Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
Purpurowy, to się stało w Twojej miejscowości?

W najbliższym mieście. Tutaj codziennie tego typu akcje się odstawiają. Byłem w różnych miastach i widziałem różnych ludzi, ale takiego bydła (myślę że to odpowiednie określenie) jak tutaj to nigdzie nie widziałem.

Nawet jak się obok mnie wprowadzili nowi sąsiedzi, to tydzień nie pomieszkali, już ich okradli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja właśnie wróciłam z psem, parasola nie wzięłam, to trochę nas obkropiło ;) .

 

misty-eyed, Mną też targają różne myśli, skrajne, choć ostatnio to już ciężko jest, bo dni dobrych nie ma. :roll: Tylko czasami chwile. No ale zawsze coś.

 

mirunia, No i jak Ty pójdziesz dziś spać, jak podrzemałaś do 19tej? :P Ja sprytnie zdrzemnęłam się w ciągu dnia.

A ja w ogóle ostatnio mało jem, jakoś apetytu nie mam... :bezradny:

Te derealki to może od pogody, co? No dziś to już mnie tak sieknęło, że odebrało mi całe zadowolenie z wyjścia. Ale wiesz co, myślę sobie, że jesteśmy miszcze, bo ja nie wiem, czy jakby to dopadło takiego zwykłego człowieka, czy by w ogóle wyszedł z chałupy, no chyba że na Izbę Przyjęć... :D

 

rolosz, :D

 

Purpurowy, Masz tyle lat, że możesz jeszcze całkowicie zmienić swoje życie. W efekcie również zmienić miejsce zamieszkania.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, no niestety różne tałataństwo jest :bezradny: Smutne to i wkurzające.

Niedawno też afera była że facet pociął kota... Naprawdę nie pamiętam, kiedy tutaj wydarzyło się coś dobrego. Wprowadzili wypożyczalnie rowerów miejskich (tak jak w Warszawie) to już połowę rozkradli, połowę zniszczyli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Masz tyle lat, że możesz jeszcze całkowicie zmienić swoje życie. W efekcie również zmienić miejsce zamieszkania.

I coraz mocniej się nad tym zastanawiam. Niestety nie w tym miesiącu (czeka mnie wyprawa) ale w następnym bardzo chętnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiadam na pytania z dwudniowym opóźnieniem:

 

- Powód zasmutkowania jest taki, że dużo na siebie wzięłam i boję się, że nie podołam, ponadto wydaje mi się, że to wszystko namiastka życia, a nie życie. Inni ludzie mają karierę, rodzinę, podróżują, robią coś potrzebnego. Tak że płakłam przed snem.

 

-Nad ranem obudził mnie sen, w którym zwiedzaliśmy z Księciem jakieś miasto i trzymałam go za rękę (mam ostatnio bardzo wyuzdane fantazje :lol: ). Nie pocieszyło mnie to, bo musiałam się zderzyć z rzeczywistością.

 

-Pocieszył mnie dopiero 6,5 kilowy młotek, który został mi pożyczonym.

 

-Tata cały czas mnie przekonuje, że jeśli sama skuję kafelki, to zaoszczędzę kilkaset złotych. No to stukam.

 

-Sprzedaliśmy stare szafki jakimś śmiesznym ludziom, kolejne kilkaset złotych zaoszczędzone na poczet remontu.

 

-Napisałam do kolegi redaktora naczelnego, który jest na festiwalu, żeby pozdrowił Księcia i jego zespół, jeśli się na nich natknie.

 

-Jutro idę z kolegami do kina, będzie ubogi cosplay i tani lans na Twitterze :D

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-Jutro idę z kolegami do kina, będzie ubogi cosplay i tani lans na Twitterze :D

Na "Legion samobójców", czy cuś innego?

Tak, tak.

 

Nie będę miała repliki stroju postaci, ale inspirację jej stylem. I puder do włosów z Biedronki :great:

 

"Zarzucili mi, że żyję w świecie fantazji. Tak się zdenerwowałam, że mało z jednorożca nie spadłam."

