Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

misty-eyed, ja też chciałabym się pozbyć różnych rzeczy, szczególnie wspomnień o popełnionych błędach, żeby tego za sobą nie ciągnąć. Ale moja terapeutka inaczej na to patrzy, nie jak na taczkę z gnojem do wywalenia, tylko na proces. Że nie wiedziałam jak postępować jako młoda dorosła, bo nie zostałam na to przygotowana, nie rozmawiano ze mną o tym, ani o relacjach z ludźmi, ani o odpowiedzialności, ani o bezpieczeństwie.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też kiedyś nie cierpiałem rozmów przez telefon, ale mnie "oduczyła" od tego... moja była, chociaż wtedy byłem jeszcze w Warszawie i znałem ją tylko wirtualnie, nie widzieliśmy się jeszcze. A teraz z chęcią zawsze rozmawiam z kimś kogo lubię.

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, To byśmy były friendówy, bo ja lubię słuchać... Ale jak już mówię, to bardzo nie lubię, jak ktoś mnie nie słucha. :D

 

Purpurowy, Wg pomiarów różnych, ja zmalałam przynajmniej 1 cm... :shock:

 

JERZY62, Hej, no to gratuluję " czystego dnia"!

 

Dobra, wystarczy na dziś produkcji postów ;) , idę do kąpieli, zrobię sobie herbatkę i czekam z książką na chłopaków i ich relację z koncertu ( poszli na Judas Preist, strasznie jestem ciekawa wrażeń).

 

Spokojnej nocy i do jutra Kochani!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Wg pomiarów różnych, ja zmalałam przynajmniej 1 cm... :shock:

Mnie ostatnio mierzyli jakoś tak w gimnazjum, bo mniej więcej w wieku 14 lat przestałem rosnąć i zawsze było marne 172cm, a teraz jest 168cm, co jest dla mnie okropne, bo przez swój niski wzrost czuję się gorszy niż inni faceci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, ale przecież nie jesteś taki niski jak pigmej. Ja mam 170 cm wzrostu... myślę że w sam raz :smile:

Niby tak, ale twarz mam nieciekawą, głos to już w ogóle szkoda gadać, to chociaż wzrostem mógłbym zaimponować.

 

Purpurowy, może błąd pomiaru, również wady postawy mają znaczenie. Ponieważ kojarzysz mojego niedoszłego męża, on ma teoretycznie 1,75 ale chodzi jak Tofik z kabaretu i traci na tym jakieś 3-4 cm.

Kojarzę. Wady postawy mam na 100%, bo nawet do lekarza z nimi śmigałem przez wiele lat, ale przy mierzeniu wzrostu zawsze się maksymalnie prostuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to mam inny problem, w liceum miałam 1,66-1,67 w dowodzie dałam 1,68 i faktycznie do tylu dobiłam jako dorosła. Ojciec przegrał zakład, bo zawsze mówił, że będę mieć ponad 1,70. Dużo ludzi mi mówi, że urosłam, albo że jestem wyższa niż w rzeczywistości, przez co mam poczucie braku kontroli nad swoim ciałem, skoro w czyichś oczach mogę być nawet 10 cm większa :bezradny:

 

Terapeutka mi mówi, po co mi kontrola, skoro nie potrzebuję ani chudnąć ani tyć ze względów zdrowotnych ani z wyglądu, ale ja chcę kontrolę, ja chcę sama wiedzieć, jaką jestem.

 

Tak mnie jakoś skłoniłeś do pociągnięcia tematu. Bo to na ostatniej terapii było, że przeceniam rolę innych w moim życiu. A jak oni mnie widzą, to ponoć ich problem, nie zaś mój.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, przy braku pewności będziesz się garbił bo będziesz poginał z głową w dół. Wiem po sobie po kiedyś tak chodziłem.

 

Bry wieczór. ;)

Cześć.

Ale z tą głową w dół, to jest trochę wymuszone przez wady postawy, bo ja wyprostuję głowę, to po kilku minutach zaczyna mnie szyja boleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, ja chciałam zrozumieć błędy dorosłych wobec mnie, zapomnieć o nich, bo bardzo bolały...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Cię Davin, już lepiej się czujesz?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spacer z pieskiem udany. Fajny chłodek, prawie zimowy-lubię.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, bo poginasz już długo tak. Widziałem coś o próbach wątrobowych. Będziesz badania robił? :P

No tak, jak bym zasuwał kilka lat na przykład z głową skierowaną w lewo, to po tym czasie skręcenie głowy w prawo było by problemem, bo ciało się przyzwyczaiło do tej pozycji.

Jutro jadę do lekarza rodzinnego, żeby mi wypisał skierowanie na badanie.

A że wizyta na 9:15, to dzisiaj znowu ciężka i bezsenna noc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davin, :great: i o to chodzi :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, trzeba wzmocnić mięśnie pleców a nawet ud, bo inaczej nie będzie siły, która by trzymała kręgosłup w pionie i musiałbyś dupę na szelkach nosić.

 

misty-eyed, no to trochę inny nurt terapii, w moim życiu dużo jest takiego żalu, że coś w przeszłości mogłoby być lepiej rozwiązane i było by mi łatwiej, i kilku problemów by nie było, natomiast nie rozpracowujemy krzywdy jako takiej.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×