Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Keji

Homoseksualizm

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Tak się nawinęło trochę w "jęczarni" i pomyślałam, że co mi szkodzi, skoro nie znalazłam wcześniej, to rzucę tym tematem (Jeśli już się pojawił, to przepraszam, szukałam dzielnie ;) )

 

Jakie macie poglądy na osoby homo i biseksualne? Ośmielę się nawet zapytać: Może jest tu wśród nas ktoś ze środowiska LGTB?

 

Ja osobiście zaliczam się do grona biseksualistów i kwestia "odmiennych" orientacji seksualnych raczej nigdy nie wzbudzała we mnie większych emocji, traktuję to jako coś naturalnego (bez dorabiania większej filozofii), choć wiele osób może się ze mną nie zgodzić. Większe problemy mam, gdy przyjdzie do rozkmin na temat tożsamości płciowej, uważam, że to jest o wiele trudniejszy i bardziej skomplikowany temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Keji, ja oczywiście nie mam nic przeciwko żadnym mniejszościom seksualnym, jako, że sama jestem bi.

Zasadniczo to często jest tak, że osoby, które są bi uważają się za mega zajebiste, bo są takie otwarte na doświadczenia, a osoby z zewnątrz uważają je za dziko wyuzdanych perwersów.

Jak dla mnie to jest dość spore nieszczęście, bo tak na prawdę nigdy nie zaspokoję swoich potrzeb w 100% ani z kobietą ani z mężczyzną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zasadniczo to często jest tak, że osoby, które są bi uważają się za mega zajebiste, bo są takie otwarte na doświadczenia, a osoby z zewnątrz uważają je za dziko wyuzdanych perwersów.

 

Czy ja wiem? Bi, nie bi, jak masz problem z relacjami międzyludzkimi chociażby czy cokolwiek co "zgrzyta" przy kontaktach z drugim człowiekiem, to ci orientacja nie pomoże, to tak a propos tego, na jakim forum jesteśmy ;) Co do tego drugiego to osobiście spotkałam się tylko z poglądem, że biseksualistą jest się, jak dojdziesz do tego stopnia niewyżycia i desperacji, że weźmiesz kogokolwiek... Zresztą, istnieje teoria, że tak naprawdę to wszyscy jesteśmy bi, względnie to samo tyczące się kobiet. Tu już można zacząć polemizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Keji, też słyszałam o tym, że niby wszyscy jesteśmy bi. Ja mam jednak takie wrażenie, że u kobiet jest duża rozpiętość (od zdeklarowanej homo, poprzez mniej lub bardziej bi po pełnię hetero), za to faceci częściej się deklarują na jedną stronę i rzadko zdarzają się bi (a już na pewno nie ma takich co mówią: "lecę na kobiety, ale niektórzy panowie są tacy zajebiści" :mrgreen: , co w wersji dla pań czasem się zdarza :D ).

Nie mam raczej problemów z relacjami (znaczy już nie). Raczej to jest tak, że mimo tego, że jestem z moim facetem szczęśliwa, to czasem aż do bólu chce mi się kobiety :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ostatnio na twarzoksiążce przewinął mi się taki oto obrazek i on właściwie oddaje cały mój pogląd na ten temat. ;)

387135_479659318719856_645131095_n.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Keji, też słyszałam o tym, że niby wszyscy jesteśmy bi. Ja mam jednak takie wrażenie, że u kobiet jest duża rozpiętość (od zdeklarowanej homo, poprzez mniej lub bardziej bi po pełnię hetero), za to faceci częściej się deklarują na jedną stronę i rzadko zdarzają się bi (a już na pewno nie ma takich co mówią: "lecę na kobiety, ale niektórzy panowie są tacy zajebiści" :mrgreen: , co w wersji dla pań czasem się zdarza :D ).

 

Ano bo to już kwestia naszej kultury, stereotypów, przekonań i w ogóle, ale jakby tak się ich wyzbyć... ;) Swoją drogą drugi nawias mnie rozwalił :mrgreen:

 

U mnie, jak wspomniałam, problemem nie jest orientacja, ale myślenie o swojej płci "Jak pan Bóg przykazał" :mrgreen::mrgreen: To jest, nie potrafię do końca określać się jako kobietę, dziewczynę, bardziej stoję chyba w androgynizmie psychicznie (no ale przecież są w nas i pierwiastki męskie i żeńskie), natomiast do rozpaczy doprowadzają mnie już te ekstremistyczne, natrętne wręcz myśli, czy nie lepiej by było być facetem i wyobrażenie sobie, ile zachodu to wymaga, coraz częściej mnie to nachodzi. Może dlatego, że kobiety miały mniejszy wpływ na rozwój mojej psychiki niż faceci, przeciwko babkom tylko się buntowałam w rodzinie.

 

 

Raczej to jest tak, że mimo tego, że jestem z moim facetem szczęśliwa, to czasem aż do bólu chce mi się kobiety :(

Ale tylko w kwestii fizycznej czy psychicznej też?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja czuję,że jestem bi bardziej chyba obecnie w stronę kobiet,ale jeszcze z żadną nie byłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahaha dokladnie :lol: teraz co druga malolata uwaza sie za bi, taka moda. Jesli jestes autorko tematu nastolatka, a tak pewnie jest, to nie martw sie przejdzie Ci to z wiekiem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Keji, prawie tylko fizycznie ;)

 

slow motion, tutaj na to wygląda ;) Ale tak ogólnie większość kobiet, które znam jest hetero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja czuję,że jestem bi bardziej chyba obecnie w stronę kobiet,ale jeszcze z żadną nie byłam.

