Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mikolaj

KLOMIPRAMINA (Anafranil)

Czy klomipramina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

107 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy klomipramina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      69
    • Nie
      26
    • Zaszkodziła
      24


Rekomendowane odpowiedzi

calkiem możliwe że masz za małą dawkę z tego co wiem to konkretne leczenie zaczyna się od 150 ja miałam tak z effectinem, najpierw cudowne odrodzenie, potem znowu trochę zjazd no i uparłam się zeby lekarz mi zwiększył dawke i to pomogło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

witam, ja biore efektin od 4 miesiecy, w tym przez ostatnie trzy tyg w dawce 150, wczesniej 75. pierwsze 3 tygodnie byla poprawa - a potem wszystko wróciło, zmianiam go wiec na anaframil 75SR, mam nadzieje,ze bedzie działał pozytywnie, bo tak się nie da żyć... pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

lekarz przepisał mi anafranil 25 mg 1 mam dziwne poczucie odrętwienia i apatii oraz co najgorsze to jakby kołatanie serca, mam wrażenie ze bije szybko. Czy ktoś z was tez miał takie skutki uboczne? Czy one miną po jakimś czasie? Mnie wydaje się, że powinnam poinformować o tym lekarza i zwrócić się z prośbą o inny lek.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! miesiąc temu psychiatra przepisał mi Anafranil 75 SR. Pierwszą tabletkę wzięłam na następny dzień w pracy, a pół godziny później koleżanka musiała odwieźć mnie do domu. Miałam m.in. podobne objawy tzn zaburzenia rytmu serca, uderzenie gorąca, drętwienie kończyn, sztywnienie mięśni, drżenie, mdłości, ogólne osłabienie. W domu miałam odruchy wymiotne i lekką biegunkę. Po konsultacji z pielęgniarką z poradni psychiatrycznej dowiedziałąm się, że ta dawka jest zbyt silna jak na mój wiek, wagę i na fakt, że to pierwsza tabletka. Męczyłam się tak ok 3 godz a do końca dnia nie chciałam nic jeść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej,jestem tu nowa!odwiedzałam to forum już wiele razy,ale nie miałam odwagi nic napisać, wręcz czytając posty bardziej się denerwowałam!ale w końcu się przełamałam!no i jestem!choruję na zaburzenia lękowo-depresyjne od ok. pół roku, odkąd tylko pamiętam zawsze miałam lęki przed różnymi sytuacjami, np. nie mogłam jeździć windą, wchodzić do małych pomieszczeń itp., ale nie były one tak bardzo nasilone!prawdziwa jazda zaczęła sie u mnie w momencie wyjazdu do Anglii do pracy!miałam bardzo stresującą pracę, byłam tam 2msc i dzień w dzień bałam sie wychodzić do pracy!opiekowałam się ludźmi w hospicjum-to był koszmar, robiłam wszystko przy nich, od mycia, zmieniania pampersów, ubierania i karmienia-wszystkozaparłam sie ,ze sobie dam z tym radę i że musze to wytrzymać!no i wytrzymłam resztką sił, wróciłam do polski samolotem-myślałam, że w nim umrę, że wyskoczę z niego, ale jakoś doleciałam,myślałam, ze jak znajdę sie już w domu to wszystko minie,no to sie myliłam!jazda dobiero się zaczęła!z dnia na dzień byłam coraz bardziej zestresowana,myślałam że umieram,dusiłam się,wszystko mi drętwiało, serce mnie bolało,miałam straszne zawroty głowy-poprostu masakra!szukalam pomocy u zwykłego lekarza,wyniki krwi wyszły oki,ekg tez, wiec okazało sie ze może to być sprawa emocjilekarz przepisał mi afobam,który nic nie pomógł, potem atarax-tez nic nie dał, w koncu zostalam skierowana do psychiatry-dół na maksa-miałam wrażenie ze biora mnie za wariatke!psychiatra zapisał mi setaloft 50mg i dorażnie clonazepam, i wyjasnil mi ze jestem chora na nerwice lękową-jakos to przyjęłam!miałam czuc poprawe juz po 2 tygodniach, a tu dupa,bylo coraz gorzej, clonazepam tylko działal-ale balam sie go brac bo uzaleznia!pogorszylo mi sie kiedy przyszedl czas wyjazdu do poznania na studia-5 rok i praca mgr! w poznaniu znalazlam innego psychiatre no i chodze do niego do dzis, nie byl zachwycony lekiem setalof,ale ja sie uparlam na niego, balam sie tez innych mocniejszych no i bralam go dalej!wydaje mi sie ze po tym setalofcie srtałam sie płaczliwa, z dnia na dzien bylo corz gorzej i do tego doszla depresja, balam sie wyjsc z domu, mimo tego ze w domu tez bylo straszne!caly czas mialam ataki leku, piękący ból w klatce piersiowej, gorąco i zimno na porzemian, dreszcze, a w głowie mętlik z pędzącymi myślami!jeszcze mogłabym dużo o swoich odczuciach pisac,ale i tak przesadzilam juz z dlugościa postu!w koncu lekarz z poznania zmusila mnie zebym zmienial lek skoro po pół roku tamten mi nic nie dał, zgodziłam się!od tygodnia biorę anafranil 75sr- 1 tabletke na noc!plusem jest fakt,ze tak jakby lęki mnie opuściły i nie płaczę, ale skutki uboczne troche mnie dobijają- przy kazdym wiekszym ruchu robi mi sie ciemno przed oczami-niby ze po tym leku spada cisnienie i spowalnia sie akcja serca,organizm musi sie przyzwyczaic!poza tym mam okropne drżenie mięśni, suchość w ustach no i jestem bardziej senna, ale chyba to lepsze od ciągłych ataków lęku!czy ktoś też ma takie objawy po anafranilu?ogólnie myślę ze to skuteczny lek na tego typu zaburzenia, tylko gdyby nie te skutki uboczne- najgorsze dl mnie drżenie mięśni!czy to minie??dobra na razie kończę!buziaki dla was wszystkich - zlęknionych!dobrze,ze mamy siebie nawzajem i świadomość ze nie jesteśmy sami!jakby ktoś chciał pogadać na temat zaburzeń na gg to jestem chętna!tylko dajcie znać!!sorry za długość postu!!! :twisted::D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was,

