Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ḍryāgan, to było pieszczotliwie :(

 

bajong, mykam na jakies shopping, mam nadzieje ze juz sa wiosenne kolekcje.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wszystkim!

 

bajong, mykam na jakies shopping, mam nadzieje ze juz sa wiosenne kolekcje.

 

:D

 

mirunia - Kochana nic na zamuł mi nie pomaga... jestem absolutnie uzależniona od kaprysów pogody... No tak teraz mam. :bezradny:

Dziś znów koopa, znów zaczęło lać. I wcale jakoś specjalnie ciepło nie jest, śmigam w zestawie czapkowo- szalikowym.

Myślałam, że dziś zadzwonię do pracy, że nie dam rady przyleźć, ale jakoś się zmobilizowałam. Staram się jak najmniej błędów robić i w miarę składnie mówić... :pirate:

A Ty jak dzisiaj, oko szerzej otwarte? ;)

 

Ḍryāgan, Dobrze, że znów na prostej jesteś.

 

misty-eyed, Coś nie jesteś pewna tej diagnozy? Bo piszesz, że nawet Cię nie osłuchała...

Anginę kiedyś złapaliśmy od młodego, okropieństwo, jak ja rzadko miewam gorączkę, to mnie wtedy powaliło z 39. Leżeliśmy w łóżkach, pamiętam zamawialiśmy pizzę, bo nikt do sklepu nawet nie mógł iść i to też tak na siłę, bo jeść się za bardzo nie dało ... Brrr... Bez antybiotyku się nie obyło.

Wracaj szybko do zdrowia! Życzę Ci żebyś trafiła wreszcie na sposób, który Ci pomoże w podniesieniu tej odporności. Próbowałaś tłoczony na zimno olej z czarnuszki?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, kolekcje wiosenne już są, ja szukałem kurtki wiosennej, jednak jak mam płacić 300 zł za coś co mi sie średnio podoba, to wole z zimowej zrobić wiosenna, bo ma podpinke. i zaraz jak wróciłem do auta, to wypiąłem ta opdpinke i wiatrówka elegancka wyszła. ale przynajmniej taki wypad to jakies urozmaicenie.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wszystkim :D

 

kosmostrada, mirunia, Ḍryāgan, neon, jakoś musimy sobie poradzić z tym wszystkim, co nam życie utrudnia. Człowiek wmawia sobie, pociesza się, ma nadzieję, bo inaczej nie można...

 

kosmostrada, mam nadzieję, że diagnoza właściwa, bo czułam to gardło i ucho, przełknąć nie mogłam, bo ból rozchodził się po całej prawej stronie twarzy, z bólem szczęki i stawu włącznie, aż do ucha. Dzisiaj, po 2 tabletkach jest lepiej, boli, ale przełykam, tak jak pisze mirunia, kisiel, rosół i picie najlepiej... Mam tylko stan podgorączkowy. Podobno anginy bywają gorączkowe i bezgorączkowe, zresztą mirunia wspomniała o tym. Jest mi zimno, pocę się okropnie...słaba jestem strasznie.

To oburzające, że lekarz odpuszcza sobie osłuchanie ewidentnie chorego pacjenta. Przecież nie ma pewności, że są jeszcze jakieś inne objawy.

Olej z czarnuszki piję codziennie jedną łyżkę, na czczo.

 

Jutro miałam być u neurologa, ale wyprosiłam panią w rejestracji i uprzejmie zamieniła mi wizytę /zadzwoniła do innej pacjentki/ na 23 marca. Jak chcą, to mogą...

W marcu mam wizytę u diabetologa i na pewno nie odpuszczę już sprawy mojej odporności.

 

Pozdrawiam serdecznie :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowiek wmawia sobie, pociesza się, ma nadzieję, bo inaczej nie można...

 

kiedys powiedziałem znajomemu, że ten jest szczęśliwy, kto najlepiej potrafi oszukać siebie i myśle ze jest w tym jakas czesc prawdy ;)

 

trzymaj sie dzielnie ;) lekarzy to nie chce mi sie nawet komentowac, traktuja nas jak krzesła.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo kosmostradzie, miruni i neonowi, za ciepłe słowa :uklon:

 

neon, :D może w sklepach internetowych coś znajdziesz? W zeszłym miesiącu kupiłam mężowi fajną, niedrogą, przejściową kurtkę...mogę podrzucić Ci kilka linków.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, mirunia, Ḍryāgan, neon, jakoś musimy sobie poradzić z tym wszystkim, co nam życie utrudnia. Człowiek wmawia sobie, pociesza się, ma nadzieję, bo inaczej nie można...

