Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Mirabeleee, ladywind, dziękuję... :***

no u mnie będzie chyba trochę trudniej, bo dostanę minimalne znieczulenie, najwyżej będzie trochę zwiększać w trakcie, gdyż ja bardzo źle znoszę znieczulenia. :( poza tym mdleję jak mi ktoś powoduje krwawienie, więc rewelacja. :pirate:

w ogóle to mnie korci, żeby odwołać ten zabieg, bo ja go nie przetrwam. :(

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_ nie przerywaj, lepiej idź dzisiaj a będziesz miałą to za sobą przynajmniej

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dziejszy dzień jest taki że czeka mnie mega sprzątanie chaty ponad 100 metrowej i ugotowanie obiadu :?

Do tego opieka nad babką przy której trzeba wszystko robić włącznie z podcieraniem i te sprawy. Dla mniej wtajemniczonych

pisze że jestem we włoszech i opiekuje się taką osobą :cry: i pomału wymiękam.... :roll:

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirabeleee, ogólnie to mam 3 do wyrwania. :hide: ale zaczynam od tej, która mi najbardziej dokucza. lewej dolnej...

znieczulenie ogólne odpada u mnie już zupełnie. :(

 

-- 08 lut 2012, 14:33 --

 

_asia_ nie przerywaj, lepiej idź dzisiaj a będziesz miałą to za sobą przynajmniej

 

no to mnie właśnie tylko podtrzymuje przy swojej decyzji...

ale dawno się niczego tak nie bałam jak tego zabiegu. :shock: chyba dlatego, że ja nie znoszę jak ktokolwiek coś robi z moim ciałem. :roll: sama to bym sobie mogła wyrwać tę ósemkę i się pokroić. :mrgreen::pirate:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, Asiu, znowu masz problemy z zębami?

bidulko... :( ściskam mocno!

 

Dziękuję, Basiu... :*

Tak, jutro chirurgicznie usuwam masakrycznie położoną ósemkę, bo dłużej nie daję rady. :pirate: i trzęsę portkami. :/

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałem wsypany około 9:30, dzień na pełnym biegu do 12 wszedzie było mnie pełno oddawałem projekty dwa zaliczone na ocene 4,5 a pochwale się a co. Nastepnie obiedzik u mojej dziewczyny i powrót do akademika, nuda nuda nuda aż nagle myśl zmierze sobie ciśnienie patrze 130/104 puls 100, i tak mierzyłem przez 40 minut i było tyle samo apogeum 124/106 p 141 :| No ale wmawiałem sobie że badania mam okej echo ekg krew itp więc to tylko psycha puściłem sobie medytacje chociaż telepałem się podczas jej słuchania i czułem jak mi ciało całe pulsuje pod puls serca :mrgreen: Teraz zabieram się za nauke na zaliczenie mostów.

Pozdrowionka! A stresowi wielki **** w dupę ! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, dziękuję, trzymaj proszę mocno... :*

 

Byłam na terapii, po sesji jestem trochę spokojniejsza przed jutrem... Żebym tylko jeszcze spała w nocy...

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurczę, chciałem krótko napisać, jak mi się dziś moja kochana przyjaciółka pod wieczór odezwała, w zasadzie nic uciążliwego, acz i tak mam tego dosyć, ale uch, przeczytałem parę postów i mi się odechciało. Nie chcę Was zadręczać.

Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

 

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×