 

Ja już kiedyś brałam Anafranil z tym że początkowo dawkę najmniejszą bo 10 ml, potem stopniowo przechodziłam w wyższe dawki aż do 100ml na dobę.

Teraz znowu muszę sie leczyć i tym razem lekarz przepisał do razu dawkę 25 ml, czułam się po niej tragicznie - senność, suchość w ustach, kołatanie serca i nudności. Po konsultacji z lekarzem zaczęłam przyjmować przez kilka dni po 10 ml dwa razy na dobę, dziś zaczynam brać znowu 25 ml dwa razy na dobę. Musze przyznać, że czuję się dobrze, poza ciągłym uczuciem pragnienia . Widocznie organizm musiał się przystosować teraz jest już w porządku.

Pozdrawiam ciepło :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olka , ja ci gratuluje moim zdaniem mądrej decyzji podjęcia konkretnego leczenia porządnymi lekami, teraz przed Tobą jakiś ciężki miesiąc przyzwyczajenia a potem.....będzie coraz lepiej, ja też na początku nie chciałam brać silnych leków, brałam coaxil przez pół roku i gówno mi dał ale też słyszałam ciągle od ludzi że mam nie brać leków i przez to mój stan bardzo się pogorszył a choroba rozwineła się, wyleczyłam się z potwornych lęków dzięki efektinowi i anafranilowi, jeśli mogę ci coś doradzić.....wiesz jeśli twój stan był ciężki a z tego co piszesz był to te 0, 75 mg może nie wystarczyć nie mówie że na pewno nie wystarczy ale może być tak że poczujesz wkrótce poprawe to sie jakby unormuje poprawi się ale jeszcze ci może to gówno życie uprzykrzać, u ,mnie tak było, chce ci powiedzieć, że jeśli jeszcze cie bedzie coś męczyć to nie rezygnuj z tego leku i nie zwlekaj ze zwiększeniem do 150mg bo to jak na lek antydepresyjny nie jest jeszcze tak dużo a w moim przypadku takie zwiększenie zdziałało cuda, dzieki temu że zdecydowałam się brać leki i nawet duże dawki wyleczyłam się z lęków ...czasami leki wystarczą ale możesz też pomyśleć o psychoterapii bo dobrze podobno jest stosować te metody razem, ja chociaż już się nie boje poszłam na psychoterapie bo bardzo nie chce żeby to piekło się kiedykolwiek powtórzyło, życzę ci powodzenia i moim przykładem potwierdzam że czasem dobrze jest korzystać z postępów farmakologii i nie bać się tego

 

[ [i:][b:]Dodano[/b:]: Dzisiaj o godz. 9:46 pm[/i:] ][/size:]

aha skutki uboczne będą coraz słabsze ale mi ta ogromna suchość w ustach utrzymywała się około 3 miesięcy,możesz też mieć problemy z wypróżnianiem ,ale wszystko przetrzymam, żeby już się nie bać, poczytaj posty na ten temat pewnie będzie dużo o skutkach ubocznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dwóch miesięcy biorę fluoksetynę nie widzę zmian, zastanawiam się nad anafranilem. Obudzi mnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałem 1,5 miesiąca i totalnie 0 efektów. Nawet efektów ubocznych niemiałem nic. W końcu wszystkie prochy co miałem wyrzuciłem na śmietnik bo to gówno daje i tak :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Co prawda nie pocieszyłeś mnie ale chociaż ktoś odpowiedział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odpisuje Monie75!każda osoba jest inna, i także leki moga działać w róznoraki sposób na każdego!nie znam twoich dolegliwości i przebiegu choroby?ja leczyłam się przez 6msc setaloftem 100mg=zoloft, kompletnie nie czułam rzadnej poprawy,wręcz mój stan cały czas się pogłębiał, stałam się płaczliwa,a lęki mnie nie opuszczały!ten stan też wynikał z mojej winy, bo bałam się zmiany leku i upierałam się przy setalofcie, bałam się skutków ubocznych!ale w końcu zrezygnowana stwierdziłam,że wypróbuje