Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 19.01.2026 o 12:39, shadow_no napisał(a):

Jeśli chodzi o ten temat który widziałem to odniosłem się tam do Waszej dwójki bo patrząc z dystansu to oboje się tam atakowaliście wzajemnie: https://www.nerwica.com/topic/53572-pseudofilozoficzne-popluczyny-o-milosci/page/2/#comment-2813720

W którym miejscu jeszcze uważasz, że nie reagowaliśmy? W temacie o kotku też napisałem, że mam inne zdanie niż Indor z resztą sam go zacząłem. Nie do końca wiem w którym miejscu mogłem stracić obiektywizm? To, że Indor jest moim kumplem to nie jest tajemnica natomiast nie uważam, żeby był gdziekolwiek faworyzowany z tego powodu. Wielokrotnie się nie zgadzamy w niektórych kwestiach i sami się czasem sprzeczamy. No ale jeśli tak to odebrałaś to przepraszam

jest Twoim kumplem, a dawno powinien zosttać zbanowany. tak sam sensys. Ślepy jesteś czy chcesz być; w innym wątku pisal, ze jestem ksiezniczką i wsrod jegio znajmych sa ludzie, ktorzy mysla  o mnie bardzo źle. Albo sklamal, abo cosjest na rzeczy, więc proszę o doprecyzowanie 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Verinia napisał(a):

jest Twoim kumplem, a dawno powinien zosttać zbanowany. tak sam sensys. Ślepy jesteś czy chcesz być

@Verinia przyjacielska rada: mniej skupiaj się na tym co powinni robić inni, a więcej na tym co sama możesz robić lepiej. Tak się łatwiej żyje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

jest Twoim kumplem, a dawno powinien zosttać zbanowany. tak sam sensys. Ślepy jesteś czy chcesz być; w innym wątku pisal, ze jestem ksiezniczką i wsrod jegio znajmych sa ludzie, ktorzy mysla  o mnie bardzo źle. Albo sklamal, abo cosjest na rzeczy, więc proszę o doprecyzowanie 🙂 

 

Ta się oczywiście doszukuje czegoś czego nie ma, bo nie jest po jej stronie tylko jest obiektywny heh i to jej nie pasuje. 

 

Tak jak już admin pisał tutaj i na discordzie, któryś raz z rzędu ciśniesz i obrażasz ludzi przez to otrzymałaś pomarańczową kartę za recydywę, nie wyciągnęłaś wniosków z poprzedniego zachowania i nadal to robisz. 

Może za te zachowania to Ty powinnaś zostać zbanowana? Tylko Ty swoich zachowań nie widzisz tylko innych i na nich się skupiasz. 

 

 

29 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Verinia przyjacielska rada: mniej skupiaj się na tym co powinni robić inni, a więcej na tym co sama możesz robić lepiej. Tak się łatwiej żyje

 

Dokładnie. Ciekawe czy się zastosuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z dwie godziny temu odszedł mój piesek. Chorowała mocno, ale to i tak zaskoczenie, bo czuła się jak zawsze. Pewnie jakiś zawał. Dobrze, że nie cierpiała długo, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Spędziła z nami dobre 12 lat. Kawał mojego życia. Codziennie przy nas, parę lat też spała ze mną w łóżku. W ostatnich miesiącach sporo kręciło się wokół niej z powodu choroby. Zawsze coś. Była nieodłączoną częścią mojej codzienności. W tym bezsensownym i porąbanym moim życiu potrafiła dodać otuchy swoją obecnością. Teraz to się skończyło.

W sumie nie wiem dlaczego tu to piszę, ale chyba przez to, że nie mam komu innemu tak o tym opowiedzieć. Wziąłem sobie resztę jakiegoś benzo i trochę pregi na uspokojenie myśli, ale coś słabo działa. 

Właściwie od tej już nocy zaczyna się jeszcze gorszy okres tej mojej bezwartościowej egzystencji. 

