Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

chojrakowa Ja ogólnie całkiem nieźle. Wprowadzam zdrowe nawyki do swojego życia i póki co całkiem dobrze mi idzie. Wczoraj nawet wybrałem się wieczorem pobiegać :) W ramach akcji prozdrowotnej planuję także katapultować się z forum :mrgreen:

Moim zdaniem to bardzo dobry moment, żebyś powróciła do psychoterapii.

Pierw taniec, następnie myśl. Taki jest naturalny porządek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrast, haha nieee, chodziło mi raczej o "dobry" ;)

 

B-2, rany, powodzenia w takim razie, trzymam kciuki. Znikać nie musisz zupełnie, wystarczy nie grzebać chyba co? Z resztą, to twój wybór, sam wiesz co dla Ciebie najlepsze.

 

A to jest jakiś na terapię moment zły, nieodpowiedni? Pewnie lepsze lub gorsze jedynie.

Chwilowo ogranicza mnie bardzo specyficzna relacja z dotychczasową terapeutką i totalny brak hajsu.

 

Ale chętnie porozmawiałabym z kimś, kto zechciałby mnie wysłuchać, bezsprzecznie.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa Im gorzej się czujesz, im większe rozterki wewnętrzne, tym większy masz kontakt ze swoimi emocjami i możesz więcej dzięki temu uzyskać lepszy wgląd w siebie. Idź raz na dwa tygodnie ..zawsze coś. Złym czasem będzie np. okres kiedy jest się spłyconym przez leki, nie odczuwa się mocno problemu ..wtedy zwyczajnie nie odczuwa się potrzeby zmian i motywacji.

 

Dokładnie. Znam siebie, dlatego definitywnie odetnę sobie możliwość zaglądania. Zresztą przeglądarka mi się ciągle buntuje ..chyba ma jakąś awersję do tego serwisu, a może chce mi coś przekazać? :D

Pierw taniec, następnie myśl. Taki jest naturalny porządek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie teraz jest okej, gorzej będzie wieczorem. Wczoraj było naprawdę kiepsko.

 

Naemo trzymaj się, dasz radę, dawaj znać co i jak.

Nawet nie wiesz jak mi to humor poprawiło :)

 

B-2 zmywam?

 

3 miesiące na setalofcie, NIC nie pomaga...

f60.3

bezlekowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naemo Wszyscy mamy "doły" kiedy napotykamy trudności. Tak wygląda realizacja planu zmiany osobowości każdego z nas ..przebudzasz się, działasz, czujesz opór, rezygnujesz, odpływasz, przebudzasz się, odpływasz, przebudzasz się, odpływasz. To naturalne. Z czasem okresy przebudzenia będą dłuższe, a spadki nastroju słabsze ..o ile będziesz praktykowała przebudzanie.

Pierw taniec, następnie myśl. Taki jest naturalny porządek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

..odnośnie sertaliny, to osobiście uważam ten lek za dobry dla osób stabilnych, którzy mają typową depresję endogenną ze stałym obniżeniem nastroju i brakiem napędu. U mnie, przy rozjebce emocjonalnej, ten lek się nie sprawdził. Po rozkręceniu, przez jakiś czas było w miarę, chodziłem w transie, trochę jak nakręcany robocik, a po ok 2 mies. rozregulował mnie psychicznie, czułem się spięty, wszystko wyprowadzało mnie z równowagi. Zjadłem w swoim życiu trochę tego gówna i gdybym miał ponownie podchodzić do ssri, sięgnąłbym po citalopram (cito.., nie esci..) Z ssr'ajów ten lek ma najbardziej zrównoważony profil działania ..nie zamula, nie speeduje nadmiernie, działa skutecznie na lęk i stabilizuje nastrój ..no i Trittico przy zaburzeniach snu ..a najlepiej samo Trittico jeśli się da + regularna pogawędka u terapeuty, żeby obgadać bieżące problemy i poukładać sobie w główce co nieco.

