Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jasiekpr

lenistwo, poddawanie się, beznadzieja

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam 15 lat i duży problem, który niszczy moje życie. Chodzi o to że cokolwiek za co się długotrwale biore spełza na niczym. Przytocze kilka przykładów: jakiś czas temu kupiłem sobie gitare i zapisałem na lekcje. Do jakiegos momentu sie uczyłem a potem moje umiejętności stanęły w miejscu.

Gdy próbuje ćwiczyc w domu juz po paru porażkach rzucam tym wszystkim i nie ćwicze. Najgorsze jest to że wogule nie mam wiary to żę kiedykolwiek będe umiał grać dobrze. Po paru dniach siadam do tego znowu i robi się błedne koło. Mówie sobie: '' chcesz grać dobrze? chcesz! Musisz ćwiczyć by być dobrym!'' Ale to że sobie to mówie wogule nic nie działa. Trudno to opisać, jak jakby chce, ale z drugiej strony nie chce. Tak jakbym chciał chcieć.

Ale ten problem nie odnosi się tylko do gry na gitarze, a do każdej dziedziny mojego życia. Ta sama sytuacja występuje w nauce, sporcie i wszystkim innym. Możecie sobie wyobrazić jak to wygląda. Poza tym mam niską samoocenę i kompletny brak wiary w siebię.

 

PS: mam 15 lat, chłopak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasiekpr, Dlaczego nie wierzysz w swoje możliwości?

Wspierano Cię w Twoich przedsięwzięciach życiowych? Mam na myśli mamę i tatę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam chciałbym wiedzieć czemu tak jest. Moja matka zmarła gdy miałem 6 lat, pózniej znalazł sobie nową kobiete. I co rozumiesz mówiąc czy mnie w tym wspierali? Co niby mogli robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno mi się nasuwa na myśl - dystymia i prokrastynacja.

 

-- 26 lis 2011, 09:23 --

 

Tzw. słomiany zapał, porywanie się z motyką na słońce, brak konsekwencji w działaniu, problemy z realizacją i sfinalizowaniem działań, niemożność ukończenia celów długoterminowych często wynika z ww.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobnie jak Jasiek z tym że 2 razy starszy jestem. Od dzieciństwa cierpię na brak wiary w siebie, rezygnacje i lenistwo a z wiekiem to już nawet rozpoczynać mi się nic nie chcę bo z góry uważam że i tak to nie ma sensu. Musisz coś zmienić bo im dłużej tak będzie tym gorzej bo później żal za straconymi szansami dojdzie jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam chciałbym wiedzieć czemu tak jest. Moja matka zmarła gdy miałem 6 lat, pózniej znalazł sobie nową kobiete. I co rozumiesz mówiąc czy mnie w tym wspierali? Co niby mogli robić?

Bardzo Ci współczuję.

Myślę, że śmierć mamy jest tu kluczowa.

Co mam na myśli pytając się Ciebie czy ktoś Cię wspierał? Przecież ktoś Cię musiał wychowywać, tak?

Kto zastępował Tobie matkę?

Czy ojciec sprawdzał się w roli ojca?

Dziecko powinno wychowywać się w bezpiecznych warunkach przez osoby, które go kochają, wspierają i przygotowują do życia w społeczeństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że to co kolega wyżej napisał, sprawdza się. Przeczytałem artykuł o dystymii, i prawie całkowicie do niego pasuje.Skoro już to wiem, to teraz trudniejsza część: chce się wyleczyć, ale jak mam o tym powiedzieć rodzicom? Mam 4 rodzenstwa, a wiecie jakie jest dzisiejsze społeczenstwo. Najmniejszy problem zwiącany w jakimś stopniu z psychologią=całkowite odżucenie. Rodzina, rodzenstwo, i koledzy będą myśleli że jestem szalony i niebezpieczny dla nich. Jeśli nie odżucą mnie, to będą podchodzić z dystansem. Już zbyt długo tkwie w tym stanie i chce zrobić coś by to zmienić.

 

Prosze o radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasiekpr, ja mam właśnie dystymię. Przez wiele lat czekałam na wsparcie znajomych/rodziny, w końcu znalazłam to forum i nie mówiąc nikomu - zarejestrowałam się do psychiatry (z NFZ). Do tej pory wie tylko siostra i kilku znajomych. Przecież nie musisz mówić każdemu. Raczej rodzicom będziesz musiał, jeżeli zdecydujesz się na tabletki (co najmniej z przyczyn finansowych, chyba, że masz własne źródło dochodów), ale możesz też poprosić psychiatrę o skierowanie do psychologa... Wtedy obędzie się bez kosztów i będziesz mógł powiedzieć tylko tym, którym naprawdę chcesz...

 

Z jednej strony nie chcę namawiać Cię do trzymania tego w tajemnicy, ale z drugiej wiem, że czasem tak jest lepiej. Jedna koleżanka, której powiedziałam, zaczęła traktować mnie trochę inaczej... Intencje miała dobre, ale wyszło na to, że już nie rozmawiamy (bo ona nie chce mi robić przykrości opowiadaniem jaka to jest szczęśliwa, a ja nie mam motywacji, żeby udawać, że chcę słuchać jaka jest szczęśliwa, skoro już wie...)

 

Jeszcze jedno - nie wiem jak to wygląda prawnie z tymi wizytami i tabletkami poniżej 18 roku życia - czy nie trzeba zgody opiekuna, itp. Zawsze można się dowiedzieć w przychodni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, ludzie, poddaje się, Nie ma szans żebym się komukolwiek przyznał. Wstyd i Lęk jest zbyt duży. Teraz nie wiem co mam robić. Jak mam zwrócić na siebie uwagę? Chce żeby to zauważyli! Jak ja mam to niby zrobić? Podchodze i mówię: siema jestem nienormalny? Sorry że sie tak wyrażę ale KURWA MAĆ ja tu z siebie wychodzę! Czuję jaki jestem bezsilny w stosunku do choroby! Szczerze, gorszej choroby na świecie to już chyba nie ma Najgorszemu wrogowi nie życzę takiego cholerstwa

 

-- 29 gru 2011, 02:25 --

 

Szczerze, gorszej choroby na świecie to już chyba nie ma

 

No dobra, jest. Pisałem to pod wpływem impulsu. W każdym razie nie jest to przyjemne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zrobiłem test z ciekawości. Nigdy nie podejrzewałem u siebie ADHD ponieważ osoby chorujące na to postrzegałem jako takie, których wszędzie było zawsze pełno i nie wiedziały w co mają włożyć ręce. Ja natomiast byłem ich przeciwieństwem czyli nadmiernie spokojny i opanowany (aż do niezdrowej przesady) ale tylko na zewnątrz bo wewnątrz często byłem rozbity.

 

Moje wyniki:

You scored a total of 24 (Moderate ADHD)

Inattention Subscale: 18 (Moderate)

Hyperactivity/Impulsivity Subscale: 6 (Low)

 

Based upon your responses to this adult ADD/ADHD screening quiz, you appear to have some symptoms consistent with a possible diagnosis of attention deficit disorder, but may not qualify for a diagnosis of ADD/ADHD. Some people with scores similar to yours have sought professional treatment for this concern; others have not.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znów sobie zrobiłem, bo nie chce mi się zapisywać moich wyników i nie pamiętam, hehe.

 

You scored a total of 41

Inattention Subscale: 21

Hyperactivity/Impulsivity Subscale: 20

 

adhd_serious.gif

Najmniej wyszło mi 33 bądź 35, nie pamiętam, najwięcej chyba 42.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×