Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Krzysztof

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Czy tianeptyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

81 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy tianeptyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      50
    • Nie
      35
    • Zaszkodziła
      10


Rekomendowane odpowiedzi

Agniecha 1 , załż wątek afobamu w indeksie leków, to może ktoś odpowie, ja osobiście nie znam tego leku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 7 tygodniach łykania coaxilu moge powiedziec, ze z depresja radzi sobie naprawde dobrze jednak ja pierwsze efekty odczulem dopiero po okolo 4 tygodniach. Ciezko natomiast powiedziec o poprawie sytuacji przy lękach i stanach lękowych. Co do skutkow ubocznych to wydaje mi sie, ze spadla i to dosc znacznie moja koncentracja i "szybkosc myslenia". Tak czy tak nie zaluje, ze wcinam te pastylki bo wkoncu po dluzszym okresie przebywania w depresji zdarza mi sie szczerze zasmiac ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc:)

ja biore Coaxil, juz 3 raz ... Nie mam raczej silnych niepozadanych objawow, oprocz bolu glowy... tia, to nie jest przyjemne... Mysle, ze jednak jakos to mi przejdzie, dopiero 2 dzien brania... :) Na razie sie nie poddaje ... Pozdro :) i 3 maj sie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

moj partner bierze ten lek juz 2 miesiace i nie widze zadnych zmian w jego stanie, smiem nawet twierdzic, ze jest gorzej... wczesniej bral paxtin i tez mu nie sluzyl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Agniecha 1 , załż wątek afobamu w indeksie leków, to może ktoś odpowie, ja osobiście nie znam tego leku

Na sama nazwę Afobam dostaje gesiej skórki uzależnili mnie od tego leku miałam straszne problemy z odstawieniempodobnie jak Tranxene<5>Zpaytaj lekarza i popros o szczegolna kontole nad braniem leku tym bardziej ze on uzależnia!!!

 

[ Dodano: Pią Sty 19, 2007 2:36 pm ]

Afobam powiem szczerze uwazajcie na ten lekon uzaleznia!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coaxil jest bardzo BARDZo slaby, dziala na mnie jak woda swiecona- takie placebo... eh... biore Asentre od 6 tygodni i podnioslem dawke do 200mg na dobre, czuje sie znacznie lepiej.. :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc wszystkim:-)

Coaxil biore od tygodnia ,nigdy wczesniej nie bralam lekow tego typu

mam do Was pytanie, ktore moze wyda sie blache wiec z gory prosze nie smiejcie sie:-) otoz czy biorac coaxil mozna isc na solarium? czy moga byc jakies nieporzadane skutki?

A pytanie drugie to czy biorac coaxil moge brac jakies lekarstwa na przeziebienie?

Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam serdecznie:-)

 

IZA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ciągu ostatnich 8 miesięcy przyjmowałem sulpiryd który próbowałem odstawiac, lecz udało mi się to dopiero ok miesiąc temu, brałem jeszcze Efectin który odstawiłem. Przy próbach odstawienia sulpirydu pojawial się silny uporczywy niepokój którego niebyło przed braniem tego leku, ale w koncu się udało odstawić. Ostatnio zaczynałem się juz czuc całkiem dobrze tzn nie było niepokoju, potrafiłem odczuwac przyjemność, mogłem się uczyć. Pewnie wszystko byłoby dobrze gdybym nie zaczał brać Coaxilu który mi przepisał ostatnio lekarz. Ten lek strasznie mnie zamulał, zdecydowałem się go odstawić no i się zaczeło: stany lękowe, zaburzenia snu, bol głowy, rozdrażnienie, anhedonia, mam totalny bajzel w głowie a w maju podchodzę do matury, jeszcze do tego to poczucie odrealnienia. Juz nie mam siły, zaczynałem się czuc dobrze, uczyłem sie i miałem nadzieje ze zdam w koncu mature a teraz znowu jest okropnie, szlag mnie trafia bo czuje ze te gówniane prochy mi wszystko popsuły :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo NIGDY nie przerywa sie brania lekow.. coaxil ma jako pierwsze dzialanie wlasnie takie zamulenie ale po 4 tyg jej samopoczucie jest doskonale.

