Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

o kruca :shock: historia z Nutellą masakra :shock: ( btw. pozdrawiam fanów filmu "Cyrulik Syberyjski" i jenerała R. :mrgreen: ( nie będę pisać o co chodzi, bo nie lubię robić spojlerów, kto oglądał, ten wie o co cho ze szkłem :mrgreen: )

 

Kopciuchem byłam w 1 klasie podstawówki :mrgreen: taka była sytuacja, że dziewuszka, która była obsadzona jako Kopciuch przyjaźniła się z dziewuszką, która miała być "złą siostrą". Jako, że nie chciały grać "przeciwko sobie" , powiedziały pani, że "obie chcą być siostrami złymi". No i nastąpiło Rozmnożenie Sióstr Złych, a ja nieobsadzona nigdzie zostałam ekspresowym Kopciuchem i na szybko uczyłam się roli. Wyszło wiarygodnie, bo one mnie nie lubiły :mrgreen: Zachowałam tą kartkę z tekstem i mam ją do dziś gdzieśtam.

 

 

Paro nie wzięłam bo mam chyba pewien problem. Z początkiem kwietnia zaczęło mnie wszystko boleć "jak zwykle" , zaczęło mi być słabo "jak zwykle" , potem zaczęło boleć "nawet bardziej niż zwykle" :shock: . Tak sobie myślałam :shock: łokrucacotobędziezaturbookres :shock: i myślałam, że to jest kwestia kilkunastu godzin. A tu nic. i nic. i nic. W ciąży na pewno nie jestem.

To jest logiczne, że jak mam nerwy --- no to tak się może stać i nie powinnam się przejmować, tylko czekać --- ale dziś zaczęłam rozważać picie ziółek na wywołaniewilkazlasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siarlek dzwoń. Warto spróbować, skoro lepiej się czujesz i masz ochotę na spotkanie. Też myślę, że kolega zrozumie. Ja już bym chciał być na tym etapie i też odezwać się "po latach" do pewnych osób, które niegdyś były dla mnie bardzo ważne. Ale ciągle się boję, że oni wszyscy już żyją swoim życiem. I przecież już nigdy nie będzie jak dawniej. Pewnie będzie inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak przyszłam z pracy golnęłam sobie kielicha Melisany klosterfrau,

 

heh, dobrze powiedziane, że kielicha, bo z tego co się orientuję, jest w tym preparacie trochę alkoholu. A na opakowaniu takie niewinne zakonnice :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam tak – nie zawsze i nie we wszystkich przypadkach odzywanie się do kogoś „po długim czasie milczenia obustronnego” przynosi oczekiwany skutek. Piszę to jako osoba, która uprawiała takie odzywanie się do znajomych, z którymi drogi się mocno rozeszły.

 

Niestety, ale trzeba się naszykować też i na to, że ta osoba nie odpisze (z różnych przyczyn), bądź odpisze po jakimś czasie.

To jest przykre, kiedy nie odpisze ktoś - no ale cóż.

Tam faktycznie oni już "żyją swoim życiem", mają swoje sprawy, o których my nie mamy pojęcia.

Czasem ktoś nie odpisze, bo ma kołomyję w pracy i nie ma czasu dla jakiegoś "ducha z przeszłości".

Czasem ma niewesoło w związku i nie ma ochoty z nikim gadać. Czasem ludzie nie odpisują, bo się boją, że padnie "no co tam słychać", albo "o ku*** pisze, bo pewnie coś ode mnie chce!". Czasem planują odpisanie na taką wiadomość "dobra, odpiszę mu jutro" i to "jutro" przekładają 2 tygodnie ---- potem stwierdzają, że tylko sobie siupy narobią odpowiadaniem po 2 tygodniach i "to może lepiej już nie będę odpisywać mu wcale".

 

 

Siarlek, to był czerwiec 2015 ? z tym prezentem to ja bym dała, owszem tak, ale tylko wtedy, jakbym miała absolutną pewność, że ta para jest ze sobą szczęśliwa i moje wyjechanie z prezentem będzie "na miejscu". No i dałabym ten prezent już na pierwszą rocznicę ślubu z jakąś okolicznościową kartką.