 

No i chciałem dodać na sam koniec, że to był najlepszy piesek jakiego miałem i nigdy o nim nie zapomnę. Często będę sobie wspominał najfajniejsze momenty z tej naszej pięknej przyjaźni, bo zdecydowanie tak to mogę nazwać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Happyandsad napisał(a):

Z dwie godziny temu odszedł mój piesek. Chorowała mocno, ale to i tak zaskoczenie, bo czuła się jak zawsze. Pewnie jakiś zawał. Dobrze, że nie cierpiała długo, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Spędziła z nami dobre 12 lat. Kawał mojego życia. Codziennie przy nas, parę lat też spała ze mną w łóżku. W ostatnich miesiącach sporo kręciło się wokół niej z powodu choroby. Zawsze coś. Była nieodłączoną częścią mojej codzienności. W tym bezsensownym i porąbanym moim życiu potrafiła dodać otuchy swoją obecnością. Teraz to się skończyło.

W sumie nie wiem dlaczego tu to piszę, ale chyba przez to, że nie mam komu innemu tak o tym opowiedzieć. Wziąłem sobie resztę jakiegoś benzo i trochę pregi na uspokojenie myśli, ale coś słabo działa. 

Właściwie od tej już nocy zaczyna się jeszcze gorszy okres tej mojej bezwartościowej egzystencji. 

 

No i chciałem dodać na sam koniec, że to był najlepszy piesek jakiego miałem i nigdy o nim nie zapomnę. Często będę sobie wspominał najfajniejsze momenty z tej naszej pięknej przyjaźni, bo zdecydowanie tak to mogę nazwać. 

Bardzo mi przykro... trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Happyandsad napisał(a):

Z dwie godziny temu odszedł mój piesek. Chorowała mocno, ale to i tak zaskoczenie, bo czuła się jak zawsze. Pewnie jakiś zawał. Dobrze, że nie cierpiała długo, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Spędziła z nami dobre 12 lat. Kawał mojego życia. Codziennie przy nas, parę lat też spała ze mną w łóżku. W ostatnich miesiącach sporo kręciło się wokół niej z powodu choroby. Zawsze coś. Była nieodłączoną częścią mojej codzienności. W tym bezsensownym i porąbanym moim życiu potrafiła dodać otuchy swoją obecnością. Teraz to się skończyło.

W sumie nie wiem dlaczego tu to piszę, ale chyba przez to, że nie mam komu innemu tak o tym opowiedzieć. Wziąłem sobie resztę jakiegoś benzo i trochę pregi na uspokojenie myśli, ale coś słabo działa. 

Właściwie od tej już nocy zaczyna się jeszcze gorszy okres tej mojej bezwartościowej egzystencji. 

 

No i chciałem dodać na sam koniec, że to był najlepszy piesek jakiego miałem i nigdy o nim nie zapomnę. Często będę sobie wspominał najfajniejsze momenty z tej naszej pięknej przyjaźni, bo zdecydowanie tak to mogę nazwać. 

Przykro mi. 

Mój już jest ślepawy i głuchy 😭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dosyć poważna sprawa jak dla mnie aktualnie. Nawet nie jestem pewna jak bym mogła to dokładniej opisać ale jestem teraz na kolonii na które dosłownie jestem w pokoju z współlokatorkami z sąsiedniego obozu z tego samego organizatora . W każdym wypadku byłyśmy siedziałyśmy i gadałyśmy ja próbowałam się włączać trochę dokładać coś od siebie. I ogółem jak coś mówię to to tyle Energii ode mnie wydatkuje. Powiem, naprawdę 1 setna procenta albo może 1 procent tego co mówią inne osoby i ja już mogę isc gdzieś siedzieć sama we własnych niewiadomo co ale na pewno w związku z tym dolaczaiem do konwersacji dodawałem komentarzy wiadomo takiego angażowania się,  powiem coś i potem mam takie, wtf ja gadam po co jakieś lęki jakieś negatywne sprawy i taki spirale ale ten spiraling ma sens w mojej głowie w danym momencie chyba.. poszlam na sylwestra do ludzi których znałam niemal pół roku około pół roku i no właśnie po tym zdecydowałam i jeszcze z powodu pewnego przemyślenia ale to minimalna kwestią. Że nie będę się z nimi kontaktowała poza zapowiedzia, że mnie nie bedzie, bo coś tam w sumie, do teraz 26 stycznia i ciągle leci jestem na obozie teraz. I w ogóle jak tak reflektuje się nad moim życiem to wychodzi na to że jestem solidnie bezużyteczna osoba i w sumie więcej szkód wyrządzam niż pozytywności. W ogóle nie użyteczna taka negatywna wręcz. ... I z tego powodu rozmyślam nad swoją śmiercią z własnej woli. Aczkolwiek wiem że tego nie zrobię bo np moja rodzina mnie trzyma pod względem poczucia obowiązku względem nich. Ale poz tym niewiele mnie wstrzymuje chociaż trochę by się musiało zmienić żebym się na to zdecydowała. W każdym razem czemu tak mam jak ja mam teraz co opisałam z początku o tym włączeniu i angażowaniu w konwersacje

