Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dedek2

Nerwica ostre napady, oraz lęki

Rekomendowane odpowiedzi

Witam napisałem w tym dziale gdyż mam podejrzewam że mam tą i tą odmianę nerwicy jak nie coś jeszcze gorszego. Moja historia z nerwicą rozpoczęła się już jak byłem mały już wtedy bałem się różnych rzeczy i będąc młody wypowiadałem w głowie bluźnierstwa wobec Boga które były nie kontrolowane, oraz miałem lęk przed szkołą a dokładnie przed tym jak na wf zamykane był drzwi. W późniejszych latach mojej choroby natręctwa przekierowały swoją drogę na bakterie i różnego rodzaju zarazki bałem się jeść produktów pochodzenia kur itp: bo salmonella i wymiotowanie, bałem się też różnego rodzaju chorób jak grypa itp.Często myłem obsesyjnie ręce aż do krwi czasami. Aż do niedawna kiedy moja głowa jeszcze bardziej zmieniła tok myślenia czyli do czasów współczesnych, bardzo często teraz wypowiadam w głowie bluźnierstwa nie mogę ich powstrzymać, jeżeli wypowiadam jakieś bluźnierstwo np: Bóg to ....., staram się zmieniać myśli w innym kierunku lub wymawiać inne słowo które blokuje tą myśl,boję się że Bóg ukaże mnie za to w jakiś sposób np: zabierając to co dla mnie cenne lub czegoś nie da. Dalej mamy obsesyjne myśli, że ktoś coś knuje wobec mnie, podejrzewam że robi coś co może być prawdą ale nie musi. Boję się opętania od czasu jak na lekcji religii ksiądz puścił nam anelise michael, czuję lęk boję się że coś na mnie wyskoczy, czuje się jak bym w innym świecie jak gdzieś pojadę coś zobaczę to wszystko staje się inne, całe otoczenie do koła to takie bardzo dziwne uczucie, dalej mam też takie coś, nie wiem czy to można określić przewidywaniem ale nieraz jak pomyśle co się stanie to tak się dzieje. Po za tym nałogowo masturbuje się na tle masochistycznym co jest bardzo uporczywe i nie przyjemne, ostatnio boję się, że oślepne (jaskra itp). Tak się złożyło że mam rodziców alkoholików i boję się mając ich geny że będę takim samem potworem jak oni, więcej objawów jakie mam nie mogę sobie ich przypomnieć ale jest ich mnóstwo te myśli które mam w głowie w zasadzie głosy dotyczą każdego i wszystkiego. Boję się że kogoś skrzywdzę, mam poczucie winny, oraz tak samo jak w przypadku Boga gdy widzę chorego zastanawiam się czemu mu się nie udało i inne myśli takie jak śmianie się z osoby chorej, uczucie ,że robię coś nie tak jak chce Bóg. Proszę o porady i czy ktoś ma podobne objawy, bo ja już jestem załamany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najszybciej do psychiatry,bo już jesteś najwyraźniej zmęczony tymi schizami. I pytanie: czym myjesz rece? Pumeksem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniecznie psychiatra i terapia w takim wypadku, pod warunkiem oczywiscie ze naprawde chcesz zmienic swoje zycie. Psychiatra na pewno przepisze antydepresanty, bez nich sie raczej nie obejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znaczy się mi lekarz przypisał asertin i ryspolit ale boje się że mam jaskre i tam podnosi ciśnienie tętnicze i nie biore dopuki okulista nie powie ok. Bo jak bym jeszcze ślepy został to już tylko linka by pozostała .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dedek2, w oparciu o Twój list myślę, że należałoby brać jeszcze pod uwagę nerwicę natręctw, np. z przewagą myśli natrętnych. Chociaż kompulsje też się u Ciebie pojawiają. Konieczna jest wizyta u psychiatry w celu postawienia rzetelnej diagnozy. "Schizy" to zbyt mało precyzyjne określenie.

