Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo przyjemny dzień. Festyn rodzinny przy szkole specjalnej do której uczęszcza moja najmłodsza :D . Łza wzruszenia w oczach kiedy występowały dzieci z dużymi upośledzeniami, tyle w nich radości pomimo dużych ułomności. Ich życie jest ciężkie a jeszcze cięższe ich rodziców, którzy każdego dnia zmagają się z ich poważnymi chorobami i nie mają czasu na zastanawianie się nad głupotami i jęczenie nad sobą. Dziękuję Bogu, że moje dziecko ma tylko lekkie upośledzenie, jest fizycznie sprawne i radosne, potrafi pisać i czytać. Podziwiam ludzi, którzy pomimo tragedii jaka ich spotkała, strachu przed przyszłością swoich dzieci, które nigdy nie osiągną nawet tego co moje potrafią wykrzesać z siebie radość i doceniać każdy postęp swojego potomka. Może powinniście się czasami przejść do takiej szkoły, zobaczyć ogrom ludzkiego cierpienia i jak ci dzielni ludzie stawiają czoło przeciwnościom, popatrzyć na te dzieci z zespołem downa, inne otyłe, zniekształcone przez chorobę, na wózkach inwalidzkich i wtedy dopiero spojrzeć w lusterka, docenić to co Wam zostało dane i zapytać siebie czy rzeczywiście jest mi aż tak źle?. Bo wydaje mi się, ze czasami na tym forum tak się nakręcacie, że tracicie kontakt z rzeczywistością.

och życie czemu tak pędzisz?

nie dajesz sercu oddechu

czy kiedyś za tobą nadążę?

czy umrę nawet w pośpiechu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margolka, oj oj nie wywołuj w nas moralniaka

choć zgadzam się z Tobą... ja też podziwiam osoby niepełnosprawne i ich rodziny za pogodę i hart ducha...

 

wiola173, nie kracz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady_Beznadzieja, czasami trochę zatrzymania i zastanowienia nad tym co się pisze by się zdało ... nie mam zamiaru nikogo umoralniać, każdy ma własny rozum i sumienie

och życie czemu tak pędzisz?

nie dajesz sercu oddechu

czy kiedyś za tobą nadążę?

czy umrę nawet w pośpiechu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wróciłam od lekarza. czekają mnie kolejne wizyty u specjalistów - gastrologa, neurologa, lekarza chorób zakaźnych - wrócił temat boreliozy.

już jestem wymęczona tym bieganiem po lekarzach, ale najbardziej tym bólem. zwolnienie do końca tygodnia....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja u siebie podejrzewam neuralgię :?

Współczuję.. miałem cholerstwo.. nie dośc że ból nie do zniesienia, to jeszcze nie ma na niego proszka.. + u mnie mały bonus w postaci znacznego osłabienia czucia z jednej strony ciała..

 

Tak w ogóle strasznie mnie głowa dzisiaj boli.. od czasu do czasu tak lubi i właśnie dzisiaj wybrała sobie dzień na przypominanie o sobie..

Mój blog: Zaburzony.pl
Diagnoza: 6B41 (ICD11)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Mam pytanko, gdzie mogłabym was się coś spytać, tylko żeby np zniknęło to z forum. Można usuwać posty, bo chyba nie, albo na czacie, ktoś to rejestruje. Sorki że tak tajemniczo, ale mam pytanko, a wolałabym żeby to nie zostało już na amen na forum.

kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poranek straszny, teraz jeszcze gorzej. Totalna niechęć do wszystkiego

 

czuję się dokładnie tak samo :( dodałabym jeszcze, że wszystko mnie przerasta i wydaje mi się, że z niczym sobie nie poradzę

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro pierwszy termin zaliczenia a ja nic nie umiem...i nie zanosi się na to, żeby to się miało zmienić....trzeba będzie zdać za tydzień....ustnie.....buuuu

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja siedzę w pracy i powinienem zrobić dużo rzeczy a tak na prawdę to wszystko mnie rozprasza i przerasta. Moje możliwości na dzień dzisiejszy są na poziomie zerowym. Myśli kłębią się w głowie a do tego denerwują mnie ludzie, z którymi muszę pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×