inny lek-anafranil 75mg-znaczy lekarz mnie namówił, bo co miałam do stracenia, moim zdaniem warto próbować różnych rozwiązań, jak nie ten lek to inny-czy coś przez to tracimy?biorę anafranil 75sr od dwoch tygodni po 1 tabletce na noc!juz po dwóch dniach zauwazyłam poprawę, fakt,ze na początku te tabletki otępiają, chce się spać, jest się obojętnym na wszystko, ale moim zdaniem taki stan da się bez problemu przetrzymać niż okropne napady paniki i deprechy!potem pojawiły się inne skutki uboczne niż ospałość, czyli suchość w ustach i drżenie mięśni(najgorzej rąk)-lekarz mówił że to po jakimś czasie minie jak organizm się przyzwyczai-wierzę mu bo senność już u mnie minęła!a wszystkie skutki uboczne tego leku są może uciążliwe przez pierwszy tydzień, a pożniej jest już oki, nawet jeżeli są to i tak są o wiele bardziej znośne niż lęki!no więc po 2 tygodniach jest u mnie poprawa, jak na razie zyje sobie bez lęków, napadów paniki i nie płacze, oczywiście myśle o chorobie, ale jakoś sie z nia oswoiłam -jak na razie jest nieżle!pomimo skutków ubocznych polecam anafranil, jest starszym lekiem,ale skutecznym, jezeli lekarz tobie go proponował to spróbuj go zastosować-może też bedzie trafem w 10!?ja żałuje, ze tak długo zwlekałam jego wzięcie i tak długo sie męczyłam z setaloftem!buziaki! pozdrawiam!polecam przeczytanie parę książek dotyczących lęków i depresji i zmiany punktu widzenia na swoją chorobę!wierzę,ze da sie z niej wyjść, ale nie można stawiać tylko na leki,nalezy im pomóc przez prace nad sobą, wyciszenie się, spowolnienie życia, dostrzegania piękna natury-wiosna idzie, uciekanie od hałasu, skupianie sie na sobie, ale nie na chorobie, tylko na swoich potzrebach, robienie sobie codziennie jakas mała przyjemność np. kupienie sobie kwiatka,skarpetek, batonika itp., możę medytacja, joga,zajecie sie czymś, autohipnoza?!!jest tyle możliwośći w dążeniu do wyjścia ztej choroby, tylko trzeba chciec, a nie pogrążać sie w niej i zasłaniać się brakiem sił na to-bzdura, nikt nie ma tyle siły co my, którzy wytzrymują takie potworne ataki paniki i lęków, więc napewno mamy siłę na pokonanie tego cholerstwa!musimy się zaprzeć i powiedzieć sobie żę damy radę i od tej chwili wierzymy w to żę uda nam się przejść przez ta chorobę, nawet jak będą nawroty to i tak będziemy walczyć i oswajać to choróbsko!buziaki!nie chcialam tyle pisac sorry,ale chciałam przekazac troche pozytywnej energii!!!!!!!DAMY RADE!!!!!!pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację Olka666. muszę zmusić się do konkretnego działania a nie tylko narzekać że leki nie działają. Dzięki za kopa, był mi potrzebny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Olka666 pieknie to napisalas :) w naszej sytuacji trzeba nam cholernie duzo silnej woli!! Ja biore ten anaframil juz dwa tygodnie (75SR raz rano) - jesli chodzi o skutki uboczne to suchosc w ustach masakryczna ale generalnie nie jest zle... a czy lek dziala u mnie pozytywnie? Trudno powiedziec po dwoch tygodniach, nareszcie zaczelam zasypiac jak czlowiek bo wczesniej lezalam godzinami i nic no i wydaje mi sie ze mniej placze, a dokladnie nie tak latwo mi to przychodzi jak kiedys... cholernie wierze, ze bedzie tylko lepiej... choc pewne obawy sa bo na poczatku brania efektinu tez bylo lepiej a potem znowu coraz gorzej, oby teraz bylo inaczej - wierzmy, ze nam wszystkim sie uda wyjsc z tego gówna i cieszyc sie kazdym dniem naszego jedynego w koncu zycia :D Pozdrawiam wszystkich goraco