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
-Jutro idę z kolegami do kina, będzie ubogi cosplay i tani lans na Twitterze :D

Na "Legion samobójców", czy cuś innego?

Tak, tak.

 

Nie będę miała repliki stroju postaci, ale inspirację jej stylem. I puder do włosów z Biedronki :great:

 

"Zarzucili mi, że żyję w świecie fantazji. Tak się zdenerwowałam, że mało z jednorożca nie spadłam."

Fajny film.

Szkoda że nie było o jakiejś normalnej godzinie wersji z dubbingiem, bo nie zawsze nadążałem czytać napisy. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WolfMan, dzięki, chopie!

 

Purpurowy, ja nie lubię dubbingu w filmach z aktorami, przynajmniej angielsko-języcznych. Bo np. Asterix i Kleopatra bardzo ok, bo nie znam francuskiego, bardzo mi się podoba monolog Otisa w wersji polskiej:

 

[videoyoutube=aiHW6BSm_p0][/videoyoutube]

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi się, że to wszystko namiastka życia, a nie życie.

 

Ja się tak czuję cały czas. A jak siedzę w jednym pokoju, to wolałbym siedzieć w drugim z innymi ludźmi. Jak pracuję w jednym miejscu to wolałbym pracować w innym itp itd. To powoduje u mnie spadek nastroju.

 

 

Ja ostatnio byłem na World of Warcraft z dubingiem. Tego się w ogóle nie da oglądać. Film traci na powadzę. Jak dubing to tyle ze Stonogą :pirate:

LAHWF

Losing All Hope Was Freedom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry niedzielne luzaki! :papa:

 

Niewiarygodne, ale zapachniało jesienią u mnie... :shock: Niby słońce, ale bardzo zimny wiatr ( z resztą już nawiało chmur, więc pewnie znów u mnie pogoda będzie w kratkę). Żałowałam, że kurtki nie wzięłam.

Poranek taki jak zwykle - spacer z psem, a teraz kawka.

Zaraz jakieś pranie porobię, co by zatorów nie mieć i tyle moich planów na dziś póki co... :roll:

 

Miłego dzionka Wam życzę!

 

cyklopka, Asterixa i Kleopatrę bardzo lubię, uśmiałam się okrutnie na tym filmie.

Młody był na Legionie i wrażenia może nie tak ostre jak krytyków, ale wg niego zmarnowany potencjał, fabuła słaba. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Piniondz piniondzem, ale chyba rozpirzanie kafelków młotem jest niezłym odstresowywaczem... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i czarne chmurzydła oczywiście już są... :time:

W przypływie krztyny energii zabrałam się za pucowanie w środku kolejnej szafki w kuchni ( no jak to jest, że zamknięta szafka tak się brudzi...) i akcję -kierunek śmietnik. Myślę, że niepotrzebne mi są np. dwie tarki i cukiernica bez przykrywki. ;) Dziś jeszcze przegląd herbat ( a kolekcję mam pokaźną :smile: ). No i tak pracowicie, acz z przerwami ( jak to możliwe, że wysiłkiem jest taka robota?) mija mi czas. Ale cieszę się, że udało mi się coś ruszyć.

 

mirunia, Miłego łazikowania, niech Ci ta niedziela się rozkręci!

Ja zawsze lubiłam koniec lata i początek jesieni. W tym roku trochę żal, bo z lata nie skorzystałam i tak naprawdę takich sympatycznych pogodowo dni to było kilka. :bezradny:

 

tosia_j, :great: Ciekawe, czy uchowasz do zimy ten słój... :smile:

 

J3RZY62, Karolina66, Ḍryāgan, Witajcie niedzielnie!

 

Karolina66, Karolinko Ty chodzisz do pracy, masz faktycznie odsapkę niedzielną?

 

Ḍryāgan, No ale chyba dobrze, że procha zapodałeś... :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×