Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.


Michuj

Rekomendowane odpowiedzi

To, co ostatnio przybrałam, to i zrzuciłam :D 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Kama_9393 napisał(a):

udaje mi się bardzo ograniczyć słodycze, jak już to czekolada 68%, albo skyr żeby oszukać organizm 😄

Mi suplementacja magnezem zawsze obniża łaknienie na słodkie

 

Jak ktoś jest odważny to polecam też yerbę. Mniej się po niej chce jeść (tylko lękowcy muszą uważać bo potrafi działać bardziej pobudzająco niż kawa. I potelepie czasem), przyspiesza też pertarklistyke (trudne słowo wiecie ocb) jelit

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Jak ktoś jest odważny to polecam też yerbę. Mniej się po niej chce jeść (tylko lękowcy muszą uważać bo potrafi działać bardziej pobudzająco niż kawa. I potelepie czasem), przyspiesza też pertarklistyke (trudne słowo wiecie ocb) jelit

Czarna kawa też tak działa (mam na myśli mocną, czarną kawę). I też niektórym poprawia perystaltykę (nawet od razu :P )

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Heledore napisał(a):

Czarna kawa też tak działa (mam na myśli mocną, czarną kawę). I też niektórym poprawia perystaltykę (nawet od razu :P )

Sam jej zapach nawet. A jeszcze jak papieros w pobliżu to... oho, chyba nie dokończę tej anegdoty

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, shadow_no napisał(a):

Sam jej zapach nawet. A jeszcze jak papieros w pobliżu to... oho, chyba nie dokończę tej anegdoty

Kawa i papieros to było najlepsze śniadanie.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z nudów zjadłam Prince polo 😏 najlepiej jak nie ma mnie w domu to nie kusi do jedzenia a tak to, tu coś przegryzę tam coś ugryzę..

😆 I z deficytu robi się nadwyżka kaloryczna ale nie chce chromu ani innych suplementów.  Dam radę sama:)

Kawę też uwielbiam ale moge tylko bez kofeiny. Z mlekiem lubię i pół łyżeczki cukru bądź erytryol. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wiecie co jest najgorsze???? I to mnie przeraża... Że jak się najem za dużo mam wyrzuty sumienia i potrafię powiedzieć do siebie "ty tłusta świnio"😱 wczoraj miała taką sytuacja pierwszy raz ale nie że tekst z żartem tylko powiedziałabym że nienawiścią do samej siebie.... Na pewno dało mi to do myślenia i trzeba będzie to omówić na psychoterapii. Nie może tak być...nie zgadzam się. 🤎

Edytowane przez Kama_9393

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

A wiecie co jest najgorsze???? I to mnie przeraża... Że jak się najem za dużo mam wyrzuty sumienia i potrafię powiedzieć do siebie "ty tłusta świnio"😱 wczoraj miała taką sytuacja pierwszy raz ale nie że tekst z żartem tylko powiedziałabym że nienawiścią do samej siebie.... Na pewno dało mi to do myślenia i trzeba będzie to omówić na psychoterapii. Nie może tak być...nie zgadzam się. 🤎

U mnie ostatnio padło pytanie czy przypadkiem nie miałam zdiagnozowanych zaburzeń odżywiania 🤷‍♀️ zawsze w moim mniemaniu byłam za gruba (nawet jak ważyłam 50kg) a teraz to już w ogóle...

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Heledore napisał(a):

U mnie ostatnio padło pytanie czy przypadkiem nie miałam zdiagnozowanych zaburzeń odżywiania 🤷‍♀️ zawsze w moim mniemaniu byłam za gruba (nawet jak ważyłam 50kg) a teraz to już w ogóle...

Ja teraz 69 kg przy nie całych 160 cm. Paskudnie się czuje i fatalnie wyglądam. 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Ja teraz 69 kg przy nie całych 160 cm. Paskudnie się czuje i fatalnie wyglądam. 😞

Ja przy 160 ważę 87 :C

Ale jest spora szansa na zrzucenie balastu ;) 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Kama_9393 napisał(a):

Damy radę 💪🏽

Kto jak nie my? ;)

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kama_9393 @Heledore życzę powodzenia i wytrwałości. 

 

Nadal walczę ale z mniejsza intensywnością. Utrzymanie tego co osiągnęłam na razie jest priorytetem. Chwilowo motywacji brakuje. 