 

 

Edytowane przez _co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, _co napisał(a):

To dosyć poważna sprawa jak dla mnie aktualnie. Nawet nie jestem pewna jak bym mogła to dokładniej opisać ale jestem teraz na kolonii na które dosłownie jestem w pokoju z współlokatorkami z sąsiedniego obozu z tego samego organizatora . W każdym wypadku byłyśmy siedziałyśmy i gadałyśmy ja próbowałam się włączać trochę dokładać coś od siebie. I ogółem jak coś mówię to to tyle Energii ode mnie wydatkuje. Powiem, naprawdę 1 setna procenta albo może 1 procent tego co mówią inne osoby i ja już mogę isc gdzieś siedzieć sama we własnych niewiadomo co ale na pewno w związku z tym dolaczaiem do konwersacji dodawałem komentarzy wiadomo takiego angażowania się,  powiem coś i potem mam takie, wtf ja gadam po co jakieś lęki jakieś negatywne sprawy i taki spirale ale ten spiraling ma sens w mojej głowie w danym momencie chyba.. poszlam na sylwestra do ludzi których znałam niemal pół roku około pół roku i no właśnie po tym zdecydowałam i jeszcze z powodu pewnego przemyślenia ale to minimalna kwestią. Że nie będę się z nimi kontaktowała poza zapowiedzia, że mnie nie bedzie, bo coś tam w sumie, do teraz 26 stycznia i ciągle leci jestem na obozie teraz. I w ogóle jak tak reflektuje się nad moim życiem to wychodzi na to że jestem solidnie bezużyteczna osoba i w sumie więcej szkód wyrządzam niż pozytywności. W ogóle nie użyteczna taka negatywna wręcz. ... I z tego powodu rozmyślam nad swoją śmiercią z własnej woli. Aczkolwiek wiem że tego nie zrobię bo np moja rodzina mnie trzyma pod względem poczucia obowiązku względem nich. Ale poz tym niewiele mnie wstrzymuje chociaż trochę by się musiało zmienić żebym się na to zdecydowała. W każdym razem czemu tak mam jak ja mam teraz co opisałam z początku o tym włączeniu i angażowaniu w konwersacje

 

 

 

Zdałaś mature z polskiego? Straszny bełkot. Piszesz bez składu i ładu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Zdałaś mature z polskiego? Straszny bełkot. Piszesz bez składu i ładu.

Nie każdy potrafi pisać ze składem i ładem. Tak, też mi się ciężko czyta i wolałbym, gdyby były akapity i jednak jakiś spójny ciąg myślowy, no ale nie ma. Gdyby umiała, to by pisała czytelniej. To forum dla zaburzonych, więc ja osobiście staram się trzymać swojego wewnętrznego gramatycznego nazistę na krótkiej smyczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, shadow_no napisał(a):

@_co ale oprócz tego że kosztuje Cię to dużo energii i masz później dużo rozkmin to rozmowa z nimi szła ok? W sensie gadasz z nimi i jest ok i dialog się klei? Skoro to nowe osoby które dopiero poznałaś to umiesz z nimi złapać kontakt?

Jakiś tam kontakt jest w taki sposób, że funkcjonujemy w grupie, mamy w pokoju 5 osób i tak grupowo się integrujemy 

 

6 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Zdałaś mature z polskiego? Straszny bełkot. Piszesz bez składu i ładu.

Nie, bo jestem w 3 liceum

Edytowane przez _co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×