Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, burzowo napisał(a):

Trzeba wcześniej chodzić

spać, regularny sen ,a zaczęłam przesiadywać zb6t długo, to też organizm oslabiony

Tylko jak to zrobić gdy się nie chce spać wieczorem. Mam ten sam problem bo przeciągam pójście spać w nieskończoność bo energii dużo. Tylko rano nieprzytomny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Verinia napisał(a):

masakra. czuję się fatalnie, tylko 4 godziny snu. Nie mogę zasnąć. Jutro niby do pracy, ale jeszcze nie wiem, czy na sto procent. Pokłóciłam się z ojcem. Mam go kurwa dość. Niszczy mi psyche... 

4 godziny to trochę słabo.

O co poszło z ojcem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Heledore napisał(a):

Nope, niestety.

W nerwicy lękowej pomaga świadomość, że każdy atak kiedyś mija. Tu nie da się zastosować podobnego myślenia, że ten dół w końcu się też zamieni w ten spoko stan? Bo z tego co widzę to zawsze w końcu się poprawia. Byle przetrwać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, shadow_no napisał(a):

W nerwicy lękowej pomaga świadomość, że każdy atak kiedyś mija. Tu nie da się zastosować podobnego myślenia, że ten dół w końcu się też zamieni w ten spoko stan? Bo z tego co widzę to zawsze w końcu się poprawia. Byle przetrwać 

Przejdzie, wszystko przechodzi. Nie ma gorszego snu jak życie i też przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Heledore napisał(a):

Przejdzie, wszystko przechodzi. Nie ma gorszego snu jak życie i też przechodzi.

Trwaj. Melodiaa miała w podpisie własna mantrę:

Wszystko kiedyś się kończy nawet cierpienie..

 

Własne doświadczenia skłoniły do takich wniosków ale cierpienie tez zatacza krąg 🤦

Czasem zmęczenie tym wszystkim powoduje różne myśli. Mnie też nachodzą..

Podnosić jednak się warto...

Dusza wojownika podobno we mnie więc nie umiem złożyć broni. 

 

 

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Heledore napisał(a):

póki sił starczy...

Rozumiem i sama czasem lecę na oparach. Nawet bywa, że brakuje już oparów bo w niemocy jeszcze ktoś dopierdzieli. Już nie jestem tak silna jak kiedyś i pytam siebie po co się starasz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Verinia napisał(a):

szczerze? On o wszystko się drze. Poszło  to, że nie zrobiłam obiadu. Po prostu byłam wyczerpana i ogólnie czuje się źle. później już nie wyytrzymalam tego wszystkiego i poszło w płacz. Czasem chcesz i wiesz, że masz coś zrobić, ale czujesz się wyczerpana i do niczego.

 

O nie. Współczuje.

Wyprowadzaj się przy najbliższej okazji jeśli tylko masz taką możliwość.

Ja w wieku 19 lat się wyprowadziłam od ojca pijaka. Niesamowita ulga

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia im dłużej będziesz uzależniona ekonomicznie od rodziców, tym będzie Ci trudniej się od nich oddzielić. A jeśli te relacje Ci nie służą, to kierunek powinien być jasny.

 

Tylko wyprowadzając się do jak rozumiem "ich" mieszkania, nadal będziesz od nich zależna. Także to takie hmmm nadal na smyczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×