Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
aisa123

prosze pomózcie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam wielki problem z moja przyszła bratowa. Nie dawno wyjawiła mi że jest lesbijką. Prosze pomóżcie mi bo nie wiem jak zachować sie w takiej sytuacji. Wiem że schodzi na zła drogę, kradnie pieniądze swojemu bratu i ma dziwczyne która miała skłonnosci samobójcze. Jej mama już sie domyśla ale nie wie co zrobić w tej sytuacji i również nie może w to uwierzyć.. Ja i mój chłopak (czyli jej brat) też nie wiemy. Powiedzcie co w takiej sytuacji zrobic. Czy psycholog w takiej sytuacji moze coś zdziałać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aisa123, po pierwsze skoro to siostra Twojego chłopaka to Ty jesteś jej bratową ;) ale mniejsza o to... myślę że psycholog moze coś zdziałać w kwestii kradzieży i schodzenia na złą drogę... do czego nie zalicza się lesbijstwo :nono: a skłonności samobójcze partnerki tej dziewczyny... hmmm no to nap pewno wymaga pomocy psychiatry i psychologa/ psychoterapeuty.. ale silą ich tam nie zaciągniecie...

Proponuję szczerą i spokojną rozmowę na początek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aisa123, po pierwsze skoro to siostra Twojego chłopaka to Ty jesteś jej bratową ;) ale mniejsza o to... myślę że psycholog moze coś zdziałać w kwestii kradzieży i schodzenia na złą drogę... do czego nie zalicza się lesbijstwo :nono: a skłonności samobójcze partnerki tej dziewczyny... hmmm no to nap pewno wymaga pomocy psychiatry i psychologa/ psychoterapeuty.. ale silą ich tam nie zaciągniecie...

Proponuję szczerą i spokojną rozmowę na początek

 

 

 

Wiem żę jej dziweczyna leczyła sie u psychologa. Ale widze po niej że jest nie zrównowazona psychicznie. Jest bardzo miła i nawet złapałam z nia wspólny kontakt, ale boje sie ze razem moga sobie coś zrobic. Już rozmawiałam z nia o tym, ale ona i tak mnie nie słucha już powiedziała prawie wszystkim swoim znajomym ze jest lesbijką. A mówiłm jej żeby narazie nikomu o tym nie mówiła , bo żyjemy na wsi i plotki szybka sie rozchodza, a nie chce zeby ja wytykali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aisa123, po pierwsze to chyba strasznie nakręciłaś, bo bratowa to jest żona brata, a tutaj chyba chodzi o Twoją przyszłą szwagierkę czyli siostrę przyszłego męża. Ja na Twoim miejscu nie wkładałbym palca między drzwi. Twoje dobre chęci mogą się obrócić przeciwko Tobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zgadzam się z Sabaidee,

ewentualnie tak jak napisałam szczera spokojna rozmowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie można nikogo zmusić do terapii jeśli nie chce, bądź taka osoba nie widzi problemu.

 

Ja na Twoim miejscu nie wkładałbym palca między drzwi. Twoje dobre chęci mogą się obrócić przeciwko Tobie.

 

Też się z tym zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aisa123 widać, że zależy Ci na Niej, bo się martwisz, jak będzie traktowana na wsi, to dobrze o Tobie świadczy.

Ale mleko się rozlało i siostra brata uznała, że jest na tyle silna psychicznie, że się ujawniła.

Dobrze by było, żeby oddzielić kilka spraw:

jest lesbijką - to nic złego

okrada brata - no tu problem i porozmawiać by trzeba

problem dziewczyny siostry brata - z tego co mówisz, to już ma pomoc psychologiczną

Boisz się, że mogą razem sobie krzywdę zrobić, no cóż, gdybym był gejem (nie jestem, więc jakby co panny możecie pisać ;) i bym się ujawnił, to raczej nie po to, żeby się zabijać.

 

Po prostu starajcie się rozmawiać z Nimi normalnie, nie myśląc o tym że są lesbijkami (ja to bym myślał na okrągło, ale to szczegół)

 

Aha i tak jak mówi Sabaidee (btw. dzięki za wykład kto jest kim, mi to zawsze się myli kto jest kim)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak sorry troche to poplatałam to jest moja przyszła szwagierka, czyli siostra mojego chłopaka. Ale to miejsza o to czy to bratowa czy szwagierka!

 

Lesbijstwo to nie choroba ale jednak z czegoś sie bierze prawda? Myśle że jej rodzicom bedzie to bardzo trudno zaakceptowac i beda robic wszystko zeby nia nie była. Mój chłopak również jest temu bardzo przeciwny. A ja niby to toleruje bo zaakceptowałam ich zwiazek, ale nie czuje sie z tym dobrze bo wiem jaki to jest ogromny problem dla niej w przyszłosci. A dziewczyna mojej szwagierki jest jeszcze moim zdaniem nie dojrzała ma 19 lat i ma naprade nasrane w tej głowce. Boje sie ze to ona ma na moja szwagierke zły wpływ i dlatego zaczeła kraśc bp moze ja utrzymuje czy cos. A jescze jakby tego było mało nie chce sie przyznać ze wzieła pieniadze swojemu bratu. Nie ma na to dowodów. Ale pieniadze gina zawsze jak ona jest sama w domu i to tylko czesc a nie całosc. Wiec to ona na pewno kradnie, ale nie ma dowodów i sie nie przyzna i kłamie bez zadnych oporów. Wiem ze jej mama rozmawiała z nia o tym, ale moja przyszła tesciowa jest bardzo łagodna i pewnie ta rozmowa wygladała jak typowe kazanie czyli jednym uchem wlattuje a drugim wylatuje. Nie wiem jak do niej dotrzec, niby to nie moja sprawa ale bardzo lubie siostre mojego brata i chce dla niej jak najlepiej ale z drugiej strony nie chce tego zpieprzyc i zeby te stosunki sie nie pogorszyły.

