Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

@Lejdi dokładnie, ja pisałam już tu wcześniej, ze hipochondria to temat zastępczy, jak się boisz, ze jesteś śmiertelnie chora, to możesz odpuścić inne rzeczy, nie martwić się praca, czy innymi przyziemnymi sprawami, ja myśle, ze u mnie to lęk o realne sprawy (praca, relacje, pieniądze itd) ukryty i zepchnięty, ujawniał się pod postacią lęków irracjonalnych.

 

ale co ja dziś przeżyłam :D nie mam już przecież hipochondrii, ale... ubiłam komara w pokoju na oknie, bardzo dziwne, u nas prawie nie ma, może 3-4 wleciały mi do domu w lecie. Patrzę a on jakiś dziwny, większy i w białe paski. Od razu mi kliknęło, ze w lecie były artykuły o komarze tygrysim, ze przybył do Europy itd. Pokazałam mężowi i faktycznie, podobny. No wiec czytam, a on roznosi dengę, malarię, japońskie zapalenie mózgu itd. Wiec od razu mąż mówi, ze na sama myśl ma dreszcze, mnie coś oczy pieką jak na gorączkę :D u nas na osiedlu mieszkają Hindusi, Afrykańczycy, Azjaci itd wiec jak nic mi pasuje, ze któryś przywiózł tropikalnego komara z chorobskami razem 😮 wiec teraz mamy dengę. Albo malarię. Były jeszcze inne opcje, ale ciężko je było wymówić ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, minou napisał:

@Lejdi dokładnie, ja pisałam już tu wcześniej, ze hipochondria to temat zastępczy, jak się boisz, ze jesteś śmiertelnie chora, to możesz odpuścić inne rzeczy, nie martwić się praca, czy innymi przyziemnymi sprawami, ja myśle, ze u mnie to lęk o realne sprawy (praca, relacje, pieniądze itd) ukryty i zepchnięty, ujawniał się pod postacią lęków irracjonalnych.

 

ale co ja dziś przeżyłam :D nie mam już przecież hipochondrii, ale... ubiłam komara w pokoju na oknie, bardzo dziwne, u nas prawie nie ma, może 3-4 wleciały mi do domu w lecie. Patrzę a on jakiś dziwny, większy i w białe paski. Od razu mi kliknęło, ze w lecie były artykuły o komarze tygrysim, ze przybył do Europy itd. Pokazałam mężowi i faktycznie, podobny. No wiec czytam, a on roznosi dengę, malarię, japońskie zapalenie mózgu itd. Wiec od razu mąż mówi, ze na sama myśl ma dreszcze, mnie coś oczy pieką jak na gorączkę :D u nas na osiedlu mieszkają Hindusi, Afrykańczycy, Azjaci itd wiec jak nic mi pasuje, ze któryś przywiózł tropikalnego komara z chorobskami razem 😮 wiec teraz mamy dengę. Albo malarię. Były jeszcze inne opcje, ale ciężko je było wymówić ;) 

A powiem Ci że ja w lecie też komara w paski zabiłam 😛 i też mi tygrysi przez myśl przeszedł 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, minou napisał:

Jestes pelnoletnia? Jesli czujesz sie zle, to mozesz w kazdej chwili zadzwonic na telefon zaufania, dla doroslych nr to 116 123 bezplatny, w godzinach od 14:00 do 22:00 pon-pt, dla dzieci i mlodziezy czynny codziennie nr. 116 111 albo 192 88, od 12:00 do 2:00. Jesli masz mysli samobojcze, to powinnas tam dzwonic, a jesli to nie pomoze, to pod 112 i wezwac karetke. Powiedz tez rodzicom, co sie dzieje

nie, ja mam 16 lat. A więc moge zadzwonić tam w każdej chwili i co mi to może pomóc jakoś? moja mama wie o wszystkim...tacie jakbym powiedziała to prędzej by mnie zabił i powiedział, że znów sobie coś wymyślam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, patrycja03 napisał:

nie, ja mam 16 lat. A więc moge zadzwonić tam w każdej chwili i co mi to może pomóc jakoś? moja mama wie o wszystkim...tacie jakbym powiedziała to prędzej by mnie zabił i powiedział, że znów sobie coś wymyślam 

Mozesz zadzwonic i powiedziec, jak sie czujesz, tam telefon dobieraja osoby, ktore sa przeszkolone do pomagania ludziom w kryzysach, majacych depresje, rozne problemy w domu, szkole itd. Oni wiedza, jak rozmawiac z kims, kto np ma mysli samobojcze, albo potrzebuje pomocy. Chodzi o to, zeby nie byc samemu z takimi myslami i zeby moc porozmawiac z kims, kto ma doswiadczenie w pracy z osobami w kryzysie. Czasem lepiej porozmawiac z taka obca osoba przez telefon, prawie jak z terapueta, niz np z rodzicami, ktorzy zaraz sie martwia albo zloszcza ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, minou napisał:

Mozesz zadzwonic i powiedziec, jak sie czujesz, tam telefon dobieraja osoby, ktore sa przeszkolone do pomagania ludziom w kryzysach, majacych depresje, rozne problemy w domu, szkole itd. Oni wiedza, jak rozmawiac z kims, kto np ma mysli samobojcze, albo potrzebuje pomocy. Chodzi o to, zeby nie byc samemu z takimi myslami i zeby moc porozmawiac z kims, kto ma doswiadczenie w pracy z osobami w kryzysie. Czasem lepiej porozmawiac z taka obca osoba przez telefon, prawie jak z terapueta, niz np z rodzicami, ktorzy zaraz sie martwia albo zloszcza ;) 

Masz racje pewnie, więc zapewne przy kolejnych takich myślach spróbuje tam zadzwonić. Dziękuje 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lejdi napisał:

@patrycja03 pogadaj z rodzicami, tak naprawdę nikt z nas tu nie jest uprawniony aby wydawać diagnozę przez Internet, czy ktoś ma nerwicę czy rzeczywiste schorzenia to naprawdę to trzeba sprawdzić i podjąć odpowiednie kroki ale tak jak Ci tu piszą , w Twoim wieku nie sądzę żeby coś Ci się działo poważnego.  

@maribellcherry oj tak, a mi troszkę pomaga oglądanie filmów na yutube o tematyce, że tak naprawdę my mamy wpływ na swój organizm. 

U psychoonkologa miałam też takie ćwiczenie co daje mi uciekanie w te choroby, bo wiadomo, że jakieś korzyści ukryte są i próbować tak zadbać o siebie aby nie uciekać w szukanie chorób....  co o tym myślicie? Mi osobiście to szalenstwo chorobowe pozwala trochę odsunąć inne  obowiązki i decyzje na bok, no bo jak wiecie odkładam wszystko póki nie wyjaśnię z badaniami:)

Moja mama o wszystkim wie, mówię jej cały czas jak się czuje itd. Aż chyba ma mnie dość...Tata za to mówi, że wymyślam znów coś, no i też mówi, że tylko go denerwuje :(...No i mama razem z młodszą siostrą i przyjaciółką cały czas mi mówią, że to tylko znów moja psychika tworzy, że tak naprawdę to nic mi nie ma, ale ja wciąż im nie wierze...W piątek jak już pisałam mam wizytę u mojego psychiatry, a na razie dziś powiedziała mojej mamie, żeby mi podawać ten Asertin 50 - po połówce dwa razy dziennie, czyli jedna połówka po południu (albo rano, już zapomniałam) a druga połówka wieczorem. Zobaczymy czy jakoś wytrwam do tego piątku...Najgorsze jest też dla mnie teraz to, że czuje taki ucisk na ten żołądek jakby, no i jest mi dalej niedobrze, mam wrażenie jakbym miała mieć zaraz odruch wymiotny...Miał może ktoś z Was tak samo jak ja, lub podobnie? :( bo mnie to wciąż martwi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi wyszła jakąś niewydolność żył a w obu nogach dali mi jakieś tabletki zobaczymy może poprawi się krążenie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, PawelEnn napisał:

Mi wyszła jakąś niewydolność żył a w obu nogach dali mi jakieś tabletki zobaczymy może poprawi się krążenie 

A jakie badanie miałeś?

Czyli patrz, to jednak nie sm ani nawet nie wkręcanie sobie tylko rzeczywista choroba... Oby się szybko poprawiło. Co w ogóle mówili?

 

Ja się dziwnie czuję. Jakbym miała się rozchorować. Ja się zawsze boję że objawy grypopodobne mogą być w rzeczywistości sepsą... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, maribellcherry napisał:

A jakie badanie miałeś?

Czyli patrz, to jednak nie sm ani nawet nie wkręcanie sobie tylko rzeczywista choroba... Oby się szybko poprawiło. Co w ogóle mówili?

 

Ja się dziwnie czuję. Jakbym miała się rozchorować. Ja się zawsze boję że objawy grypopodobne mogą być w rzeczywistości sepsą... 

 

Sepsą? Skąd ten pomysł? Byłaś ostatnio w jakimś kiepskim szpitalu? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Czy miał ktoś objawy tj. wrażenie, że straci kontrolę nad sobą coś jakby za chwilę miało nastąpić jakieś porażenie albo atak jakiejś padaczki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Blackelele napisał:

Witam,

Czy miał ktoś objawy tj. wrażenie, że straci kontrolę nad sobą coś jakby za chwilę miało nastąpić jakieś porażenie albo atak jakiejś padaczki?

Tak to jest właśnie atak paniki. Jak tak właśnie mam. Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jest możliwe żeby łeb bolał cały czas ? To nie jest taki ból tylko bardziej ucisk .. mam to już z 2 tygodnie lekko i nawet przeciwbólowe nie działają ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, maribellcherry napisał:

A jakie badanie miałeś?