Jak serio totalnie nie wiesz co u nich, oni nie udostępniają nic na fejsbuku, to jakoś przez wspólnych znajomych, cośtam tego musiałbyś się dowiedzieć i rozkminić, jak tam oni po tym ślubie, czy są szczęśliwi, czy im się układa etc. No albo z nim porozmawiać szczerze. On sam powie pewnie "wszystko dobrze" jak zapytasz na pierwszym spotkaniu ----i trzeba byłoby pogadać dłużej, żeby powiedział szczerze jak jest. Bo tu chodzi o to, żeby nie wcisnąć im prezentu, jak tam oni w związku niezbyt i wcale tej rocznicy nie będą obchodzić "szczęśliwie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, jeszcze nie, jutro czeka nas Budapeszt, o 9 mamy samolot, o piątej już będziemy rano na nogach (żaden to problem, bo bez leków w ogóle bym nie zasnął). Wstawię tu jakieś fajne zdjęcie z Budapesztu, może parlament? Albo Oktogon! :D

Be my recursion to be my recursion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Kochani!!!

 

To prawda, że kwiecień jest jakiś ciężki. Organizm osłabiony, kompletny brak kondycji, nawrót różnych dolegliwości fizycznych i psychicznych...

Wybraliśmy się dzisiaj na shopping, ale łatwo nie było. Lęki włączyły się okrutne, co oczywiście odebrało mi chęć na zakupy, przymierzanie, wybieranie, ech, co za życie.

Wiem, że to dzieje się przez niewiadomą z kręgosłupem, obawami, że coś się może zdarzyć nagle...

Niby nie wkręcam sobie, ale w głowie pobrzmiewa rozmowa z p.doktor, która tak naprawdę nie powinna straszyć pacjentów.

Mniejsza z tym, muszę pokonać te strachy...

Ciekawa jestem jakie będą wyniki - RTG i opis badania przepływów szyjnych będę miała chyba pod koniec tygodnia.

 

Poza tym znowu dopada mnie myślenie smutne, o tym, że ludzie tak mało dostarczają sobie serdeczności, życzliwości, a przecież życie mogłoby być duużo bardziej przyjemne. Mam na myśli nie tylko bliskich...

 

Pozdrawiam wieczorowo, serdecznie, ciepło :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale z drugiej strony spotkam go gdzieś np na mieści i dopiero będzie kaszana, a tak wyjaśnię sprawę.

 

nieeee :smile: nie myśl o tym tak źle. Kaszana się nie wygeneruje, bo duuuuuuużo czasu minęło. To bardzo niedobrze wyszło, że on dzwonił, podejmował próby kontaktu - a Ty wtedy nic. No ale on sobie to pewnie poukładał, zrozumiał, na pewno myślał, rozkminiał --- ale to naprawdę duuuuuuuuużo czasu minęło i rozkminiać w pewnym momencie przestał---przełknął to, że nie odebrałeś i przeszedł do porządku dziennego.

 

Ja wiem, że Ty się czujesz źle z tą sytuacją, boisz się jak to teraz będzie i że boisz się takiego właśnie przypadkowego spotkania, no ale na pewno nie wyjechałby on z jakimiś pretensjami, kwasami tylko byłby zaskoczony, że Cię widzi i ciekaw co u Ciebie.

 

Ja bym raczej nie dzwoniła, ale napisała do niego w ramach "pierwsze odezwanie się po stu latach". Przez telefon to wiesz, albo trafisz w najmniej odpowiedni moment i on nie odbierze i będzie Ci przykro, albo odbierze i będzie mega zaskoczony, że Ty się odzywasz i rozmowa może się nie kleić przez to jego "zaskoczenie" - a Ty odbierzesz to jako uuuu ale drętowo, uuu nie chciał ze mną gadać coś jakby , uuu słabo... za szybko on "uciął" rozmowę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AtroposIsDead czyli wojażujesz dalej. To dobrze :D Budapeszt jest dość fotogeniczny, zwłaszcza wieczorem. Sam nigdy nie byłem, ale zdjęć się naoglądałem :smile: To łykaj tabletkę i spać, bo jutro masa nowych wrażeń :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, praca w trybie zombie, jestem tam tylko ciałem, bo duch uleciał.

 

kosmostrada, ach, kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie.

 

[videoyoutube=u3ladZrO7as][/videoyoutube]

 

mirunia, Nutella to gunwo, człowiek myśli, że to pasta orzechowa z kakao, a to tłuszcz palmowy z białym cukrem :evil:

 

Siarlek, ja nie mam ani jednego dnia wolnego, ale czasem mam krócej, albo tylko pilnuję, to nie muszę myśleć.

W kwestii twojego problemu, przyjaźń polega na tym, że można się odezwać kiedykolwiek i nie będzie wyrzutów, tylko "dobrze cię słyszeć".

