Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Nie mam dzieci (i nie chcę mieć), więc nie potrafię się do tego odnieść. Może faktycznie tęskni?

 

Właśnie problem w tym, że ja tak nie umiem. On co chwilę mi gadał, jak uwielbia spędzać ze mną czas i nie wiem, jak miałabym mu wytłumaczyć, że ja nie potrafię komunikować się z kimś każdego dnia po parę godzin, bo jest to dla mnie męczące. A że tęsknić nie umiem, to... chyba będzie jak zwykle #takbardzoborder

 

Hmm, nie chcę Cię gasić, ale 25 to żadna dawka, więc pewnie topiramat po prostu nie jest dla Ciebie. Albo placebo, albo po prostu pozbyłaś się działania leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dupie go mam, zacznę się martwić, jak będzie mi wypisywał, że tęskni (raz tak było, jak zniknęłam na pół godziny). Teraz z kolei napisał inny, któremu dałam kosza zimą, supcio, zapowiada się sezon ignorowania świata.

 

Po polsku mało znajdziesz, ja o topiramacie przeczytałam chyba wszystko, jak zaczynałam się nim leczyć :lol:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16415708 - 200 mg, po 8 tygodniach jakieś zmiany

http://annals-general-psychiatry.biomedcentral.com/articles/10.1186/1744-859X-4-5 - border 200 mg

https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT00463775 - 250 mg

Ogólnie rzecz biorąc, to jest cały czas raczej leczenie eksperymentalne, szczególnie w Polsce i szczególnie na BPD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie pustki w borderowym hasioku ze można się spokojnie spuszczać nad swoim żałosnym życiem pseudouczuciowym i modzi nawet się nie burzą.

Wrócił na kolanach bo jestem jego sensem życia, tfu. Nic to nie ułatwia, tak przynajmniej mogłabym się pokreślić z czystym sumieniem.

Padam na ryj i dostałam zapalenia pęcherza, czyli stresik zacny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

joha,

f73.jpeg

 

chojrakowa, to naprawdę może być chwilowe zawirowanie, nie warto wszystkiego przekreślać.

U mnie dobrze, typowy letni border się aktywował - wiele nowych ludzi w moim życiu, imprezy (byłam na jednej wyjątkowo świetnej!), poznaję pełno świetnej muzyki (z przyjemnością coś polecę :)).

O, to cudownie! Przez znanego lekarza czy ktoś Ci polecił?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Woooo, no dobra! Swoją drogą, industrial i ambient techno są ekstra, polecam szczególnie Abdullę Rashima i D.Å.R.F.D.H.S..

Memento Mori - Jag ... snäll (post-punk)

Mazzy Star - So Tonight That I Might See (dream pop/neo-psychedelia)

Stara Rzeka - Zamknęły się oczy ziemi (drone/psychedelic folk)

My Personal Murderer - Cauchemar (depressive rock/post-rock)

Lower Heaven - Ashes (shoegaze/neo-psychedelia)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od wczoraj mam jakiś gigantyczny kryzys. Ryczę jak bóbr, bo nie lubię być w związku.

Właściwie nigdy za nikim nie tęskniłam. Podczas seksu (takiego w związku, a nie jednorazówki) często płaczę, nigdy nie sprawiło mi to przyjemności. Nie cierpię być zmuszona spotykać się z kimś kilka/kilkanaście razy w miesiącu. Poznawanie znajomych i rodziny tej drugiej osoby to dla mnie jakaś masakra.

Jestem zmęczona pytaniami, dlaczego z nikim nie jestem. Doprowadza mnie do szału to, że nikt nie wierzy w to, że naprawdę mogę chcieć być sama.

Chyba jestem aromantyczna.

 

(chyba od dwóch lat tyle nie płakałam, niech mnie ktoś przytuli)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luźna uwaga. Dziewczyna, która nie chce być w związku, płacze podczas seksu a i tak ma trochę okazji żeby w jakimś związku być, i z drugiej strony ludzie, którzy nigdy nie byli ale bardzo chcą. Życie jest niesprawiedliwe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, <3

joha, to tylko dlatego, że nie gram fair. Dla mnie związki to nie jest coś ważnego, manipuluję ludźmi, by sprawdzić własną wartość - ot, gra strategiczna, nic więcej. Zadaję sobie pytanie, czy jestem wystarczająco interesująca, by poderwać daną osobę i sprawdzam się, nie ma w tym krzty emocji. Osoby, którym zależy na związkach, zachowują się w przeciwny sposób i odpychają innych brakiem pewności siebie oraz doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pneum przeczytałam kilka Twoich postów i widzę sporo podobieństw. Też mnie męczy temat związków :/

 

Czy są w ogóle jakieś waszym zdaniem leki skuteczne dla bordera? Chodzi mi zwłaszcza o coś, co doda energii i motywacji ale jednocześnie zniknie drażliwość i agresja. Wiem, brzmi jak oczekiwanie na cud :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy są w ogóle jakieś waszym zdaniem leki skuteczne dla bordera? Chodzi mi zwłaszcza o coś, co doda energii i motywacji ale jednocześnie zniknie drażliwość i agresja. Wiem, brzmi jak oczekiwanie na cud :bezradny:

Powinniście spotykać się z przegrywami. Zarazilibyśmy was niemożnością zawierania związków i wchodzenia w relacje, więc problem huśtawek emocjonalnych z tym związany zniknąłby raz na zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

manipuluję ludźmi, by sprawdzić własną wartość - ot, gra strategiczna, nic więcej. Zadaję sobie pytanie, czy jestem wystarczająco interesująca, by poderwać daną osobę i sprawdzam się, nie ma w tym krzty emocji.

Brzmi to tak jakby dla Ciebie ludzie byli tylko mięsem :(

Czy są w ogóle jakieś waszym zdaniem leki skuteczne dla bordera? Chodzi mi zwłaszcza o coś, co doda energii i motywacji ale jednocześnie zniknie drażliwość i agresja. Wiem, brzmi jak oczekiwanie na cud :bezradny:

Powinniście spotykać się z przegrywami.

Nice try.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×