Muszę jakoś się zmierzyć z okresem jesiennym i większym łaknieniem. 

Niestety jedzeniem reguluje samopoczucie. 

Ostatnio sprzątałam w szafie i fajnie, że niektóre ciuchy, które leżą odłogiem znów pasuja. Jest jeszcze partią, która czeka więc...

Dodatkowo patrzę na siebie z większą akceptacja więc chyba szkoda to zaprzepaścić. Ech...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

A co myślicie o spacerach? Dużo osób mówi że diety nie zmieniło ale zaczęli... Chodzić. I sadło samo znika. Tylko trzebaby to lubić. Chodzenie bez celu zawsze wydawało mi się trochę idiotyczne

Ten kto tak mówi to ściemnia 😀 chyba że codziennie po conajmniej 15km robi. Przejście 8km to jakieś 400kcal wiadomo średnio bo wiele czynników ma na to wpływ. Zjesz 2 ciastka czy batony juz masz conajmniej 400kcal w plecy. Nie wiem jak idiotyczne moze sie wydawać coś z czego są same korzyści dla ducha i ciała. Oj panie adminie, żółta kartka 😆 😆 

Mirtazapina 15mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja lubię spacerować i nawet czytałam jakie mają zdanie o spacerach dietetycy i oni na prawdę polecają!

I tu zacytuję jeśli można AI:

 

"Dla osób, które wracają do formy lub zmagają się ze zmęczeniem, regularne spacery (np. 3–5 km dziennie) przynoszą o wiele lepsze i trwalsze efekty niż zrywy na ciężkie treningi, z których szybko się rezygnuje.

Obniża poziom stresu, a godziwy, 40-minutowy marsz potrafi spalić od 150 do nawet 250 kcal (w zależności od tempa i masy ciała).

Wbrew pozorom sam spacer jest aktywnością fizyczną, i to jedną z najskuteczniejszych oraz najbezpieczniejszych, zwłaszcza na początku drogi."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Perłowy napisał(a):

Ten kto tak mówi to ściemnia 😀 chyba że codziennie po conajmniej 15km robi. Przejście 8km to jakieś 400kcal wiadomo średnio bo wiele czynników ma na to wpływ. Zjesz 2 ciastka czy batony juz masz conajmniej 400kcal w plecy. Nie wiem jak idiotyczne moze sie wydawać coś z czego są same korzyści dla ducha i ciała. Oj panie adminie, żółta kartka 😆 😆 

Ojjj ale ja tylko poddałem temat do dyskusji :D Proszę odwołać kartkę podobno kto pyta nie błądzi :D Co najwyżej można zbłądzić gdy się chodzi na spacery

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej 

Wróciłam z badania Densytometrii (z oceną składu ciała - bo ogólnie to jest badanie na osteoporozę), jutro jadę z wynikami do endokrynologa. Widać na załączonych zdjęciach ile mam tkanki tłuszczowej, głównie w okolicy bioder, brzucha i ud. 

Na śniadanie:

Bułka z szynką i pomidorem.

2 plastry arbuza

(Wpadł też Knopers i 1 cukierek)

 

Na obiad będzie gulasz i ze 2 ziemniaki.

Dziś już nie wychodzę nigdzie więc trzeba uważać z jedzeniem.

Kupiłam w Biedronce mrożony morszczuk, lubię mieć w domu zapas bo uwielbiam ryby, czasem robię zupę rybną na 2 dni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Macie tak,że czasem gdy jesteście głodni i chcecie na szybko coś przekąsić to zamiast zrobić kanapkę bierzecie bez zastanowienia batona? 

Nie, bo mało jest takich batonów, które lubię, większość słodyczy to dla mnie ulepy i wiem, że batonem się nie najem. Jeśli nie kanapkę, to robię sobie placki z owocami, mieszam ciasto widelcem w kubku, smażę i gotowe. Z takich na szybko, szybko, to np. kefir lub kolejna kawa z mlekiem i cukrem.

Edytowane przez czarna rzodkiew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kama_9393 napisał(a):

Macie tak,że czasem gdy jesteście głodni i chcecie na szybko coś przekąsić to zamiast zrobić kanapkę bierzecie bez zastanowienia batona?

Nope.

Jak mi się nie chce nic zrobić- nie jem. Tak samo jak nie mogę się zdecydować- nie jem. No i przede wszystkim- nie trzymam w domu żadnych słodyczy.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×