A jeśli nie to cóż, też nie koniec świata.

 

Miałam dzisiaj piękny sen!

David Bowie w stroju Króla Goblinów, ja w stroju Króla Goblinów, i on mnie tak szturcha ramieniem o ramię, i mówi, że wszystko będzie dobrze.

Jak się obudziłam, to jeszcze czułam to silne oparcie ramienia :shock:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja na maturę z polskiego poszłam po nieprzespanej nocy, na obronę licencjatu takoż :mrgreen:

 

zawsze w takich sytuacjach, że ktoś się nie wyspał, nie wyśpi itp. mówię taki zasłyszany gdzieś tekst :mrgreen: "Napoleon spał 4 godziny i przewracał Europę, a Ty masz tylko zrobić... ( tu coś pasującego do sytuacji)".

 

Teraz nie wiem co powiedzieć, bo Ty naprawdę przewracasz Europę XDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

Ja się absolutnie nie zgadzam z tym co się u mnie dzieje z pogodą i ciśnieniem. :time: Rano szłam z psem w pięknym słońcu, chłodno ale fotonowato. Teraz czarno i chyba chluśnie. A ja do tego niewyspana. Niestety z biegiem lat u mnie deprywacja snu nie działa już ożywczo. Znów dziś będę patrzyła na świat spod półprzymkniętych powiek i robiła za nieogara, a i lękowo mnie telepie. Nie chce mi się dziś pracować i generalnie jestem zła jak osa. :evil:

 

Miłego dnia!

 

Purpurowy, Ale o co chodzi? :shock: Coś nie halo się dzieje?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dxm, czuję to działanie, dość pobudzające.

Jak myślicie skoro nie działa na mnie psychozohalucynogennie tylko pobudzająco to jest to dobry znak, że jednak nie mam schizofrenii?

(Bo takie mam podejrzenie a może i diagnozę hooj tam wie)

Niby f20..., wg psychiatry to wciąż jeszcze nic pewnego, na moje pytanie czy może być to schizofrenia prosta, powiedział, że możliwe :/

 

Benzosy itp. możecie do mnie pisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! :papa:

 

A u mnie dzisiaj średnio pochmurno, słoneczka nadal niet, ale robi się coraz jaśniej, zaczyna przebłyskiwać przez chmury. Chłodno.

Moje ciśnienie nadal niestabilne i odczuwam to od samego rana. Ratuję się captoprilem.

 

kosmostrada, czyli mam kolejny dzień do doopy, jeśli chodzi o samopoczucie.

Mam nadzieję, że po południu poprawi się i odetchniemy trochę.

Kosmuniu, też miałam z rana lęki i niepokój i szłam do pracy z tym bagażem, ale powoli zaczęło mijać.

Natomiast jak weszłam w rytm pracy - pisma, dokumenty itp. wzrosły mi emocje i ciśnienie. Nie znoszę takiej huśtawki emocjonalnej.

Co zakłóciło Ci sen dzisiejszy? Pewnie po południu znowu będzie drzemka...

 

Dobrego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Och Kochana, tak mi przykro, że Ty też nie w formie. :bezradny: Mam nadzieję, że na popołudnie Ci się poprawi.

Do wku... nie mam żadnego powodu, ot zaburzenia w neuroprzekaźnikach, a sen mam słaby, bo młody zdaje te egzaminy i co chwilę się budzę, czy już nie trzeba wstać, pilnuję, żeby nie zaspał. :hide: Trochę też się denerwuję. Jeszcze jutro...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

U mnie mega dół.

Ojciec pije.

Ja zalegam w łóżku do czwartku

Nie mam na nic siły.

Płatku do ŚDSu mam chodzić dwa razy w tygodniu.

W wybrane przeze mnie dni.

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zatem powtórzę się czy jeśli DXM(wie ktoś co to?) zażyty w dużej dawce niespowodował u mnie halunów(i innych schizofrenicznych doznań) tylko jedynie pobudzenie(podobne do kawy tylko takie troche lepsze), to czy może być to takim niejako dowodem, że nie mam schizofrenii? Mogę spać spokojnie i mieć w doopie podejrzenia tzw lekarzy? : )

Niby f20..., wg psychiatry to wciąż jeszcze nic pewnego, na moje pytanie czy może być to schizofrenia prosta, powiedział, że możliwe :/

 

Benzosy itp. możecie do mnie pisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×