Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Martin E.

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Nie bardzo wiem od czego zacząć. Mam 25 lat. W zasadzie trudno przypomnieć mi sobie jakikolwiek dłuższy okres w moim życiu kiedy czułem się naprawdę szczęśliwy. Być może gdy byłem małym dzieckiem. Jestem z tak zwanej "normalnej" rodziny, mam dwóch braci. Żaden z rodziców nie był nigdy alkoholikiem, nie spotkało mnie żadne traumatyczne przeżycie typu śmierć bliskiej osoby. I może właśnie dlatego to jest takie trudne. Myślę sobie "ludzi spotykają tragedie, mają patologiczne rodziny, żyją w niesamowitej biedzie, a jednak potrafią z tym walczyć i czerpać z życia tyle ile się da". Myślę sobie "jesteś słaby". Słabość to nie powód do dumy. Słabość to wstyd. Słabość to znamię. Ludzie nie rozumieją słabości, ludzie od niej uciekają. Mówią "głowa do góry" i uważają, że to załatwia sprawę.

 

Pewne rzeczy wypowiedziane głośno, nawet zapisane na papierze, czy wystukane na klawiaturze tracą w pewnym sensie swoją złowieszczą moc. Być może na to liczę. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i jakkolwiek to zabrzmi - Szczęśliwego Nowego Roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martin witaj na forum :) Wpadaj tu czesto, ludzie z tego forum na prawde potrafią pomóc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pewne rzeczy wypowiedziane głośno, nawet zapisane na papierze, czy wystukane na klawiaturze tracą w pewnym sensie swoją złowieszczą moc.

Czytałeś może coś H.P. Lovecrafta :smile: ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×