 

-- 05 sie 2011, 22:22 --

 

sorry tam ma byc siostra mojego chłopaka a nie sioetsr mojego brata, sorki za te pomyłki ale to nie jste istotne. Pisze to dlatego zebyscie sie nie czepiali, bo to nie o to tu chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aisa123, nikt się nie czepia... tylko jak tak mieszasz to i nam się miesza.... czytając "moja bratowa jest lesbijką" pomyślałam że będzie słabo skoro laska jest lesbiją a hajta się z facetem... ;)

 

Lesbijstwo bierze się z ... genów. Tacy się rodzimy i tacy umieramy. Hetero bądź homoseksualni, biseksualni, aseksualni... Tego się nie da "naprawić" bo to nie jest choroba ani defekt... Zwyczajna preferencja... Ktoś woli czekoladę a inny schabowego...

 

tak jak już zostało powiedziane... nie zmusisz nikogo do terapii, do zmiany stylu życia... każdy musi chcieć sam to zrobić...

Co do kradzieży prościej byłoby nie zostawiać pieniędzy w domu aby nie ginęły... są banki, bankomaty, portfele...

Może kiedy nie będzie miała skąd podwędzić to zbierze się na rozmowę? Bo do rozmowy też nie można nikogo zmusić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie ja do nikogo do niczego nic nie zmuszam. Poprostu sie o nia martwie. I zastanawiam sie czy lesbijstwo nie jest przypadiem choroba psychiczna, bo szczerze jakoś nie chce mi sie wierzyc ze to jest poprostu z genów. Najgorsze jest to że moja przyszła szwagierka nie chce sie przyznac do tego ze kradnie, kreci do upadłego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego, co wiem, to orientacja seksualna, podobnie jak płeć mózgu, jest determinowana poprzez działanie hormonów na płód w łonie matki.

 

Jeśli taka jest przyczyna homoseksualizmu przyszłej szwagierki, to równie dobrze mogłabyś chcieć siebie wyleczyć z pociągu do mężczyzn - w najlepszym wypadku zwyczajnie się nie uda, w najgorszym skończy się blokadą i traumą.

 

ALE jeśli przyczyną takiej a nie innej orientacji seksualnej jest jakaś trauma - wybrała kobiety, bo np. została brutalnie zgwałcona i boi się mężczyzn, to owszem, podlega to terapii. Niemniej są to przypadki bardzo rzadkie, może 1 na 1000 lesbijek zmieniła orientację z tego powodu... (dane to spekulacja). Napisałam to na wszelki wypadek.

 

Moim zdaniem powinnaś się zastanowić, co dla Ciebie jest problemem.

Czy to, że kradnie - to powinna załatwić rodzina Twojego partnera, chyba, że dziewczyna okrada Ciebie.

Czy to, że jest lesbijką - wyjaśniłam powyżej.

Czy to, że Ci się jej panna nie podoba - możesz z nią pogadać o tym, dlaczego właśnie ta, ale koniec końców musisz pamiętać, że to jej wybór, z kim jest. Nie Tobie ma odpowiadać jej partnerka, a jej.

Czy to, że siostra Twojego chłopaka jest czarną owcą we wsi - z tym pozostaje Ci się pogodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, ze kradnie to sprawa jej brata i jej , powinni to załatwić pomiędzy sobą. To, że jej dziewczyna ma skłonności samobójcze to jej znowu sprawa a nie twoja, zreszta tak samo jak czyjeś skłonnosci seksualne. Wyglądana to ze siostra twojego brata nie specjalnie wpisuje sie w obrazek siostry brata , jeszcze sie ludzie co niektórzy bedą smiać, ty stoisz zboku i nie mieszaj sie do tego , bo tylko możesz doprowadzic do niepotrzebnych nieporozumień i kłótni.Jesteś z chłopakiem czy z jego rodziną i połową jakiejś tam wsi, najgorzej to z ludźmi, których bardziej obchodzi opinia innych niz własna.Jedyna wada jest to ,ze kradnie, ale powinien twój chłopak załatwić a nie ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli mam poprostu sie nie wtracac i zostawić tak jak jest? To chyba troche nie fer. Bo bardzo lubie siostre mojego chłaopaka i nie chce jej zostawiac samej z tym problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aisa123, a czy ona Cię prosiła o pomoc??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo bardzo lubie siostre mojego chłaopaka i nie chce jej zostawiac samej z tym problemem.

Ale JAKIM problemem?

Jesteś pewna, że to ONA ma problem, czy raczej Ty masz problem z tym, jej orientacją, ew. gustem co do kobiet?

 

Na Twoim miejscu po prostu zapewniłabym ją, że ma w Tobie wsparcie i jeśli będzie potrzebowała pogadać albo innej pomocy to jesteś. I tyle.

Nie można nikogo ratować na siłę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aisa123,

To lub ja dalej mi ci nie mowimy ,że masz jej nie lubic. jedyne co mozesz zrobić to dac jej wsparcie. Porozmawiac jak widzisz, że ma doła i powiedziec ,z ejestes przy niej. w takich sytuacjach wsparcie jest najlepsza pomocć. Najgorsze co ludzie moga robić to próba zmiany drugiego człowieka na tzw. swoja modłe, jak ja lubisz to ją zakceptuj. Akceptacja kogos w całości a co sie z tym wiaze szczere rozmowy jest prawdziwa próbą w tym czy sie kogoś lubi czy nie. Z tego co piszesz to ja akceptacji u ciebie nie widze tylko chęc zmiany na siłę drugiego człowieka, to sie nigdy nie udaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×