Nie Kasia, to nie tak. Twój pociąg do kobiet jest raczej wynikiem braku dobrej relacji z matką w dzieciństwie. Takie jest moje zdanie, ja ciągnę do kobiet ale szukam w nich bardziej wzoru idealnej matki, a przez to też i bliskości.

Zwróć uwagę jak zachowujesz się w stosunku do swojej terapeutki. Pisałyśmy jakiś czas temu na ten temat.

Pociąg kobiet do tej samej płci jest wynikiem niezaspokojonych potrzeb z dzieciństwa, w tym wypadku niepoprawnej relacji matka-córka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem fanatycznie hetero ale zupelnie mi nie przeszkadza jezeli ktos nie... orientacja to sprawa tak indywidualna jak wiara... dopoki nie krzywdzi innych kazdy ma do niej prawo. Wyznaje zasade jak moja kumpela kiedys powiedziala"oral oralem ale dopchniecie musi byc" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja tam nie mam nic do osób homoseksualnych, każdy ma prawo do szczęścia aczkolwiek nie lubię jak się ktoś bardzo obnosi ze swoją orientacją. To co lubimy i robimy jest naszą prywatną sprawa i tak powinno zostać tym bardziej,że żyjemy w kraju hmm jak by to powiedzieć mało tolerancyjnym jeśli chodzi o gejów i lesbijki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, autor Twojego artykułu był ironiczny i złośliwy :D Co nie zmienia faktu, że w badaniach jest sporo racji :D

 

virgo21, no właśnie ;) Facet kochający innego faceta jest ok, ale facet w różowych rurkach to już inna sprawa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, ja znam ich artykuły, bo regularnie mam zwałę z takich mega konserwatywnych tekstów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pfff też mi badania "zapytano xxx osób".

Takie zachowania sa jedynie uwarunkowane spolecznie. Sa one akceptowane i tylko dlatego tyle kobietek jest "bi". Wsrod malolat uwazane jest to za cos fajnego, a facetow to kreci, dlatego nie maja one wiekszych oporow. Gdyby bylo inaczej to tak samo wielu facetow byloby bi :lol: Albo jest sie hetero albo homo, bi to problemy z psychika albo parcie na mode.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CoSięTuDzieje!, może zdarzają się takie przypadki jak piszesz, ale nie zawsze tak jest.

Ja bycie nastolatką mam już daleko za sobą, podobnie jak uważanie biseksualizmu za coś cool, a coś mi jednak nie przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tego, ze wiekszosc kobiet jest bi... to chyba kwestia tego, ze faceci maja kompletnie gdzies potrzeby kobiet, gra wstepna jest dla nich pocalunek ewentualnie pozwolenie zrobienia sobie loda , nie maja ochoty uczyc sie kobiet... i w sumie tylko inna kobieta wie co zrobic z lechtaczka, jak piescic piersi bo sama tak by chciala byc pieszczona. Stad przeskakiwanie kobiet od faceta do kobiety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, coś w tym jest, ale chyba nie wszystko.

Ja na przykład nie mam problemu z tym, co facet robi mi. Raczej pragnienie, żeby zrobić to wszystko kobiecie. (Mój facet po jakimś czasie mi się przyznał, że przed pierwszym razem oglądał filmiki instruktarzowe o tym, jak zrobić kobiecie dobrze :mrgreen: )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam jestem tolerancyjny dla bi czy homo ale samemu nie wyobrażam sobie bycia z facetem czy bycia bi, albo się podobają kobiety albo faceci no ale ja nie lubię ingerować w czyjeś sprawy prywatne i może sobie robi to z kim chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., wiadomo, ze nie wszyscy... ja tam na swojego nie narzekam ale on akurat chcial sie mnie uczyc i co rzadkie sam jest bardzo kreatywny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Hahaha dokladnie :lol: teraz co druga malolata uwaza sie za bi, taka moda. Jesli jestes autorko tematu nastolatka, a tak pewnie jest, to nie martw sie przejdzie Ci to z wiekiem ;)

No ale jeśli aktualnie od dobrych paru lat jednakowo patrzę i mam jednakowe uczucia względem obu płci, to nie będę owijać w bawełnę. To jest poza moją kontrolą, nie panuję nad tym, czy aktualnie odczuwam pragnienie kontaktu fizycznego z babką czy facetem, o czym śnię i na kogo zwracam swoją uwagę na ulicy czy w szkole, że nie wspomnę o uczuciach względem pewnych osób. Jeśli u ciebie jest taka moda, to okej, ja żyję w maleńkiej pipidówie i czegoś takiego tu nie ma, do takich rozkmin ludzie się nie przyznają, a co będzie w przyszłości to się zobaczy :P A nuż mi przejdzie, ale totalnie w drugą stronę, znam takie przypadki :P Owszem, też przerażają mnie hot trzynastki, czternastki na tych wszystkich forach i portalach, no ale taki świat. I zastanawiałam się, czy nie uległam trendowi, ale myśli 'No weź się ogarnij, pierdoły gadasz i wymyślasz" nic nie zmieniają ;) Za cool zdaje się też przestałam to uważać, odkąd mnie rozkminy na te i podobne tematy zaczynają już z lekka denerwować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×