Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Dlaczego kawę inkę? Niema nic lepszego jak kawa naturalna. Jak wypijam rano pierwszy łyk i cieszę się jak dziecko tak mi poprawia nastrój. Nie powiem że zawsze tak było musiałem na to pracować ponad rok. Ale uwielbiam smak kawy o poranku, kiedyś był papierosek jeszcze lecz nie musze pisać dlaczego go teraz niema.

Ja ma tak samo z kawa tez na to pracowałam bardzo mocno od pewnego obozu harcerskiego ja po nocach chodziłam do kolegi na kawe on był na kwaterce to miał prąd w namiocie, po 3 tygodniach wróciłam niewyspana i totalnie kawoszowa i tak zostało do dzisiaj, papierósków u mnie nigdy nie było na szczeście

 

-- 14 lis 2011, 21:33 --

 

wiola173,

Wiolus czytam nowe miejsce, nowa praca, to każdego przeraza chyba w kazdym badx razie mnie tez a tez w koncu cos musze ech, rozumiem,

34 jak mam czesto kiedys lekarka mi wpierał ,ze to niemozliwe iz e kłamie gorączka u mn ie rzadko za to jest kilka razy w życiu tylko goraczka a kazde pzieziębienie i osłabienie odrazu , zyje z tym od dzieciństwa, tez przeżyjesz

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego kawę inkę? Niema nic lepszego jak kawa naturalna. Jak wypijam rano pierwszy łyk i cieszę się jak dziecko tak mi poprawia nastrój. Nie powiem że zawsze tak było musiałem na to pracować ponad rok. Ale uwielbiam smak kawy o poranku, kiedyś był papierosek jeszcze lecz nie musze pisać dlaczego go teraz niema.

 

 

Kawe piję od zawsze...wypijam ok 6 kaw dziennie, jestem uzależniona...własnie pije wieczorną

Poranny łyk kawy na czczo...to super uczucie...

 

Inka dla dziecka :)

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również piłem po sześć i więcej kaw, lecz któregoś dnia po tej kawie to wszystko się zaczęło. Na początku łyk kawy był zbyt wiele lecz z czasem tej jednej porannej sobie nie odmawiam.

Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 36.3 może będę żyła :mrgreen:

To niedobrze.

Lepiej mieć podwyższoną niż obniżoną.

Jak się będzie dłuzej utrzymywała taka obnizona to idź do lekarza.

Chociaż...myślę, że masz powody Wiolu do tego, żeby organizm tak reagował na to, co ostatnio się u Ciebie działo.

Stress i Twoje obawy.

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, mnie od kawy przyjemne rzeczy się nie dzieją. Chyba że ktoś lubi ciśnienie w pęcherzu, ale ja znam większe przyjemności :D

 

-- 14 lis 2011, 22:42 --

 

petruszka30, ale wcześniej umyję Ci plecy :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, od wszytskich płynów zwiększa sie cisnienie w pęcherzu...a im płyn przyjemniejszy tym cisnienie rosnie szybciej ;) ale kawa odwadnia to prawda

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, ah te elektroniczne gadżety...ja mam taki wkladany w ucho...zalezy jak głęboko sie upchnie to rózna temp jest....jak nizsza tzn temperatura ucha a jak wyzsza to temperatura mózgu...ja mam zawsze zimne uszy...a w mózgu wrze ;)

moze wysunął ci sie spod pachy....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj dość ciężki dzień. Jakoś /??/ jednak minął...

Obserwuję u siebie bardzo pozytywny postęp, w radzeniu sobie z atakami. "Oswajam" je, udaje mi się przetrwać momenty najgorszego samopoczucia. Wniosek mam jeden, najważniejszy....działać, robić cokolwiek - czytać, gotować obiad, piec ciasto. Skupiać się na wykonywanej czynności. Wiem, że to żadne odkrycie, nic nowego, ale ja pracowałam nad tym prawie całe swoje życie!!!!

Zaczynam panować nad swoją psychiką, nad pośpiechem, przyśpieszeniem turbo :yeah: !!!!

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, ja juz wiem...to od tego spania z jezem...ponakłuwał cie i temperatura z ciebie ucieka.... :shock:

ale wymysliłam...jestem pod wrażeniem :mrgreen:

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×