 

Po prostu po czesci te leki kopia po hormonach..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz przepisal mi coaxil 12,5mg dawka 0-1-1 a rano luxeta. czytalam Wasze wypowiedzi na tn temat, i wiem, ze ten lek troche "otumania", czy bede miala po nim problemy z nauka?? i logicznym mysleniem?? dzis jest nd, czy moge wziasc dawke na noc, a rano luxete? nie wiem co robic, a moj lekarz ma wyl tel! Chyba na razie bede brala tylko luxete. Nie lubie po prostu brac nowych lekow na poczatku tyg, zawsze testuje je w weekend, zeby nie bylo jakis nieporozyumien.

dziekuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie mi jak wyglada odstawianie Coaxilu? Czy np. zamiast 3 pastylek przez 2 tyg bierzesz dwie, rano i wieczor a potem iles czasu jedna i czy odczuwasz przy tym jakies skutki ubuczne? I jak dlugo trwa takie odstawianie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biore coaxil od 1,5 mc i nie widze poprawy, na poczatku bralam razem z luxeta - 1 luxeta 5mg rano i 0-1-1 coaxil, teraz mam 3 razy dziennie coaxil i msze Wam powiedziec, ze ciagle rycze, nastroj mi spadl diametralnie, jako bulimiczka zaczelam sie objadac i... takze jutro ide do lekarz i chce wrocic do luxeta, ale rzeczywiscie - potwierdzam, zadnuch skutkow ubocznych nie bylo, tylko ze deprecha powrocila na nowo...

ale na kazdego lek dziala inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja delektuję się Coaxilem od listopada zeszłego roku. Najpierw brałem 3x1 później 2x1 i od dziś znowu 3x1 Lek mi bardzo pomógł, doprowadził do stanu używalności :smile: mogę znowu jeździć, choć czasem pojawiają sie u mnie stany lękowe, jednak ten strach jest jakby za szybą, da radę o nim zapomnieć i szybko się uspokoić. Co do Coaxilu i znieczuleń to w MOIM przypadku (http://www.sages.org/sagespublication.php?doc=PI05P), takie cuś miałem, powiedziałem lekarzom że się Coaxilem szprycuję :D Reakcja ich była następująca: im to nie przeszkadza, dali mi przed zabiegiem jakąś tabletkę (ładnie opakowaną w sreberko) a la "głupi Jaś" + plus przed zabiegiem na moje jęki że się boję (to był zdrowy strach, taki jak ma każdy przed zabiegiem polegającym na grzebaniu w kiszkach :lol: ) dali mi jakiś specyfik po którym straciłem świadomość, a po obudzeniu miałem "miętkie" nogi. Lekarze pozwolili mi wieczorem łyknąć Coaxil. Zaznaczam, że to było w szpitalu i w moim indywidualnym przpadku - po zrobieniu EKG i innych niehumanitarnych doświadczeniach :P

 

P.S. Efekty odczułem po 2 tyg zażywania.

 

P.S2. Nie wiem jak Coaxil działa na innych, czy ich otumania, ale w moim przypadku - Gram w CS-a i Dod-a zupełnie mi to nie przeszkadza. Refleks ten sam co kiedyś, a może to przez to, że ma wysokiego skila? :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ trochę się coaxilem intersowałem i "wydaje mi się" (nie jestem psychiatrą) że, mogę odpowiedzieć na kilka pytań:

1) Coaxil nie wpływa na płodność

2) Coaxil-u nie możesz stosować z mao (ale z mao to właściwie wszystkiego nie można stosowac ;-)

3) Możesz za to stosować z alko. (nie ma interakcji zgodnie z ulotką i moim doświadczeniem, ani wino ani piwo ani czysta) i nikotyną. Zastanawiałem się nad interakcją z ssri oraz benzo blokującymi wychwyt zwrotny serotoniny, coaxil wybiórczo zwiększa wydzialenie się serotoniny (SSRE inna gama mało osób o tym mówi) więc jest antagonistyczny do działania tych leków, niestety PSYCHIATRA ORAZ NEUROLOG NIE POTRAFILI udzielić odpowiedz na to pytanie.

4) Nie ma interakcji z solarium a pytanie wbrew temu co o nim sądzisz jest całkiem słuszne.

5) Nie wiem jak wygląda sytuacja z Opioidami i stymulantami ale raczej nie ma interakcji, w przeciwieństwie do np. fluokestyny.(oczywiście odradzam stosowanie narko. i jakie kolwiem łączenie ze względu na brak badań, ale także łączenia z kodeiną czy efedryną zespół serotoninowy. Po zastanowieniu chyba interakcja z LSD i MDMA (silne inh. wychwytu zwrotnego.)

6) teoretycznie (wg opisu) coaxil powinien zwiększa koncentrację.

