Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Transfuse,

ech ogolnie stresy a teraz jeden większy ,pisałam o tym na forum a te problemy to mam od dawna czasami sie nasilają czasami znikają teraz taki mam dół w zyciu ,ze sie nasiliły i to bardzo

kornelia_lilia,

:hide: no właśnie przez ostatnich kilka dni to sie u mnie raczej nie da normalnie funkcjonowac nawet jak sie chce , po prostu sie nie da :hide: .

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, poszperam i zaznajomię się z tym co Cię trapi, ale dopiero jutro wieczorem. Teraz uciekam do łóżeczka. Dziękuję Wszystkim za dziś, za rozmowę...

Serdecznie pozdrawiam ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, jak mam nie wpuszczac, one siedzą we mnie jak uzbrojony tasiemiec...

 

samara22, cholera...mieszkam w tym klubie...

 

 

 

mam ochotę na cos słodkiego....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse,

ja tez wole jak ktoś mowi wprost , ale potrzymam Cie w niepewności hih , no ale żeby nie było to min. po stylu i formie min. :lol:;) po czymś jeszcze też, a ze to napisałm to dlatego że postanowiłam być tym razem brdziej bezpośrednia, pozatym w rodzinie wszyscy zdrowi , chodzi mi o moja rodzinę, ;)

 

kieds bła taka piosenka w połowie lat 90-tych , miała na tytuł Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm pamiętaie taki tytuł.

 

Tak sobie mysle ,ze jestemm aniołkiem :angel::angel: po trzykroć.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, 2Proof, cześć :) Właśnie też piję kawę.

 

Na szczęście bieganie po cmentarzach mnie ominie, może wieczorem przejdziemy się z mężem pooglądać widoki na cmentarzu Podgórskim, jak będzie już ciemno i będą płonęły znicze :105:

wild hearts can't be broken.

 

F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, nie znoszę świąt. A jak pomyślę o tych wszystkich, co odeszli z tego świata, ciarki mnie przechodzą i łapie jeszcze większego doła, że życie ludzkie jest takie ulotne, kruche :(

A na cmentarz też się wybieram, z przymusu.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, coś w tym jest. Ale czym innym jest dzień wolny od roboty i leniuchowanie, a czym innym celebrowanie święta. A Ty na obczyźnie co tam dziś robisz?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, katharsis

U mnie tak średnio, jeśli miałabym być szczera. Mam pewien dylemat, więc dziś będę się gryźć z myślami :(

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, przepraszam Cię nie chcę tego publicznie omawiać, ale to nic takiego. No i boję, że po raz kolejny podejmę decyzję, która prędzej czy później okaże się pomyłką.

A wybierasz się dziś na cmentarz albo do rodziny? Masz tam w okolicy jakąś rodzinę?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam takie samo podejście samara22. Nienawidzę fałszu i obłudy...

 

ja dzisiaj się barykaduję w domu.

 

a poza tym - nie mogę zmienić myślenia. pewne to głupie i egoistyczne, ale tylu ludzi umarło a chciało żyć. i zazdroszczę tym, którzy już spoczywają w spokoju...

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2Proof, ja wychodzę. A jak u Was samopoczucie ? Bo mnie jakaś nostalgia dopada :cry:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi smutno jak cholera. jestem za daleko od moich zmarłych bliskich aby ich odwiedzić, nawet, jakby udało mi się wyjść z domu. do tego nadal w 'żałobie' po stratach innej materii. a przed mną jeszcze tyle złego... może to dobry dzień aby sobie popłakać w poduszkę. jutro już 'musi' być na tyle lepiej, aby wyjść do pracy.

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×