 

Ok. Palę gumy, bo nigdy się stąd nie wyrwę ..3majcie się! Powodzenia! :)

Pierw taniec, następnie myśl. Taki jest naturalny porządek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B-2, mądrze prawisz ;)

 

Mi zginął mój najdroższy kot, przez co nie poszłam na spacer (nie rozładowałam napięcia, nie spaliłam kalorii...) i zwyłam się tragicznie. Myślałam że wypuściłam go wychodząc rano do pracy. Godzina wyjęta z życiorysu, byłam u wszystkich sąsiadów zapytać czy go nie widzieli i już miałam szukać kolo bloku kiedy usłyszałam płacz zza pralki.

Nie wiem jak tam wlazł, ale jednak. Jestem zmęczona psychicznie. Wykończona. Piję piwo z K i nie mam noc do dodania, wszędzie cholerny chaos.

 

CHAOS

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr 31, a co to za różnica w sumie jak to napisane? K - Krzysiek.

No sprowadziłam go tu z wygody do literki, to znaczące?

 

Juz myślę o tym ile kalorii ma to co jedliśmy, piwo i jaka jestem przez to zalosna. Wdech.... Chryste dopomóż :roll:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też ciekawiła ta literka :D Właśnie takie drobnostki ciekawią...

 

Ja dzisiaj zjadłam milion jedzenia, właśnie jem żelki i od paru dni jem normalnie, ale w sumie to na razie nie czuję się z tym najgorzej, jutro się zważę to zobaczymy...

 

Pomagam mentalnie! <3

 

Jest wieczór a ja czuję się OKEJ! :great:

 

http://psychcentral.com/quizzes/borderline.htm --> wyszło mi 45 ;-; Później zrobiłam ponownie z większą ostrożnością dobierając odpowiedzi (bo tej pustki nie jest pewna) i wyszło 44, co jest ze mną nie tak ;-;

f60.3

bezlekowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naemo nie wkręcaj sobie tylko proszę! Umysł ma moc, wiesz sama.

 

Trzeba było pytać Robaczki ;)

 

Nie jest tak, jak było kiedyś miedzy nami. Zdecydowanie.

A ja czuję się gruba i wstrętna. Ciężka i łakoma. Głodna.

Qrwa znów rozważam topamax, chory umysł. A może w tym szaleństwie jest metoda?

 

No chaosu ciąg dalszy... :roll:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się średnio, na pewno jednak dużo lepiej niż wczoraj wieczorem. Bo był armagedon :roll:

Nie mogłam spać, znów. Czułam jakby miało mi łeb rozyebać od myślenia o bzdurach. Te noce mnie wykańczają. Przysypiam i budzę się co chwila zlana potem, nie wiem ile razy.

 

A u Cb?

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały dzień super.

 

Oczywiście wieczór zjebany tak, że płakać mi się chce.

Jestem w dupie.

Jutro zrobię wszystko, żeby do tego nie dopuścić. WSZYSTKO.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naemo, chyba zaginione w kąt

 

Jestem znerwicowana, rozczarowana i smutna. Mam wrażenie, że serce chce wydostać się z klatki piersiowej, wali okrutnie.

 

Wczoraj wieczorem sporo myślałam i wnioski do których doszłam nieco mnie przerażają. Potrzeba mi będzie dużo siły i odwagi, żeby zrealizować tą misję, ale nie mam wyboru. Bo zaczynam się kończyć.

 

Wdech.... Ogarniam się, biorę prysznic i zaczynam dzień. Dzień na odstresowanie, uspokojenie, ukochanie siebie.

 

A u Was Robaczki co? ;)

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś górki u Ciebie chojrakowa może? Trzymam kciuki, że przyjdą c:

 

Spałam dzisiaj jakieś 2 godziny, nie mogłam spać od 3 do 7. Prawdopodobnie przez to, że byliśmy na filmie "Sully" (polecam) i ja miałam wypadek na paralotni, więc trochę mną to wstrząsnęło... Po seansie całe ręce mi się trzęsły.

 

A waga pokazuje co innego, ale ja wiem, czuję, że przytyłam :/

 

Zaraz idę do psychiatry i stresuję się, że nie wszystko powiem, że coś dziwne leki mi da, bo raczej będę zmieniała, że nędzie mi kazała brać więcej trittico, a on bardzo źle na mnie działa. I że powie mi, że to jakieś herezje, że 3 miesiące na setalofcie i nie pomógł wgl :D

 

Ale nawet lubię swoją twarz ostatnimi dniami

f60.3

bezlekowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×