7) Przy dłuższym stosowaniu występuje tolerancja i tendencja do zwiększania dawek (nie u wszystkich) ja u siebie zaobserowałem, ale to wynika raczej z lekomanii niż rzeczywistego uzależnienia. Na angielskiej wiki jest tekst o człowieku który doszedł ( o ile dobrze zrozumiałem) do 260 tab. dziennie i, i tak był skuteczny detox) i nie było skutków ubocznych, skutków

8)jeżeli chodzi o działanie przeciw lękowe, to umnie działał od razu (piekielnie silne natężenie lęku) depresja po mniej więcej 3 tyg (pełne wysycenie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elo :D. Ja biorę Coaxil prawie miesiąc i na początku mi pomógł , ale z czasem zaczynałem czuc się coraz gorzej :/. Do tej pory nie wiem co mi jest, czuje sie jak naćpany :/ , nie wiem co mam zrobić. Może poprostu brać jak będe czuł że musze go wziąsc ?? Moze juz mi nie jest potrzebny i robi mi tylko żle :/ ??? Odpowiedzcie Pliss ;):D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłam u psychiatry i kazala mi zmiejszyc dawke do 2 tabletek na dzien i szczerze to sie boje ze znow zaczne plakac i miec bardzo niefajne mysli :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zaczniesz płakać bo będziesz o tym mysleć, nie myśl po prostu żyj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam Coaxil rok i bardzo mi pomógł czułam się świetnie, więć zaczęłam go odstawiać przy nawrocie choroby juz mi nie pomaga i lekarz zmienił mi na Cital, biore od jutra i boje się skutków ubocznych. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a co zrobiłaś z psychoterapeutą ? dlaczego wracasz do leków, jak ci lekarz odstawiał lek stopniowo czy odrazu, jak długo byłaś bez leku po odstawieniu, czy chodzisz na psychoterapię, ja biorę coaxil po to by złagodzić moją nerwice ale stawiam na psychoterapię, bo chcę wyjść z lekó 2 lata brałem paxtin, sulpiryd i convulex, z paxtinu lekarz mnie po dwóch latach odciął przez co w drugim tygodniu po odstawieniu miałem zejścia depresyjne , przetrzymałem potem było lepiej, 5 miesięcy nie brałem leku przeciw lękowego, w między czasie zwiększono mi convuleź do 300 na noc bo miałem zmiany nastrojów, z tego też mnie nagle odciął i przeszedłem na citaxin pochodna citalu w polskiej wersji, przez 4 dni przezyłem koszmar, odstawiłem nie brałem ni przez m-ąc , zmieniłem lekarz poszedłem na psychoterapię, dostałem coaxil jest najsłabszy z tych leków które brałem po to by układ nerwowy sie dostosował do nowej sytuacji, zbyt nagle odstawione miałem leki, coaxil ma mi pomódz się odbić na zasadzie koła ratunkowego, o odstawieniu teraz mam decydować ja i lekarka mi powiedziała ze będę odstawiać stopniowo jak tylko lepiej sie poczuję i moge przejść na zioła. Ludzie jesli wasze lęki wynikły z określonych przezyć, sytuacji to potraktujcie leki jako chwilową deskę ratunku, znajdźcie dobrego psychologa który pomoże wam oswoić lęki i się od ni odzwyczaić. Ja na początku myslałem że to tabletka mnie uleczy,dlatego łykałem je tak długo a okazuje się że to w naszych umysłach drzemią siły które nas niszczą i potrafią uleczyć, farmakoterapię należy traktować jako przejściową, nie wyobrażałem sobie zycia bez psychotropów po dwóch latach łykania teraz sobie potrafię to wyobrazić że zamiast tabletki na moje nerwy wypiję meliskę, i będzie dobrze ale to wymaga czasu i nastawienia odpowiedniego do tego. Ja się właśnie na to nastrajam choć są czasem chwile cięższe, to tym bardziej się mobilizuje na drugi dzień lub w chwile po tym że dam radę .

Pamiętacie najważniejsza jest dobra psychoterapia, leki mają nas wspomódz a nie byc jedyną deska ratunku. POLECAM KSIĄŻKĘ dla lękowców:

 

 

Mój lęk, mój koszmar. Autor: Anna Klassen na faktach

 

Historia młodej kobiety, której udało sie wyjść z zaklętego kręgu lęku...Historia młodej kobiety, której udało się wyjść z zaklętego kręgu lęku i powrócić do normalnego życia.

 

Choroba, która przez wiele lat towarzyszyła Annie w jej codzienności, to uogólnione zaburzenia lękowe. Cierpi na nią wiele ludzi. Chorzy żyją w permanentnym lęku, dręczeni przez ciężkie symptomy cielesne, którym towarzyszy silny dyskomfort psychiczny. W taki oto sposób ich codzienność staje się męczarnią, najprostsze funkcje, najbardziej oczywiste czynności mogą się okazać barierą nie do pokonania. Anna miała wielkie szczęście. Udało się jej uwolnić z tego "więzienia cienia", dzięki wieloletniej terapii i intensywnej pracy nad sobą. W tej książce opowiada o swojej długiej drodze przez mękę i powrocie do normalnego życia.

