jakoś zleciał. Ja w pracy do 13 miałam nasilenie smutku, ale później jakoś odbilo na szczęście.

Idę do mojej psycholożki, długo się z nią nie widziałam. Straciłam terapeutyczne zawzięcie, ona zdaje mi się nieefektywna albo ja niereformowalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora88, powiedziałam koleżankom w pracy, że jest wiercone w każdym budynku, w którym przebywam. Śmiały się :bezradny:

 

kosmostrada, ja sobie wzięłam dopalacza na suchy nerwowy kaszel.

 

Wróciłam trochę wcześniej, wrzucę zdjęcia księżyca, a potem może się w końcu wezmę za plan stażu, co by nie było problemów. Ach, no i jeszcze sprawdzian z farmakologii w niedzielę.

 

woowoo, czasem po przerwie coś rusza. Ogólnie dzień dzisiaj ładny, nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj jak spokojnie tu dzisiaj...

 

Właśnie pożarliśmy placki ziemniaczano cukiniowe z fetą ( wreszcie zrobiłam, mniam :105: ) i wybieram się po puszkę dla psa, bo biedak dziś na twarogu z żółtkiem.

Nie chce mi się, zmęczona jestem i niewyspana, ale co zrobic, monsz wrócił do pracy, młody wychodzi na trening. Wkurza mnie to, bo to oni upierali się przy futrzaku, mi jeden w życiu absolutnie wystarczył.

O tyle dobrze wyjśc z domu, że u mnie na dole też wiercą :shock: , jakaś plaga, czy co?

No dobra jeszcze kawka przed wyjściem na speeda...

 

cyklopka, sama nie wiem co na ten kaszel wziąc, bo raz jest mokry, raz suchy... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, na kaszel? Wszystko! :great:

 

Wrzuciłam zdjęcia księżyca, cała noc na balkonie i zero lajków. Czo ten fejsbuk :(:bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

filip133, nie śmiej się, miałam skasowany przez kilka miesięcy, jak miałam depresję :(

 

Nikogo nie obchodzą moje zdjęcia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kasowałem swojego dwa razy już, i teraz mam tylko takiego bez prawdziwego imienia i nazwiska, żadnych danych i polubień, do kontaktów tylko z niektórymi internetowymi znajomymi - obecnie mam 4 osoby tam... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

filip133, mnie niestety kazali wpisać prawdziwe nazwisko, a za bardzo mi zależało na co dopiero odzyskanych kolegach i koleżankach, to zostałam.

 

Jak chcesz to ci mogę wysłać link do zdjęć księżyca na priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja sie melduje :********* witajcie :)

kosmostrada :******** u mnie tez dzis placuszki tylko ze zeszpinakiem :) ale ziemniacZane;) Pysznosci.

Na noc ja bralam neoazarine badz thiocodin na suchy kaszel.

 

cyklopka, :********* widzialam ksiezyc :) i polubilam :mrgreen:

 

mirunia, :********* mnie tez zimno , niby grzeja kaloryfery takie letnie ale ja marzne..

 

Dzis mnie boli glowa i nie spie ostatnio wcale bo w nocy przezywam

a) paskuda zlosliwego gdyz termin sie zbliza pojscia do szpitala i wycinania go , w dodatku cos ostatnio kolor zmienil i niepokoje sie coraz wieej.

b) moje finanse

c) warsztaty i prace i nowe znajomosci

Wszystko to w nocy mnie przytlacza i nie spie tylko rozmyslam.

 

W dodatku gdy zasnelam nad ranem , snilo mi sie ze zombiaki opanowaly swiat i nie moglam sie wydostac z takiego zamku ktory zwiedzalam :hide: Zgubilam sie w nim i jak znalazlam faceta ktory znal droge do wyjscia to go zastrzelila jakas wredna kobieta. Obudzilam sie ale z zamku dalej nie wyszlam :>

 

Jak tak nie pospie jeszcze kilka nocy to sama bede jak taka zombiaczka.

 

 

 

Macie pozdrowionka od Ani Jasaw!!!!!!!!!!!!

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

cyklopka, bardzo ładne zdjęcia! <3

 

Nie wiem jak Wy, ale od czasu, gdy księżyc poszedł sobie precz, to lepiej śpię. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×