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć.

4 miesiąc łykam anafralin. Na początku dostałam niezłego kopa. Byłam ciągle uśmiechnięta od ucha do ucha, wszystko mnie bawiło (niektórzy ludzie nawet się na mnie obraźili), miałam mnuuuustwo energii (tyle, że sypiałam po 1godz.na dobę i nie czułam zmęczenia!) itp.

Po 2 miesiącach co prawda humorek pozostał, ale dla odmiany spałam przy każdej okazji (raz po wyjściu z pracy wsiadam do auta i... obudził mnie telefon w torebce....2 godziny później).

Obecnie, w 4 miesiącu stosowania leku humorek mi się rozpłynął i pozostał jeden wielki mętlik, w dodatku o nasilający się. Mam już problemy z myśleniem, o uczuciach nie wspominam bo robią sobie ze mną co chcą. I mam wrażenie, że gdzieś zgubiłam siebie. I nigdzie mnie mogę się odnaleźć. I w ogóle, mam już wszystkiego tak serdecznie dość, że zastanawiam się nad samobójem.

Psychiatra natomiast stwierdził, że należy zwiększyć dawkę... :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej bethi!ja łykam anafranil 75sr jedną tabletkę na dobę od ok 1,5 msc!czuje się znacznie lepiej niż jak brałam setaloft, który nic mi nie pomaga, jedynym dla mnie problemem jest niskie cisnienie, nie mogę wykonywać zadnych gwałtownych ruchów jak nagłe wstawanie z pozycji siedzącej czy leżącej bo od razu mam czarno przed oczami i mroczki-lekarz powiedział niby, że ten lek ma to do siebie!humor nawet mi dopisuje,nie myśle już maniakalnie o mojej chorobie i nie mam takiego mętliku-może przez to że ten lek troche otępia, mogłabym spać po nim 24h, bardziej się poce i często mi gorąco!pomimo tych skutków ubocznych wole bardziej je niż napady paniki i lęku!piszesz, że jak zaczełaś łykać ten lek to dostałaś niezłego kopa, ja miałam wręcz przeciwnie, byłam ospała i przutłumiona- jak widać jeden lek na każdego inaczej działa!nie napisałas ile bierzesz go na dobę, ale skoro lekarz twierdzi ,ze zwiększenie dawki zmieni ten stan to powinnas go posłuchać-juz gdzieś na tym forum czytałam ze mnejsza dawka tego leku komuś nie pomogła dopiero po zwiekszeniu bylo oki!to prawda,ze możesz odczuwać problemy z myśleniem ja mam to samo, podobno pogarsza sie po nim pamieć krótka, ja czasami dlatego w rozmowie zapominam jakiegos wyrazu i nie moge sobie go przypomniec-to nawet mnie smieszy!z uczuciami tez jest po nim ciezko bo anafranil zobojętnia cie na wszystko-ale to też nie jest takie straszne!a czy próbowałas kiedys medytację lub jogę? może brakuje w twoim zyciu spokoju wewnętrznego, może ciagle jestes zabiegana, może musiała byś zatrzymać sie i pomyśleć głębiej nad tym czego potrzebuje twoj organizm??jest sporo książek odnośnie medytacji, technik wyciszania lub jogi!naprawde nie warto sie podłamywać, wiem że to łatwo powiedzieć,ale każdy z nas na tym forum przechodzi kryzysy!nawet jeżeli to będzie kolejny raz to bądz uparta i walcz z chorobą, tak samo jak przyszła tak samo musi odejść, bo wszystko w życiu sie zmienia, nawet jak przychodzi kryzys to i tak w koncu mija-zawsze tak jest!wiec jezeli ufasz swojemu lekarzowi to myśle ,że powinnas go posłuchać i zwiekszyć dawke, ale musisz wiedzieć, ze same tabletki wszystkiego nie załatwia, musisz sama szukać różnych drug wyjścia z choroby, naprawde pomagaja mi w tym różne ksiązki, medytacja, po prostu zajęcie sie czymś w 100%, a nie siedzenie i czekanie na to że leki to wszystko zrobia za ciebie!więc nie martw sie z wszystkiego jest jakies wyjście, może twoj lekarz poleci tobie jakies ksiazki?a takie myśli jak samobójstwo pojawiają sie chyba u wszystkich osób nawet zdrowych , po prostu je odpychaj-to tylko myśli, a od mysli do czynu jest baaaarrrdzdzdzo daleko!na mnie tez dobrze działa natura, teraz jest taka piekna pogoda, przejdz sie sama, wycisz sie posłuchaj śpiewu ptaków, przypatroj sie budzącej sie do życia przyrody to naprawde pomaga!przystopuj z wszystkim, spowolnij swoje myślenie, rób wszystko w tępie żółwia-to też duzo daje!wiedz o tym że mamy tyle w sobie siły życia i walki że damy radę-i nawet nie próbuj w to wątpić!gorące buziaki!głowa do górybędzie dobrze!a wiem o tym bo sama przez różne fazy swojej choroby przechodzialam i dawalam rade!!!cmok :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja na dobę od paru miesięcy biorę2 tabletki 75sr i cóż - w zasadzie nie wiem czy mi pomaga - to jakies wiodczne efekty musza być?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej!

