Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, Anioł83 napisał:

To ludzie zabijają,nie wiara.

 

Ludzie ograniczeni umysłowo przez wiarę w wyższe bóstwa. Na jedno wychodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.09.2019 o 18:41, Jurecki napisał:

Najlepiej wierzyć w siebie.

AMEN :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiara czyni cuda, tylko trzeba być człowiekiem na prawdę ufającym Bogu i silnie wierzącym, żeby ten cud wyprosić. Mi tego niestety brak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja mama śp mówiła 

Bez Boga ni do proga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.09.2019 o 18:41, Jurecki napisał:

Najlepiej wierzyć w siebie.

Tak, to prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, alone05 napisał:

Tak, to prawda.

Są trzy prawdy, świnto prowda, tyz prowda i gówno prowda ale to tak dla jaj napisałem i śmiechu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiara, nadzieja, miłość. Trzy cnoty boskie. Zdecydowanie pożyteczne rzeczy.

 

Jak się ma wiarę, to można żywić nadzieję, że miłość uratuje z cierpienia.

 

A bogowie to chyba niezbyt pomocni. Cała religia się opiera na cichej nadziei, że trzeba poprosić i się dostanie. Nie polecam takiej postawy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Chorowałam na nerwicę od 17 roku życia. Obecnie mam 29 lat czyli 12 lat. Dzisiaj jestem zupełnie zdrowa. Całkowicie. Nic mi nie jest. Zostały tylko jakieś wspomnienia i głupie mysli, których się kompletnie nie boje. W Ewangelii jest opisana kobieta, która chorowała na krwotok przed 12 lat. Przypadek. Ależ skad, utożsamiam się z nią :-) uleczył mnie Bóg, Jezus Chrystus. Uzdrowił. Dzisiaj jestem tak szczęśliwa, że nie mieszczę tego w sobie. Ty też możesz! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.11.2019 o 21:15, UleczonaprzezBoga napisał:

uleczył mnie Bóg, Jezus Chrystus. Uzdrowił. Dzisiaj jestem tak szczęśliwa, że nie mieszczę tego w sobie. Ty też możesz! 

UleczonaprzezBoga

 Niech Będzie uwielbiony JEZUS CHRYSTUS!!!

Mam pytanie , jak przyszło do Ciebie uzdrowienie , jak długo już trwa ?

 Z Panem Bogiem !

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

UleczonaprzezBoga

 Niech Będzie uwielbiony JEZUS CHRYSTUS!!!

Mam pytanie , jak przyszło do Ciebie uzdrowienie , jak długo już trwa ?

 Z Panem Bogiem !

 

Witaj! Zostałam uzdrowiona w sierpniu 2019. Od trzech miesięcy nie mam żadnych lęków, jestem spokojna, szczęśliwa ♥️ oglądałam spotkanie charyzmatyczne wspólnoty Miłość I Miłosierdzie Jezusa na Youtubie. Oglądałam z mężem co miesiąc i na bodajże po 3 spotkaniu po tygodniu zorientowałam się, że jestem zdrowa ♥️  niech będzie uwielbiony Jezus Chrystus!! ♥️ Nasz Pan i Król ♥️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprosiłem Dziewannę Boginię Słowian,o pomoc i dobry humor.Jeast u mnie ok.Sława Bogom Słowiańskiej Wiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Poprosiłem Dziewannę Boginię Słowian,o pomoc i dobry humor.Jeast u mnie ok.Sława Bogom Słowiańskiej Wiary.

Niech Bóg objawił Ci kiedyś swoją chwałę, tego Ci życzę ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.09.2019 o 10:48, Cherry11 napisał:

Wiara czyni cuda, tylko trzeba być człowiekiem na prawdę ufającym Bogu i silnie wierzącym, żeby ten cud wyprosić. Mi tego niestety brak...

Hej nie mów tak 🙂 nie poddawaj się i proś Boga aby uzdrowił Cię z Twojej niewiary a potem błagaj o cud ♥️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.10.2019 o 13:35, naftan_limes napisał:

Wiara, nadzieja, miłość. Trzy cnoty boskie. Zdecydowanie pożyteczne rzeczy.

 

Jak się ma wiarę, to można żywić nadzieję, że miłość uratuje z cierpienia.

 

A bogowie to chyba niezbyt pomocni. Cała religia się opiera na cichej nadziei, że trzeba poprosić i się dostanie. Nie polecam takiej postawy. 

Jest tylko jeden Bóg w Trójcy jedyny 🙂 nie ma żadnych bogow.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, UleczonaprzezBoga napisał:

Niech Bóg objawił Ci kiedyś swoją chwałę, tego Ci życzę ❤️

Nie ważne jaki Bóg,ważne sukcesy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę w Boga, ale nie wierzę, że interweniuje jakoś w nasze życie. Stworzył świat, ale teraz sobie tylko patrzy i czeka, aby osądzić nas po śmierci. W takim wypadku modlenie się do niego z prośbą o coś nie ma żadnego sensu i od wielu lat już tego nie robię. Byłam kiedyś na mszy o uzdrowienie, ludzie dawali świadectwo swoich uzdrowień. Nie jestem pewna, czy większość z tych uzdrowień to nie były fejki. Ta msza tylko narobiła mi nadziei i jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie warto się modlić. Tylko żal pozostał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, bezniczego napisał:

Wierzę w Boga, ale nie wierzę, że interweniuje jakoś w nasze życie. Stworzył świat, ale teraz sobie tylko patrzy i czeka, aby osądzić nas po śmierci. W takim wypadku modlenie się do niego z prośbą o coś nie ma żadnego sensu i od wielu lat już tego nie robię. Byłam kiedyś na mszy o uzdrowienie, ludzie dawali świadectwo swoich uzdrowień. Nie jestem pewna, czy większość z tych uzdrowień to nie były fejki. Ta msza tylko narobiła mi nadziei i jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie warto się modlić. Tylko żal pozostał.

To nie wierzysz naprawdę w Boga i nie poznałaś Go jeszcze 🙂 Bog istnieje, a to co piszesz to szatańska zmyłka 🙂 życzę Ci poznania Boga i czerpania z obfitości Jego serca ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiara mnie dwa razy w życiu uratowała od ostatecznego kroku.. nie było to nic spektakularnego. Dni były podporządkowane nowennie, która pomagała, dawała mi czas na przemyślenia, stawiała pomocnych ludzi na drodze. Jednak miałam chwilową nadzieję, a potem zmienił się nastrój, zmienili się ludzi mnie otaczający i było mi lżej. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jakaś wyższa siła mi pomogła przetrwać największe zawirowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.11.2019 o 06:48, UleczonaprzezBoga napisał:

To nie wierzysz naprawdę w Boga i nie poznałaś Go jeszcze 🙂 Bog istnieje, a to co piszesz to szatańska zmyłka 🙂 życzę Ci poznania Boga i czerpania z obfitości Jego serca ❤️

To ta szatańska zmyłka trwa już u mnie wiele lat i nie zmieniła się pod wpływem sakramentów. Jak to wytłumaczysz? I jak wytłumaczysz to, że przez chorobę nie jestem w stanie iść do pracy i nie mamy z mężem pieniędzy na życie? Jak mam chcieć żyć i czerpać z niego radość skoro wkrótce nie będę miała co jeść i za co zapłacić rachunki?

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

modlę się codziennie o przemianę mojego życia, myślenia. Bóg w moim przypadku odpowiada przez trudnych ludzi.

- posprzątaj ten burdel. i co mam się obrażać na taką osobę która ma rację. Tak mam bałagan w swoim życiu i osiadłam na laurach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×