 

Przede wszystkim moim zdaniem ratuje dystans, a każdy z nas w jakiś tam stopniu go ma, bo wiemy, że może cudnie nie jest, ale aktualnie w piekle nie jesteśmy, bo w nim byliśmy i mamy porównanie. ;)

Ja np. staram się łapać tę fazę, kiedy należy sobie przestać dawać medale za wszystko, a działa powiedzenie sobie - ogarnij się... ;) Przyjdzie jeszcze czas zapewne , gdy będzie słusznym i potrzebnym pogłaskanie się za np. wyjście z domu. :bezradny:

Do czego zmierzam - otóż wydaje mi się, że jako że nasze stany nie są stabilne i jednorodne , tak i autoterapia powinna się dostosowywać do aktualnego stanu. Jest czas na litowanie się nad sobą i jest czas na przełamywanie ograniczeń.

 

A że wstaję ostatnio lewą nogą i wpadam w związku z tym w lekki cynizm, to coś powiem o nadziei - przy czekaniu z nadzieją na lepsze jutro może nam życie niepostrzeżenie minąć.

 

Idę sobie, bo brzmię jak bym siała defetyzm, choć mam nadzieję, że tak nie jest. :pirate:

 

A tak w ogóle to mnie zainspirowała Cyklopka i pożarłam śledzia. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tosia_j

no dobrze ze nie manuka

 

:great:

ja mam podejscie - nie nalezy sie glaskac po glowce

chce umrzec zuzyta i wyczerpana, a nie jeszcze zdatna do uzytku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Purpurowy, Dobry wieczór :D

 

tosia_j, :lol::great: Twojego autorstwa?

 

Purpurowy, nie martw się, nagromadziłeś złej energii za dużo, nie ma miejsca już dla niej, musisz więc ją jakoś rozładować-może na rower wybierz się :D:?:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, nie martw się, nagromadziłeś złej energii za dużo, nie ma miejsca już dla niej, musisz więc ją jakoś rozładować-może na rower wybierz się :D:?:

Chciałem, ale dzisiaj calutki dzień pada. :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, właśnie, pogoda nieodpowiednia...to może w domu jakieś fizyczne zajęcie, ale nie obciążające Twoich pleców?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, właśnie, pogoda nieodpowiednia...to może w domu jakieś fizyczne zajęcie, ale nie obciążające Twoich pleców?

Coś zaraz wymyślę. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, chyba jednak Twego :D , skromna jak zawsze Tosia...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

 

dzisiaj trochę papierowania w biurze i paczaizmu na lampy, pan Mirek nalega, żeby już lampy montować, ale ciężko wybrać, żeby były i ciekawe, i pasujące, i mieszczące się w budżecie :mhm:

 

Jutro mam początek kursu z drugą grupą dorosłych, trochę peniam, bo muszę rano wstać i być ogarnięta, chociaż z wtorkową grupą poszło ok, to niby nie ma się czym przejmować :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tosia_j
misty-eyed, przeciez widzisz ze feat. miruni ;)

Dwa słowa niczym wena skrzydlata

zainspirowały Tosiną, poetycką duszę

by żyć intensywnie długie lata...

... chociaż umrzeć muszę

 

:D

no, to jest wiersz, rymy ma jak sie patrzy ;)

cyklopka, bronilam manuka, omal go nie zjedli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór :papa:

 

Dwa słowa niczym wena skrzydlata

Przeczytałem "niczym wenla skrzydlata" :lol:

 

Przejrzałem parę stron wątku wstecz i nie widzę platek rozy. Czy u niej wszystko w porządku?

 

Jutro mam początek kursu z drugą grupą dorosłych, trochę peniam, bo muszę rano wstać i być ogarnięta, chociaż z wtorkową grupą poszło ok, to niby nie ma się czym przejmować

Ja ostatnio się przełamuje, bo mam sporo wystąpień publicznych. Pietra mam jak cholera, ale z każdym kolejnym razem obserwuję postęp u siebie. Chociaż zawsze analizuję po stokroć co zrobiłem/powiedziałem źle i wyrzucam sobie, że mogłem to zrobić lepiej. Ale to chyba zupełnie normalne? :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zależy to od stopnia w jakim jestem oceniana.

Np. od opinii kierowniczki zależy moja przyszłość w firmie - zaczynam się jąkać i plątać.

Na kursach, hm, coś sobie o mnie pomyślą, ale to ja wydaję im polecenia, a nawet gdybyśmy się totalnie nie dogadywali, to moi przełożeni mnie za to nie ukarzą. :roll:

 

No i ten autopilot zwany profesjonalizmem, przełączamy się ze swojego osobistego dziwnego świata na tryb zadaniowy :mhm: Z czasem powinno być coraz lepiej.

 

Przeczytałem "niczym wenla skrzydlata" :lol:

Głodnemu chleb na myśli :mrgreen:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i ten autopilot zwany profesjonalizmem, przełączamy się ze swojego osobistego dziwnego świata na tryb zadaniowy

Podoba mi się takie ujęcie tematu ;)

Co do profesjonalizmu to zainwestowałem w książkę Mirosława Oczkosia "Sztuka mówienia bez bełkotania i faflunienia" :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×