Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Kiya, wiem aż za dobrze o czym mówisz. Wszystkie weekendy spędzam w domu z rodzicami.

Ale popatrz na siebie, chociażby na swój awatar. Umniejszasz sama sobie.

Wiem, że pewnie weźmiesz to za psychologiczny bełkot, ale sami kreujemy świat wokół siebie.

Nie mądrzę się, bo mnie samą wkurza świat wokół, ale staram się moje wkurzenie przekuć w coś twórczego, skanalizować je.

Myślę, że samotność służy dogrzebywaniu się siebie.

Czasami,w w chwilach rozdrażnienia, denerwują mnie takie zdania. Czemu inni nie dogrzebują się siebie, ale są w szczęśliwych związkach?

Ale z drugiej strony, skąd my wiemy, jakie te związki naprawdę są. Czy jest tam coś autentycznego, czy tylko wycieczki po rodzinie, gdzie ogłaszają rychły ślub, jedząc śledzia i zapijając wódką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucyfer, owszem, żebranie uwagi jest spoko. Żebranie uwagi sprawia, że czasem się czyjąś uwagę przyciągnie. Zamieni parę zdań. I zostanie znajomymi. I ma się z kim popisać w ciągu dnia, albo pójść wieczorem na piwo. Jak człowiek ma znajomych, to (uwaga, to może być dla Ciebie szokiem) czuje się trochę mniej samotny.

 

W tym miejscu pozdrawiam wszystkich, których poznałam dzięki jęczeniu na tym forum. :P

 

A Ty, jak nie chcesz czytać mojego jęczenia - to nie czytaj.

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, Więc się przyznałaś, ze robisz to tylko dla uwagi. Więc mogłabyś ten gimnazjalny styl zmienić bo działa to tylko na prostych ludzi. Bo jeślibyś naprawdę chciała coś zrobić to byś to zrobiła. A cały czas robisz to karkołomnie. I pewnie wynika z Twojego infantylnego podejścia lub niedostosowania sie społeczna.

 

A Ty jak nie chcesz to nie musisz odpisywać na moje posty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś nie jest tapeciarą to jest samotny, u mnie w szkole były tapeciary, mocno się malowały aż twarz im się błyszczała i one szybko znalazły chłopaków, już w liceum, nawet matka mi mówi, że trzeba kremów używać, malować się, no coś w tym jest, nie bez powodu jestem sama kiedy inne tapeciary mają chłopaków.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IN NOLIFE WE TRUST Divi9yo.png?1

IN KREMY ZA 10 PLN WE TRUST AGAIN - GUARANTED STRONK BAJCEPS BOJFRJEND,SAMOTNOŚĆ NOŁMOAR photo.jpg

tak,wiem,capslock.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, nie uciekniesz przed tym. Jak kogoś poznasz, to już pójdzie z górki. Już jesteś stracona. Ale da się temu zapobiec - zamknąć się w domu, zasłonić okna, żarcie zamawiać przez Internet (żeby mieć jak najmniejszy kontakt z ludźmi, a i tak trzeba uważać, żeby się zbytnio nie poznać z dostawcą), obowiązkowo usunąć konto z tego forum, koniec z internetami (poza zakupami). TV też lepiej wyrzucić, bo jak zobaczysz w nim ludzi, to jeszcze Ci się zachce pobyć trochę z nimi.

 

Poważna sprawa. Lepiej uważać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arhol, jesteś słodziak, wilczku :P

 

Michellea, natychmiast zastosuję się do Twoich porad! Wyłączam komputer i lecę zasłonić okna! Dzięki, niewiele brakowało. Jeszcze nie daj Boże z Tobą bym się polubiła... Brrr, lepiej o tym nie myśleć :x

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam wiem po sobie że samotność jest paskudna, ale coś gorszego z czym walczę to zostanie w domu. Bo w domu "ludzie umierają". I tak będzie , zostajesz będziesz się koksować facebookiem i innymi niszczarkami mózgu. Ja kiedyś czytałem na potęge książki fakt było to dobre ale... kładłem się z poczuciem "kolejny dzień zmarnowany ale za to bliżej śmierci". Dziś widze ile tracę - nie mam motywacji tak mam cele ale cieżko zrobić mówiąc do siebie, bo w weekend jak nigdzie nie wychodzę czy znajomi nie mają czasu to z kim mam rozmawiać ?

 

Wyjdz chodz szukaj inaczej samo się nie zrobi

Zapraszam na mojego Blooga :

http://walkaomarzeniaiozyciemamjejedno.blox.pl/html

poświęconego Depresji, Marzeniach i Walce ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbdonon, myslę, że jak chce się to szuka sie nowych sposób a nie wymówek. Trzeba umieć widzieć szansy. Bo większa radość jednak jest już z samego próbowania niż zastoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×