Dziękuję za odpowiedź. Kochana, bardzo mnie zmotywowałaś do kontynuowania leczenia. Dotychczas brałam 3 razy dziennie po 10mg. Lekarz zalecił mi zwiększenie dawki na 2 razy dziennie po 10 a wieczorem 25mg.

Czy ten lek uzależnia? Obawiam się tego, ponieważ w przeszłości uzależniłam się od pewnych leków i obecnie mam uprzedzenie nawet do witamin. Odstawianie psychotropów jest bardzo nieprzyjemne.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:57 pm ]

P. S. :idea: Na brak zajęć nie narzekam. Nie jestem pracoholiczką ale moja praca jest wymagająca a poza tym można powiedzieć że jest również moim hobby. Poza tym mam sporo zainteresowań, które realizuje na co dzień. Ale masz rację. W każdej minucie mam co robić. Co prawda, robię to co lubię, ale bynajmniej nie są to zajęcia bezpośrednio związane ze sobą samą. Czyżbym się unikała? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!z tego co mówił mi mój lekarz i z tego co czytałam na temat tego leku to zaden lek antydepresyjny w tym anafranil nie uzaleznia!tyle tylko ,ze ich odstawienie powinno przebiegac scisle pod kontrola lekarza, i z tego co wiem trwa to przez dłuzszy okres czasu-taki zeby organizm sie przyzwyczail, napewno nie mozna takich lekow odstawic z dnia na dzien, bo rzeczywiscie moga pojawic sie nieprzyjemne skutki uboczne!nie mysl juz na przod o skutkach odstawiennych, rob teraz wszystko zeby poprawic swoje samopoczucie, nie zamartwiaj sie na zapas co bedzie za tydzien, za msc, mysl o tym co jest teraz, zyj chwilą-upajaj sie nią, również nie rozpamietuj przeszlosci-nie ma sensu wracac do tego co bylo-bo bylo i minelo!z tego co napisałaś bierzesz niewielkie dawki anafranilu wiec nie boj sie jej troche zwiększyc!podobno dawka terapeutyczna -dobowa wynosi 225mg-daleko tobie do niej!bardzo dobrze,ze masz sporo zajęć,ktróre lubisz, powinnas jak najwiecej myslec o sobie, o tym co ciebie najbardziej uszczesliwia i dążyc do tego!buziaki!trzymam kciuki! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim, ! mam pytanie, biorę Anafranil, od ponad miesiąca i od niedawna prawie cały czas trzęsą mi się ręce, może nie aż tak bardzo ale ja to czuję, i jak sie przygladne to tak, jest i mam uczucie, ze wszystko w srodku i wszystki miesnie mi sie tak trzęsą. Czy miał ktoś z Was takie coś przy tym leku? Pozdrawiam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć wszystkim, ! mam pytanie, biorę Anafranil, od ponad miesiąca i od niedawna prawie cały czas trzęsą mi się ręce, może nie aż tak bardzo ale ja to czuję, i jak sie przygladne to tak, jest i mam uczucie, ze wszystko w srodku i wszystki miesnie mi sie tak trzęsą. Czy miał ktoś z Was takie coś przy tym leku? Pozdrawiam....

 

ja anafranil biorę od 3 miesiecy i mam tak samo, to normalne myśle przy tym leku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Każdy organizm reaguje inaczej na leki.

Ze mną też dziwactwa się dzieją. Na początku byłam potwornie roztrzęsiona. Teraz jest trochę lepiej ale...

Ola666, pisałaś że ten lek nie uzależnia. Biorę anafralin 3 razy dziennie. Rano przed wyjściem do pracy w południe i podwójną dawkę wieczorem. Ostatnio zapomniałam wziąć tabletki ze sobą. Zaspałam, wzięłam inną torebkę i stał się. Kończę pracę o 16tej. Wracając do domu zgubiłam się w moim mieście, które dobrze znam. W dodatku wjechałam w jednokierunkową pod prąd. Byłam tak roztrzepana.