 

Zachęcam, byś przeczytał :szukam:http://portal.abczdrowie.pl/nerwica-natrectw, http://portal.abczdrowie.pl/co-to-jest-nerwica-natrectw, http://portal.abczdrowie.pl/natretne-mysli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.Od dziecka mam dziwne bóle nóg i kręgosłupa, które w niektórych okresach jakby mijają, a następnie wracają. Miałam przeprowadzane różnego typu badania, które pokazały, że jestem okazem zdrowia,a tymczasem te bóle niekiedy nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Do tego mam problemy jelitowe,także bardzo uciążliwe, które pani doktor zdiagnozowała jako zespół jelita drażliwego. Zauważyłam, że bóle brzucha nasilają się jak jestem w jakiejś nieznanej mi sytuacji, np. śpię poza domem. Tymczasem bóle nóg nasilają się także w bardziej stresujących etapach mojego życia, a także pojawiają się jak jestem zmęczona, czy też mam gorszy humor. Chciałabym dodać, że jestem osobą wrażliwą, nieśmiałą, dobrze czuję się w towarzystwie tylko osób, które dobrze znam. Czuję lek przed tym czego nie znam,dziwnie czuję się wśród obcych mi ludzi, boję się, że odstaję od innych. Jednego dnia czuję się bardzo szczęśliwa, chwilę potem płaczę histerycznie. Właśnie bardzo łatwo doprowadzić mnie do płaczu, nad którym przeważnie nie potrafię zapanować. Czasami także przyłapuję się na sprawdzaniu czegoś kilka razy, żeby być pewną, czy dobrze sprawdziłam, chociaż wiem, że tak. Byłam u różnych lekarzy, nikt mi nie pomógł. Zastanawiam się, czy mogę mieć nerwicę. Nie wiem co mam zrobić,czy mam pójść do psychologa. Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tala_891, na podstawie Twojego listu trudno postawić diagnozę w 100%. Zresztą byłoby to nadużyciem, gdyż wirtualnie nikt Cię nie zdiagnozuje. Można jedynie napisać o swoich przypuszczeniach. Z Twojego wpisu wyłania się coś na kształt zaburzeń somatyzacyjnych (zaburzeń z somatyzacją). Jest to rodzaj zaburzeń należący do szerszej kategorii, a mianowicie do zaburzeń lękowych (nerwicowych). Pacjenci z zaburzeniami pod postacią somatyczną skarżą się na objawy fizyczne i uporczywie domagają się kolejnych badań, pomimo negatywnych wyników. Zaburzeń z somatyzacją nie należy mylić z urojeniami hipochondrycznymi. Choroba dotyka znacznie częściej kobiet niż mężczyzn i zwykle zaczyna się we wczesnym okresie życia dorosłego. Chorzy bezustannie skarżą się na wielorakie i nawracające objawy somatyczne (cielesne), np. bóle głowy, bóle żołądka, nudności, drżenie mięśni, bóle w klatce piersiowej itp. Dolegliwości utrzymują się przynajmniej dwa lata. Większość dorosłego życia tych pacjentów upływa pod kątem dramatycznej i skomplikowanej historii chorób - chodzą od lekarza do lekarza, robią kolejne badania. Osoby takie leczą się często kompleksowo u wielu różnych specjalistów z powodu licznych skarg fizycznych. Dotyczą one różnych narządów ciała, mimo że przyczyna tych dolegliwości nie jest somatyczna, tylko tkwi w psychice. Zaburzenia somatyzacyjne należy różnicować z zaburzeniami nastroju i zwykłą postacią nerwicy, gdyż pacjenci często zwracają uwagę na napięcie psychiczne, huśtawki nastrojów i nastrój depresyjny podczas dolegliwości. Ponadto, zaburzenia z somatyzacją łatwo pomylić z chorobami psychosomatycznymi. W zaburzeniach psychosomatycznych istnieje somatyczne źródło objawu, np. wrzodów żołądka, natomiast w zaburzeniach somatyzacyjnych nie da się zdemaskować fizycznego mechanizmu dolegliwości.

 

Osobiście radziłabym skonsultować się z psychologiem lub lekarzem psychiatrą i opowiedzieć mu o swoich dolegliwościach. Tym bardziej, że objawy nasilają się w sytuacjach stresowych, nieznanych, które wywołują u Ciebie, tala_891, niepokój i liczne obawy.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za odpowiedz,i na pewno pójdę do psychologa lub psychiatry. Teraz przynajmniej wiem, co robić dalej, bo strasznie dziwnie jest,jak człowiek się źle czuję, pójdzie z tym do lekarza i się okazuję, że jest całkowicie zdrowy,a dolegliwości nie ustępują, a wręcz się pogłębiają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×