Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Davin, to prawda... ;)

 

 

Marcin2013, ja to rozumiem, bo jeden z moich Synów również nie potrafi w ogóle gotować.

Jego Żona czasem wyjeżdża na dłużej, to On wówczas korzysta z takiego urządzenia / termomix/, w którym nawet dziecko ugotuje zupkę :D

Młodszy Syn potrafi za to tworzyć smakowite dania...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ufam ludziom, którzy ekscytują się jedzeniem

pokarm na być zdrowy dla organizmu i dostarczać wszelkich potrzebnych składników. i kropka.

dla mnie to może nie mieć w ogóle smaku.

 

To jedz paszę. :mrgreen:

 

kosmostrada, mi nigdy nie chciało się gotować tylko dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bulo, chyba nie chodzi o ekscytację, a o przygotowanie smacznego, nawet najprostszego jedzenia.

kosmostrada, pięknie to ujęła - "gotuję z miłości", ja też tak czuję, i wtedy wszystkim nawet najzwyklejszy schabowy smakuje jak wykwintne danie w restauracji.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davin, też lubię, ale nie za bardzo mogę :hide: ...smażonego :!:

Kombinuję na różne sposoby, lekko ścinam panierkę i "dochodzą" w piecyku, w żaroodpornym naczyniu ;) Jednak dobry schabowy to prosto z patelni, nie da się ukryć...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak brzuszek na wieczór?

Bardzo źle. Zjadłam trochę jedzenia w ramach kolacji, biegam do toalety, teraz czekam na coś do popicia lekarstw :(

 

Dzień Dobry :D dołączając się do tematu, ja najbardziej lubię chillout, muzykę fortepianową i skrzypcową, dobry pop, piosenka aktorska również...

Brzmi miło. Ja niedawno odzyskałam wiarę w polski pop :angel:

Od zawsze lubiłam muzykę filmową i musicale :105: Folklor z różnych stron świata, od Irlandii po wyspy Pacyfiku.

Ale tylko dla power metalu jestem w stanie jechać pół Polski, Czech, Słowacji albo Austrii, stać 7 godzin pod sceną, nie przespać nocy i inne tego typu sporty ekstremalne :pirate:

 

A dzisiaj grzecznie siedzę, szykuję lekcję dla klienta i uzupełniam notatki z farmakologii :mhm:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bulo, dobre jedzenie można śmiało zaliczyc do przyjemności życiowych ( oprócz prostego równania - jedzenie- podstawowa potrzeba). A mi bliscy są ludzie, którzy w życiu doszukują się przyjemności gdzie się da.

 

acherontia-styx, No ty to jesteś wyjątkowa. ;)

Ja lubię jeśc. Aż dziw bierze, że jeszcze figurę trzymam. :shock:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, A jak jadłaś na wyjeździe, może troszkę zaniedbałaś brzuszek?

 

 

U mnie dziś z brzuchem lepiej, nawet pączka wszamałam na próbę. Ale nie był to jeden z tych moich najlepszych pomysłów. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, A jak jadłaś na wyjeździe, może troszkę zaniedbałaś brzuszek?

Miałam suchy prowiant z rzeczy, które normalnie jem w domu. Kiełbasę, pieczywo chrupkie, ciastka owsiane, jabłka i wodę :bezradny:

 

Ale wczoraj i dzisiaj miałam dość i wpieprzyłam zupę z makaronem, czego nie robiłam przez co najmniej dwa miesiące :?

 

E tam, jedzenie....po co to komu :P

Ale może ja się nie wypowiadam, bo ja w rodzinie uchodzę za tą, którą lodówka musi kopnąć, żebym sobie o jedzeniu przypomniała :lol:

Uroki nie odczuwania głodu 8)

Ja jestem inna patologia, mnie w dzieciństwie zmuszano do jedzenia. Tak że nigdy nie jem, bo chcę, tylko bo ktoś każe albo mam już totalne wyrzuty sumienia, że powinnam, bo trzeba.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię jeśc. Aż dziw bierze, że jeszcze figurę trzymam. :shock:

 

To ja poproszę fotkę. :mrgreen:

 

:nono::D

 

 

cyklopka, Może ten makaron, a może emocje... Rozkminiac nie ma co, brzuszkiem trzeba się zając i doprowadzic go do spokoju. Kochana, trzymam kciuki, bo znam ten ból.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davin, zmieniam, i na sznycle z indyka, polędwiczki wieprzowe-uwielbiam, itp, itd... :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja odżywiam się racjonalnie, z powodu chorób szczególnie, ale lubię jedzenie lekkostrawne tak w ogóle.

Mam skłonność do tycia, z różnych powodów, więc muszę być czujna w tym względzie.

 

Aranjani, właśnie zastanawiałam się Kochana gdzie TY :D:?:

 

 

Wróciłam przed chwilką ze spaceru z pieskiem...lubię taką pogodę, nic na to nie poradzę-lekki deszczyk i wiaterek-super :D

Edytowane przez Gość

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, czesc Kochana :) ja właśnie wróciłam ze spacerku z psiakiem... taki dłuższy zaliczyłam bo umówiłam sie z kolezanka i jej burkiem... i oczywiście nie mogłysmy sie nagadać :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, bardzo :) takie wylajtowanie sie po całym dniu. A najbardziej lubie wspólne z D. Chociaz dzisiaj kolezanka (kurde w koncu znalazłam bratnia dusze w postaci kobiety, z która sie zajebiscie dogaduje i rozumiem) a brakowało mi tego tutaj :) chciała pogadac wiec poszłam razem z nią i tez jej burkiem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aranjani, Heloł!!! To ty świeżynka jesteś w mieście, za D. przywędrowałaś? ( tak mi wynikło, bo tak się cieszysz, że nareszcie masz kumpelkę do pogadania).

 

Ja lubię z psiurkiem wyjśc z rana, na przywitanie dnia rozruszac kostki i po pracy na oczyszczenie mózgu ;) . Wieczorem to rodzinnie, albo wysyłam chłopaków.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ano... :mrgreen:

niestety rozmowy przez telefon nawet z najlepszymi przyjaciółkami to nie to samo :)

Ja z rana tez zaliczam spacerki... chyba dlatego mam taka dobra kondycje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Może ten makaron, a może emocje... Rozkminiac nie ma co, brzuszkiem trzeba się zając i doprowadzic go do spokoju. Kochana, trzymam kciuki, bo znam ten ból.

Ale dzisiaj już nie było żadnych emocji :mhm:

Jutro idę na badanie krwi. Będę na czczo pić wodę, to okropne :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sama nie wychodzę, bo mój pekinek jest zaczepny bardzo, ja się denerwuję, boje się, że w końcu go jakiś piesek zaatakuje. Mąż jest wysoki, więc sobie radzi z naszym "olbrzymem" obronnym. Potwierdzam, że to wyjątkowa rasa. Miałam już kilka piesków w życiu, ale taakiego oryginała jeszcze nigdy... :D

Co do pań i porozumienia z nimi, to mam wiele znajomych, dobrych znajomych, ale przyjaciółki niestety nie. Jestem dość wymagająca w przyjaźniach...lojalność przede wszystkim!

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×