Czyli patrz, to jednak nie sm ani nawet nie wkręcanie sobie tylko rzeczywista choroba... Oby się szybko poprawiło. Co w ogóle mówili?

 

Ja się dziwnie czuję. Jakbym miała się rozchorować. Ja się zawsze boję że objawy grypopodobne mogą być w rzeczywistości sepsą... 

Haha.. Dlaczego akurat odrazu sepsa :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Vives napisał:

Czy ze stresu moga sie robic afty?

Stres przyczynia się do spadku odporności a to do powstania aft.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ms99 napisał:

Czy to jest możliwe żeby łeb bolał cały czas ? To nie jest taki ból tylko bardziej ucisk .. mam to już z 2 tygodnie lekko i nawet przeciwbólowe nie działają ..

Jeśli to ból napięciowy to może cię nawet pół roku boleć dzień w dzień. W skali 0-10, jak silny jest Twój ból?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, maribellcherry napisał:

Stres przyczynia się do spadku odporności a to do powstania aft.

Miałam przez prawie pół roku afty i bolesne krosty na języku wtedy kiedy myślałam, że mam raka nosogardła. Wszystko z nerwicy, okazało się że  to globus histericus - psychiatra od razu zdiagnozował, ale ja przez pół roku szukałam tego raka, nawet inne objawy obserwowałam (np.: codziennie zapchaną jedną dziurkę w nosie). Jak już wyczerpałam możliwości diagnostyki i stwierdziłam,że trudno-najwyżej umrę, minęło, zarówno globus jak i afty, tyle że wtedy jechałam na antydepresantach. Bez leków pewnie nie odpuściłabym tak łatwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O takie coś, więc ta prawa noga plus przestawiony ledzwien może dawać pewnie objawy parestezji pieczenia na piszczelu bólu przy spacerze pod kolanem i ogolnie nogi jak myślicie 🙂

received_1592384264251062~2.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, PawelEnn napisał:

O takie coś, więc ta prawa noga plus przestawiony ledzwien może dawać pewnie objawy parestezji pieczenia na piszczelu bólu przy spacerze pod kolanem i ogolnie nogi jak myślicie 🙂

received_1592384264251062~2.jpeg

Czyli to nie hipochondria. Nie wymyśliłeś sobie tego. Zdrowia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, maribellcherry napisał:

Czyli to nie hipochondria. Nie wymyśliłeś sobie tego. Zdrowia!

Czyli myślisz że to od tego? 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@PawelEnn gdzie takie USG doplera żył można robić? Trzeba miec skierowanie czy można prywatnie?

Mnie to też pewnie czeka, mnie rano bolą codzien nogi jak wstaję z łóżka i mam opuchnięte od jakiś 3 miesięcy

 

z tymi obajwiami to ja sama już nie wiem, co z nerwów jest a co nie.

Ja już po gastroskopii, nie wyszło nic złego, jestem w euforiii, wydaję mi się nawet, że mi niepotrzebny specjalista od hipochondrii, ale wiem, że ten stan się nie utrzyma długo, bo już się odzywają inne choroby.....:)

Z dobrych rzeczy  też to zapisałam się na Pilates, jednak nie na jogę hehe. No i wczoraj się zajęłam przerabianiem mojego CV, to troszke mniej o chorobach myślałam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, PawelEnn napisał:

Czyli myślisz że to od tego? 🙂

Ja tez mialam to badanie i mam niewydolnosc zylna. U mnie akurat powoduje to bole a nie dretwienia, ale np moj ojciec mial niewydolnosc zyl konczyn dolnych i mial wlasnie mrowienia, uczucie slabosci w nogach itd. Ale hipochondria swoja droga, bo z opisu wynika, ze nie masz zakrzepicy, a wiekszosc zyl jest ok, wiec jeszcze nie umierasz i nie ma powodu do paniki 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, maribellcherry napisał:

 

A więc pozostało czasami mrowienie twarzy ale myślę że to akurat nerwica haha no zobaczymy jak z tą noga bedzue 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Blackelele napisał:

Witam,

Czy miał ktoś objawy tj. wrażenie, że straci kontrolę nad sobą coś jakby za chwilę miało nastąpić jakieś porażenie albo atak jakiejś padaczki?

Mam podobnie. Czasami mam wrazenie ze zaraz strace kontakt z rzeczywistoscia, albo wlasnie mam taki ucisk w glowie jakbym mialo mi cos tam eksplodowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, nerwa napisał:

Mam podobnie. Czasami mam wrazenie ze zaraz strace kontakt z rzeczywistoscia, albo wlasnie mam taki ucisk w glowie jakbym mialo mi cos tam eksplodowac.

 

A macie też tak, że usłyszycie gdzieś o jakiejś chorobie i zaraz szukacie jej u siebie? Ja np. przed chwilą przeczytałem na co zmarł Jan Szyszko i zacząłem szukać u siebie tych stanów przed objawowych.. Masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×