Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zoltan

KODEINA 4 lata nalogu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Mam 20 lat,od 4 lat jestem uzalezniony od kodeiny,moje uzaleznienie bylo bardziej skryte,nikt oprocz moich przyjaciol,niewiedzial ze biore,ale to nie o to chodzi. Dzis tradycyjnie,rutynowo budzac sie na kacu,przejrzalem, 7 opakowan thiocodinu,w pijackim amoku,jednego dnia,tylko patrze potem jak pieniadze z konta ciagle mi znikaja,wiem ze sam z tego nie wyjde,dzis rano,tylko otworzylem oczy,i juz wiedzialem gdzie isc,do apteki. Nie wiem co mam zrobic,sam z tego nie wyjde,a tyle razy sobie obiecywalem,myslalem o jakiejs grupie dla uzaleznionych,ale nie wiem na jakich zasadach to dziala,i gdzie cos takiego najblizej mojego miasta sie odbywa. Mieszkam w Redzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień

Przychodnia Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia

z siedzibą przy ul. Reja 2A, Gdynia

tel. (058) 621-61-35;

przychodnia czynna jest: poniedziałek – piątek w godz. 8.00- 19.00;

Porady prawne – wtorek: 16.30- 19.00, czwartek: 16.30- 18.00

 

 

Przychodnia Terapii Uzależnień od Środków Psychoaktywnych i Współuzależnienia

z siedzibą przy ul. Chrzanowskiego 3/5 Gdynia,

tel. (058) 620-88-88;

przychodnia czynna jest: poniedziałek – piątek w godz. 8.00- 19.00

Wymiana igieł i strzykawek: poniedziałek, środka, piątek w godz. 13.00- 16.00

 

 

Ośrodek Promocji Zdrowia i Terapii Uzależnień

Bolesława Chrobrego 6, Sopot

58 551 48 75

 

 

Ośrodek Psychoterapii Uzależnień

Górna 6 /1, Gdynia

tel. 501-335-505

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Ci wielkie! O to właśnie chodziło,konkret.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W samej Redzie prawdopodobnie nie ma żadnej terapii uzależnień. Ale myślę, że to nie problem podjechać SKM'ką do Gdyni/Sopotu. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Witam.

Mam 20 lat,od 4 lat jestem uzalezniony od kodeiny,moje uzaleznienie bylo bardziej skryte,nikt oprocz moich przyjaciol,niewiedzial ze biore,ale to nie o to chodzi. Dzis tradycyjnie,rutynowo budzac sie na kacu,przejrzalem, 7 opakowan thiocodinu,w pijackim amoku,jednego dnia,tylko patrze potem jak pieniadze z konta ciagle mi znikaja,wiem ze sam z tego nie wyjde,dzis rano,tylko otworzylem oczy,i juz wiedzialem gdzie isc,do apteki. Nie wiem co mam zrobic,sam z tego nie wyjde,a tyle razy sobie obiecywalem,myslalem o jakiejs grupie dla uzaleznionych,ale nie wiem na jakich zasadach to dziala,i gdzie cos takiego najblizej mojego miasta sie odbywa. Mieszkam w Redzie

 

ja jestem "uzależniona" od kodeiny od 5 lat, mam 25 lat, mam za soba również dość długą i intensywną przygodę z morfiną i fentanylem

nie radzę sobie z tym kompletnie :pirate:

nie szukałam jeszcze pomocy w tym kierunku, wstyd mi :-|

 

-- 17 mar 2012, 18:30 --

 

zoltan...jak to się stało że w wieku 20 lat jesteś uzależniony od kodeiny....

 

a w jakim wieku ludzie zaczynają pić alkohol, zaczynają eksperymentować z dragami...? nie rozumiem skąd to zdziwienie :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, brawo :brawo: pierwszy krok zrobiłaś. Ten najważniejszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a w jakim wieku ludzie zaczynają pić alkohol, zaczynają eksperymentować z dragami...? nie rozumiem skąd to zdziwienie

Ja w wieku 20 lat byłem pierwszy raz na odwyku ....wcale nie dziwi mnie jego wiek...bardziej ciekawi mnie dlaczego akurat od kodeiny....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość wie, że kodeina to także dla mnie, nie jest obca substancja. Uzależnienie, chyba jeszcze nie, ale baaardzo mało brakuje...

Dlatego od pewnego czasu abstynencja. Zobaczymy co wyjdzie. No i leki działają tak wybitnie dobrze, że boję się, że coś mogłoby zachwiać tą równowagę.

 

 

 

Nigdy nie byłem od kody uzależniony fizycznie. Tylko psychicznie ciągnie... ;/ Ale nie jest to na zasadzie ''zaraz kurrwa zwariuję'' tylko ''miło by było coś zarzucić''.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie byłem od kody uzależniony fizycznie. Tylko psychicznie ciągnie... ;/ Ale nie jest to na zasadzie ''zaraz kurrwa zwariuję'' tylko ''miło by było coś zarzucić''.

 

Też zdarzało mi się od czasu do czasu zarzucić kodę na tej samej zasadzie, ale z tym skończyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
coma, brawo :brawo: pierwszy krok zrobiłaś. Ten najważniejszy...