I co o tym myślisz????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biore anaframil od ok. 7 tyg. tez wydaje mi sie ze rece troche trzesą mi się, a także mam silne zawroty glowy, tzn ciemno przed oczami sie robi no i suchosc w ustach - a moje pytanie jest odnosnie tego jak czujecie sie po tym leku? bo ja moge powiedziec ze na poczatku bylo calkiem niezle, bo czulam, ze dziala na mnie pozytywnie, zaczelam spac itd, mialam wiecej sily na codzienne obowiazki, taka wewnetrzna chec walki, ale od jakiegos czasu znow czuje sie nie najlepiej w psychicznym tego slowa znaczeniu, czy takie wahania sa normalne? czy tez przechodzicie kryzysy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej wszystkim!anafranil na bank nie uzależnia, a tą sytuację którą opisałaś bethi jest ewidentnie związana z tym, że na pewno podświadomie zdenerwowałaś się tym faktem, że nie masz przy sobie leków, które musiałaś wziąć-stąd to twoje roztrzepanie związane ze zdenerwowaniem!jedyne jakie uzależnienie mogą powodować, to uzależnienie psychiczne - czyli nasza obawa przed tym, że jak nie weżmiemy tabletki to będziemy się źle czuli, nad tym należy jak najbardziej popracować-przezde wszystkim nad sobą!skoro bierzesz już 4msc anafranil i jeśli zapomnisz w jednym dniu wziąć wszystkich dawek to naprawde twój organizm tego nie odczuje, nic sie nie stanie, to tylko twoja psychika tak reaguje-a wiemy jakie figle potrafi nam płatać w postaci odczuć somatycznych!musisz pracować nad zachowaniem spokoju i potrafieniem wytlumaczyc sobie w kazdej nerwowej sytuacji, ze to tylko nerwy, że juz tyle mielismy objawów, które w koncu przechodzą kiedy sie uspokajamy-tylko trzeba znaleźć dobra technike, która na nas zadziała!więc niczym się nie przejmuj bethi, wszystko daje sie w racjonalny sposób wytłumaczyć-radze stosowac ta technike!na początku stosowania anafranilu miałam mega drgawki wszystkich partii mięśni-najgorzej było rano, nie wspomne o moich rękach które całe mi chodziły-bylo to zauważalne dla osób przebywających ze mna!ale po czasie przeszlo, może delikatne drżenie rąk pozostało!natomiast cały czas mam mroczki przed oczami i robi mi sie ciemno kiedy wykonuje wysilek-i to mnie wkurza-a dzieje sie to na skutek obniżenia ciśnienia krwi i spowolnieniu pracy serca na skutek brania leku-nie należy wykonywać gwałtownych ruchów-to może objawy te bedą łagodniejsze!ale powtarzam ,ze lepsze to od napadów paniki i lęków!póki co biorę anafranil ok. 2msc i na razie nie miałam przy nim kryzysu, ale nie wykluczam, ze taki moze nadejsc-poprostu nie nalezy sie poddawac i walczyc dalej, nie skupiac sie wyłącznie na tym ze leki zrobia za nas wszystko w sprawie choroby, sami musimy działać, pomóc sobie, szukać dróg wyjścia z niej!buziaki!jestem z wami!przed nami długi weekend, mi szykuje sie wyjazd w góry stołowe, niby sie ciesze ale juz w podswiadomości siedzi mi chochlik i zacheca do bania sie przed ta wyprawa- mam nadzieje ze dam rade-musze!buiziaczki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Każdy organizm reaguje inaczej na leki.

Ze mną też dziwactwa się dzieją. Na początku byłam potwornie roztrzęsiona. Teraz jest trochę lepiej ale...

Ola666, pisałaś że ten lek nie uzależnia. Biorę anafralin 3 razy dziennie. Rano przed wyjściem do pracy w południe i podwójną dawkę wieczorem. Ostatnio zapomniałam wziąć tabletki ze sobą. Zaspałam, wzięłam inną torebkę i stał się. Kończę pracę o 16tej. Wracając do domu zgubiłam się w moim mieście, które dobrze znam. W dodatku wjechałam w jednokierunkową pod prąd. Byłam tak roztrzepana.

