Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Moja matka nie rozmawia ze swoją od jakiś pięciu lat. Zanosi się na to samo i u mnie (już w 2011 cały grudzień + część listopada miała focha i ani słowem się nie odezwała, no chyba że 'dawaj te spodnie do prania'. Czasem nawet zamykała się w łazience i pisała smsy 'obiad masz w mikrofali, podgrzej sobie') :evil:

Ja już swojej nie potrafię zaufać. Jest ok, sielanka, cudowna rodzinka, 10 minut później ma jakieś ataki złości i się rzuca. To raczej nie jest normalne... :roll:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbey, może ma chorą tarczycę lub inne zaburzenia hormonalne, stąd ta zmienność nastrojów i ataki złości???

A może wchodzi w okres menopauzy...

Może to taki typ osobowości, po prostu...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbey, bardzo młoda..to chyba jednak charakter taki...

Znam takie matki i co dziwne, dzieci takich pań, bardzo zabiegają o ich względy i uczucia..bo zależy im na akceptacji matek, mimo wszystko. Tak to już jest...

Moja znajoma, którą matka, jak uważam, w dzieciństwie traktowała bardzo źle,teraz, kiedy już od lat nie żyje, opowiada mi takie historie o niej, że gdybym nie znała faktów, to myślałabym, że to matka-ideał..była :mhm::mhm:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, :D:D o przepraszam bardzo, ja jestem już sporo po 50 i takich zachowań u siebie nie obserwuję :D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, Nie chciałam Cię urazić ;) Nie myślę ,że wszyscy po 50 tce są tacy. Ale matka Abbey jest sporo ode mnie młodsza, a po jej zachowaniu w życiu bym jej o to nie posądzała :P

 

Ja swoim dzieciom powiedziałam , że jak zacznę się zachowywać jak pewna osoba z naszego otoczenia, mają mnie wywieźć do lasu i przywiązać do drzewa :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga *Wiolu*, ja żartowałam..przecież wiem, że to różni są ludzie, niezależnie od wieku...pozdrawiam Cię serdecznie.

Czy jesteś już w domu, bo ostatnio nie śledziłam codziennie forum z powodu kłopotów z kręgosłupem???

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiolu*, ja też, chyba nawet ponad 30, sądzę, że to już się nie zmieni.

Typ osobowości...znerwicowana - z całym zestawem objawów z większym lub mniejszym nasileniem, po prostu. Najważniejsze, by jakoś funkcjonować..

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, ja znalazłam sposób na polepszenie samopoczucia-relaksacje-a ponieważ nie pracuję, w każdej chwili ratuję się. Najważniejsze udało mi się pokonać, czyli lęk przed wyjściem. Z pozostałymi objawami jakoś /różnie/sobie radzę, uczę się cały czas. W moim przypadku hormony bardzo zaburzają wszystko, trwa to już ponad 10 lat. Mam nadzieję, że przynajmniej one, kiedyś, dadzą mi spokój...marzę sobie :D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, Ja lęki przed wyjściem "pokonałam" dawno, a właściwie to leki je pokonały. Nie zawsze jest łatwo i bez lęków , ale w porównaniu z tym co kiedyś było można powiedzieć ,że jest dobrze. Reszta pozostawia sporo do życzenia, ale trzeba jakoś z tym żyć, skoro się nie da inaczej :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., już niedługo wakacje, już niedługo...

 

Matka przed chwilą wparowała do pokoju i oznajmiła mi, że jutro robi przelot, czyli przegrzebie mi cały pokój. Nie mam już sił :why: Najgorsze jest to, że nie mogę nic zrobić...

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×