Skocz do zawartości
Nerwica.com

paplanina kosmetyczno-zakupowa


matija

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, alone05 napisał(a):

Dostałam w prezencie od mamy jasnoróżowy błyszczyk do ust Bourjois Gloss Fabuleux i antyperspirant w kulce Nivea Dry Comfort💓

Mam też coś w rodzaju pomadki, która wygląda jak błyszczyk też Bourjois - kocham tę firmę. Fajnhy prezent a antyperspirant od Nivea, albo Dove (?)mam. One mi się czasem mylą, ale chyba mam dove. Lubię w sprayu niż w kulce. Tak czy siak - błyszczyki są fajne na chłodne dni.

gdzieś zapodziałam pędzelek do malowania brwi i posługuję się metodą - malowaniem cieni patyczkiem do uszu. No jakoś daję radę xD

Niebezpieczeństwo dawnych czasów było to, że człowiek mógł stać się niewolnikiem. Niebezpieczeństwo przyszłości jest to, że może stać się robotem. Wolność może przynieść niezależność, ale również bolesne wyobcowanie.~Erich Fromm~

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten krem od Pharmaceris CC na zaczerwienienia, naczynka i różne problemy skórne, które wywołują zaczerwienienia - jest super, tylko nie jest matujący, no ale to krem tonujący. Dopasowuje się świetnie do mojej cery, jestem jakby lekko opalona, krycie jest średnie, bardzo naturalne, wygląda jak czysta skóra z kremem. I taki chyba mi odpowiada, bo teraz mniej się maluję. Poprawiam kształt brwi cieniem do powiek czarnym teraz, lekko tuszuję rzęsy i błyszczyk lub pomadka o naturalnym kolorze lub blado różowym.

ale musze kupić jakiś zwykły puder z biedry -  albo ten HD, albo Peachy. Oba uwielbiam i są tanie 🙂 

Niebezpieczeństwo dawnych czasów było to, że człowiek mógł stać się niewolnikiem. Niebezpieczeństwo przyszłości jest to, że może stać się robotem. Wolność może przynieść niezależność, ale również bolesne wyobcowanie.~Erich Fromm~

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jeśli jest potrzeba fluidu/podkładu, to ten krem CC z zielonym pigmentem traktujesz jako dobrą bazę pod makijaż. NIe wiem, czy jest dobry dla bldych twarzy, bo jest jeden odcień, który się dopasowuje, ale nie wiem, czy będzie dobry dla jasnej cery. Ja mam ciemną, choć nazdjęciach nie zawsze to widać, bo jestem mocno wybielona. A na żywo jestem ciemna, Kiedyś lubiłam jasne podkłady, bo lubiłam jasną cerę, ale ojciec i brat się śmiali, że jestem trupem. Jakoś polubiłm ciemniejszy odcień mój i kupuję podkłady, takie dość ciemne, ale też nie za ciemne. I ten odcień jest super. NIe mam zbytnich blizn, jedynie wkurzają mnie te zaczerwienienia, czy to naczynka, czy co. No ale jest ok. Mocniejszy makijąz też będę robić, ale może rzadziej. Podoba mi się ten efekt makeup - no makeup.

Niebezpieczeństwo dawnych czasów było to, że człowiek mógł stać się niewolnikiem. Niebezpieczeństwo przyszłości jest to, że może stać się robotem. Wolność może przynieść niezależność, ale również bolesne wyobcowanie.~Erich Fromm~

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kupiłam znowu perfumy

 

Made in Lab 64 Women to odpowiednik Gucci Guilty – kobiecego, zmysłowego zapachu marki Gucci. To kompozycja kwiatowo-orientalna, elegancka, lekko słodka i ciepła.

 

niezły 😮 

1. Początek – świeży i lekko pikantny

  • mandarynka,

  • bergamotka,

  • różowy pieprz.

Na początku jest lekko cytrusowy, świeży, z delikatnie pieprzną nutą.

2. Serce – kwiatowe i kobiece

  • jaśmin,

  • bez,

  • brzoskwinia,

  • czarna porzeczka,

  • geranium.

Tutaj zapach robi się bardziej miękki, kwiatowy, nieco owocowy i elegancki.

3. Baza – ciepła i zmysłowa

  • wanilia,

  • bursztyn,

  • białe piżmo,

  • paczula.

Niebezpieczeństwo dawnych czasów było to, że człowiek mógł stać się niewolnikiem. Niebezpieczeństwo przyszłości jest to, że może stać się robotem. Wolność może przynieść niezależność, ale również bolesne wyobcowanie.~Erich Fromm~

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupiłam podkład z ciekawości. Od dawna mi się gdzieś przewijal w reklamach i w końcu się skusiłam. Będę testować dziś lub jutro. Póki co wtarałam trochę w rękę i dopasował się. Ma też zapach, który żaden inny podkład nie ma. Testowaliscie? 

IMG_20261106_130358127.jpg

Edytowane przez Melodiaa

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Kupiłam podkład z ciekawości. Od dawna mi się gdzieś przewijal w reklamach i w końcu się skusiłam. Będę testować dziś lub jutro. Póki co wtarałam trochę w rękę i dopasował się. Ma też zapach, który żaden inny podkład nie ma. Testowaliscie? 

Też mi się przewijał i mnie zaciekawił więc z chęcią przeczytam twoją recenzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przewijał mi się on, ale jak poszukałam opinii w necie to były raczej negatywne: zostawia białą maskę, wchodzi w zmarszczki itd., zrezygnowałam. Dodatkowo skład też pozostawiający wiele do życzenia.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie maluje. Ostatni raz miałam makijaż na sobie pewnie kilka lat temu więc o kosmetykach kolorowych nie pogadam, ale... chciałabym bardziej zadbać o swoje włosy. Nigdy nie miałam problemów z zapuszczaniem włosów. Rok temu ścięłam włosy za pas do ramion.

Ogólnie po prostu je myje szamponem i tyle. Czasami wychodzę z domu nawet ich nie czesząc, po prostu zwijam je w koka po wstaniu z łóżka. Chciałabym coś zmienić, tak żeby mieć piękne włosy. Podobają mi się taflę, ale moje włosy są podatne na kręcenie więc taki efekt może być trudny do uzyskania. Myślałam o kosmetykach do wydobycia skrętu ale na razie się nie zdecydowałam. 

 

Postanowiłam zacząć od zakupu dobrej szczotki. Myślałam o szczotce przeciw elektryzowaniu się Ewy Schmitt. Szczotka ponoć jest spoko, ale na elektryzowanie się nie pomaga. Doradzicie coś?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie slyszalam o tej firmie Clementa wiec zapytalam Google i to podobno chinski szajs, opakowany ladnie i udajacy kosmetyk produkowany lokalnie.

 

Podsumowując: Clementa to marka marketingowa, a nie klasyczny producent kosmetyków. Kupując tam, płaci się głównie za pomysłowy branding i reklamę, podczas gdy sam produkt to tani, masowy kosmetyk azjatycki dostępny na innych platformach za ułamek tej ceny.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Melodiaa napisał(a):

Kupiłam podkład z ciekawości. Od dawna mi się gdzieś przewijal w reklamach i w końcu się skusiłam. Będę testować dziś lub jutro. Póki co wtarałam trochę w rękę i dopasował się. Ma też zapach, który żaden inny podkład nie ma. Testowaliscie? 

IMG_20261106_130358127.jpg

Ja ostatnio kupiłam taki i testuję. Na razie jest w porządku. 

Screenshot_20261106_171056_Google.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×