I co o tym myślisz????

 

jakąś gigantycznądawke tego leku masz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej wszystkim!dwa dni temu wróciłam z wycieczki z gór-była to pierwsza tak daleka wycieczka odkąd zaczęła się moja choroba!bardzo bałam się tego wyjazdu, dzień przed nim miałam doła, płakałam cały dzień, zastanawiałam się czy jest sens jechać w takim stanie!ale w koncu pojechałam-w góry stołowe(ok 500km ), było super, byłam dumna z siebie, że przezwyciężyłam lęk przed wyjazdami, chodziłam po skałach i zachwycałam się widokami i naturą, nie zwracałam uwagi na zmęczenie!byłam nawet w czechach w mieście skalnym-cudowne widoki!w ostatni dzień pojechałam do kłodzka, gdzie jedną z możliwości było zwiedzenie labiryntów twierdzy-ok 1km w wąziutkich korytarzach, momentami trzeba było się schylać bo nie było miejsca!ja podbudowana wcześniejszymi podbojami zdecydowałam sie na ten labirynt-jaka ja głupia!szla tam spora gromadka ludzi i przewodnik, udało przejść mi się ok 0,5km, po czym przewodnik zatrzymał się i zaczął swojąhistoryczną opowieść!może jakbyśmy nie stawali tylko szli to wszystko było by oki!ale jak przewodnik zaczął opowiadać to zaczęłam się nakręcać, zrobiło mi się duszno, miałam wybychy gorąca, cała sie spociłam na maxa-no i nastąpiły dwa po sobie mega ataki paniki, poprosiłam przewodnika zeby mnie wyprowadził bo chybabym tam umarła!dodam, że biorę anafranil 75sr(1tabl./24h) od ok. 2msc i przez ten czas nie miałam mataków i cieszyłam się że ten lek jest taki super ,że już nie będę ich miała-a tu pech!tak się tym zdołowałam, że podczas powrotu do domu miałam problemy z oddychaniem(ok. 5h)!odkąd wróciłam mam mega doła, dwa dni płakałam, mam znowu lęki-wszystko co udało mi się zbudować zżeby zapobiegać złemu samopoczuciu runęło!wydaje się mi ,że znowu wróciła depresja no i lęki, podczas płaczu uwielbiam użalać się nad sobą i w rozpaczy myśle,że oprócz śmierci nic mi juz nie pomoże!byłam już tak optymistycznie nastawiona, a teraz znowu wszystko wróciło!wiem,ze leki to nie wszystko, ale jakoś nie mam siły na walkę-kolejny raz, ale muszę wziążć się w garść-to trudne!czy wy też macie takie nawroty?i czy macie przy tym takie dni,że cały czas płaczecie i przychodzą wam do głowy rozmaite złe myśli- takie jak śmierć jako wybawienie????????buziaki!pozdrawiam was kochane nerwusy! :?

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:17 am ]

aaaa jeszcze zapomniałam wspomnieć, że podczas wycieczki odwiedziłam też miasteczko-Mosznę-gdziejest pięknu ,ogromny pałac-cudowny i znajduje się w cudownym otoczeniu!byłam w szoku jak dowiedziałam się, że istnieje tam ośrodek leczenia nerwic i depresji-naprawde super miejsce!ale dowiedziałam sie ,ze koszt na jedną osobę za dobę wynosi 120zl, a taka terapia tam trwa co najmniej 2 tygodnie-super nie wiem kogo na to stać, więc tez sięzdołowałam, że przeciętnego człowieka nie stać na leczenie!można też próbwać na NFZ, ale podobno czeka się do 16 msc na rozpatrzenie-czyli dupa!człowiek przez ten czas mógłby juz 1000x się wykonczyć!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×