 

 

tyle, że ja nie wiem co dalej, jestem w czarnej dupie :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też zdarzało mi się od czasu do czasu zarzucić kodę na tej samej zasadzie, ale z tym skończyłem.

 

I bardzo dobrze :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ,

w wieku 40 lat wjeba**łem się w tramalowy syf.Też jak Koda ,opoid Po około pół roku b.częstych eksperymentów musiałem przywalić 1000mg raz na tydzień i nie było na to żadnego bata. Zaczęło stawać się to bardzo uciążliwe i męczące a w dłuższej perspektywie bardzo depresyjne ,a nawet miejscami psychotyczne. Monar nie pomógł,nic nie pomogło ,a jedna rzecz tylko pomogła , błogosławiony NALTREXON. Dziś niećpam tego syfu jeb**ego grubo ponad 100dni i nie chcę . Nie chcę tego k**stwa do końca życia! Codziennie łykam na noc tylko 6mg naltrexonu i mogę potem zjeść tego syfu nawet 1500mg przez następne 36 godzin , a i tak mnie gówno nie puknie .Więc nie biorę ,bo i po co ,,,wtedy. Z każdym dniem coraz bardziej uwalniam się z tej opoidowej niewoli. Wnioski: NIGDY WIĘCEJ eksperymentów z opoidami ,ŻADNYCH!!!,choćby mnie piłą mieli ciąć i obdzierać ze skóry. Opoidy to nie żarty ,,,to jeszcze gorsze niż alkohol i wiem co mówię.

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

troszke silnej woli przemyslen zabicie wolnego czasu sportem lub innymi zainteresowaniami i bedzie duzo lepiej, nie zawsze trzeba szukac klinik szpitali .... wystarczy pomyslec czego tak naprawde od zycia chcemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
troszke silnej woli przemyslen zabicie wolnego czasu sportem lub innymi zainteresowaniami i bedzie duzo lepiej...

 

nie wpadłabym na to... :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
troszke silnej woli przemyslen zabicie wolnego czasu sportem lub innymi zainteresowaniami i bedzie duzo lepiej, nie zawsze trzeba szukac klinik szpitali .... wystarczy pomyslec czego tak naprawde od zycia chcemy

 

 

No nie powiedziałbym... często te 24h na dobę nie wystarczają mi , więc to nie jest reguła , że borą osoby , które mają dużo czasu i się nudzą ;]

 

Ja jak nie wezmę to łapię takiego doła i psychicznie jestem zjechany , że szkoda mówić ... muszę wziąć bo nie wytrzymałbym ... fizycznie też nie jest za ciekawie jak nie zarzucę... zmęczenie , bóle mięśni ehh ;/

 

A u Wy jak się czujecie jak nie weźmiecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A u Wy jak się czujecie jak nie weźmiecie?

 

rozjebana psychicznie, nic mi się nie chcę, i myślę tylko o tym żeby coś zarzucić...na szczęście nie mam typowo fizycznych objawów tak jak miałam przy morfinie, czy fentanylu, więc jest nieźle ale i tak nie mogę przestać :-|

 

-- 19 mar 2012, 13:57 --

 

straciłam kontrolę nad swoim życiem :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, przyłączę się do wątku ;)

nie biorę już 14 dzień i czuje się taki nieszczęśliwy

mimo że przygodę z księżniczką rozpocząłem ledwo pół roku temu nie wiem co bd dalej

najgorsze jest to że muszę liczyć dni nawet jak nie chce ;(.

boję się że dojdę do miesiąca i podświadomie powiem sobie że nie jestem uzależniony bo tyle nie brałem i znowu wezmę, błędne koło ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest na to prosta metoda. Nie sumuj tych dni, tylko przyjmij, że musisz zachować abstynencję przez 1 najbliższy dzień - przez 24h. Za 24h powiedz sobie, że skoro udało Ci się wytrzymać 24h, to wytrwam w abstynencji kolejne 24h. I tak dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Witam, przyłączę się do wątku ;)

nie biorę już 14 dzień i czuje się taki nieszczęśliwy

mimo że przygodę z księżniczką rozpocząłem ledwo pół roku temu nie wiem co bd dalej

najgorsze jest to że muszę liczyć dni nawet jak nie chce ;(.

boję się że dojdę do miesiąca i podświadomie powiem sobie że nie jestem uzależniony bo tyle nie brałem i znowu wezmę, błędne koło ;/

Za przeproszeniem - ile tego wpieprzałeś wcześniej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja nie biorę od 5 dni, jest to dla mnie mega wyczyn :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla niewtajemniczonych, druga nazwa kodeiny to etylomorfina, ta nazwa powinna bardziej przemówić, jak zdradliwa to zabawka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech trzymajcie się wszyscy i miejcie duzo sił by z tego wyjść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dla niewtajemniczonych, druga nazwa kodeiny to etylomorfina, ta nazwa powinna bardziej przemówić, jak zdradliwa to zabawka.

 

o Michuju, Ty nasza wiedzy kopalnio :uklon::P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×