 

Anna jest młodą mężatką. Właściwie niczego nie brakuje jej do szczęścia. Ale kiedy tylko zostaje sama, zaczyna się "to": walenie serca, mrowienie w nogach, duszność i szum w uszach. Anna boi się, że zwariuje, że umrze. Przez cały czas prześladuje ją nieznośny wewnętrzny niepokój. Po urodzeniu pierwszego dziecka pogrąża się ostatecznie w ciemności. Bywają dni, że nie ma nawet odwagi wyjść z domu, nieustannie szuka dróg ucieczki. Boi się wsiąść do autobusu, do pociągu i metra. Jej świat z dnia na dzień staje się coraz mniejszy. Ma 27 lat i była już u wielu lekarzy, kiedy wreszcie neurolog stawia diagnozę: zaburzenia lękowe.

 

Z pomocą doświadczonej terapeutki krok po kroku przełamuje diabelski krąg lęku i powraca do normalnego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

yyy... czytam sobie Wasze opinie... Mnie coaxilem leczono szpitalnie, mam to teraz kontynuować :?

Na pytanie o skuteczność leku kazano mi zaufać wyborowi lekarza. Tylko, że to już któryś lek z rzędu. Mam dość ufania ludziom, którzy nigdy tego nie łykali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja brałam coaxil 4 tygodnie i zauwazylam, ze moja depresja poglebia sie. malo tego wrocily po tym leku stany lekowe jakich nie mialam od kilku lat co zawdzieczalam hydroxyzinum i sedamowi. Niestety lekarz kazal mi je zamienic na coaxil:/ 4 dni temu postanowilam odstawic ten lek poniewaz uczucia dusznosci w klatce piersiowej byly nie do wytrzymania. Moja lekarka mowi, ze to glupota i ze nie wierze w lekarza, a ona z kolei nie wierzy w skutki uboczne ktore jej opisuje, ale odstawilam. Mam od wczoraj lekkie objawy odstawienne podobne jak po sedamie, ale i tak jest lepiej. Byc moze innym pomaga, ale ja nie polecam. Pozdrawiam wszystkim cieplo i zycze zdrowka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Koletha-rozumiem Cię doskonale... Ja długo walczyłam, by mi dali spokój z lerivonem. Powiem tyle-zmień lekarza. Masz prawo mieć do niego zaufanie, jeśli Cię nie słucha-następny.

Generalnie po miesiącu nie powinno być skutków ubocznych-jeśli są tp już nie zabawa.

Czasami mam wrażenie, że warto by psychiatrów nakarmić tableteczkami szczęścia, by sami zobaczyli jak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje. Dzieki za odpowiedz. Wlasnie jestem w trakcie szukania nowego lekarza. Zastanawiam sie takze nad dziennym oddzialem nerwic. Terapia chyba jednak bedzie lepsza niz te ciagle leki, ktore nie przynosza rezultatow. Pozdrawiam cieplutko:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie Coaxil też nie działał i również go nie polecam, u mnie nasilił poczucie smutku i płaczliwość. Psychiatra natychmiast kazała odstawić i przepisała inny. Kobieta jest nastawiona bardziej na psychoterapię niż na branie leków, pod tym względem cieszę się, że do niej trafiłam, bo większość psychiatrów faszeruje pacejntów lekami, nie zważając niestety na ich samopoczucie. Do pełni szczęścia brakuje tylko psychologa z takim samym wyczuciem i powołaniem do swojego zawodu, bo dotąd trafiałam na samych cianiasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

niestety to na co pomagają leki u jednych , to udrugich nasilają, psychotropy czasem nam przepisują lekarze na wyrost i zamiast polepszyć robią nam krzywdę i ciężko jest później wrócić nawet do stanu poprzedzającego leki, tak był, jest u mnie,po 2 m-ach zażywania coaxilu nasilały mi się lęki odstawiłem poczułem sie lepiej i postanowiłem wytrzymać i tak wytrzymałem już 3 miesiąc bywa ciężko ale najczęściej wieczorem i to też daje radę przetrwać, razem z pszczelim mleczkiem , dziurawcem, nerwobonem i psychoterapeutą. Zaglądam tu rzadko , zalecenia od terapeuty by się nie nakręcać. Pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×